onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 

Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) wrócił do prestiżowego rankingu magazynu "The Ring" po sobotnim zwycięstwie z Noelem Gevorem. "Diablo" klasyfikowany jest na dziesiątym miejscu zestawienia pisma nazywanego "Biblią Boksu".

Włodarczyk wcześniej klasyfikowany był w rankingach "The Ring" przez ponad 350 tygodni, jednak po porażce z Grigorijem Drozdem i dłuższej przerwie od boksu, Polak zniknął z tego zestawienia. W czołowej dziesiątce rankingu jest także Krzysztof Głowacki.

Najlepsi pięściarze świata wagi junior ciężkiej według "The Ring": 1. Oleksandr Usyk, 2. Murat Gasijew, 3. Tony Bellew, 4. Mairis Briedis, 5. Denis Lebiediew, 6. Krzysztof Głowacki, 7. Marco Huck, 8. Firat Arslan, 9. Ilunga Makabu, 10. Krzysztof Włodarczyk.

Andrzej Wasilewski nie wróży powodzenia ekipie Noela Gevora (22-1, 10 KO), która według dziennika "Bild" zamierza oprotestować wynik sobotniej walki swojego zawodnika z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO). Pojedynek, który był finałowym eliminatorem do pasa IBF wagi junior ciężkiej a jednocześnie przepustką do prestiżowego turnieju World Boxing Super Series, zakończył się punktowym zwycięstwem Polaka. Promująca Gevora grupa Sauerland Event chce podobno złożyć zażalenie na werdykt, twierdząc, że jeden z sędziów omyłkowo wpisał na kartę punktową ostatniej rundy błędny wynik.

- Z punktu widzenia formalnego nie ma tu się właściwie do czego przyczepić i protest wydaje się być bezzasadny, ale ciężko mi powiedzieć coś więcej, bo ja tego protestu nie widziałem na oczy i nie wiem, czy w ogóle został złożony - komentuje sprawę promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski, dodając: - Kto wie, może dojdzie do walki rewanżowej Krzyśka z Gevorem w World Boxing Super Series?

- Z informacji, które mam, udział Krzyśka w turnieju jest bardzo wysoce prawdopodobny, niemalże pewny, a protest Niemców może spowodować, że Gevor tez się w turnieju znajdzie. W takiej sytuacji można by zrobić rewanż jako pierwszą walkę w turnieju, by ostatecznie rozstrzygnąć, kto był lepszy. Naszym zdaniem lepszy był Włodarczyk, ale walka byłą rzeczywiście ciasna i rewanż w pierwszej turze turnieju miałby sens - uważa współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions.

- Ja oficjalnie o żadnym proteście strony niemieckiej nie wiem, cała moja wiedza na ten temat pochodzi z mediów - komentuje Andrzej Wasilewskiej doniesienia "Bilda" o tym, że promotorzy Noela Gevora (22-1, 10 KO) zamierzają oprotestować werdykt sobotniego eliminatora IBF wagi junior ciężkiej z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO).

Walkę wieczoru gali w Poznaniu niejednogłośnie na punkty wygrał Polak, jednak obóz niemiecki twierdzi podobno, że jeden z sędziów omyłkowo uznał ostatnią rundę za remisową, przez co Gevor doznał pierwszej w karierze porażki. 

- Z kart punktowych nie wynika, aby którykolwiek z sędziów się pomylił, one nie pozostawiają wątpliwości, jak ostatnią rundę i całą walkę punktował sędzia Elghazaoui. Po gali nikt nie składał żadnych protestów, wprost przeciwnie, atmosfera między naszym obozem a ekipą niemiecką była miła - mówi promujący Włodarczyka Wasilewski i dodaje: - Moim zdaniem to jest zagranie mające wzbudzić jakieś kontrowersje wokół sobotniej walki, co pozwoliłoby Noelowi Gevorowi na dostanie się mimo porażki z "Diablo" do turnieju World Boxing Super Series.

Niemiecki dziennik "Bild" poinformował, że grupa Sauerland złożyła protest w sprawie werdyktu sobotniej walki Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO) z Noelem Gevorem (22-1, 10 KO).

Pojedynek zakończył się niejednogłośną wygraną "Diablo", jednak Niemcy twierdzą, że karta punktowa holenderskiego sędziego Mufadel Elghazaoui mogła zawierać jedną pomyłkę. Grupa Sauerlanda twierdzi, że dwunasta runda została przez niego omyłkowo wypunktowana 10:10.

Ostatecznie Elghazaoui wypunktował całą walkę 115:114 dla Polaka. Na wygraną Włodarczyka wskazał także polski sędzia Mirosław Brózio, który wypunktował pojedynek 116:112. Zwycięstwo Niemca widział jedynie jego rodak Holger Wiemann, punktując 115:113.

Szanse na powodzenie tego protestu wydają się niewielkie, jednak stawka jest duża. Zwycięzca walki Włodarczyk - Gevor został oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej oraz ma zaboksować w turnieju World Boxing Super Series, gdzie do zarobienia jest ponad 10 milionów dolarów.

Krzysztof Włodarczyk wygrał w Poznaniu z Noelem Gevorem i znów jest w grze o wielkie cele i mistrzowskie pasy. Walka w Poznaniu była oficjalnym eliminatorem IBF, więc w kolejnym pojedynku "Diablo" powinien walczyć o ten pas z Rosjaninem Muratem Gassijewem. A jeśli do skutku dojdzie lukratywny turniej World Boxing Super Series w tej kategorii, z pulą nagród 23,5 mln dolarów i dziesięcioma milionami dla zwycięzcy, to Włodarczyk prawdopodobnie się w nim znajdzie. Musimy jednak trochę poczekać na oficjalne ogłoszenie turniejowej ósemki.

Niewątpliwie kluczem do sejfu z dolarami była wygrana w poznańskiej Arenie. Młodszy o dziewięć lat Noel Gevor, Ormianin z niemieckim paszportem nie był łatwym rywalem, choć daleko mu do mistrzowskiej klasy. Był jednak od Polaka szybszy, lepiej się poruszał i zadawał więcej ciosów, choć tylko nieliczne z nich dochodziły celu.

Włodarczyk ( 53-3-1, 37 KO) zaczął ambitnie i pierwsze starcie wygrał, ale w swoim stylu zbyt długo czekał z wyprowadzaniem uderzeń. Ten pojedynek nie porywał, nie dostarczył wielkich emocji, ale tego się można było spodziewać, pamiętając ostatnie walki „Diablo”. Tradycyjnie znów nie był sobą, ale może najwyższy czas zrozumieć, że lepszy już nie będzie.

To z pewnością nie była dla niego łatwa walka, wiedział jaka wysoka jest stawka, musiał mieć przecież świadomość, że promotor Gevora (22-1, 10 KO), Sauerland Event jest jednym z udziałowców firmy Cosma AG, która organizuje turniej WBSS. Najlepiej gdyby wygrał przed czasem i uciął wszelkie spekulacje, ale w tej walce nokaut nawet przez chwilę nie wisiał nad ringiem.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Mickey Vann, jeden z najbardziej znanych i doświadczonych arbitrów ringowych zakończył swoją sędziowską karierę, prowadząc wczoraj w Poznaniu eliminator IBF wagi junior ciężkiej z udziałem Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO) i Noela Gevora (22-1, 10 KO).

74-letni Brytyjczyk po raz pierwszy był trzecim między linami w 1976 roku i przez 41 lat pracował na swoją markę, sędziując wiele walk o stawkę na całym świecie. 

Sobotni pojedynek Włodarczyka z Gevorem zakończył się punktowym zwycięstwem Polaka, który tym samym został oficjalnym challengerem International Boxing Federation.

Krzysztof Włodarczyk wygrał z Neolem Gevorem niejednogłośną decyzją sędziów. Został oficjalnym pretendentem do pasa IBF i pewnie jesienią spotka się z Muratem Gasijewem. Jeśli jednak Diablo naprawdę chce po raz trzeci zostać mistrzem świata musi walczyć dużo lepiej.

W Poznaniu Polak i Niemiec z Armenii byli dość przeciętni. Diablo próbował wywierać presję, Gevor trzymać dystans, a zestawienie takich sposobów walki sprawiło, że wiele rund trudno było punktować, a w ringu niewiele się działo. - Na co czekałem? Dobre pytanie. Jak znajdę odpowiedź, to wam powiem - powiedział po zejściu z ringu Włodarczyk.

- Było przeciętnie, tak sobie... Krzysiek chciał wygrać minimalnym nakładem sił - powiedział zaraz po walce trener Fiodor Łapin.

- Nie chcę na gorąco oceniać, ale spodziewałem się lepszego boksu. Treningi i sparingi pokazywały, że powinno być inaczej. Gevor niczym nas nie zaskoczył, chciał nawiązać walkę intensywnością, a Krzyśkowi brakowało agresji. Wkradł się minimalizm, a nie tędy droga - mówił surowo szkoleniowiec Polaka i trudno się z nim nie zgodzić.

Pytanie tylko, czy Włodarczyk może być jeszcze lepszy? Diablo ma prawie 36 lat, więc nie zostało mu wiele czasu. Gdyby przegrał pewnie jesienią walczyłby w Polscy w starciu z jednym z rodaków, ale teraz stanie przed inną szansą. Najprawdopodobniej będzie jednym z ośmiu uczestników turnieju w wadze junior ciężkiej, którego stawką będzie kilka milionów euro.

Pełna treść artykułu na Eurosport.onet.pl >> 

 

Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) awansował na trzynaste miejsce w światowym rankingu wagi junior ciężkiej portalu statystycznego Boxrec.com po wczorajszej wygranej z Noelem Gevorem. "Diablo" jest drugim najwyżej klasyfikowanym pięściarzem w tym rankingu. Czwarte miejsce zajmuje w nim Krzysztof Głowacki.

Na 36. miejsce w globalnym rankingu wagi super półśredniej awansował z kolei Patryk Szymański (18-0, 9 KO). 23-letni pięściarz z Konina wygrał na punkty na gali w Poznaniu z Rafałem Jackiewiczem.

Coraz wyżej w zestawieniu najlepszych zawodników kategorii półśredniej znajduje się także Przemysław Runowski (15-0, 3 KO). "Kosiarz" po wczorajszym efektownym zwycięstwie nad niepokonanym Alainem Chervetem awansował na 68. miejsce w rankingu Boxrec.com.

Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Noela Gevora (22-1, 10 KO) na gali w Poznaniu. "Diablo" tym samym zapewnił sobie kolejną walkę o mistrzostwo świata i będzie wkrótce boksował o tytuł mistrzowski federacji IBF.

 


Najnowsze komentarze