onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Artur Szpilka (23-4, 16 KO) okazał się minimalnie cięższy od Sergieja Radczenki (7-5, 2 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą Knockout Boxing Night 10 w Łomży. "Szpila" wniósł na wagę 91,3 kg, zaś Ukrainiec 91 kg.

Dla pięściarza z Wieliczki będzie to powrót do wagi junior ciężkiej po ponad dziesięciu latach. Radczenko po raz czwarty zaboksuje na gali organizowanej w Polsce.

Walkę wieczoru pokaże TVP 1. Pięściarze do ringu mają wyjść o godz. 23.25. Cała gala dostępna będzie w TVP Sport. Początek transmisji od godz. 20.

Pozostałe wyniki ważenia:
Fiodor Czerkaszyn (74 kg) - Patrick Mendy*
Paweł Stępień (80,5 kg) - Geard Ajetovic (80 kg)
Kamil Bednarek (76,1 kg) - Iwan Muraszkin (76,1 kg)
Przemysław Zyśk (70,9 kg) - Wasyl Kurasow (69,9 kg)
Serhii Huk (57,1 kg) - Krzysztof Rogowski (58,8 kg)
Bartłomiej Szczęsny (89,5 kg) - Przemysław Binienda (88,9 kg)
Vladislav Bilous (79,2 kg) - Vladimir Belujsky (78,3 kg)

*pięściarze zostaną zważeni za kilka godzin

Add a comment

Ronnie Shields chwali decyzję o przejściu do wagi junior ciężkiej Artura Szpilki. Amerykański szkoleniowiec przez kilka lat dbał o bokserski rozwój "Szpili", kiedy ten mieszkał w Stanach Zjednoczonych. W sobotę Shields stanie w narożniku Efe Ajagby, który na gali w Nowym Jorku skrzyżuje rękawice z Razvanem Cojanu.

Add a comment

W piątek o godz. 15 w Galerii Veneda w Łomży odbędzie się oficjalna ceremonia ważenia przed galą Knockout Boxing Night 10. Wydarzenie będzie otwarte dla kibiców. Galę pokaże Telewizja Polska w kanałach - TVP Sport oraz TVP 1.

W walce wieczoru wystąpi Artur Szpilka, który wraca do wagi junior ciężkiej i zapowiada jej podbój. Pierwszą przeszkodą w drodze na szczyt będzie Sergiej Radczenko, który trzykrotnie boksował na polskich ringach. Ukrainiec stoczył emocjonujący pojedynek z Krzysztofem Głowackim, posyłając byłego mistrza świata na deski, był o krok od zakończenia kariery Adamowi Balskiemu oraz przeboksował 8 rund z pretendentem do pasa mistrza świata WBC Michałem Cieślakiem.

W drugiej walce wieczoru zobaczymy ulubieńca publiczności Fiodora Czerkaszyna. Król nokautu zmierzy się z doświadczonym Patrickiem Mendy (18-15-3, 1KO). 29-letni Mendy jest dobrze znany kibicom nad Wisłą. Pięściarz, którego żona jest Polką, wygrał z Robertem Świerzbińskim oraz boksował z Kamilem Szeremetą. W październiku przegrał minimalnie na punkty po bardzo wyrównanym pojedynku z Robertem Parzęczewskim.

Po przerwie spowodowanej kontuzjami do ringu wróci również jeden z największych, polskich talentów wagi półciężkiej Paweł Stępień. 29-latek ze Szczecina pokaże się po raz pierwszy od ubiegłorocznego remisu z Markiem Matyją. Przeciwnikiem Stępnia będzie inny dobry znajomy polskich kibiców - Geard Ajetovic (31-23-2, 16 KO). Doświadczony Serb wygrywał na polskich ringach m.in. z Przemysławem Opalachem oraz Michałem Gerleckim. W ubiegłym roku Ajetovic stoczył pięć walk, a ostatni raz boksował w grudniu.

Na widzów w Łomży będą czekać 3 dodatkowe pojedynki boksu zawodowego, a wśród nich walka jednego z największych prospektów młodego pokolenia pięściarzy w Polsce - Kamila Bednarka, którego sprawdzi Białorusin Iwan Muraszkin oraz utalentowanego ulubieńca ostrołęckiej publiczności Przemysława Zyśka, który skrzyżuje rękawice z Wasylem Kurasowem. 

Add a comment

 

– Musiałem ponad dziesięć lat czekać, żeby znów poczuć się szybki. Gdy zbijasz wagę, to czujesz, że trenujesz sport. Gdy walczyłem w kategorii ciężkiej, jadłem co chciałem i nie do końca to odczuwałem – mówi Artur Szpilka w rozmowie z PoGongu. W sobotę po ponad dziesięciu latach wraca do kategorii cruiser. Jego rywalem będzie Siergiej Radczenko.

Były chwile zwątpienia przy zbijaniu wagi?
Artur Szpilka: Oczywiście, że tak. Najtrudniejszą walkę toczę sam ze sobą. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, jakim jestem żarłokiem. Potrafiłem zjeść kilogramowego burgera. Znajomi nie mogli w to uwierzyć. Zbijanie wagi to jest ciężka robota. Na szczęście pracuję z Jackiem Feldmanem, który co do grama rozpisał mi posiłki.

Jak się czujesz w ringu z nową wagą?
Odpukać, dobrze. Kilka tygodni temu razem z Kamilem Bodziochem zrobiliśmy próbną wagę. Nie było skutków ubocznych. Sparowaliśmy i wszystko było ok. Wiem, jak to wygląda. Teraz widzę, co zaprzepaściłem przez obżarstwo. Straciłem motorykę, szybkość i zwinność. Czyli swoje największe zalety. W tej wadze jestem głodny. Nie tylko w brzuchu, ale też głodny sukcesów.

Kto przekonał cię do zmiany kategorii wagowej?
Nikt. To była moja decyzja. To nie jest tak, że ktoś może mnie do czegoś namówić. Andrzej Wasilewski mówił, że fajnie byłoby, gdybym zmienił kategorię wagową, ale to było tylko gadanie. Nie było z jego strony żadnej motywacji. Prawie każdy mnie zniechęcał przed zbijaniem wagi. Dopiero później, gdy zobaczyli moje zaangażowanie, pchali mnie w górę. Ludzie zawsze będą negować pomysły, które im się nie podobają. Ale trzeba mieć swój rozum. Nie lubię chodzić za tłumem. Wybieram swoje ścieżki.

Oprócz wagi coś jeszcze zmieniło się u Ciebie w ostatnim czasie?
Zmieniło się przede wszystkim myślenie. Kiedyś wierzyłem w inne ideały. Patrzę na to, co się dzieje na świecie i dochodzę do wniosku, że dzisiaj dla człowieka najważniejszą wartością jest pieniądz. Słowo się nie liczy. Kiedyś dałeś słowo i to było ważne. Dzisiaj wiele rzeczy jest chorych. Na wiele spraw zmieniłem spojrzenie. Cieszę się, że dojrzewam jako człowiek. Myślałem, że wszystko wiem najlepiej, ale życie to zweryfikowało. Cały czas uczę się czegoś nowego.

Zaczynasz z czystą kartą?
W tej kategorii byłem niepokonany. Czysta karta? Nie patrzę tak na to. Każda porażka życiowa czy sportowa do czegoś nas prowadzi. Jakieś wnioski wyciągnąłem. Chciałbym mniej mówić, a więcej robić. Na pewno mam dużo zalet i w tej wadze chciałbym je pokazać. Ale nie chcę o tym gadać. Zobaczycie 7 marca.

Pełna treść artykułu na Pogongu.pl >>

 

Add a comment

Artur Szpilka (23-4, 16 KO) jest wyraźnym faworytem bukmacherów w walce z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży.

Kurs na wygraną Polaka ustalono na poziomie 1,3 (trzydzieści groszy zysku za każdą postawioną złotówkę). Więcej można zarobić w przypadku trafnie wytypowanego zwycięstwa Ukraińca - kurs 3,33. Kursy pochodzą z zakładów bukmacherskich Fortuna.

Sporo można również wygrać w przypadku wygranej Szpilki przed czasem. Bukmacherzy oceniają to zdarzenie jako mało prawdopodobne i oferują kurs 4,28. Zwycięstwo pięściarza z Wieliczki zostało wycenione na kurs 1,6.

Sobotni występ będzie dla pięściarza grupy KnockOut Promotions powrotem do wagi junior ciężkiej po ponad dziesięciu latach. Ostatni pojedynek "Szpila" stoczył w październiku, wygrywając już w pierwszej rundzie z Fabio Tuiachiem.

Add a comment

W sobotę podczas gali Knockout Boxing Night 10 Artur Szpilka po ponad dziesięciu latach oficjalnie powróci do kategorii junior ciężkiej. Były trener Polaka, Fiodor Łapin, jest optymistą przed starciem z Siergiejem Radczenką, zwracając uwagę na świetne przygotowanie motoryczne "Szpili". – Artur wygląda bardzo dobrze fizycznie – mówi szkoleniowiec. Transmisja gali w sobotę 7 marca od 20:05 w TVP Sport. Starcie wieczoru także w TVP1 od 23:20.

To właśnie trener grupy Knockout Promotions wprowadzał Szpilkę w meandry boksu zawodowego. Razem rozpoczynali karierę, pracując ponad sześć lat.

– Teraz widać, że jest prawdziwym atletą. Wraz z trenerem Anuczinem wykonali kawał ciężkiej roboty, fizycznie Szpilka jest gotowy. Bije celnie, bije mocno w szczególności lewą ręką. Sama walka pokaże, czy zdążyli poprawić kilka błędów, o których sami wiedzą najlepiej – komentuje.

Zdaniem Łapina, były pretendent do mistrzostwa wszechwag ma odpowiedni zasób umiejętności, by w mądrym stylu rozprawić się z niewygodnym Ukraińcem, który dał się już polskim pięściarzom we znaki.

– Oby nie czekały go w ringu ciężkie chwile. Powinien zdominować Radczenkę, stać go na to. Przede wszystkim Artur jest lepszym pięściarzem od Ukraińca – zauważa.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

W sobotę po ponad dziesięciu latach przerwy Artur Szpilka ponownie zaprezentuje się w wadze junior ciężkiej. Rywalem Polaka na gali KnockOut Boxing Night 10 w Łomży będzie Siergiej Radczenko. Transmisja od 20:05 w TVP Sport, tvpsport.pl i aplikacji mobilnej TVP Sport oraz od 23:20 w TVP 1.

Rozpracowałeś już Artura Szpilkę?
Sergiej Radczenko: To się okaże dopiero w ringu w sobotę. Większość jego walk jest dostępna w internecie, więc obejrzałem je po kilka razy. Do tego mam wielu znajomych w Polsce, którzy podzielili się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Wiem na przykład, że Artur opuszcza ręce, wszyscy mi o tym mówią, ale wiedza to jedno, a wykorzystanie tego – drugie.

Szpilka wraca po ponad dziesięciu latach do wagi junior ciężkiej. W rozmowie z TVP Sport przyznał, że w królewskiej kategorii miał zbyt wygórowane ambicje i stąd zmiana.
Do tych największych po prostu fizycznie nie pasował, takich rzeczy nie da się przeskoczyć. Kilka razy przegrał przez ciężki nokaut, to na pewno odłożyło się w jego głowie. Nie ukrywam, że też będę chciał wygrać przez nokaut.

A jak zaczęła się twoja przygoda z boksem?
Tak jak u wielu chłopaków mojego rocznika. Zafascynowałem się filmami o Rockym i w wieku 10 lat poszedłem na pierwszy trening. Niedaleko domu była akurat sala bokserska, od razu mi się to spodobało. Boks to była moja pierwsza większa pasja w życiu i tak zostało do dziś. Zresztą uważam, że nie da się uprawiać tak ciężkiego sportu jak boks, bez miłości do niego.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

7 marca na gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży na ring wróci Artur Szpilka (23-4, 16 KO). Przeciwnikiem 30-latka, który po ponad dziesięciu latach stoczy walkę w limicie wagi junior ciężkiej, będzie doskonale znany polskim kibicom Sergiej Radczenko (7-5, 2 KO).

"Szpila" ostatni raz boksował w październiku, wygrywając już w pierwszej rundzie z Fabio Turchim. Dla podopiecznego trenera Romana Anuczina było to pożegnanie z kategorią ciężką. W "królewskiej" dywizji pięściarz grupy KnockOut Promotions walczył m.in. o mistrzostwo świata federacji WBC.

- W wadze ciężkiej chciałem osiągnąć naprawdę dużo. Miałem trochę zbyt wygórowane ambicje w porównaniu do mojej struktury kości. W kategorii junior ciężkiej jest inaczej. Czuję, że jestem silniejszy od każdego sparingpartnera, z którym przygotowywałem się do tej walki - mówi Szpilka w rozmowie z TVP Sport.

- Człowiek cały czas uczy się na błędach. Na razie wykonuję bardzo dobrą robotę z trenerem. Przerabiamy cały czas to, co trzeba zrobić. Muszę wyjść do ringu i to pokazać. 7 marca stanę do walki z zawodnikiem, który się nie boi boksować. To solidny, umiejący boksować pięściarz. Gwarantuję emocje - dodaje pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Pojedynek Szpilka - Radczenko zostanie pokazany na żywo przez TVP 1. W Łomży kibice zobaczą w akcji także Fiodora Czerkaszyna (15-0, 10 KO). Niepokonany na zawodowych ringach 24-latek skrzyżuje rękawice z Patrickiem Mendym (18-15-3, 1 KO). Ta walka, podobnie jak pozostałe starcia gali KBN 10 w Łomży będzie można obejrzeć na TVP Sport oraz bezpłatnie na Tvpsport.pl.

Add a comment

- Gale w takich miejscach zawsze mają swój klimat - mówił Artur Szpilka (23-4, 16 KO) podczas konferencji prasowej przed galą Knockout Boxing Night 10, która odbędzie się 7 marca. 30-letni "Szpila" w walce wieczoru tej imprezy skrzyżuje rękawice z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO).

Dla pięściarza z Wieliczki będzie to wyjątkowy występ. Podopieczny trenera Romana Anuczina po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat zaboksuje w limicie wagi junior ciężkiej.

- Zrzuciłem 18 kilogramów. Jeszcze nie osiągnąłem pełnego limitu wagi junior ciężkiej, ale to zostawiam na ostatnie dni. Cieszę się, że wracam na ring, byłem w Łomży, kiedy boksował tutaj Kamil Szeremeta i widziałem, że hala fajnie żyła. Takie gale mają swój klimat, ludzie żyją walkami, mocno je przeżywają, wszystko odbywa się na fajnych emocjach - mówi pięściarz grupy KnockOut Promotions.

- Przede mną walka z Radczenko, który jest zawodnikiem zawsze walczącym o wygraną. On nie ma nic do stracenia, będzie ryzykował i potrafi boksować. Jest to walka, w której mam sobie i kibicom coś do udowodnienia. To nie jest zawodnik, który dostanie bombę i idzie do spania - dodaje Szpilka.

W Łomży kibice zobaczą także walkę niepokonanego Fiodora Czerkaszyna z Patrikiem Mendym. Podczas KBN 10 w ringu zaprezentują się również Paweł Stępień, Kamil Bednarek, Łukasz Różański oraz Przemysław Zyśk.

Add a comment

 

Pierwszy kanał Telewizji Polskiej pokaże na żywo walkę Artura Szpilki (23-4, 16 KO) z Sergiejem Radczenko (7-5, 2 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali Knockout Boxing Night 10 organizowanej 7 marca w Łomży. Dla pięściarza z Wieliczki będzie to powrót to wagi junior ciężkiej po ponad dziesięciu latach.

"Szpila" ostatni raz boksował w październiku, wygrywając już w pierwszej rundzie z Fabio Turchim. Dla podopiecznego trenera Romana Anuczina było to pożegnanie z kategorią ciężką. W "królewskiej" dywizji pięściarz grupy KnockOut Promotions walczył m.in. o mistrzostwo świata federacji WBC.

Artur Szpilka do najbliższego występu przygotowywał się przez kilka tygodni w Hiszpanii. Ostatnie kilkanaście dni przed walką "Szpila" spędzi w Polsce. Dla Radczenko, który w przeszłości często gościł na obozach sparingowych braci Kliczko, będzie to czwarty występ na gali organizowanej nad Wisłą. Pięściarz z Ukrainy boksował z Michałem Cieślakiem, Krzysztofem Głowackim oraz Adamem Balskim.

W Łomży kibice zobaczą w akcji także Fiodora Czerkaszyna (15-0, 10 KO). Niepokonany na zawodowych ringach 24-latek skrzyżuje rękawice z Patrickiem Mendym (18-15-3, 1 KO). Ten pojedynek, podobnie jak pozostałe starcia gali KBN 10 w Łomży będzie można obejrzeć na TVP Sport oraz bezpłatnie na Tvpsport.pl.

Add a comment