Get Adobe Flash player




Patronat medialny



Babilon Promotion - organizacja gale boksu, sporty walki, wynajem ring, oświetlenie LCD, boks, wynajem ringu, obsługa gal boksu i sztuk walki

 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 8133 gości oraz 30 użytkowników.




 

 


Wrócił pan do Polski z dobrymi informacjami dla polskiego boksu...
Piotr Werner: Nasza grupa ma dobre doświadczenia z wyjazdów do naszych bokserskich przyjaciół z Rosji, rok temu walczyłem z nimi trzy dni w sprawie Włodarczyka i Czakijewa. Udało nam się wtedy dopiąć kontrakt, w środę na negocjacje poświęciliśmy trzynaście godzin, siędząc od godziny 11.00 do północy. Potem mogliśmy z panem Andriejem Riabińskim uścisnąć sobie dłoń i powiedzieć, że mamy dwie walki o mistrzostwo świata na jednej gali. Krzysztof Włodarczyk zmierzy się z Grigorijem Drozdem o pas WBC, a Paweł Kołodziej będzie walczył o tytuł federacji WBA z Denisem Lebiediewem.

Włodarczyk nigdy nie robił problemów z podpisaniem kontraktu, ale wiele osób ma wątpliwości, czy do walki z udziałem Pawła Kołodzieja faktycznie dojdzie?
Myślę, że po tych traumach, które Paweł przeszedł w ostatnich miesiącach w związku z potencjalnymi walkami o mistrzostwo świata, dzisiaj jest już na tyle zdeterminowanym mężczyzną, że chce tej walki i na pewno do niej przystąpi. Mam nadzieję, że da z siebie wszystko i zostanie mistrzem świata.

Jak wyglądał przebieg negocjacji? Wielu kibiców sądzi, że takie rozmowy to jedynie ustalenie nazwisk w walce wieczoru, daty, miejsca gali i gaży dla pięściarzy.
Tak się może kibicom wydawać, ale osoby biorące udział w jakichkolwiek negocjacjach, nie tylko sportowych, doskonale wiedzą, że każdy szczegół jest ważny. Każdy zapis w kontrakcie jest istotny, analizowaliśmy wszystko co zostało przygotowane przez adwokatów i okazało się, że musieliśmy nanieść wiele poprawek.

Nad czym przebiegała głównie dyskusja?
Musieliśmy ustalić przede wszystkim kto boksuje w walce wieczoru, dyskutowaliśmy też o takich rzeczach jak choćby kolor spodenek czy rodzaj rękawic używanych w trakcie walk. Ustalaliśmy ile osób będzie liczyła nasza ekipa, doprecyzowaliśmy termin naszego przylotu do Moskwy i strzeliło nam trzynaście godzin. Był jeden moment krytyczny, ponieważ ja uparcie optowałem za tym, żeby walka Pawła Kołodzieja z Denisem Lebiediewem była ostatnią na gali, jednak okazało się, że podpisane wcześniej umowy z rosyjską telewizją mówiły o tym, że pojedynek Włodarczyka z Drozdem będzie walką wieczoru. Po konsultacji z trenerem, z moim wspólnikiem Andrzejem Wasilewskim i naszym adwokatem Leonem Margulesem, doszliśmy do wniosku, że jeśli Rosjanie zagwarantują nam w kontrakcie dwie godziny przerwy pomiędzy walkami Polaków, to trener będzie miał wystarczająco dużo czasu, żeby przygotować Diablo do walki wieczoru.

Wydaje się, że Denis Lebiediew będzie dla Pawła Kołodzieja jeszcze trudniejszym rywalem niż Ola Afolabi czy Ilunga Makabu, z którymi Kołodziej był blisko walki w ostatnich miesiącach.
Tak, ale myślę, że to go jeszcze bardziej zmotywuje. Tym razem Paweł boksuje już o prestiżowy tytuł mistrza świata i wie, że jedna wygrana dzieli go od zdobycia tego pasa. Osobiście głęboko wierzę w zwycięstwo Pawła, ponieważ jego warunki fizyczne sprawiają, że jest w stanie wygrać tak naprawdę z każdym.

Czy możemy traktować te dwie walki jako mały turniej? Czy jest szansa, że zwycięzcy spotkają się w walce unifikacyjnej?
Rosjanie są zainteresowani nie tylko unifikacją tytułów, ale także rewanżami. Jeśli Włodarczyk wygra z Drozdem, to Rosjanie będą chcieli doprowadzić do rewanżu, my również wpisaliśmy w kontrakt walki Diablo klauzulę rewanżową. Jeśli Krzysztof będzie miał słabszy dzień i przegra z Drozdem, to w ciągu ośmiu miesięcy od pierwszej walki, Drozd będzie musiał przystąpić do rewanżu z Włodarczykiem. Myślę, że walk polsko-rosyjskich w wadze junior ciężkiej w najbliższych miesiącach trochę będzie.

Niewykluczone, że były mistrz świata wagi ciężkiej i junior ciężkiej David Haye (26-2, 24 KO) wróci na ring 27 września w Moskwie podczas gali, na której dojdzie do walk Krzysztofa Włodarczyka (49-2-1, 35 KO) z Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO) i Pawła Kołodzieja (33-0, 18 KO) z Denisem Lebiediewem (25-1,19 KO). Dla Brytyjczyka byłby to powrót na ring po ponad dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzją barku.

- Z tego co nieoficjalnie widziałem i słyszałem, David Haye jest w trakcie poważnych rozmów z Riabińskim. Widziałem w Moskwie jego trenera, kto wie, czy wkrótce nie dołączy do ich stajni i kto wie, czy nie wystąpi na wrześniowej gali, którą Rosjanie z wielką pompą szykują - zdradził Piotr Werner, który w Moskwie negocjował z rosyjskim miliarderem Andrejem Riabińskim warunki kontraktu na dwie walki o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej z udziałem polskich pięściarzy.

Haye ostatni pojedynek stoczył w lipcu 2012 roku, nokautując Derecka Chisorę. W ubiegłym roku "Hayemaker" miał przystąpić do pojedynku z Tysonem Furym, jednak z powodu problemów zdrowotnych wycofał się.

Pojedynek pomiędzy jedynym aktualnie polskim mistrzem świata zawodowców Krzysztofem Włodarczykiem (49-2-1, 35 KO) i Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO) będzie ostatecznie głównym wydarzeniem planowanej na 27 września gali w Moskwie.

Polski obóz preferował, aby pojedynek "Diablo" z pogromcą Mateusza Masternaka odbył się przed walką Pawła Kołodzieja (33-0, 18 KO) z Denisem Lebiediewem (25-1, 19 KO), który zostanie rozegrany na tej samej gali. Ostatecznie Kołodziej wyjdzie do ringu dwie godziny przed rozpoczęciem pojedynku z udziałem Włodarczyka.

Stawką obu walk będą tytuły mistrza świata wagi junior ciężkiej. Włodarczyk będzie bronił z Drozdem tytułu federacji WBC, zaś Kołodziej postara się odebrać Lebiedewowi pas organizacji WBA.

- Twardo negocjowaliśmy, ale nie kłóciliśmy się. Ustaliliśmy widełki płacowe. Szczegóły doszlifujemy po rozmowach z zawodnikami - tak Piotr Werner relacjonował w rozmowie z "Super Expressem" przebieg negocjacji z Andrejem Riabińskim, rosyjskim miliarderem, promotorem m.in. Aleksandra Powietkina (27, 19 KO), Denisa Lebiediewa (25-1, 19 KO) i Grigorija Drozda (38-1, 27 KO). Werner i Riabiński w środę ustalili szczegóły gali, która odbędzie się 27 września w Moskwie. Podczas tego samego wieczoru Krzysztof Włodarczyk będzie bronił pasa WBC wagi cruiser z Drozdem, a Paweł Kołodziej spróbuje odebrać tytuł federacji WBA Lebiediewowi.

