Get Adobe Flash player


Pobierz pasek ringpolska.pl

Patronat medialny







Reklama
onet.pl sport

Legendy ringu

Radio AMPOL, Radio Polonia, Chicago, USA






Przegląd Sportowy


Paweł Głażewski

Rafał Jackiewicz

Damian Jonak

Paweł Kołodziej



Kto jest online?

Naszą witrynę przegląda teraz 5925 gości i 66 użytkownik 
  • buffon77
  • mark debinski
  • feb4
  • Adam Waleczny
  • PalaciosMistrzŚwiata
  • Terminator2
  • runwarsaw
  • sauronek
  • cycu93
  • Robson
  • koniuchny
  • Cruzerx2
  • BoxingIsMyLife
  • Pferdek
  • taxilondyn
  • Rysiu
  • agosjays
  • GAZOSKY
  • genco
  • Byku
  • blison
  • Mitrydates
  • Domer
  • PatrioTS
  • marcinsz101
  • kkkk
  • pawlos96
  • K70
  • lion100
  • Fryto666
  • fotoclub66
  • nanmin
  • Sledzik
  • panpako
  • opania
  • Matys
  • TomEn
  • Ibeabuchi
  • Klimek
  • Michał
  • chemikaly
  • Karule
  • DrIron
  • andrews
  • mirecki
  • yale
  • sergius78
  • maxikkk

Więcej artykułów…

Adamek KliczkoZ badań przeprowadzonych przez instytut ARC Rynek i Opinia wynika, iż boks jest obecnie piątą najbardziej popularną dyscypliną sportową w Polsce. Zainteresowanie pięściarstwem w naszym kraju od kilku lat powoli, acz systematycznie rośnie.

Najbardziej popularne dyscypliny sportowe w Polsce wg badań ARC Rynek i Opinia (za 2011 rok): 1. Piłka nożna (52,7%), 2. Skoki narciarskie (40 %). 3. Siatkówka (35,1 %). 4. Formuła 1 (29,4%) . 5. Boks (27,1 %). 6. Rajdy samochodowe (21,1 %). 7. Piłka ręczna (17,2 %). 8. Koszykówka (16,7%). 9. Sztuki walki/ K-1/MMA (15,3 %) 10. Żużel (15,2%).

Bardzo popularni są także sami bokserzy. Aż trzech pięściarzy - Tomasz Adamek, Andrzej Gołota i Krzysztof Włodarczyk - znajduje się bowiem w pierwszej dziesiątce najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców.

Najpopularniejsi polscy sportowcy wg badań ARC Rynek i Opinia (za 2011 rok): 1. Adam Małysz (66,1 %), 2.Robert Kubica (44,4 %),  3. Tomasz Adamek (42,3 % - wzrost o 9,5% w porównaniu z rokiem 2010), 4. Andrzej Gołota (39,2 %), 5. Artur Boruc (37,7 %), 6. Jerzy Dudek (36,4 %), 7. Mariusz Pudzianowski (35,4 %), 8. Otylia Jędrzejczak (33,3 %), 9. Krzysztof Włodarczyk (30,1 % - wzrost o 9,3 % w porównaniu z 2010 rokiem), 10. Justyna Kowalczyk (29 %).

Oficjalna strona internetowa Tomasza Adamka (44-2, 28 KO) - tomaszadamek.com.pl zakwalifikowała się do finału konkursu Polski Internet w kategorii witryn sportowców. W specjalnej wiadomości "Góral" podziękował swoim fanom za głosy.

Tomasz Adamek- Nie jem góralskich przysmaków i nie siedzę godzinami przed telewizorem, czekając aż mi brzuch urośnie. To nie ja. Trenuję cały czas, żeby nie tracić czasu jak przyjdzie czas ponownie  wyjść na ring. Myślę, że nastąpi to już wkrótce - mówi Tomasz Adamek (44-2, 28 KO). - Naprawdę jestem ciekaw, który z polskich chłopaków pójdzie w moje ślady, będzie zdobywał i walczył o tytuły - mówi "Góral".

- Trener Roger Bloodworth został u siebie w domu, ty jesteś w New Jersey, ale  myślami już pewnie na ringu.
Tomasz Adamek:
Na pewno tak. Właśnie wracam z sali treningowej, gdzie jak zwykle, od ponad 4 tygodni spędzam przynajmniej dwie godziny dziennie. Kiedy schodziłem z wagi, miałem 227 funtów. A to, że nie ma Rogera, nie znaczy, że zapomniałem nad czym pracowaliśmy podczas trzech ostatnich sesji. Jest wideo, są DVD, zawsze można sobie przypomnieć. Do tego nie ma dnia, byśmy na ten temat nie rozmawiali. Nie jem góralskich przysmaków i nie siedzę godzinami przed telewizorem czekając aż mi brzuch urośnie. To nie ja. Trenuję cały czas, żeby nie tracić czasu jak przyjdzie czas ponownie  wyjść na ring. Myślę, że nastąpi to już wkrótce.

- Kibice pytają o dwie rzeczy: kiedy i z kim?
Na ten moment nie ma konkretnej daty, nie ma konkretnego rywala. Zainteresowanie jest.  Mówię jak jest, na razie na ten temat nie chciałbym się, z różnych względów, wypowiadać. Ale za długo na moją pierwszą w tym roku walkę czekać kibice nie będą. Jak wszystko pójdzie według planu, to na ring wyjdę w 2012 roku trzy razy. Nie wiem czy będę zupełnie innym pięściarzem niż byłem ale zmiany wszyscy szybko zauważą.

-  Na twoim podwórku już wkrótce zagości - oprócz gwiazd zagranicznych - cała grupa polskich nadziei w wadze ciężkiej - Mariusz Wach, Artur Szpilka, później prawdopodobnie Andrzej Wawrzyk. Jak oceniasz  pomysł polskich promotorów tworzenia nowej polskiej siły na amerykańskim rynku?
Bardzo mi się podoba, że razem pracują. Poważnie, nie będę taki osamotniony. Będę na pewno za każdego z naszych trzymał kciuki, a jak nie będę akurat na obozie treningowym, to na pewno wpadnę na  marcową galę, żeby oklaskiwać Mariusza i Artura, całą resztę ekipy, która tam się  będzie bić. Przecież my się wszyscy  lepiej lub gorzej,  z życia albo z telewizji, znamy. Ja wiem, jak trudno w Stanach zrobić wielką karierę. To Polacy jak ja, więc trzeba za nimi stać, pomagać, żeby kibice mieli radość, jak ja skończę karierę. Zawsze kibicuję polskim bokserom. Chcę w tym sporcie jeszcze parę wielkich rzeczy zrobić, więc zawsze lepiej robić to z naszymi. Jestem ciekaw, tak jak każdy kibic, który z polskich chłopaków  pójdzie w moje amerykańskie ślady, będzie zdobywał i walczył o tytuły.

Tomasz AdamekAmerykanin Joe Hanks (18-0, 12 KO) na zawodowych ringach zadebiutował w grudniu 2007 roku. Od tamtej pory stoczył 18 zwycięskich walk, nokautując 12 rywali i teraz marzy o konfrontacji z notowanym w czołówce rankingów wagi ciężkiej Tomaszem Adamkiem (44-2, 28 KO). Polski "Góral" znalazł się na celowniku mierzącego 193 cm Hanksa między innymi dlatego, że od kilku lat mieszka w okolicach New Jersey, czyli miasta, w którym urodził się i wychował niepokonany bokser o interesującym pseudonimie "The Future".

- Jestem z New Jersey i myślę, że wielką rzeczą byłoby zaboksować w domu, w hali Prudential Center, gdzie teraz bilety wyprzedaje Tomasz Adamek - stwierdził goszcząc w audycji "On The Ropes" 28-letni Amerykanin. - On jest tam teraz wielką postacią. Uważam, że świetnie byłoby wrócić do siebie gdzieś pod koniec 2012 roku.

- Chciałbym zawalczyć z Tomaszem Adamkiem o prawo do nazywania Prudential Center swoim domem, bo w tej chwili on jest królem tego miejsca. To moje marzenie - walczyć u siebie wśród tych wspaniałych polskich kibiców i ludzi z mojej społeczności, którzy pamiętają mnie jako dzieciaka, który stał kiedyś na przystanku, czekając na swój autobus. To byłaby wspaniała walka! - ocenił Joe Hanks, który kolejny pojedynek stoczy 4 lutego.

Dokładna data powrotu na ring Tomasza Adamka, który we wrześniu uległ w mistrzowskiej próbie Witalijowi Kliczce, nie jest jeszcze znana.

Adamek ArreolaOd ostatniej walki Tomasza Adamka (44-2, 28 KO) z Witalijem Kliczko minęło już prawie pięć miesięcy, ale polski bokser nadal jest "gorącym towarem". Amerykańska telewizja HBO chciałaby pokazać jego rewanżowy pojedynek z Chrisem Arreolą. Pierwszą walkę tych bokserów w kwietniu 2010 roku oglądało w amerykańskiej telewizji prawie milion osób. Podobnie było w Polsacie (w Polsce walka była w nocy). Emocji nie brakowało, a na punkty wygrał Adamek.

- HBO bardzo chce naszego rewanżu. Nie mam nic przeciwko temu. Latem mogę boksować z Arreolą, bo wcześniej chciałbym stoczyć walkę z kimś łatwiejszym - mówi "Faktowi" Adamek.

Również amerykański bokser jest chętny do ponownego starcia z Polakiem: - Proszę, dajcie mi Adamka! W pierwszym pojedynku nie bylem sobą. Teraz przygotuję się znacznie lepiej i zwyciężę - wyznaje.

Tomasz AdamekKonfrontacja Tomasza Adamka (44-2, 28 KO) z Davidem Haye (25-2, 23 KO) znalazła się na przygotowanej przez magazyn "The Ring" liście walk bokserskich, do których nigdy nie doszło, a które, gdyby się odbyły, mogłyby przejść do historii pięściarstwa. Starcie "Górala" z "Hayemakerem" Lee Groves z "Biblii Boksu" uznał za największy niedoszły do skutku szlagier w dziejach kategorii junior ciężkiej. Zdaniem Grovesa najlepszym momentem na rozegranie tej potyczki był luty 2009 roku.

"Ani jeden ani drugi nie pozostali w wadze junior ciężkiej na długo, ale był krótki okres, w którym mogli się spotkać. W marcu 2008 Haye znokautował Enzo Maccarinelliego, dodając do swoich pasów WBA i WBC pas WBO, podczas gdy Adamek wywalczył jedyny brakujący Haye'owi tytuł - IBF, pokonując w grudniu 2008 na punkty po zaciętej walce Steve'a Cunningama. W lutym 2009 roku, gdy Adamek bronił tytułu z Banksem, Haye ważył już 215 funtów, ale gdyby chciał opuścić wagę junior ciężką jako bezdyskusyjny mistrz, mógł zastąpić Banksa i wyczyścić tę kategorię raz na zawsze." - czytamy na stronach internetowych "The Ring".

Zdaniem autora zestawienia, zwycięsko z pojedynku czempionów w klasie 200 funtów wyszedłby Haye, jednak Adamek nie sprzedałby tanio swojej skóry. "Jeśli chodzi o czysty talent, obaj zawodnicy byli czołowymi junior ciężkimi. Obydwaj mieli dobrą technikę i jeszcze lepszy cios. Mieszanka ich stylów dałaby nieprzewidywalne rezultaty (...) Adamek był atletyczny, utalentowany i bił mocno, jednak Haye w tym wszystkim był od niego lepszy. Odwaga Adamka sprawiałaby, że "Hayemaker" dostałby dobrą walkę, ale ostatecznie to Brytyjczyk schodziłby z ringu jako zwycięzca." - napisał Lee Groves.

Adamek Cunningham4 lutego dobrze znanego polskim kibicom Steve'a Cunninghama (24-3, 12 KO) czeka rewanżowy pojedynek z mistrzem świata IBF wagi junior ciężkiej Yoanem Pablo Hernandezem. Amerykanin twierdzi, że obecnie koncentruje się wyłącznie na przygotowaniach do walki z Kubańczykiem, jednak w jego głowie wciąż pojawia się myśl o stoczeniu drugiego pojedynku z Tomaszem Adamkiem (44-2, 28 KO).

- Nie myślę o niczym innym niż 4 lutego, ale jeśli ktoś zapyta mnie o przyszłość to cały czas jestem chętny zmierzyć się z Antonio Tarverem lub Tomaszem Adamkiem. Ta walka wymagałaby ode mnie przejścia do kategorii ciężkiej - mówi Cunningham, który w grudniu 2008 roku przegrał z "Góralem" niejednogłośnie na punkty.

- Pierwszą walkę z Hernandezem przegrałem przez sędziów, dlatego teraz razem z moim prawnikiem dbaliśmy o neutralnych arbitrów. Zrewanżuję się Hernandezowi i nie tylko go pokonam, ale po prostu go zniszczę. Potem będę szukał kolejnych wyzwań - zapowiada Amerykanin, który w swojej karierze dwukrotnie zmierzył się także z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem.

Były mistrz świata kategorii półciężkiej oraz junior ciężkiej oraz niedawny pretendent do tytułu czempiona WBC królewskiej dywizji Tomasz Adamek (44-, 28 KO) poinformował na swojej oficjalnej stronie internetowej, że jego reprezentanci prowadzą obecnie rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktu z grupą Main Events.

Póki co jednak brak jest konkretnych ustaleń, bo nowe warunki współpracy przedstawione "Góralowi" przez amerykańską stajnię nie satysfakcjonują polskiego pięściarza.

- Kilka słów o treningach. Wróciłem z drugiego pobytu w Saint Louis. Ciekawe zajęcia inne niż wszystkie dotąd. Muszę być teraz kilka dni w domu aby być blisko zapadających decyzji. Muszę poznać, gdzie, kiedy, z kim wyjdę do ringu. Jak wiadomo, formalnie 12 grudnia wygasł mój kontrakt promotorski z Main Events. Przedłużają się rozmowy w sprawie dalszej współpracy, ale na innych warunkach. Jak na razie oferta ze strony Main Evants nie jest do zaakceptowania i to opóźnia planowanie mojej walki na wiosnę. Trenuję z myślą , że wystąpię na gali organizowanej w marcu lub kwietniu przez któregoś z obcych promotorów. Powoli rozglądamy się za przeciwnikiem, by rozpocząć rok udanym występem. Jeszcze kilka tygodni i pojawią się konkrety - czytamy na oficjalnej stronie Tomasza Adamka.

Tomasz Adamek

Tomasz Adamek (44-2, 28 KO) został uznany za piątego ciężkiego globu na początku roku 2012 w rankingu opublikowanym przez popularną witrynę BoxingInsider.

"Adamek ostatnio przegrał po jednostronnej walce z Witalijem Kliczką, ale ta porażka nie powinna przysłaniać faktu, że to nadal jeden z najtwardszych i najlepszych bokserów w tej wadze. Jeśli ktokolwiek chciałby zająć jego miejsce, musi go pokonać. Ewentualnie sam Adamek może stracić pozycję, jeśli będzie bezczynny. Wszystko wskazuje jednak na to, że Tomasz chce dalej walczyć. Miejmy nadzieję, że stoczy teraz z jedną lub dwie walki z dobrymi rywalami. Jeśli Adamek odniesie nawet jedno zwycięstwo nad którymś z facetów notowanych wyżej od niego lub pokona jedną ze wschodzących młodych gwiazd, walka z Powietkinem mogłaby być dla niego dobrym sposobem na odzyskanie chwały."- czytamy w komentarzu do lokaty "Górala", którego na liście BoxingInsider wyprzedzają kolejno: Witalij Kliczko, Władimir Kliczko, Aleksander Powietkin i Robert Helenius.

W pierwszej 50-tce zestawienia BoxingInsider znalazło się jeszcze miejsce dla dwóch Polaków: Mariusza Wacha (26-0, 14 KO) - 15. pozycja i Alberta Sosnowskiego (46-4-2, 28 KO) - 22. pozycja; zaś wśród zawodników rokujących na przyszłość wymieniono Andrzeja Wawrzyka (24-0, 13 KO) i Artura Szpilkę (9-0, 7 KO). "Szpila" jako jeden z trzech pięściarzy spoza rankingowej 10-tki, obok Marco Hucka i Davida Price'a, otrzymał nawet poświęcony sobie akapit, w którym czytamy: "Ten facet to film, który właśnie się kręci. Jest niezbyt duży, ale jeśli ten były więzień będzie dalej wygrywał, fama, która go otacza, może przysporzyć mu wielkiej rzeszy fanów."

W zeszłym tygodniu głośno było o wypowiedzi niemieckiego pięściarza Marco Hucka, który stwierdził, że "kilka lat temu tak uderzył Tomasza Adamka na sparingu, że ten wypadł za liny". Polski bokser w rozmowie z Wirtualną Polską szybko zdementował te informacje. Teraz do całej sytuacji odnosi się były trener "Górala" Andrzej Gmitruk.

- Przeczytałem informacje i odpowiedź Tomasza Adamka dotyczącą wypowiedzi Marco Hucka na temat sparingu, który miał miejsce parę lat temu w Berlinie. Pamięć mam raczej dobrą, szczególnie dotycząca wydarzeń na sali. Potwierdzam opinię Tomka. Sparing miał jednostronny przebieg, z przewagą techniczną i umiejętnościami po stronie Tomasz Adamka, który już w tamtym okresie uznawany był za jednego z lepiej wyszkolonych zawodników na świecie w swojej kategorii - stwierdził Gmitruk.

- Wiemy jakie walory techniczne prezentuje obecny mistrz świata. Biorąc pod uwagę że od tamtego wydarzenia upłynęło już trochę czasu jasne jest, że wymieniony prezentował styl daleki od doskonałości. Nieliczne próby chaotycznego ataku zostały przerwane przez doświadczonego trenera, którego wiedza doprowadziła ówczesnego podopiecznego do tytułu mistrza świata - dodał były trener Tomasza Adamka.

Już marcu swój kolejny zawodowy pojedynek stoczy niedawny pretendent do tytułu mistrza świata wszechwag, Tomasz Adamek (44-2, 28 KO). Polski pięściarz już wcześniej wielokrotnie zapowiadał, że jego najbliższy rywal nie będzie przeciwnikiem z najwyższej półki. "Góral" w 2012 roku chciałby jednak stoczyć także dwa pojedynki z bardziej wymagającymi rywalami, by na początku przyszłego roku, znów otrzymać szansę pojedynku o pas czempiona "królewskiej dywizji".

- Jak już mówiłem, latem chcę pojedynku z rywalem z pierwszej dziesiątki na świecie. Następnie jesienią stoczę kolejną trudną batalię, by w przyszłym roku ponownie walczyć o mistrzostwo. Roger powiedział mi, że tym razem będę gotowy na walkę o tytuł w stu procentach. Współpracujemy od niespełna dwóch lat, dlatego do pojedynku z Witalijem Kliczką nie byłem w pełni przygotowany - stwierdził Adamek.

Pochodzący z Gilowic pięściarz zdradził także, iż otrzymał propozycję walki w swojej ojczyźnie. Pojedynek, który miałby się odbyć w Polsce najprawdopodobniej w marcu bądź kwietniu nie dojdzie jednak raczej do skutku.

- Ja tego nie widzę, bo właściwie już teraz musiałbym się pakować i lecieć do Polski. Jednak, przyznaję, mamy propozycję, by walczyć w ojczyźnie na przełomie marca i kwietnia. Natomiast powiedziałem sobie, że nie popełnię już błędu, jak przed walką z Kliczką. Lepiej znosiłem aklimatyzację w 2009 roku, gdy walczyłem w Łodzi z Andrzejem Gołotą. Czasu się nie oszuka, dlatego przed kolejną walką w Polsce chcę przylecieć ze Stanów około 8 tygodni wcześniej - powiedział polski pięściarz.

ISSN: 2082-9760

Kliczko vs Kliczko


Zapraszamy:

Reklama
Reklama
www.ringpolska.pl na facebooku