onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy





   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 



 

Ostatnio zarejestrowani

  • miszigen
  • Maciek Słupsk
  • Lucas88
  • Kamel80
  • Waldek

<a href="https://www.ebilet.pl/sport/sporty-walki/szczecin-boxing-night/" target="_blank"><img src="http://www.ringpolska.pl/images/banners/600x200_szczecin_2017_noflash.png"></a>

Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) bardzo szybko zareagował na wiadomość mistrza świata WBO wagi średniej Billy Joe Saundersa (24-0, 12 KO), który zapowiedział za pośrednictwem Twittera, że rozważa zakończenie kariery.

- Straciłem trochę zapał do tego sportu, myślę o tym, by zakończyć karierę, będąc na szczycie - napisał Saunders będący ostatnio wymieniany jako potencjalny rywal Giendaija Gołowkina i Saula Alvareza.

- Tchórzu, po prostu chcesz zwrócić na siebie uwagę. Jesteś papierowym mistrzem i nie wszedłeś na żaden szczyt. Lepiej zakończ tą swoją "karierę" i oddaj mi ten pier***ny pas - odpowiedział pięściarz z Warszawy.

Sulęcki w ostatnich miesiącach wielokrotnie rzucał wyzwanie Brytyjczykowi, który w grudniu wrócił na ring po rocznej przerwie i po raz pierwszy obronił pas WBO w starciu z anonimowym Arturem Akawowem. Niedawno Andrzej Wasilewski, jeden z promotorów Sulęckiego zdradził, że były prowadzone rozmowy na temat potencjalnej walki z Saundersem, jednak warunki były nie do zaakceptowania dla polskiego obozu.

- Nie ukrywam, chcemy też walki z Billym Saundersem, ale nie możemy przyjąć warunków Franka Warrena, który w przypadku wygranej Sulęckiego, chciałby żeby Maciek przez kilka walk był jego zawodnikiem i zarabiał jak challenger a nie mistrz - mówił Wasilewski w rozmowie z blogiem "Po Gongu".

Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) nie może się doczekać kolejnej zawodowej walki. 27-latek z Warszawy celuje w duże nazwiska i jak najszybciej chce zaboksować o prestiżowe pasy.

- W wadze średniej dzieje się bardzo dużo. Jest z kim walczyć. Chytrow przegrał w sobotę, ale nie jestem tym zdziwiony. Jest silny, ale jednowymiarowy. Jest jeszcze jeden Ukrainiec, Sergiej Derewianczenko, który boksersko jest jeszcze słabszy od Chytrowa. Z chęcią pogadałbym z nim w ringu - mówi Boxing.pl Sulęcki, który ostatnią walkę stoczył w czerwcu, wygrywając z Hugo Centeno Jr.

- Na razie nie wiem praktycznie nic, oprócz tego, że mam wrócić na wiosnę. Kiedy wracam do USA? Również nie wiem - wylicza pięściarz, który w ostatnich dwóch latach wszystkie pojedynki toczył na terenie Stanów Zjednoczonych. Także na Florydzie Sulęcki do swoich pojedynków się przygotowywał.

Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) czeka na datę swojej kolejnej zawodowej walki. 27-latek z Warszawy, który w ostatnim czasie był przymierzany do walk z Danielem Jacobsem czy Willie Monroe Jr, cały czas dba o swoją formę, trenując nawet w niedzielę.

 

Amerykański serwis "Undisputed Champion" opublikował coroczne podsumowanie wszystkich bokserskich kategorii wagowych, wyliczając w nich mistrzów, którzy w najbliższym czasie powinni zachować swoje pasy, pięściarzy, którzy mogą je stracić oraz tych, którzy najważniejsze tytuły dopiero zdobędą.

W zestawieniu znalazły się dwa polskie nazwiska - zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) i coraz wyżej notowany w rankingach wagi junior ciężkiej Michał Cieślak (15-0, 11 KO), którzy zostali wskazani jako kandydaci na przyszłych mistrzów świata.

- Sulęcki potwierdził swój potencjał w walce z Hugo Centeno Jr. Dojrzałość jaką zaprezentował w tym pojedynku, stawia go wyżej od Ryoty Muraty czy Sergieja Derewjanczenki, którzy też mogliby być brani pod uwagę jako potencjalni mistrzowie - ocenia Martin Mulcahey z Ucnlive.com.

Cieślak z kolei został w wymieniony w gronie pięściarzy, na których warto zwrócić uwagę. Serwis "Undisputed Champion" prognozuje, że waga junior ciężka doczeka się wkrótce nowego mistrza w osobie Mairisa Briedisa, ale jako zawodników, z którymi także trzeba będzie się liczyć wskazuje Michała Cieślaka, Andrew Tabitiego, Michaela Huntera oraz Ryada Merhy'ego.

Przygotowując się do tej rozmowy najczęstszym słowem, które wypowiadałeś było nazwisko „Golowkin”. Obsesja?
Maciej Sulęcki: Nie, na pewno nie obsesja. Pewnie zapytasz zaraz, czy chcę z nim walczyć i czy czekam, aż zadzwoni. Chciałbym z nim walczyć, ale to nie jest na tę chwilę dla mnie cel numer jeden. Gdy ktoś zadzwoni i da ofertę, to jutro mogę wyjść do ringu. Mogę walczyć z każdym, a gdy mistrz dzwoni, to nie pozostaje nic innego, jak propozycję przyjąć. Bardziej jednak zależy mi obecnie na tym, by stoczyć z jedną, dwie walki w Stanach, by tamtejszej publiczności pokazać się z jak najlepszej strony. Żeby tam zyskać popularność i żeby Steve z Davidem wiedzieli, że Sulęcki to ten, który zajebiście boksuje. Do tego potrzebne są głośne nazwiska, wielscy pięściarze. Potrzebuję katapulty.

Saundersa to nawet na Twitterze zaczepiałeś, prowokowałeś. Znowu – trochę jak Szpilka Jenningsa.
Zgadza się. To trochę droga na skróty. Pyskówka i wymiana zdań gdzieś może pomóc, by wzbudzić zainteresowanie i może w ten sposób sprowokować trochę Saundersa. Obawiam się jednak, że on w ogóle by takiego pojedynku nie chciał. Czeka na Golovkina i tam liczy, że będzie mógł zarobić trochę pieniędzy. Szczerze? W ogóle mu się nie dziwię. Wydaję mi się, że nie ma jaj, żeby stanąć na przeciw mnie w ringu. Woli oklepywać jakiś leszczy i żyć w przeświadczeniu, że jest zajebisty, ale to jego droga i nic mi do tego. Przyzwyczaiłem się, że tak jest.

Na Golovkina zatem każdy czeka.
Każdy czeka, bo jest niepokonany i każdego kolejnego boksera masakruje. Głównym pytaniem przed jego pojedynkami jest tylko ilość rund, które wytrzymają jego przeciwnicy. Do niego trzeba wyjść i się nie bać. Ja mam taki charakter, że nie boję się tego, że będę musiał dostać w ryj, pęknie mi kość lub złamię rękę. Co to, pierwszy razy się tak dzieję? Trzeba wyjść i pewnym swego realizować swój plan. Tak, wiem – łatwo brzmi. Gdy jednak będziesz czekał na to, co on zrobi, to przegrasz. Przegrasz z kretesem jak wszyscy, którzy z nim walczyli do tej pory.

Rozmawiałeś z Grzesiem Proksą na temat Golovkina? Mowił Ci coś na jego temat, instruował, wyczulał?
Mówił, że ten ma niesamowicie silny cios i bije bardzo dużo i bardzo mocno. Co ważne – nie celuje w punkt. Bije po rękach, po barkach, uderza na korpus – obija wszystkie możliwe miejsca. Gdy zmęczy przeciwnika tymi swoimi ciosami, to uderza w punkt na głowę i kończy walkę. Jest niesamowicie inteligentny w ringu. Dużo widzi, szybko kalkuluje i w ułamku sekundy analizuje każdą akcję. Do tego umiejętnie skraca ring. Dobrze chodzi na nogach, przesuwa się, reguluje tempo walki. Ma wszystko – co tu dużo mówić.

Chyba należysz do tej wąskiej grupy pięściarzy, którzy interesują się boksem. Bez problemu operujesz nazwiskami, wiesz kto z kim będzie walczył, jaka jest droga na szczyt. Nie tylko rękawice, kowadło w pięści i jasna misja – urwę mu głowę.
Interesuję się boksem, to moje całe życie. Wszystko jest ukierunkowane pod boks i nie tylko chodzą na treningi, ale też oglądam inne walki, czytam o boksie. To moja pasja. Chcę być najlepszy na świecie. Świadomość tego, co działa się dookoła może tylko w tym pomóc. Nie chcę być dobry – dobry już jestem. Przeciętność nie wchodzi w grę. A gdy ktoś powie, że jest dobry, to tak naprawdę jest właśnie przeciętny. Liczą się tylko najlepsi. Chcę być najlepszy i kształcę się każdego dnia. Dzięki temu, że w internecie można znaleźć mnóstwo rzeczy, każdy z nas może podpatrywać innych zawodników i wyciągać z tego odpowiednie wnioski.

Pełna treść artykułu na Prostozboku.pl >>

Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) rozpoczyna przygotowania do kolejnej walki. Pięściarz z Warszawy, który w ostatnim czasie był przymierzany do pojedynku m.in. z Danielem Jacobsem, ostatni raz boksował w czerwcu.

Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) podzielił się z kibicami swoją listą życzeń na przyszły rok. 27-latek z Warszawy ostatni raz boksował w czerwcu, a na ring ma wrócić wiosną.

Na liście życzeń Sulęckiego znaleźli się aktualny tymczasowy mistrz WBA Hassan N'Dam N'Jikam (35-2, 21 KO), Dominic Wade (18-1, 12 KO), Curtis Stevens (29-5, 21 KO), były czempion wagi super półśredniej Ishe Smith (29-8, 12 KO) i były mistrz świata wagi średniej Andy Lee (34-3-1, 24 KO).

- To duże nazwiska, ale moi promotorzy wiedzą, że mam szalone ambicje - skomentował niepokonany na zawodowych ringach Sulęcki, który w tym roku wygrywał z Hugo Centeno Jr i Derrikiem Findleyem.

Wiosną na gali organizowanej w Stanach Zjednoczonych na ring ma wrócić zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO). W ostatnim czasie Polak był poważnie przymierzany do walki z mistrzem federacji WBA Danielem Jacobsem, ale ten ostatecznie w marcu zaboksuje w Giennadijem Gołowkinem.

- Długo czekaliśmy na rozstrzygnięcie tych rozmów. Maciek przeżył to, że panowie jednak doszli do porozumienia, bo jednak trochę się nastawiał na walkę z Jacobsem. Teraz musimy się w najbliższym czasie spotkać i ustalić sobie inny cel - zdradził Anerzej Wasilewski, jeden z promotorów pięściarza w poniedziałkowym magazynie sportów walki "Puncher".

- Raczej nie będziemy w tym momencie patrzeć na rankingi, ale na nazwiska. W Stanach Zjednoczonych promotorzy bardziej dążą teraz do walk z dużymi nazwiskami niż walk o miejsca w rankingu. Chcemy Maćkowi znaleźć przeciwnika z mocnym nazwiskiem, który da mu rozpoznawalność na rynku amerykańskim - tłumaczy jeden z właścicieli grupy Sferis KnockOut Promotions.

Sulęcki ostatni raz boksował w czerwcu, wygrywając przez techniczny nokaut w niepokonanym wcześniej Hugo Centeno Jr. Niedawno pięściarz z Warszawy zadebiutował także w roli komentatora telewizyjnego.

Na siódmą pozycję w rankingu WBC wagi średniej awansuje Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) - poinformował na Twitterze promotor polskiego pięściarza Andrzej Wasilewski, który zabiega o notowania swoich podopiecznych podczas odbywającej się na Florydzie 54. konwencji World Boxing Council. 

Aktualnie "Striczu" plasuje się na dziesiątej pozycji listy najlepszych 160-funtowców wg WBC. Mistrzem świata WBC wagi średniej jest Gienadij Gołowkin.

Maciej Sulęcki, którego amerykańskim menadżerem jest Al Haymon, w 2016 roku stoczył dwie walki, pokonując przed czasem Derricka Findleya i Hugo Centeno Jr. 

Maciej Sulęcki (23-0, 8 KO) ponownie rzuca wyzwanie mistrzowi świata WBO wagi średniej Billy'emu Joe Saundersowi (23-0, 12 KO). Brytyjczyk wczoraj obronił swój pas, pokonując na punkty Artura Akawowa, jednak zaprezentował się bardzo słabo, co nie uszło uwadze "Stricza".
 
- Coś ci powiem, okropna walka. Nie wyglądałeś jak mistrz, nie zasługujesz na ten tytuł. Pokaż jaja i zmierz się ze mną! - napisał na Twitterze do Saundersa Sulęcki. 
 
Niepokonany na zawodowych ringach Maciej Sulęcki w 2016 roku stoczył dwie zwycięskie walki i obecnie sklasyfikowany jest w czołówce rankingów federacji WBC, WBO i IBF.

ISSN: 2082-9760

Najnowsze komentarze