- Główne dokumenty zostały podpisane, teraz pozostało nam już tylko sprecyzowanie umów z naszymi pięściarzami, którzy przekazali swoje wymagania - mówi Piotr Werner o zakończonych sukcesem negocjacjach z rosyjskim miliarderem Andrejem Rabinskim. W środę późnym wieczorem osiągnięto porozumienie w sprawie organizacji planowanej na 27 września gali w Moskwie.

Za kilka tygodni podczas tej samej imprezy Krzysztof Włodarczyk (49-2-1, 35 KO) będzie bronił tytułu mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej z Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO), zaś Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO) przystąpi w końcu do wymarzonej walki o tytuł federacji WBA w limicie do 90 kg, krzyżując rękawice z Denisem Lebiediewem (25-1, 19 KO).

- Myślę, że tym razem nie będzie żadnych problemów, także w rozmowach z Pawłem Kołodziejem. Z Krzysztofem Włodarczykiem nigdy nie było w tej kwestii kłopotów, to stuprocentowy zawodowiec, który wie, czego może żądać - mówi Werner.

Jest już niemal pewne, że 27 września w Moskwie dojdzie do dwóch walk z udziałem polskich pięściarzy o mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej. Według wszelkich przesłanek bardzo długie negocjacje prowadzone przez Andrzeja Wasilewskiego, Leona Margulesa z Miami i Piotra Wernera w Moskwie, zakończyły się sukcesem.

Na wrześniowej gali w stolicy Rosji Krzysztof Włodarczyk (49-2-1, 35 KO) przystąpi do siódmej obrony tytułu federacji WBC, krzyżując rękawice Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO), niedawnym pogromcą Mateusza Masternaka i aktualnym mistrzem Europy, a Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO) otrzyma pierwszą w karierze mistrzowską szansę, wychodząc do ringu z posiadaczem pasa organizacji WBA Denisem Lebiediewem (25-1, 19 KO).

- Takie zakończenie sprawy niezmiernie mnie cieszy, wielotygodniowa praca przyniosła sukces. Piotr Werner wykonał na miejscu w Moskwie doskonałą robotę. Wszystko na to wskazuje, że Diablo będzie miał bardzo ciekawą kolejną obronę tytułu, a przy okazji udało się nam zapewnić Pawłowi Kołodziejowi walkę o tytuł mistrza świata, na której nam i Pawłowi bardzo zależało - powiedział Wasilewski, jeden ze współpromotorów "Diablo" i Kołodzieja, którzy aktualnie budują formę na zgrupowaniu w Zakopanem.

Coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, według którego mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-2-1, 35 KO) i Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO) swoje kolejne zawodowe walki stoczą na gali, która odbędzie się 27 września w Moskwie. Trenujący obu pięściarzy Fiodor Łapin zdradził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", że na taki wariant jest przygotowany.

- Od pewnego czasu szykujemy się na koniec września. Z Krzyśkiem i Pawłem na jednej gali. W kontrakcie ma być zaznaczone, że pierwszy boksuje Włodarczyk, a drugi Kołodziej. To da się pogodzić – ocenia szkoleniowiec grupy Sferis KnockOut Promotions.

Rywalem Włodarczyka w siódmej obronie pasa World Boxing Council ma być aktualny mistrz Europy Grigorij Drozd (38-1, 27 KO), z kolei Kołodziej ma skrzyżować rękawice z mistrzem świata federacji WBA Denisem Lebiediewem (25-1, 19 KO).

Jak ujawnił Andrzej Wasilewski, współpromotor mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej federacji Krzysztofa Włodarczyka (49-2-1, 35 KO), "Diablo" swój kolejny pojedynek może stoczyć we wrześniu w Moskwie, krzyżując rękawice z aktualnym czempionem Europy Grigorijem Drozdem (38-1 27 KO).

- Jesteśmy blisko do sfinalizowania kontraktów na walkę z Drozdem - powiedział współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions. - Jest nawet wstępna robocza data - 27 września i tak naprawdę z dużą dozą optymizmu na tę propozycję patrzę.

- W tej chwili trwają zaawansowane rozmowy pomiędzy naszym wspólnikiem Leonem Margulesem i Andriejem Rabinskim i naprawdę dużo wskazuje na to, że do tej walki dojdzie. Bardzo tej walki chcemy - dodał Wasilewski. 

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk po raz ostatni boksował w grudniu, pokonując przed czasem Giacobbe Fragomeniego. Grigorij Drozd w 2013 roku mierzył się z innym Polakiem - Mateuszem Masternakiem, którego zwyciężył przez techniczny nokaut. 

Prawdopodobnie pod koniec września w Moskwie swój kolejny pojedynek stoczy mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-2-1, 35 KO). Rywalem polskiego czempiona miałby być faworyt gospodarzy - obecny mistrz Europy Grigorij Drozd (38-1 27 KO). Taki scenariusz przedstawił w magazynie "Ring" Onet.pl promotor "Diablo" Andrzej Wasilewski.

Szef grupy Sferis KnockOut Promotions nie wykluczył, że podczas tej samej gali mogłoby dojść do innej polsko-rosyjskiej potyczki w kategorii do 200 funtów, w której rękawice skrzyżowaliby Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO) i posiadacz pasa WBA Denis Lebiediew (25-2, 19 KO).

Włodarczyk po raz ostatni boksował w grudniu, pokonując przed czasem Giacobbe Fragomeniego. Kołodziej pozostaje nieaktywny od listopada, kiedy to zastopował Prince'a Anthiny'ego Ikeji.

Cała rozmowa z Andrzejem Wasilewskim do obejrzenia na Eurosport.onet.pl >>

Długo mówiło się, że w temacie walki jedynego aktualnie polskiego mistrza świata Krzysztofa Włodarczyka (49-2-1, 35 KO) z BJ Floresem (30-1-1, 19 KO) brakuje już tylko detali, aby podpisać umowę. Tymczasem ostatnio amerykańska strona ucichła i promotorzy czempiona wagi junior ciężkiej federacji WBC zgłosili się do Rosjan. Zresztą, nie tylko w sprawie występu "Diablo" za naszą wschodnią granicą.

- Rzeczywiście rozpoczęliśmy rozmowy, bo w temacie Floresa jest ostatnio cicho - mówi "Przeglądowi Sportowemu"  jeden z właścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions - Andrzej Wasilewski. Chodzi o walki Krzysztofa Włodarczyka z Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO) i Pawła Kołodzieja (33-0, 18 KO) z Denisem Lebidiewem (25-2, 19 KO).

- Na razie za wcześnie na rozmowę o jakichś terminach, ale jest wstępne zainteresowanie. Zresztą, Rosjanie chcieli już walki Krzyśka z Drozdem, ale złożyli kiepską ofertę. Zobaczymy co wydarzy się teraz. A jeśli chodzi o występ Kołodzieja nie powiedzieli nie, a to już coś - Wasilewski i dodaje, że gdyby udało się osiągnąć porozumienie w obydwu tematach, nie chciałby, aby jego zawodnicy występowali na jednej gali. Chodzi przede wszystkim o aspekt trenerski, bo naszych zawodników prowadzi ten sam szkoleniowiec, Fiodor Łapin.

O boksie przeczytasz także na stronach internetowych "Przeglądu Sportowego" >>

Negocjacje w sprawie potencjalnej walki mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (49-2-1, 35 KO) z aktualnym mistrzem Europy Grigorijem Drozdem (38-1, 27 KO) zostały zakończone niepowodzeniem. Promotorzy pięściarzy nie doszli do porozumienia w kwestiach finansowych.

- Rozmawialiśmy o tej walce, ale przedstawiona nam oferta finansowa nie była satysfakcjonująca. Negocjacje w tej sprawie są zamknięte, teraz skupiamy się na dwóch innych możliwych rywalach dla Włodarczyka. Jednym z nich jest Amerykanin BJ Flores - powiedział portalowi sportbox.ru Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów "Diablo".

Włodarczyk do kolejnej obrony tytułu mistrzowskiego World Boxing Council ma przystąpić w sierpniu na terenie USA, krzyżując rękawice z BJ Floresem (30-1-1, 19 KO). Amerykanin w swoim niedawnym występie nabawił się kontuzji ręki i nie wiadomo czy termin pojedynku nie ulegnie zmianie.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: