Boks to nasza wspólna pasja

Patronat medialny





 



fightklub

Pobierz pasek ringpolska.pl

Kto jest online?

Odwiedza nas 8462 gości oraz 92 użytkowników.

- Jestem silniejszy, bardziej wytrzymały psychicznie i fizycznie od Drozda - mówi dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) o swojej rewanżowej walce z aktualnym czempionem WBC kategorii cruiser Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO). Drugie starcie pięściarzy ma odbyć się 22 maja w Moskwie.

Ponad cztery lata miał pan pas mistrza świata federacji WBC w wadze junior ciężkiej. Drozd odebrał go we wrześniu. Czuje pan dodatkową motywację, by pokonać Rosjanina w rewanżu?
Krzysztof Włodarczyk: Powiem tak – łatwiej zdobywać niż bronić. Cieszę się, że mogę się zrewanżować. Mam pomysł na tę walkę, ale to jest top secret

To będzie inny Diablo?
Lepszy! Nie będzie czekał na to, co zrobi rywal, lecz zacznę boksować.

Ma pan świadomość, ze jeżeli teraz przegra, może nie być innych szans na zdobycie pasa?
Wszystko może się zdarzyć w ferworze walki. Trafi mnie, to trudno. Taki jest boks. Ale śni mi się ten pas i zamierzam ten sen urzeczywistnić.
 
Jest pan lepszym pięściarzem od Drozda?
Na sto procent. Jestem silniejszy, bardziej wytrzymały psychicznie i fizycznie. Uważam, że tamta walka była moim potknięciem. Oczywiście, on odrobił lekcję na szóstkę z plusem. Był świetnie przygotowany, rozpracował mnie, rozbił na czynniki pierwsze. Ale ja mu też w tym pomogłem.

Pełna rozmowa z Krzysztofem Włodarczykiem w "Przeglądzie Sportowym" >>

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) zapewnia, że czekają go przygotowania życia i zrobi wszystko, by za trzy miesiące odebrać pas WBC wagi junior ciężkiej Grigorijowi Drozdowi (39-1, 27 KO). Tymczasem rosyjski czempion też nie próżnuje i aktualnie buduje  formę na słonecznej Teneryfie. Z "Krasawczikiem" miał okazję spotkać się jeden z Czytelników ringpolska.pl, pan Przemysław, który wspólnie z rodziną wypoczywał na hiszpańskiej wyspie.

- W związku z tym, że mówię biegle po rosyjsku wypytałem o cel pobytu oraz o rewanż z Diablo Włodarczykiem - relacjonuje pan Przemysław spotkanie z Drozdem. - W odpowiedzi usłyszałem że przygotowuje się do walki (zaznaczył, że kontraktu jeszcze nie podpisał, ale wszystko wskazuje, że rewanż się odbędzie), i w związku z tym przebywa na Teneryfie w ramach cyklu przygotowań, ma sparingpartnerów i codziennie trenuje. Od siebie dodam, że wydawał się być w znakomitej formie psychofizycznej, spod koszulki wyzierała imponująca muskulatura (sądzę że ważył pod 100 kg). Bardzo się ucieszył, że rozpoznają go polscy kibice, których wielokrotnie pozdrowił.

Walka Krzysztofa Włodarczyka z Grigorijem Drozdem planowana jest na 22 maja w Moskwie. W pierwszym pojedynku pięściarzy jednogłośnie na punkty zwyciężył Rosjanin, kończąc czteroletnie panowanie "Diablo" na tronie WBC.

We wrześniu ubiegłego roku Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) po czterech latach panowania na tronie WBC wagi junior ciężkiej stracił mistrzowski pas na rzecz Grigorija Drozda (39-1, 27 KO). - Psychicznie [podczas przygotowań] nie byłem wtedy w rewelacyjnej formie. Nie mogłem się odnaleźć, starałem się każdego oszukać, mówiąc, że jest super, a tak naprawdę byłem głęboko w d*** - zdradza "Diablo" w rozmowie z ringpolska.pl i zapowiada zwycięstwo w rewanżu z Rosjaninem, zaplanowanym na 22 maja w Moskwie.

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) wraca do pełni zdrowia po operacji barku, jakiej musiał się poddać w grudniu i rozpoczyna kolejną fazę przygotowań do zaplanowanej na 22 maja w Moskwie rewanżowej walki o tytuł mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO). ]

- Zasuwam od kilku tygodniu i nie mogę się doczekać pojedynku - mówi "Diablo". - Bark jest wyleczony, odczuwam jeszcze lekki ból przy intensywnym ruchu, ale myślę, że dzięki rehabilitacji wszystko szybko wróci do normy.

Włodarczyk zdaje sobie sprawę ze stawki zbliżającego się boju i zapewnia, że będzie do niego wyśmienicie przygotowany.

- Miałem w swojej karierze bardzo ciężkie zgrupowania, treningi, sparingi, ale myślę, że te będą najcięższe w całej karierze, dam z siebie 150 procent i zrobię wszystko, by pas wrócił ze mną do Polski - deklaruje Włodarczyk, który we wrześniu przegrał z Drozdem na punkty, tracąc tytuł World Boxing Council po ponad czterech latach. 

Jest już niemal pewne, że 22 maja  w Moskwie dojdzie do rewanżowego pojedynku o pas WBC wagi junior ciężkiej pomiędzy Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO) i Krzysztofem Włodarczykiem (49-3-1, 35 KO). - Krzysztof chce odzyskać tytuł, spodziewamy się interesującej walki dwóch sprytnych rywali, zamierzamy pokazać coś nowego, podobnie jak zapewne Grigorij - zapowiedział w rozmowie z R-Sport trener "Diablo" Fiodor Łapin.

- W poprzednim pojedynku z Drozdem Krzysztof był fizycznie nawet w lepszej formie niż w wielu innych walkach, jednak w głowie miał wówczas inne rzeczy, a to jest na tym poziomie niewybaczalne - tłumaczył szkoleniowiec Sferis KnockOut Promotions słabą dyspozycję podopiecznego.

- Nasz plan to znaleźć odpowiednich sparingpartnerów, przygotowania będą nieznaczenie się różniły, ale nie zamierzamy zmieniać ich systemu - zdradził Fiodor Łapin.

Choć to jeszcze nic pewnego, najprawdopodobniej 22 maja w Moskwie dojdzie do rewanżowej walki o tytuł mistrza świata WBC wagi junior ciężkiej pomiędzy Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO) i Krzysztofem Włodarczykiem (49-3-1, 35 KO).

Datę, która w kontekście drugiej potyczki "Diablo" z "Krasawczikiem" w rosyjskich mediach pojawiała się już kilkakrotnie, potwierdził dziś w rozmowie z agencją Itar-Tass menadżer mistrza Anton Żdanow. - Wszystkie przygotowania Grigorija podporządkowane są temu terminowi - stwierdził.

Włodarczyk i Drozd po raz pierwszy spotkali się w ringu we wrześniu ubiegłego roku. Jednogłośnie na punkty zwyciężył wówczas Rosjanin, przerywając trwające ponad cztery lata panowanie "Diablo" na tronie World Boxing Council. 

"Super Express" tradycyjnie opublikował "Złotą setkę", czyli listę stu najlepiej zarabiających sportowców na przestrzeni minionych dwunastu miesięcy. Najwyżej sklasyfikowanym pięściarzem w tym zestawieniu jest dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO), który z kwotą 1,7 miliona złotych znalazł się na 48. miejscu.

W pierwszej setce najlepiej zarabiających polskich sportowców znalazły się także nazwiska trzech innych pięściarzy - Artur Szpilka (1,3 miliona zł - 66. miejsce), Andrzej Fonfara (1,15 miliona zł, 78. miejsce) i Tomasz Adamek (1,1 miliona złotych, 79. miejsce). Wszystkie podane sumy są kwotami brutto, od których nie został odjęty podatek oraz prowizje menadżerskie i promotorskie.

W "Złotej Setce" znalazło się tylko jedno miejsce dla przedstawicieli świata MMA - 68. miejsce należy do Mariusza Pudzianowskiego.

Mistrz świata WBC wagi junior ciężkiej Grigorij Drozd (39-1, 27 KO) wyleciał na Teneryfę, gdzie rozpoczął pierwszy etap przygotowań do rewanżowego pojedynku z Krzysztofem Włodarczykiem (49-3-1, 35 KO). Druga walka pięściarzy odbędzie się najprawdopodobniej 22 maja w Moskwie.

Drozd jeszcze niedawno planował stoczenie 8-rundowej walki w marcu, jednak zrezygnował z tego pomysłu i skupił się na treningach przed drugą konfrontacją z Polakiem.

Pierwszy pojedynek Rosjanina z "Diablo" odbył się we wrześniu. Włodarczyk przegrał wysoko na punkty, tracąc pas mistrzowski World Boxing Council wywalczony w maju 2010 roku. 

- Niedawno Szpilka powiedział, że spotkamy się w ringu i myślę, że tak będzie - zdradził dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) pytany przez "Super Express" o możliwy pojedynek z Arturem Szpilką (17-1, 12 KO).

"Diablo" nie ukrywa, że jego głównym celem na najbliższe miesiące jest rewanżowa walka z Grigorijem Drozdem i odzyskania tytułu mistrzowskiego federacji WBC, ale w przyszłości nie wyklucza przenosin do wagi ciężkiej i starcia ze "Szpilą".

- Niech Artur jedzie do USA i realizuje swój plan. Życzę mu powodzenia - mówi Włodarczyk, który w sobotę będzie dopingował swojego imiennika. Krzysztof Głowacki na gali Wojak Boxing Night w Toruniu zmierzy się z Nurim Seferim w eliminatorze do pasa WBO kategorii junior ciężkiej.

Krzysztof Włodarczyk (49-3-1, 35 KO) twierdzi, że pokonał życiowe zakręty i wróci na szczyt. Wszystko wskazuje na to, że 22 lub 29 maja znowu pojedzie do Moskwy i drugi raz zmierzy się z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO).

Promotorzy Polaka, Andrzej Wasilewski i Piotr Werner zadbali o zapis o rewanżu w kontrakcie na pierwszą walkę. Pytanie czy Włodarczyk jest w stanie odzyskać to, co stracił. Pierwsza walka nie zostawiła złudzeń, Polak przegrał bezdyskusyjnie. Tak naprawdę jednak przegrał zanim jeszcze zanim wsiadł w samolot do Rosji. Przegrał ze swoimi problemami. To nie był zresztą pierwszy raz...

Na razie Diablo przechodzi rehabilitację po operacji barku. - Wstrzykują mi komórki macierzyste, żeby wszystko się szybciej zagoiło. Później wracam do pracy i chciałbym być w maju gotowy na rewanż z Drozdem. Moim priorytetem jest odzyskanie pasa mistrza świata federacji WBC. Krótko mówiąc – styczeń na leczenie, od lutego czas na pracę. Pewnie wyjadę na obóz do Zakopanego - mówi Włodarczyk.

- Nie zlekceważyłem Drozda, a jeśli już, to troszeczkę. Problem był nieco inny: przytłoczyło mnie wszystko, co działo się dookoła. Mówię o drugim dziecku i drugiej kobiecie. To zamieszanie sprawiło, że na zewnątrz wyglądałem normalnie, ale naprawdę nie byłem sobą. Wszystko siedziało w środku - opowiada Diablo.

- Wydoroślałem, choć nie wyrosłem ze wszystkiego. Za to wszystko, co się stało, odpowiadam nie tylko ja. Oczywiście wiem, jak co się stało i, jeśli mogę tak powiedzieć, wykonałem pewne ruchy. Wiele razy rozmawiałem z żoną o dziecku, bo marzę o tym, by patrzeć jak dzieciak rośnie, dojrzewa. Chcę spędzać z nim czas. Widzieć jak mija kolejny miesiąc. I nie żałuję tego, co się stało. Moja córka ma pół roku i waży 10 kilogramów. Kawał baby! Kupuję jej ubranka na roczek. Kiedyś przyjdzie do niej jakiś chłopak, ale oby to był ktoś rozsądniejszy i bardziej zrównoważony.

- Ten rok będzie mój. Nie ma innej opcji, musi taki być – przekonuje z błyskiem w oku. Rewanż z Drozdem ma na wyciągnięcie ręki, znowu mówi o pasie federacji WBC. Zresztą, miniaturę tego trofeum ciągle wozi w aucie. – Chcę mój pas z powrotem! Wiem, że są inne, ale w moim domu dobrze wyglądał ten zielony. Boli mnie to, że go straciłem. Stoczyłem chyba najgorszą walkę w życiu. Prezentowałem się tak, jakby nie było mnie w ringu, ale to się nie powtórzy – mówi pięściarz, który przez lata był numerem jeden w grupie Sfersi KnockOut Promotions. Teraz pod bokiem wyrósł mu konkurent, który goni go (skutecznie) nie tylko pod względem sportowym, ale też medialnym. To Artur Szpilka.

- Dlaczego miałbym się nie czuć w grupie numerem jeden? To ja zostałem mistrzem świata przez lata - ucina rozmowę Diablo.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z dwukrotnym mistrzem świata wagi junior ciężkiej Krzysztofem Włodarczykiem (49-3-1, 35 KO), w której "Diablo" opowiada o powrocie do formy po operacji barku i przygotowaniach do rewanżowej walki o pas WBC z Grigorijem Drozdem (39-1, 27 KO).

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze

Zapraszamy: