onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów Gabriela Rosado i jest coraz bliżej walki o mistrzowski pas. - Maciej daje widowiskowe walki, w których są emocje. Świat boksu chce oglądać takich zawodników - mówi Andrzej Wasilewski w rozmowie z PoGongu.

Ile siwych włosów przybyło panu podczas dwóch ostatnich rund walki Macieja Sulęckiego z Gabrielem Rosado?
Andrzej Wasilewski: Myślę, że sporo mi ich już przybyło w trakcie negocjacji tego pojedynku. Jeśli chodzi o walkę, to rzeczywiście w dziewiątej rundzie zatkało nas, bo wydawało się, że Maciek ma kontrolę nad ringowymi wydarzeniami. Wszystko wskazywało na to, że to on skończy walkę przed czasem. Nikt się nie spodziewał, że Maciek usiądzie na czterech literach. Na tym polega piękno boksu. W tenisie, jak ktoś straci parę gemów, to nic się nie dzieje. W boksie trzeba być skoncentrowanym do ostatniego gongu. Kibice pewnie byli zachwyceni przebiegiem pojedynku i wynikiem, bo mieli zafundowane wielkie emocje.

Jak trudno było doprowadzić do podpisania kontraktu Macieja Sulęckiego z Eddiem Hearnem?
Chodziło mi głównie o to, żeby znaleźć rozwiązanie systemowe, bo podpisanie kontraktu na jedną walkę nie rozwiązałoby problemu. Byśmy ją stoczyli i znów pojawiłoby się pytanie: co dalej? Dość długo prowadziłem negocjacje, żeby podpisać kontrakt na pakiet walk. Oczywiście przy założeniu, że Sulęcki będzie wygrywał kolejne pojedynki. Pakiet jest na trzy walki. Pierwsza się odbyła i idziemy dalej.

Sulęcki przed podpisaniem kontraktu z Eddiem Hearnem bardzo się niecierpliwił. Udzielił wywiadu, w którym krytykował swoich promotorów. Przepraszał pana za te słowa?
Nie wracaliśmy do tego. Historia pokazała, że tamten wywiad był błędem, ale to chyba nie jest teraz najistotniejsze. Najważniejsze, że pracujemy dalej i dajemy kibicom walki na najwyższym światowym poziomie.

Eddie Hearn twierdzi, że w czerwcu Sulęcki będzie walczył z Demetriusem Andrade o mistrzowski pas. Brytyjskiemu promotorowi można wierzyć na słowo?
Wszystkie znaki na niebie wskazują na to, że dojdzie do tej walki. Niestety, możemy mieć problem, bo Maciek po starciu z Rosado pojechał do szpitala na prześwietlenie, które wykazało, że w prawej ręce ma ubytek kości. Jest jakiś odprysk, ale nie można go zlokalizować. Ręka bardzo go boli. W poniedziałek albo we wtorek Maciek musi odwiedzić lekarzy, bo trzeba sprawdzić, co to jest za kontuzja.

Cała rozmowa z Andrzejem Wasilewskim na pogongu.wordpress.com >>

Add a comment

Jest już praktycznie pewne, że Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) zwycięstwem nad Gabrielem Rosado otworzył sobie drogę do czerwcowej walki z mistrzem świata WBO wagi średniej Demetriusa Andrade (27-0, 17 KO). Amerykanin piątkowy występ Polaka oglądał spod ringu.

Add a comment

 

Zapowiadał, że górą będzie Rocky z Warszawy i słowa dotrzymał. Maciej Sulęcki po dramatycznej walce pokonał Gabriela Rosado i prawdopodobnie w kolejnym pojedynku zmierzy się z mistrzem świata WBO, Demetriusem Andrade. – Chcę tej walki, chcę tego tytułu, ale wiem, że przede mną jeszcze sporo pracy. To, co wydarzyło się w 9. rundzie, nie ma prawda wydarzyć się z Andrade – przyznał w rozmowie z tvpsport.pl.

W mieście Rocky'ego stoczyłeś wojnę godną filmów Rocky'ego...
Maciej Sulęcki: Mówiłem, że będzie gorąco i słowa dotrzymałem! Do ósmej rundy to była najlepsza walka w mojej karierze, niestety jeden głupi błąd i byłem o krok od porażki. Kontrolowałem pojedynek, jego ciosy nie robiły na mnie żadnego wrażenia, a po tym jak w 8. rundzie po raz drugi posłałem go na deski, to w mojej głowie już wygrałem. I to było najgorsze, co mogłem zrobić.

Już w 1. rundzie Rosado leżał na deskach.
Wiedziałem, że jak trafię prawym, to musi leżeć i tak się stało. Szybko, bardzo szybko, ale wtedy nie było w głowie myśli jak po 8. rundzie. Walczyłem swoje, kontrolowałem go lewym prostym i było fajnie. Szkoda, że w końcówce tego nie powtórzyłem. Oczywiście wygrana po takim dramacie smakuje wyśmienicie, ale kilka rzeczy jest do poprawy.

Tuż po tym jak wróciłeś do szatni od razy przeprosiłeś trenera Piotra Wilczewskiego.
Tak, bo gdybym słuchał tego, co mówi, koncert trwałby całe dziesięć rund, a nie osiem. Trener przeżywał ten pojedynek bardziej ode mnie i pewnie kilka lat mu przybyło po tym wyjeździe. Miałem w narożniku dwóch znakomitych gości, bo poza trenerem był także psycholog Mateusz Kempiński i tylko szkoda, że oni mówili jedno, a ja robiłem drugie. To nauczka na przyszłość.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Eddie Hearn potwierdził, że Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) będzie najprawdopodobniej kolejnym rywalem mistrza świata WBO wagi średniej Demetriusa Andrade (27-0, 17 KO). Pojedynek odbędzie się w czerwcu na terenie Stanów Zjednoczonych.

- Sulęcki był znakomity, oczywiście do dziewiątej rundy, bo wtedy dał się złapać Rosado kilkoma mocnymi ciosami, ale wyjmując ten fragment, pokazał, że należy do elity wagi średniej. Świetnie się to oglądało, kibice byli zadowoleni - mówi Hearn.

- W czerwcu dojdzie do jego walki z Andrade. Nie wykluczam, że WBO wyznaczy Sulęckiego jako oficjalnego pretendenta do walki z Andrade. Tak czy inaczej, ten pojedynek się odbędzie. Być może nawet na tej samej gali, na której na ring wróci Giennadij Gołowkin - zdradza angielski promotor.

Do walki Sulęckiego z Andrade mogło dojść już w styczniu. Pięściarz ze Stanów Zjednoczonych wybrał jednak wtedy pojedynek z Arturem Akawowem, który zakończył się jego zwycięstwem przez techniczny nokaut.

Starcie z Amerykaninem byłoby dla Polaka pierwszą w karierze szansą na wywalczenie mistrzowskiego pasa. O mistrzostwo świata wagi średniej w przeszłości bez powodzenia rywalizował Grzegorz Proksa.

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) utrzymał dziesiąte miejsce w światowym rankingu wagi średniej portalu statystycznego Boxrec.com. Polski pięściarz wczoraj na gali w Filadelfii wygrał na punkty z dwukrotnym pretendentem do tytułu mistrza świata Gabrielem Rosado.

29-letni Sulęcki nie będzie miał zbyt długich wakacji. Już za kilka tygodni rozpocznie przygotowania do pojedynku z mistrzem federacji WBO Demetriusem Andrade, z którym prawdopowodobnie zmierzy się w czerwcu.

Najlepsi pięściarze świata wagi średniej Boxrec.com: 1. Saul Alvarez, 2. Giennadij Gołowkin, 3. Daniel Jacobs, 4. Jermall Charlo, 5. Demetrius Andrade, 6. Jeff Horn, 7. Sergiej Derewianczenko, 8. David Lemieux, 9. Rob Brant, 10. Maciej Sulęcki,..., 13. Kamil Szeremeta.

Add a comment

Gdyby nie nokdauny z dziewiątej rundy piątkowa walka Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO) z Gabrielem Rosado (24-12-1, 14 KO) miałaby całkowicie jednostronny przebieg. Przewagę Polaka w przekroju całego pojedynku dobrze oddają statystyki ciosów.

"Striczu" w ciągu dziesięciu odsłon starcia w Filadelfii trafił swojego rywala 195 razy przy 641 próbach (skuteczność 30%). "Król" Gabriel odpowiedział tylko 108 celnymi ciosami (wyprowadzonych 441, skuteczność 24%). Sulęcki doprowadził do celu także więcej tzw. ciosów mocnych - 119 przy 88 przeciwnika.

Ostatecznie po zakończeniu pojedynku, w którym obaj zawodnicy dwukrotnie lądowali na deskach, sędziowie wypunktowali jednogłośną wygraną Polaka 95-91, 95-91, 95-93. Teraz warszawianina czeka prawdopodobnie pojedynek o pas WBO wagi średniej z Demetriusem Andradem (27-0, 17 KO).

Zdjęcia z walki Maciej Sulęcki - Gabriel Rosado >>

Add a comment

W pojedynku o pas WBO International kategorii średniej Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Gabriela Rosado (24-12-1, 14 KO). Sędziowie po dziesięciu rundach punktowali 95-91, 95-91, 95-93.

Walka rozpoczęła się dla Polaka bardzo dobrze, bo już w pierwszej rundzie Rosado padł na deski po ciosie z prawej ręki. "Striczu" wywierał na rywalu efektywną presję, dobrze skracając ring i boksując zza lewego prostego. 

W środkowych starciach Sulęcki nieco oddał inicjatywę, ale nadal był szybszy w wymianach i Rosado tylko sporadycznie doprowadzał do celu prawe kontry. W ósmej rundzie warszawianin zaakcentował swoją przewagę kolejnym nokdaunem - tym rzucając Rosado na matę kombinację lewy sierp - prawy prosty.

Gdy wydawało się, że wynik walki jest już tylko formalnością w dziewiątej odsłonie Rosado wyprowadził potężny cios z prawej ręki, fundując Polakowi liczenie. Amerykanin ponowił atak i ponownie posłał zamroczonego Sulęckiego na deski serią nie do końca czystych uderzeń. Gong zabrzmiał jednak w porę i "Striczu" miał minutę na dojście do siebie. 

W dziesiątej rundzie było nerwowo, ale Sulęcki zdołał powstrzymać ataki podbudowanego przebiegiem poprzedniego starcia przeciwnika i dowiózł punktową przewagę do końca. 

- Nie wiem, co się stało w dziewiątej rundzie. To było głupie, niepotrzebnie wdałem się w bójkę, straciłem panowanie nad sobą. Jestem jednak szczęśliwy i jestem gotów na Demetriusa Andrade'a, chcę walczyć o mistrzostwo świata! - powiedział po zakończeniu pojedynku Maciej Sulecki.

Add a comment