onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 





Mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Murat Gasijew (24-0, 17 KO) trenuje w kalifornijskim Big Bear do walki z Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO). Pięściarze zmierzą się w ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series. Pojedynek odbędzie się prawdopodobnie na przełomie września i października w Stanach Zjednoczonych.

 

Nazwiska sześciu Polaków znalazły się w najnowszym rankingu bokserskiej federacji WBO. Najwyżej stoją akcje Krzysztofa Włodarczyka, który lideruje zestawieniu pretendentów do mistrzowskiego tytułu wagi junior ciężkiej. 

W tej samej kategorii co "Diablo" w czołowej 15-tce sklasyfikowano jeszcze trzech polskich pięściarzy - siódmy jest Mateusz Masternak, ósmy Krzysztof Głowacki, a dwunasty Michał Cieślak. Ponadto w dywizji półciężkiej trzynasta lokata należy do Roberta Parzęczewskiego, a w średniej dziesiąta do Macieja Sulęckiego.

Polacy w rankingu WBO: waga junior ciężka - 1. Krzysztof Włodarczyk, 7. Mateusz Masternak, 8. Krzysztof Głowacki, 12. Michał Cieślak; waga półciężka - 13. Robert Parzęczewski; waga średnia - 10. Maciej Sulęcki.

Marek Matyja (13-1, 4 KO) i Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) są w bardzo dobrej formie fizycznej przed nadchodzącymi walkami. Matyja 19 sierpnia w Międzyzdrojach skrzyżuje rękawice z Dariuszem Sękiem (26-3-2, 8 KO) w boju o tytuł mistrza Polski wagi półciężkiej, zaś "Diablo" na przełomie września i października zaboksuje o pas IBF kategorii junior ciężkiej.

Kup bilety na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach >>

- Myślę, że jeśli się dobrze przygotuję, to po raz trzeci zostanę mistrzem świata - mówi Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO), który przygotowuje się do walki z mistrzem świata IBF wagi junior ciężkiej Muratem Gasijewem (24-0, 17 KO). Pojedynek będzie ćwierćfinałem turnieju World Boxing Super Series, który rozpocznie się we wrześniu.

 

Mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Murat Gasijew (24-0, 17 KO) z respektem wypowiada się o swoim najbliższym rywalu Krzysztofie Włodarczyku (53-3-1, 37 KO). Pięściarze skrzyżują rękawice w ćwierćfinale prestiżowego turnieju World Boxing Super Series.

- Włodarczyk jest bardzo silny, bardzo twardy, ale to też miły facet, mam dla niego szacunek. Wiem, że to będzie duży sprawdzian w mojej zawodowej karierze, ale jestem gotów - mówi rosyjski czempion. 

Pytany o to, z kim chciałby się spotkać w pierwszej walce w WBSS, gdyby mógł wybrać kogoś poza "Diablo", Gasijew odpowiada: - To nieważne, jestem gotów na każdego. Ale w tej chwili nie myślę o innych, skupiam się tylko na najbliższej walce, na Krzysztofie, Jeśli wygram, zobaczymy, co będzie dalej. 

Do starcia Krzysztofa Włodarczyka z Muratem Gasijewem dojdzie najprawdopodobniej pod koniec września w Nowym Jorku lub okolicach. Zwycięzca pojedynku w półfinale World Boxing Super Series trafi na lepszego w boju o pas WBA pomiędzy Yunierem Dorticosem (21-0, 20 KO) i Dimitrim Kudriaszowem (21-1, 21 KO).

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z trenerem Fiodorem Łapinem, w której poruszonych zostało kilka ciekawych tematów, w tym między innymi zbliżającej się walki o mistrzostwo Polski wagi półciężkiej pomiędzy Markiem Matyją (13-1, 5 KO) i Dariuszem Sękiem (26-3-2, 8 KO) oraz turnieju WBSS, w którym na pewno wystartuje Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO), a szansę na występ w nim ma Krzysztof Głowacki (27-1, 17 KO). Czy szkoleniowiec "Diablo" i "Główki" bierze pod uwagę pojedynek swoich pięściarzy? Odpowiedź w poniższym wywiadzie. 

Póki co nie ma na ten temat jeszcze żadnych oficjalnych informacji, ale całkiem prawdopodobne wydaje się być, że do walki Krzysztofa Włodarczyka (53-3-1, 37 KO) z Muratem Gasijewem (24-0, 17 KO) dojdzie 23 lu 30 września w Nowym Jorku lub okolicach. 

- Myślę, że jeśli taki będzie plan, to udamy się do Stanów Zjednoczonych sporo wcześniej, żeby ostro trenować i przygotować wysoką formę. Cieszę się, że tym razem na tyle przed walką jestem w dobrej dyspozycji, mam dobrą wagę, to powinny być zupełnie inne przygotowania niż do mojego ostatniego występu - zapowiada "Diablo".

Pojedynek Włodarczyka z rosyjskim mistrzem federacji IBF ma być drugą ćwierćfinałową potyczką w ramach prestiżowego turnieju World Boxing Super Series rozgrywanego w kategorii junior ciężkiej. Dwa tygodnie wcześniej w pierwszym ćwierćfinale spotkać się mają Oleksandr Usyk (12-0, 10 KO) i Marco Huck (40-4-1, 27 KO). 

Mistrz świata IBF wagi junior ciężkiej Murat Gasijew jest ogromnym faworytem bukmacherów w walce z byłym dwukrotnym czempionem tej samej kategorii wagowej Krzysztofem Włodarczykiem (53-3-1, 37 KO).

Pięściarze zmierzą się w ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series. Dokładny termin walki oraz jej lokalizacja nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Kurs na wygraną Rosjanina został ustalony na poziomie 1,10 (dziesięć groszy zysku za każdą postawioną złotówkę). Zwycięstwo Polaka wyceniono na kurs 8,00. Najwięcej można wygrać, typując prawidłowo remis - kurs 25,00.

Gasijew pas International Boxing Federation posiada od grudnia ubiegłego roku. "Diablo" do tego pojedynku przystąpi z pozycji oficjalnego pretendenta do tytułu IBF.

W sobotę na gali w Monaco poznaliśmy ćwierćfinałowe pary World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej. Jedyny Polak, który wystartuje w prestiżowym turnieju Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO), w pierwszej rundzie zawodów trafi na czempiona federacji IBF Murata Gasijewa (24-0, 17 KO). - Taki generalnie był nasz cel od jakiegoś czasu i na walkę z nim Krzysztof był już nastawiony - mówi promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski.

Za nami gala draftu WBSS, jak wrażenia po imprezie?
Andrzej Wasilewski: Przede wszystkim jesteśmy zadowoleni, że rywalem Krzysztofa Włodarczyka będzie Murat Gasijew. Co do samej imprezy - była wspaniała, czuć było atmosferę wielkiego sportu, klasy i wzajemnej uprzejmości. Nawet spotkanie z Marco Huckiem, z którym do tej pory nie darzyliśmy się specjalną sympatią, wypadło miło.

Gasijew to rywal, którego chciał "Diablo"?
Taki generalnie był nasz cel od jakiegoś czasu i na walkę z nim Krzysztof był już nastawiony. Żeby zostać obowiązkowy pretendentem IBF stoczył przecież trzy walki, w tym eliminator. Podjęliśmy zatem decyzję, że będziemy zabiegać o taki pojedynek.

Jest szansa na to, że walka Włodarczyka z Gasijewem odbędzie się w Polsce?
Takie gale to oczywiście wielkie imprezy i duże koszty. Będziemy na ten temat rozmawiać z naszym telewizyjnym partnerem Polsatem, jednak pojedynki planowane są na przełom września i października, a z tego co mi wiadomo, na ten termin jest już przewidziana w Polsce jedna impreza PPV.

Rezerwowym w WBSS jest Krzysztof Głowacki, który wejdzie do turnieju, jeśli któryś z pięściarzy dozna kontuzji. Co jeśli kontuzjowany będzie Gasijew i pojawi się perspektywa walki Włodarczyk - Głowacki?
Szczerze powiedziawszy, to nie zakładamy takiego rozwoju wypadków. Będziemy się tym martwić, jeśli faktycznie będzie taka potrzeba.

Najlepsi z najlepszych, olbrzymie pieniądze do wygrania oraz pamiątkowe trofeum im. Muhammada Alego. Turniej World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej zapowiada się pasjonująco, a jednym z tych, który powalczy o końcowe zwycięstwo, będzie Krzysztof "Diablo" Włodarczyk. - Zasłużyłem, żeby znaleźć się w tym gronie - zaznaczył Polak w rozmowie ze Sport.tvp.pl.

Na taki turniej czekali kibice boksu na całym świecie.
Krzysztof Włodarczyk: Dokładnie. Wreszcie coś się ruszyło w naszej kategorii. Ośmiu prawdziwych kozaków, żadnego przypadkowego nazwiska, każda walka będzie ekscytująca. Jestem dumny, że znalazłem się w tym gronie, ale nie dostałem tego biletu za darmo. Jestem przecież numerem jeden wśród pretendentów federacji IBF, ciężko pracowałem przez lata, byłem dwa razy mistrzem świata. Szkoda, że niektórzy o tym zapominają.

W ćwierćfinale zmierzy się pan z mistrzem świata federacji IBF, Muratem Gassijewem. Za samo wyjście do ringu zarobi pan 400 tysięcy dolarów, czyli blisko półtora miliona złotych. Dużo.
Dużo, ale mnie nie interesuje kasa tylko za jedną walkę. Oczywiście celem jest odzyskanie pasa mistrza IBF, jednak chcę wygrać cały turniej, inaczej by mnie nie było w tej ósemce. Nie będę ściemniać, że pieniądze, zwłaszcza takie jakie są do zgarnięcia w tym przedsięwzięciu, mobilizują do wylewania litrów potu na treningach, ale mnie bardziej kręci możliwość zostania najlepszym z najlepszych w wadze junior ciężkiej. Wtedy zamknąłbym usta wszystkim niedowiarkom.

Bukmacherzy nie dają panu jednak większych szans, słabsze notowania ma u nich tylko Marco Huck, który w ćwierćfinale zmierzy się z Ołeksandrem Usykiem.
Nie muszę nikomu nic udowadniać. Gassijew to twardziel, który bardzo mocno bije, ale to tylko człowiek. Trudno mi wskazać faworyta, na pewno bardzo niewygodny do boksowania jest Usyk, jednak każdy ma szanse na zwycięstwo. Decydować będzie psychika, fakt, czy okres przygotowawczy przebiegał bez zakłóceń, itd. Taki Huck, na którego wszyscy chcieli trafić, też przecież potrafi jednym ciosem wywrócić walkę do góry nogami. Do pierwszego trafienia, a potem niech się dzieje wola Boga. Jestem dziwnie spokojny, że w półfinale nie zameldują się sami aktualni mistrzowie świata.

Pełna treść artykułu na Sport.tvp.pl >>


Najnowsze komentarze