Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 10196 gości oraz 98 użytkowników.

- Wy, Polacy, jesteście dobrą bokserską nacją - mówi w magazynie Tempo "Przeglądu Sportowego" raper 50 Cent, który próbował przez pewien czas swoich sił w bokserskim biznesie, jednak ostatecznie ogłosił upadłość.

Michał Pol: Od pańskiej ostatniej wizyty w moim kraju, w Warszawie, minął już ponad rok...
50 Cent: O, jesteś z Polski?! A kojarzysz, co tam u „Diablo” Włodarczyka? Gotowy już do odzyskania mistrzostwa świata?

Miał małą przerwę w karierze. Nie doszło do rewanżu z Grigorijem Drozdem, z którym stracił pas, bo „Diablo” dopadł wirus. W sparingach nie miał siły zadać ciosu. Przyplątały się do tego problemy rodzinne...
Pokaż mi boksera, który ich nie ma! Znam te historie na pamięć. To tylko w filmie małżeństwo pięściarza wygląda tak słodko, jak w „Do utraty sił”, zresztą i tam sielanka ma swój koniec. Wierzę, że „Diablo” wygrzebie się z kłopotów i wróci na ring. To prawdziwy wojownik, taki, jakich lubię. Twardy sukinsyn, jeszcze sobie odbije wszystkie niepowodzenia i potknięcia. W ogóle wy, Polacy, jesteście dobrą, bokserską nacją. Rogatą. Wydaliście wielu porządnych fajterów i pewnie jeszcze niejednego wydacie.

Zna pan doskonale świat boksu i muzyki. Czy istnieją jakieś podobieństwa pomiędzy tym sportem i rapem?
I tu, i tu obowiązuje ta sama zasada – jesteś tak dobry, jak twoja ostatnia walka albo twoja ostatnia płyta. Jeśli dasz ciała, na jakiś czas twoje akcje spadają, a ty wypadasz z obiegu. Tracisz kasę, przyjaciół, przywileje.

Pełny zapis rozmowy w "Przeglądzie Sportowym" >>

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) chce walki z Marco Huckiem (38-3-1, 26 KO). Były mistrz świata WBC i IBF wagi junior ciężkiej chciałby się sprawdzić z ex-czempionem WBO w pojedynku w Stanach Zjednoczonych.

- Marco, stań ze mną do walki! - mówi "Diablo". - Tyle lat dzierżyłeś swój pas, walcząc na galach ARD w Niemczech, ale 14 sierpnia, gdy zmierzyłeś się z Krzysztofem Głowackim w Ameryce, twoja legenda super-mistrza nagle umarła. Gdy okazało się, że nie masz za sobą sędziego albo arbitrów punktowych, zostałeś znokautowany.

- Chcesz pokazać, że potrafisz wygrywać nie tylko u siebie, zapraszam do ringu! Tylko ty i ja! Nie będziemy boksować o żaden pas, bo ja swój też niedawno straciłem, ale o honor, przekonajmy się, który z nas jest lepszy! - prowokuje Włodarczyk. - Opowiadałeś bzdury o naszych sparingach, ja wielokrotnie chciałem się z tobą zmierzyć, ale unikałeś wyzwania. Potrafisz wygrywać gdzieś indziej niż tylko w Niemczech? Pokaż, ile naprawdę jesteś wart!

Pomysł walki Włodarczyk - Huck bardzo podoba się także promotorom Polaka Andrzejowi Wasilewskiemu i Tomaszowi Babilońskiemu. - Myślę że to byłoby wspaniałe widowisko - ocenia Wasilewski.

- Już wcześniej chcieliśmy, by doszło do tego pojedyku, ale Marco był chroniony przez swoich poprzednich promotorów. Teraz gdy postanowił boksować na swoje konto, nie powinno być problemów z zakontraktowaniem tej walki, oczywiście o ile Huckowi starczy odwagi po tym, co go spotkało w walce z Krzyśkiem Głowackim. Zróbmy tę walkę na neutralnym terenie, w USA i sprawdźmy kto bije mocniej! - mówi współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions: - W przeciągu kilkudziesięciu godzin prześlemy do Hucka bardzo ciekawą propozycję pojedynku, jeszcze w tym roku. Mam nadzieję, że Huck się nie wystraszy Diablo.

- Szczerze to trochę wątpię, że Huck podejmie rękawice. Moim zdaniem jest załamany po przegranej z "Główką" i teraz będzie szukał łatwych walk, tylko kto to obejrzy w Niemczech? Za takie pojedynki nie zapłaci żadna niemiecka telewizja - dodaje Babiloński.

Najprawdopodobniej 12 września na gali Premier Boxing Champions w Chicago kolejną walkę stoczy dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO). Dla "Diablo" byłby to pierwszy występ od czasu ubiegłorocznej porażki z Grigorijem Drozdem.

Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka o czempionat IBF wagi super półśredniej pomiędzy Corneliusem Bundragem i Jermallem Charlo. Włodarczyk aktualnie szlifuje formę w Warszawie, gdzie m.in. pomaga w sparingach przygotowującemu się do swojej pierwszej mistrzowskiej potyczki Krzysztofowi Głowackiemu.

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) ze względu na infekcję dróg oddechowych musiał zrezygnować z majowego rewanżu o pas WBC wagi junior ciężkiej z Grigorijem Drozdem. "Diablo" wrócił już jednak do zdrowia i szykuje się do kolejnych wyzwań. Niedawno pojawiła się szansa, że Włodarczyk zaboksuje 14 sierpnia na "polskiej" gali w Newark, jednak ostatecznie dwukrotny mistrz świata na ring powróci nieco później.

- Nie udało nam się z 14 sierpnia, ale aktualnie pracujemy nad walką dla Krzyśka na początku września. Pojedynek miałby odbyć się w Stanach Zjednoczonych - zdradził w rozmowie z ringpolska.pl promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski.

Krzysztof Włodarczyk po raz ostatni boksował we wrześniu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z Grigorijem Drozdem. Polak stracił w tym pojedynku pas World Boxing Council, którego posiadaczem był od 2010 roku.

Nie dojdzie ostatecznie do skutku walka Krzysztofa Włodarczyka (49-3-1, 35 KO) podczas planowanej na 14 sierpnia gali w Newark. Kilkanaście dni temu pojawił się pomysł, aby dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej wrócił na ring za miesiąc w hali Prudential Center, ale "Diablo" będzie musiał poczekać na kolejny pojedynek trochę dłużej.

Włodarczyk ostatni raz boksował blisko rok temu, chociaż w maju miał przystąpić do rewanżowego starcia z czempionem organizacji WBC wagi cruiser Grigorijem Drozdem,. Z drugiej walki z Rosjaninem wyeliminowała go jednak infekcja bakteryjna.

"Diablo" jest także wymieniany jako potencjalny uczestnik wrześniowej gali Polsat Boxing Night, gdzie mógłby się zmierzyć z Mateuszem Masternakiem. Konkretne rozmowy w sprawie tego pojedynku jeszcze się nie rozpoczęły.

Wiele wskazuje na to, że Krzysztof Włodarczyk wróci na ring już w sierpniu. Powstał pomysł, aby były mistrz świata federacji WBC w kategorii junior ciężkiej wystąpił 14 sierpnia w Newark, na tej samej gali, podczas której o pas WBO Krzysztof Głowacki będzie walczył z Marco Huckiem. - Szykuję się, ale jeszcze nic nie wiem, nie znam żadnych szczegółów. Chciałbym jednak wejść do ringu i pokazać fajny boks - przekonuje Włodarczyk. - Ciągle jestem w trakcie treningu i ostro zasuwam - zapewnia.

Diablo po raz ostatni walczył we wrześniu ubiegłego roku. Wtedy w Moskwie stracił pas mistrza świata po porażce z Grigorijem Drozdem. Do rewanżu miało dojść w maju, ale Polak się rozchorował i ostatecznie zastąpił go Łukasz Janik (przegrał z Rosjaninem w 9. rundzie). Włodarczyk liczył, że gospodarze walki zaproponują inny termin, ale to na razie nie wchodzi w grę. - Może na początku roku zaproszę Krzyśka do walki o jeden z pasów, który będzie w ich posiadaniu – mówi Piotr Werner, jeden z promotorów Diablo i współwłaścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions.

Stąd pomysł, aby Włodarczyk wystąpił wcześniej. Problem jest jeden - plan walk gali w Newark jest już dopięty. Werner leci jednak do USA i wkrótce wszystko powinno się wyjaśnić. Jeśli Diablo wejdzie do ringu, stoczy najpewniej 8-rundowy pojedynek, więc rywalem nie będzie nikt z czołówki wagi cruiser.

O boksie przeczytasz także w "Przeglądzie Sportowym" >>

Niewykluczone, że 14 sierpnia na gali Premier Boxing Champions w Newark na ring wróci dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO), który ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku. O możliwości sierpniowego pojedynku "Diablo" w USA poinformował na Twitterze Andrzej Kostyra, szef działu sportowego "Super Expressu".

- Nie jest prawdą, że Włodarczyk na pewno zaboksuje na tej gali, ale prowadzimy w tej sprawie rozmowy. Co prawda karta walk jest już pełna, ale zgłosiliśmy taki pomysł i staramy się doprowadzić do jego realizacji - zdradził Andrzej Wasilewski z promującej "Diablo" grupy Sferis KnockOut Promotions.

Dla Włodarczyka byłby to pierwszy ringowy występ od czasu przegranej z Grigorijem Drozdem. Pojedynek z udziałem "Diablo" miałby zostać zakontraktowany na osiem rund. 

Na gali w Newark dojdzie do walki o mistrzostwo świata WBO wagi cruiser pomiędzy Marco Huckiem i Krzysztofem Głowackim. Podczas tej samej imprezy wystąpią również Artur Szpilka, Maciej Sulęcki i Kamil Łaszczyk.

26 września w Łodzi może dojść do walki byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej Krzysztofa Włodarczyka (49-3, 35 KO) z Mateuszem Masternakiem (35-3, 25 KO). Zdaniem wielu kibiców, ten pojedynek mógłby przyćmić główną atrakcję kolejnej gali "Polsat Boxing Night", czyli starcie Tomasza Adamka z Przemysławem Saletą.

- Sami wpadliśmy na pomysł, aby wzmocnić galę. Na szczegóły trzeba jednak poczekać kilka dni - mówi tajemniczo jeden z szefów grupy Sferis KnockOut Promotions promującej Diablo, Andrzej Wasilewski. Rozmowy na temat walki Włodarczyk - Masternak ostro jednak ruszyły. - Do tego pojedynku powinno dojść. Krzysiek nie ma tytułu, a potrzebuje wyzwań - mówi Wasilewski. Jego pięściarz stracił tytuł czempiona wagi junior ciężkiej WBC w walce z Grigorijem Drozdem. Do rewanżu miało dojść w maju w Moskwie, ale Diablo się rozchorował i musiał zrezygnować. Rosjanie nie chcą dać mu kolejnej szansy. Walka z Masternakiem pozwoliłaby mu wrócić do aktywności. Poza tym, panowie od dawna się nie lubią i wiele razy wymieniali "uprzejmości" w mediach.

- Możemy się bić. Kiedyś było między nami sporo złej energii, ale teraz podchodzę do tego jak do wyzwania sportowego. Chcę tylko zapisu w kontrakcie o wyrywkowych testach antydopingowch. Najlepiej na krew, ale minimum to badania na mocz - mówi Diablo. Obaj pięściarze w ostatnich walkach przegrywali. Włodarczyk ze wspomnianym Drozdem, a Masternaka oszukali sędziowie. Ich zdaniem Polak był gorszy od Johnnego Mullera w RPA, choć to rywal dwa razy leżał na deskach i w całej walce był o klasę słabszy.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Istnieje szansa, że 26 września w Łodzi dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3, 35 KO) skrzyżuje rękawice z Mateuszem Masternakiem (35-3, 25 KO). Pomysł zorganizowania takiego pojedynku poparli obaj pięściarze, jednak rozmowy są na bardzo wstępnym etapie.

-  Tak, dostałem od Andrzeja Wasilewskiego propozycję takiej walki, ale nie mam jeszcze oferty finansowej. W każdym razie jestem na tak - przyznaje Włodarczyk w rozmowie z "Super Expressem"

Nieoficjalnie mówi się, że Masternak odrzucił pierwszą ofertę finansową za walkę z "Diablo". Nie wiadomo również, czy "Master" dostałby zgodę na stoczenie takiego pojedynku od swoich promotorów z grupy Sauerland Event. Masternak musiałby się także zgodzić na badania antydopingowe.

- Chcę, żebyśmy się badali. Nie mam zielonego pojęcia, jak zareaguje na to Mateusz - mówi Włodarczyk, który w swojej karierze toczył aż jedenaście walk o mistrzostwo świata.

- Jeśli otrzymam konkretną ofertę walki z "Diablo" z satysfakcjonującymi finansami, jestem za. To dla mnie ważny pojedynek zarówno jeśli chodzi o względy sportowe, ale nie ukrywam, że to także sprawa honoru - zapowiada Masternak, który w niedawno po kontrowersyjnej decyzji sędziów przegrał na punkty z Johnnym Mullerem.

Głównym wydarzeniem łódzkiej gali będzie pojedynek Tomasza Adamka z byłym mistrzem Europy wagi ciężkiej Przemysławem Saletą.

Trwają rozmowy w sprawie zakontraktowania walki pomiędzy dwukrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (49-3, 35 KO) i Mateuszem Masternakiem (35-3, 25 KO) - poinformował na Twitterze Kamil Wolnicki, dziennikarz "Przeglądu Sportowego". 

Walka miałaby się odbyć 26 września w Łodzi na gali Polsat Boxing Night. Obaj pięściarze wyrazili wstępne zainteresowanie stoczeniem walki, do której przymiarki były robione już kilka lat temu.

Włodarczyk ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku, tracąc tytuł mistrzowski federacji WBC na rzecz Grigorija Drozda. W maju miało dojść do rewanżu z Rosjaninem, jednak "Diablo" musiał wycofać się z powodu poważnej infekcji bakteryjnej.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze