Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 18038 gości oraz 55 użytkowników.




- Plan na 2015 rok zakłada, że stoczę dwie walki. Najpierw odzyskam pas mistrza świata, potem go obronię - mówi dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) w rozmowie z "Super Expressem". Popularny "Diablo" wciąż ma w pamięci wrześniową porażkę z Grigorijem Drozdem, ale już myśli o przygotowaniach do obiecanego rewanżu z Rosjaninem.

- Następne przygotowania muszą się różnić od poprzednich. Fiodor jest bardzo dobrym trenerem. Jeśli coś mi nie pasuje, powiem mu to prywatnie, nie będę tego robił w mediach. Będą delikatne zmiany systemu pracy, ale trener zostaje - mówi Włodarczyk, który mistrzowski pas World Boxing Council dzierżył przez ponad cztery lata.

Do niedawna mówiło się, że Włodarczyk na początku przyszłego roku ma stoczyć pojedynek "na przetarcie" ze słabszym rywalem na gali w Polsce, jednak wygląda na to, że "Diablo" już wkrótce rozpocznie wstępne przygotowania do rewanżu z Drozdem, który może odbyć się wiosną na terenie Rosji.

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) jest żądny rewanżu na Grigoriju Droździe (39-1, 27 KO) za wrześniową porażkę w Moskwie. Deklaruje, że przepędzi dręczącego go demony, a w drugiej walce będzie zdeterminowany i odzyska tytuł mistrza świata, być może nawet nokautując Rosjanina.

Przemysław Osiak: Liczy pan na rewanż z Grigorijem Drozdem, nowym mistrzem świata WBC wagi cruiser?
Krzysztof Włodarczyk: Nie mogę się go doczekać. Dwudziesty siódmy września był dla mnie jak piątek trzynastego. I ciężko się dla mnie skończył. Ciągle tłumaczę się życiowymi problemami, ale tak po prostu było - one wpłynęły na moją psychikę i gotowość do tamtej walki. Cały lipiec i więcej niż połowa sierpnia poszły na straty. Dopiero we wrześniu miałem spokój. Za późno. Nie da się dobrze przygotować mentalnie, jeśli problemy się nawarstwiają. Nad tym, jak ta walka powinna wyglądać, zastanowiłem się po ostatnim gongu, gdy było już pozamiatane.

Jeśli Rosjanie nie zlekceważą postanowień kontraktu, to kiedy odbędzie się rewanż?
W kwietniu lub w maju. Wolałbym w maju, bo im więcej będę miał czasu, tym lepiej będę się czuł. Psychicznie, bo fizycznie zawsze czuję się dobrze. Z niecierpliwością czekam na kolejny obóz w górach. Po jednym dniu zawsze chce się wrócić do domu i odpoczywać przez tydzień, ale następnego budzę się o siódmej rano i znów ostro trenuję. Marzy mi się ciężka praca.

Dzień po walce postawił pan sprawę jasno: czas na uporządkowanie życia prywatnego. Porządki trwają?
Sytuacja w domu się stabilizuje. W drugim "domu" również. Mam tylko nadzieję, że niektórzy zejdą na ziemię i nie będą robić mi pod górkę. Wszyscy muszą zrozumieć, jak ważny w moim sporcie jest spokój. Inaczej nie wygram walki. Gdy zaczynają się przygotowania, trzeba mi odpuścić. Jak już wygram potyczkę - w porządku, możemy się bombardować. Trzeba się dogadać, a od stycznia ruszam do pracy.

Zapis pełnej rozmowy z Krzysztofem Włodarczykiem w "Przeglądzie Sportowym" >>

Andrzej Wasilewski w rozmowie z ringpolska.pl skomentował słowa mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej Grigorija Drozda (39-1, 27 KO), który stwierdził, że reprezentanci Krzysztofa Włodarczyka (49-3-1, 35 KO) nie przedstawili jeszcze oficjalnie swojego stanowiska w sprawie walki rewanżowej. 

Rozegrany we wrześniu pierwszy pojedynek Włodarczyka z Drozdem, którego stawką był należący do Polaka pas WBC, zakończył się zwycięstwem Rosjanina. Zgodnie z zapisami w kontrakcie na wrześniowe starcie "Piękniś" w przypadku wygranej powinien dać "Diablo" szansę na rewanż w przeciągu ośmiu miesięcy.

- Czytałem wypowiedź Grigorija i można po jej lekturze odnieść wrażenie, że nic nie robimy w sprawie rewanżu i niewiele się w tej sprawie dzieje. To kompletna nieprawda - powiedział promotor Włodarczyka.

- Faktycznie na razie nie ma konkretów, ale cały czas jesteśmy w kontakcie z Rosjanami i proponujemy drugą walkę Krzyśka z Grigorijem. Uważam, że to oczywiste i powinno być to jasne dla wszystkich, że w tej chwili naszym największym sportowym celem i marzeniem jest doprowadzenie do rewanżu Włodarczyk - Drozd - podkreślił współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions.

Nie ma na razie żadnych informacji, czy i kiedy dojść może do rewanżowego starcia o mistrzostwo świata WBC wagi junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Włodarczykiem (49-3-1, 35 KO) i Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO). W pierwszej walce, rozegranej we wrześniu w Moskwie, na punkty zwyciężył Rosjanin, odbierając "Diablo" pas czempiona.

Zgodnie z zapisami w kontrakcie na wrześniowe starcie "Krasawczik" w przypadku wygranej powinien dać Polakowi szansę na rewanż w przeciągu ośmiu miesięcy.

- Jeśli chodzi o moje plany, najprawdopodobniej powrócę na ring 28 marca, a rywalem będzie ktoś z pierwszej 15-tki rankingu WBC - zdradził Drozd w rozmowie z portalem Allboxing.ru.

- O rewanżu z Włodarczykiem na razie nie mogę nic powiedzieć. Rozmawialiśmy o tym, ale nie było ze strony Włodarczyka żadnych konkretów. Jeśli jego ludzie przedstawią oficjalnie jakąś propozycję, rozpatrzymy ją - dodał rosyjski mistrz.

Kilka dni temu, w natłoku informacji po gali Polsat Boxing Night, pojawił się w mediach na chwilę pomysł walki Krzysztofa Włodarczyka (49-3-1, 35 KO) z Arturem Szpilką (17-1, 12 KO). Dziś "Diablo" w rozmowie z Polsatsport.pl stwierdził jednak, że ewentualna konfrontacja ze "Szpilą" to dla niego póki co bardzo daleka perspektywa.

- Muszę odzyskać swój pas mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej. Następnie chcę obronić go jeszcze kilka razy, a później czemu nie. Waga ciężka to jest  jeszcze dość odległa przyszłość - wyjaśnił Włodarczyk, przyznając przy okazji, że z młodszym o 8 lat Szpilką nie łączy go wielka przyjaźń.

- Akceptujemy się. (...) Jesteśmy kolegami, ale raczej ze względu na to, że obaj trenujemy i obaj walczymy. Artur ma trochę inny światopogląd. Inaczej myśli, działa i to nas różni - ocenił "Diablo", który we wrześniu stracił pas tytuł czempiona globu na rzecz Grigorija Drozda.

Wywiad z Krzysztofem Włodarczykiem na Polsatsport.pl >>

- Liczę na tę lutową walkę, a w maju albo czerwcu chciałbym stanąć do rewanżowego pojedynku z Grigorijem Drozdem - mówi Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) o swoich najbliższych planach. Były mistrz świata wagi junior ciężkiej przyznał w rozmowie z Eurosport.Onet.pl, że najbliższą walkę chciałby stoczyć w lutym przyszłego roku.

We wrześniu Włodarczyk po słabej walce przegrał w Moskwie na punkty z Rosjaninem i stracił pas mistrza świata federacji WBC. Po starciu Polak przyznał otwarcie, że głównym powodem jego porażki były problemy rodzinne.

- Najważniejsze, że wszystko udało mi się poukładać i wyjaśnić. Ustaliłem z pewnymi osobami, kto, co i dlaczego. Mam to wszystko wyjaśnione i teraz mogę iść swoją drogą - przyznał Włodarczyk.

Pełna wersja tekstu Tomasza Kalemby na Eurosport.onet.pl >>

- To nie była dobra walka Włodarczyka, starał się, ale nie mógł wejść w walkę. To trudna sytuacja, bo chcesz wygrać każdą walkę, ale jeśli w twoim życiu dzieje się zbyt dużo poza ringiem, to czasami bywa to bardzo trudne - mówi były mistrz świata czterech kategorii wagowych Roy Jones Jr (59-8, 42 KO) na temat porażki Krzysztofa Włodarczyka (49-3-1, 35 KO) z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO).

- Drozd boksował bardzo inteligentnie, nie pozwalał Włodarczykowi narzucić swoich warunków i wygrywał runda po rundzie. Włodarczyk nie był sobą, on po prostu szukał jednego ciosu, który nigdy nie przyszedł - analizuje 45-letni Amerykanin, który regularnie występuje także w roli komentatora podczas gal telewizji HBO.

- Włodarczyk chciał ustawić sobie Drozda na jedno konkretne uderzenie, ale ciężko to zrobić, kiedy w głowie myślisz o innych rzeczach. Jeśli nie masz czystej głowy w stu procentach, to tracisz koncentrację - uważa Jones, który daje Polakowi szanse na wygraną w rewanżu z Rosjaninem.

- Włodarczyk może wygrać rewanż z Drozdem, jeśli poukłada sobie życie prywatne. Na razie powinien zapomnieć o boksie i wyjść na prostą w życiu osobistym - kończy Roy Jones Jr, który sam do niedawna bardzo chciał skrzyżować rękawice z Włodarczykiem.

Na piątym miejscu w najnowszym rankingu World Boxing Council wagi junior ciężkiej znalazł się były mistrz świata tej organizacji Krzysztof Włodarczyk. "Diablo" dwa tygodnie temu przegrał z Grigorijem Drozdem, tracąc dzierżony od ponad czterech lat mistrzowski tytuł.

Włodarczyk jako mistrz świata nie był także przez długi czas klasyfikowany w rankingach innych prestiżowych bokserskich organizacji. W gronie najlepszych pięściarzy świata wagi junior ciężkiej, federacja WBC klasyfikuje również trzech innych Polaków - Krzysztof Głowacki jest szesnasty, Łukasz Janik dziewiętnasty, a Mateusz Masternak dwudziesty.

"Diablo", który najpóźniej w połowie przyszłego roku ma przystąpić do rewanżu z Drozdem, jest aktualnie najwyżej sklasyfikowanym pięściarzem z nad Wisły na listach WBC. Wysokie szóste miejsce w kategorii półciężkiej zajmuje Andrzej Fonfara.

Polacy w rankingu WBC:
Waga ciężka: 14. Tomasz Adamek, 20. Artur Szpilka, 26. Andrzej Wawrzyk
Waga junior ciężka: 5. Krzysztof Włodarczyk, 16. Krzysztof Głowacki, 19. Łukasz Janik, 20. Mateusz Masternak
Waga półciężka: 6. Andrzej Fonfara
Waga super średnia: 30. Przemysław Opalach
Waga junior średnia: 10. Damian Jonak
Waga piórkowa: 34. Kamil Łaszczyk

Grigorij Drozd (39-1, 27 KO), który 27 września odebrał Krzysztofowi Włodarczykowi (49-3-1, 35 KO) tytuł mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej, jest gotów dać Polakowi rewanż. Zgodnie z zapisem w kontrakcie na wrześniową walkę do drugiej polsko-rosyjskiej konfrontacji dojść powinno najpóźniej w maju. Nowy czempion World Boxing Council nie wyklucza jednak, że w swoim kolejnym występie mógłby skrzyżować rękawice z innym pięściarzem.

- Nie ma dla mnie różnicy - mówi Drozd w wywiadzie dla portalu Allboxing.ru.  - Jeśli zapadanie decyzja o natychmiastowym rewanżu, nie ma problemu.

- Jeżeli jednak rywalem będzie ktoś inny niż Włodarczyk, uwierzcie mi, że też będzie to poważny przeciwnik. Może nie klasy Krzysztofa, ale będę musiał być bardzo dobrze przygotowany. Nie chcę boksować z leszczami - dodaje "Krasawczik", który pokonując "Diablo", zakończył trwające ponad cztery lata panowanie Polaka na tronie WBC.

- Przegrałem z samym sobą, nie z Drozdem. On swój plan zrealizował w stu procentach, ja może w dziesięciu - mówi dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) tydzień po porażce z Grigorijem Drozdem i utracie pasa mistrzowskiego federacji WBC. "Diablo" zdradził, że jednym z powodów jego słabszej dyspozycji w starciu z Rosjaninem, była skomplikowana sytuacja osobista.

- Wszyscy wiedzą, że urodzło mi się drugie dziecko. Stety, niestety, nie z żoną. Nie miałem spokoju, nie miałem spokojnej głowy, cały lipiec był do wyrzucenia - mówi Włodarczyk, który tytuł World Boxing Council dzierżył ponad cztery lata.

- Teraz odpoczywam, reguluję swoje sprawy prywatne, nie ma czasu, żeby robić sobie nie wiadomo jakie przerwy. Drozd był zawodnikiem w moim zasięgu, gdybym zrealizował plan taktyczny, to wygrałbym w cuglach - przekonuje "Diablo", dla którego była to pierwsza porażka od siedmiu lat.

Pełny zapis rozmowy z Krzysztofem Włodarczykiem w magazynie Ring >>

Aleksander Aleksiejew, niespełniony na zawodowych ringach mistrz świata amatorów z 2005 roku, stwierdził w rozmowie z portalem Sportbox.ru, że Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) uległ w ubiegłą sobotę Grigorijowi Drozdowi (39-1, 27 KO), bo zdecydował się realizować w ringu błędny plan taktyczny. Rosyjski ex-challenger do pasa tytuł IBF w wadze junior ciężkiej dodaje, że w jego opinii "Diablo" zaczyna już przegrywać walkę z czasem.

- Drozd był dobrze przygotowany fizycznie, Włodarczyk zawiódł. Pogrążyła go zupełnie identyczna taktyka jak w starciu z Rachimem Czakijewem - analizuje Aleksiejew. - Sądzę, że Włodarczyk się już starzeje. Drozd punktował i nie nacierał na siłę. Polak czekał, aż Rosjanin się zmęczy i stanie, ale to się nie wydarzyło. Gratulacje dla Griszy, zasłużone zwycięstwo.

Dla Krzysztofa Włodarczyka sobotnia porażka była pierwszą od maja 2007 roku. "Diablo", który tytuł mistrza świata kategorii do 91 kg stracił po ponad czteroletnim panowaniu na tronie WBC, według umowy na bój z "Krasawczkiem" ma prawo do rewanżu, jednak musi dojść do niego najpóźniej w maju 2015 roku.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze