onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Adam Kownacki (18-0, 14 KO) jest optymistą przed sobotnią walką z Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO) na gali na Brooklynie. "Babyface" w rozmowie z Jeffem Wojciechowskim zdradził, że tym razem do ringu wniesie około 117 kilogramów czyli ponad 2 kilo mniej niż przeciw Charlesowi Martinowi we wrześniu.

Już w najbliższą sobotę na gali na Brooklynie Adam Kownacki (18-0, 14 KO) zmierzy się z byłym challengerem WBC wagi ciężkiej Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO). "Babyface" zaprezentował się dziś na treningu otwartym.

Gerald Washington (19-2-1, 12 KO) nie wysilił się specjalnie podczas dzisiejszego treningu otwartego przed zaplanowanym na sobotę na Brooklynie pojedynkiem z Adamem Kownackim (18-0, 14 KO). Amerykanin w trakcie trwającego kilka minut pokazu zapewnił, że zrobi wszystko, by przełamać twardego Polaka.

Gerald Washington (19-2-1, 12 KO) jest dobrej myśli przed zbliżającą się walką z Adamem Kownackim (18-0, 14 KO). Amerykańsko-polska konfrontacja będzie co-main eventem sobotniej gali na Brooklynie.

- Ten facet może wyprowadzić nawet sto ciosów na rundę! - chwali polskiego rywala Washington w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Tempo pojedynku powinno być bardzo wysokie, więc pracowałem tak, aby być gotowym na sto procent. Tej nocy zamierzam sobie poradzić z Kownackim! Użyję swoich umiejętności i niech wygra lepszy.

- Mam swoje atuty, ale trzeba umieć je zastosować w walce. Kownacki lubi się bić, ja wolę boksować. To może się przełożyć na ciekawą rywalizację. Zobaczymy, czyje działania przeważą - dodaje Amerykanin, którego dotąd pokonali tylko Deontay Wilder i Jarrell Miller.

W Polsce bezpośrednią transmisję z gali w Barclays Center przeprowadzi Canal+ Sport 2. Główną atrakcją imprezy będzie bój czempiona WBA kategorii półśredniej Keitha Thurmana (28-0, 22 KO) z Josesito Lopezem (36-7, 19 KO).

Już w najbliższą sobotę na gali na Brooklynie Adam Kownacki (18-0, 14 KO) zmierzy się z byłym challengerem WBC wagi ciężkiej Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO). "Babyface" jest zadowolony ze swojej dyspozycji przed zbliżającym się pojedynkiem z potężnie zbudowanym Amerykaninem. 

- To będzie dla mnie duże wyzwanie. Washington to duży chłop, gra w futbol amerykański, to duży atleta, ale stoi na mojej drodze do walki o mistrzostwo świata i muszę go pokonać - mówi Kownacki w wywiadzie dla Radio Rampa.

- Dużo pracowałem nad obroną, miałem super sparingpartnerów - Mike Coffie, Nkosi Solomon i oczywiście Big Baby Miller. Forma jest naprawdę wysoka! - zapewnia niepokonany pięściarz z Łomży.

Starcie Adama Kownackiego z Geraldem Washingtonem będzie co-main eventem gali telewizji Fox organizowanej w Barclays Center. W Polsce transmisję przeprowadzi Canal+ Sport 2. 

Adam Kownacki (18-0, 14 KO), który 26 stycznia na gali na Brooklynie zmierzy się z Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO)  jako reprezentant Premier Boxing Champions i Brooklyn Boxing uroczyście otworzył dziś sesję nowojorskiej giełdy papierów wartościowych. 

Adam Kownacki (18-0, 14 KO) jako reprezentant Premier Boxing Champions i Brooklyn Boxing uroczyście otworzy dzisiejszą sesję nowojorskiej giełdy papierów wartościowych. 

Popularny "Babyface" już 26 stycznia na gali w Barclays Center na Brooklynie stoczy swoją kolejną ważną walkę, krzyżując rękawice z byłym challengerem do pasa WBC kategorii ciężkiej Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO).

Kownacki, uważany przez bukmacherów za faworyta zbliżającego się pojedynku, w minionym roku zaliczył dwa zwycięstwa, najpierw stopując Iago Kiładze, a potem pokonując na punkty ex-pretendenta IBF Charlesa Martina.

- Washington to duży i silny facet, ale przegrał już dwa razy, a ja będę chciał zrobić z nim to samo , co jego pogromcy - mówi Adam Kownacki (18-0, 14 KO), który 26 stycznia na gali w Nowym Jorku zmierzy się z Amerykaninem Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO). We wtorek Polak spotkał się na Brooklynie ze swoimi fanami, a przy okazji udzielił kilku wywiadów. Transmisja gali w Canal+ Sport.

 

Canal + Sport 2 pokaże na żywo zaplanowaną na 26 stycznia galę Premier Boxing Champions na Brooklynie. Podczas tej imprezy notowany wysoko w rankingach wagi ciężkiej Adam Kownacki (18-0, 14 KO) zmierzy się z Amerykaninem Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO).

Washington będzie trzecim rywalem w karierze niepokonanego "Baby Face'a" mającym na swoim koncie walkę o mistrzostwo świata kategorii ciężkiej. Wcześniej Kownacki pokonywał Artura Szpilkę i Charlesa Martina. 

W najważniejszym pojedynku nowojorskiej gali Keith Thurman (28-0, 22 KO) bronił będzie pasa WBA kategorii półśredniej w konfrontacji z Josesito Lopezem (36-7, 19 KO). Dla Thurmana będzie to powrót na ring po dwuletniej przerwie. 

 

26 stycznia na Brooklynie Adam Kownacki (18-0, 14 KO) zmierzy się z Geraldem Washingtonem (19-2-1, 12 KO). Jednym ze sparingpartnerów "Babyface'a" przed zbliżającą się walką jest jego przyjaciel Jarrell Miller. Obaj pięściarze znają się od dawna i od dawna pomagają sobie wzajemnie na sali treningowej. 

- Adam to mój polski brat bliźniak - mówi o Kownackim "Big Baby". - Ludzi myślą czasem, że słabi z nas zawodnicy, bo oceniają nas po wyglądzie, ale sądzę, że obaj zlaliśmy już wielu muskularnych rywali. Nasze rekordy mówią same za siebie!

- Adam jest jedną z moich ulubionych wschodzących gwiazd. Ludzie mówią, że trzeba klepać się samemu po ramieniu za to, co się osiągnęło. Ja tego nie robię, ale gdy widzę Adama, myślę sobie: "Popatrz, jak on daleko zaszedł! On robi tę cholerną robotę i ja też ją robię!" To jest ten rodzaj podziwu, jaki ma się dla brata - opowiada Miller i dodaje: - Adam musiał przejść dużo po tym, jak przybył tu z Polski. Pokonał jednak wszystkie przeszkody, tak jak i ja, dlatego tak dobrze się dogadujemy.

Gerald Washington, z którym Adam Kownacki skrzyżuje rękawice za dwa tygodnie, boksował - i przegrał - z Jarrellem Millerem w 2017 roku. Walka została zastopowana po ósmej rundzie.

 

Dwa tygodnie pozostały do Twojej walki z Geraldem Washingtonem. Obóz przebiega tak jak byś sobie tego życzył?
Adam Kownacki: Jestem bardzo zadowolony z obozu, wszystko przebiegło pomyślnie, obyło się bez większych kontuzji. Jestem właśnie na etapie sparingów, pomagają mi Nkosi Solomon – mistrz amatorski na całe USA, Michael Coffie – w boksie zawodowym ma już pięć walk i wszystkie wygrane, oraz oczywiście mój przyjaciel Jarrell Miller. Pomimo tego, że sparuje z Big Baby już ponad 10 lat i znamy się jak łyse konie to wciąż obaj potrafimy siebie zaskoczyć na sparingu.

Ostatnio opublikowałeś zdjęcie właśnie z wcześniej wspomnianych sparingów. Może to tylko takie złudzenie, ale stojąc obok Millera wyglądałeś jakbyś boksował w cruiser. Jak stoisz z wagą?
W tym momencie waga jest dość porównywalna do tej z ostatniej walki, około 263 funtów. Mam jeszcze dwa tygodnie, trzymam się diety, coś na pewno zgubię, docelowo na walkę ma być to około 255 funtów. Tak jak mówisz, kawał konia z Jarrella, on jest naprawdę ogromny(śmiech). Jest pomiędzy nami duża różnica jeśli chodzi o wagę, z tego co kojarzę Big Baby ma teraz około 325 funtów. Zrzuciłem trochę w porównaniu do tego co kiedyś było, stąd pewnie nagle taka rozpiętość. Myślę, że kiedyś nie było widać pomiędzy nami tak dużej różnicy, gdyż ja potrafiłem ważyć około 280, a Miller był trochę chudszy i nosił około 310, to masz różnice 30 funtów, teraz ona wynosi ponad 60.

Czołówka robi się coraz ciaśniejsza. Oprócz Wildera i Joshuy pojawił się Fury, który jak się okazało może być ogromnym zagrożeniem dla obu panów. Pojawił się temat powrotu Władimira Kliczki, mowa o starciu z Dillianem Whytem w kwietniu na Wembley. Wierzysz w powrót Ukraińca?
Wydaje się, że tym razem to naprawdę może być prawda. Kliczko w ukryciu pewnie trenuje od dłuższego czasu. Wciąż może być w niezłej formie, jeśli bardzo ciągnie go do boksu to na pewno wróci. Dla kibica powrót Władimira to dobra wiadomość, dla nas pięściarzy to kolejny krok do zawężenia czołówki. Wyobraź sobie, że Kliczko pokonuje Whyte'a w kwietniu i automatycznie trafia do wąskiego czteroosobowego grona. Jest bardzo ciasno w czołówce, ale to tylko motywuje nas do większej pracy.

Pełna treść artykułu na Boks24.com.pl >>

 

Najnowsze komentarze