onet.pl sport


ARTV Chicago




Przegląd Sportowy

 



   
BRK Gladiator

Patronat medialny





 

 

 

 



Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), który 3 grudnia w Nowym Jorku stoczy pojedynek rewanżowy z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO), nie po raz pierwszy podkreśla, że jednym z jego priorytetów jest to, by jego walki dostarczały kibicom rozrywki.

Polski pięściarz powiedział, że jeśli po którymś z jego pojedynków, kibice będą rozczarowani, to będzie to dla niego osobista porażka, bez względu na oficjalny werdykt.

- Ludzie mogą mnie kochać lub nie lubić. Nie obchodzi mnie to co o mnie myślą. Zmartwię się natomiast jeśli ktoś mi powie, że moja walka była nudna lub że nie dałem z siebie 150% - mówi Wolak. - Jeśli tak się stanie to znaczy, że poniosłem porażkę. Bez względu na to jaki będzie werdykt. 

Paweł WolakPaweł Wolak (29-1-1, 19 KO) zapowiada życiową formę przed zaplanowanym na 3 grudnia rewanżem z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO). W rozegranym w lipcu pierwszym pojedynku obu pięściarzy padł remis. Polak przez większość zawodów walczyć wówczas z kompletnie zapuchniętym prawym okiem.

- Miło wszystkich znowu widzieć ze zdrową parą oczu - żartował polski "Wściekły Byk". Dziękuję wszystkim, którzy umożliwili doprowadzenie do tego rewanżu. Delvin to dobry pięściarz, ale ja udowodnię, że jestem lepszy. Będę życiowej formie i pokażę wszystkim na co mnie stać. Nowojorską publiczność ciężko zadowolić, ale dam z siebie wszystko - zapowiedział Wolak.

Rewanż z Rodriguezem będzie dla Polaka pierwszym zawodowym występem od czasu podpisania kontraktu z nowym menadżerem Cameronem Dunkinem. Głównym wydarzeniem tej gali będzie rewanżowe starcie Miguela Cotto z Antonio Margarito.

Paweł Wolak

Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) doskonale pamięta lipcową walkę z Delvinem Rodriguezem (25-5-2, 14 KO). Po dziesięciu morderczych rundach "Wściekły Byk" opuszczał ring z koszmarną kontuzją oka i bez zwycięstwa w rekordzie, bo pojedynek uznany został za remisowy. Mieszkający w USA polski pięściarz szansę do rewanżu dostanie 3 grudnia na gali w słynnej nowojorskiej Madison Square Garden. Jeśli zwycięży, będzie bardzo bliski walki o mistrzostwo świata wagi junior średniej.

- Tym razem będę lepszy, będę twardszy, muszę wypaść lepiej. Myślę, że dużo namieszała kontuzja oka. Takie rzeczy nie zdarzają się często. Zdecydowanie będę dużo twardszy i dużo sprytniejszy w tej walce - zapowiada Wolak.

- Oglądałem pierwszą walkę ze swoimi trenerami. Wiem, że Delvin tym razem będzie w lepszej formie. To będzie ringowa wojna! To będzie ekscytująca walka! - mówi "Polski Wściekły Byk".

Wojtek Kubik

3 grudnia na wielkiej gali boksu w słynnej Madison Square Garden dojdzie do wyczekiwanego przez fanów pięściarstwa rewanżowego starcia Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) z Delvinem Rodriguezem (25-5-2, 14 KO). W pierwszym pojedynku obu bokserów, do którego doszło w lipcu tego roku, sędziowie po rozegraniu dziesięciu niezwykle widowiskowych rund nie potrafili jednogłośnie wskazać zwycięzcy. 

- To co czyni tę walkę interesującą, to fakt, że wielu ludzi za pierwszym razem widziało któregoś z nas jako zwycięzcę. Ja zdawałem sobie sprawę, że to była wyrównana walka. Kiedy jednak obejrzałem pojedynek z dwojgiem sprawnych oczu, punktowałem ją 7-3 dla mnie, choć mogłoby to być też 6-4 - mówi notowany w czołówce rankingów wagi junior średniej Wolak, który w lipcu zszedł z ringu z całkowicie zamkniętym okiem i guzem wielkości piłki tenisowej.

- Zwykle jest tak, że gdy na twarzy boksera pojawia się tak groteskowo wyglądająca kontuzja jak u mnie wtedy, kibice i sędziowie dają rywalowi więcej punktów niż ten powinien dostać. Delvin walczył przez trzy lub cztery rundy z gościem z jednym okiem. Ja walczyłem źle i zapominałem o podstawach bokserskich, bo musiałem być blisko niego, aby unikać jego szerokich sierpów, których nie byłem w stanie zobaczyć - wspomina Wolak, zapowiadając jednocześnie znakomitą postawę w grudniowej potyczce.

- Przed rewanżem dużo się u mnie zmieniło. Obóz przygotowawczy wygląda inaczej. (...) Już teraz jestem w startowej formie. Wiem, że Delvin może wprowadzić w swoim boksie małe korekty, ale jestem przekonany, że zobaczyłem prawie wszystko,na co stać Delvina, a kibice nie widzieli pełni tego, na co stać Pawła. Zobaczą 3 grudnia! - przekonuje "Polski Wściekły Byk", będący już tylko krok od walki o mistrzostwo świata.

Paweł Wolak

- Walka z Rodriguezem w Madison Square Garden trzeciego grudnia to moja furtka do wielkich walk. Ostatnia furtka. Później już będą tylko walki o pierwsze miejsce w rankingu, walki o tytuł mistrza świata. Pokazuję wszystkim, że jestem twardzielem, biorę od razu rewanż po ringowej bitwie, nie boję się wszystkiego znowu postawić na jedną kartę. Znowu  na całość ale ja tak lubię - mówi Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO), którego rewanżowa walka z Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO) staje się jednym z najbardziej oczekiwanych pojedynków gali w Nowym Jorku, której głownym punktem programu będzie także rewanż Miguela Cotto z Antonio Margarito.

- Jeszcze tydzień temu walka z Delvinem Rodriguezem nawet nie była tematem rozmów między promotorami. Teraz może być przebojem wieczoru w Madison Square Garden.
Paweł Wolak
: Nawet nie tydzień temu, tylko kilkadziesiąt godzin temu. Temat pojawił się w miniony poniedziałek, kiedy dostałem telefon od  mojego znajomego, bliskiego tego, co się działo wokół gali. Pytał, czy interesuje mnie temat pod nazwą Delvin Rodriguez. Powiedziałem, że nic się nie zmieniło od tych chwil zaraz po walce na ESPN, kiedy powiedziałem przy ringu, że chcę jeszcze raz wyjść na Delvina, żeby nie było wątpliwości, kto jest lepszy. Powiem szczerze - kilka dni później byłem na gali w Las Vegas dokładnie po to, żeby to samo powiedzieć ludziom z Top Rank – że ja chcę tej walki, że nie chcę czekać. Dzień po tym pierwszym telefonie i piętnastu minutach rozmowy,  po krótkiej konsultacji z moim trenerem, sprawa już była praktycznie załatwiona, ale Carl Moretti, wiceprezydent Top Rank Promotions i mój manager Cameron Dunkin, którzy przygotowywali umowę  chcieli jeszcze trochę przetrzymać tą informację żeby znowu nie było  jakiś niedociągnięć, braku podpisu, czy czegokolwiek formalnego.

- Pierwotnie  temat Rodrigueza umarł, były natomiast  próby ściągnięcia na ring Corneliusa Bundrage, już nie wiem która Julio Chaveza Juniora, ale chętnych nie było. Wiedzieliśmy, że zawalczysz w MSG trzeciego grudnia, ale rywal miał być mniej ważny, nawet nie zobaczylibyśmy ciebie na pay-per-view...
PW:
Nie było tematu Delvina, bo tak naprawdę wszyscy tej walki chcieli, ale nikt nie chciał nas obu docenić za tę wojnę, którą wtedy daliśmy i za wojnę, która na pewno będzie w Madison Square Garden trzeciego grudnia.  To się zmieniło, dlatego walczymy już teraz. To będzie moja najwyższa wypłata w życiu, prawie trzy razy tyle co kiedyś dostałem, ale to dla mnie naprawdę mniej ważne. Ja wiem, co mnie czeka jak wygram, ale też wiem  co będzie, jak mi się nie uda. Znowu na całość, ale jak tak lubię.

- Co powiesz tym, dla których w grudniowym pojedynku, odwrotnie niż w tej pierwszej, kandydującej do walki 2011 roku, to Rodriguez będzie faworytem?
PW:
Że tak naprawdę żaden z nas nie będzie faworytem i dlatego każdy chce to zobaczyć. Ja bym chciał, żeby ekipa trenerów Delvina myślała, że ten Wolak z ostatniej walki to ten sam, którego będą oglądać w grudniu. Bardzo bym chciał, bo ja będę zupełnie innym pięściarzem  niż ten, który się bił się w lipcu z Delvinem. Nie chodzi nawet o to, że musiałem trochę odpuścić w ostatnich czterech rundach  bo przez tą opuchliznę na oku niewiele widziałem. Ja będę innym pięściarzem, takim na którego Rodriguez nie będzie przygotowany.

Rodriguez

3 grudnia w Nowym Jorku Paweł Wolak (29-1-1, 19 KO) zmierzy się w wyczekiwanym przez fanów boksu rewanżowym pojedynku z Delvinem Rodriguezem  (25-5-2, 14 KO). Pierwsze spotkanie obu pięściarzy, uznane przez ekspertów za jeden z najdramatyczniejszych bojów 2011 roku, zakończyło się remisem.

Rodriguez, który nigdy nie krył, że nie jest usatysfakcjonowany wynikiem pierwszej potyczki z "Polskim Wściekłym Bykiem" cieszy się na zbliżającą się konfrontację. - To wspaniałe uczucie. To jak spełnienie marzeń. Czuję jeszcze większą motywację niż za pierwszym razem - mówi Dominikańczyk, zapewniając jednocześnie,  że nie ma żalu do Pawła Wolaka, który mając szansę na podpisanie kontraktu na walkę o mistrzostwo świata, początkowo nie palił się do rewanżu za czerwiec.

 - Ja już od czerwca chciałem rewanżu, ale rozumiałem sytuację Wolaka. Gdyby to mi zaoferowali walkę o tytuł, nie byłoby mowy o rewanżu. Nie chciałem jednak brać walki na podtrzymanie aktywności, czekając na ponowne spotkanie z nim. Nie potrzebowałem żadnej rozgrzewki, chciałem po prostu rewanżu - opowiada Delvin Rodriguez.

Paweł Wolak

3 grudnia na gali bokserskiej w słynnej nowojorskiej hali Madison Square Garden, której główną atrakcją będzie walka Miguela Cotto z Antonio Margarito, dojdzie do rewanżowego pojedynku pomiędzy Pawłem Wolakiem (29-1-1, 19 KO) a Delvinem Rodriguezem (25-5-3, 14 KO) - poinformował oficjalnie matchmaker organizującej imprezę grupy Top Rank Carl Moretti.

Zakończone remisem pierwsze starcie "Polskiego Wściekłego Byka" z mocno bijącym Dominikańczykiem było jedną z największych ringowych wojen 2011 roku. Wolak przez większość pojedynku zmagał się wówczas z koszmarnie wyglądającą kontuzją oka i opuścił ring z potężnie zapuchniętą częścią twarzy.

Aktualnie Paweł Wolak sklasyfikowany jest na trzeciej pozycji rankingów wagi junior średniej federacji WBC, WBA i WBO.

Paweł WolakObóz mistrza świata WBA wagi junior średniej Austina Trouta (23-0, 13 KO) złożył menadżerowi Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) propozycję pojedynku na gali organizowanej 3 grudnia w Nowym Jorku. W wyniku zmian w obsadzie gali, Polak ostatecznie stoczy podczas imprezy w Madison Square Garden pojedynek 12-rundowy. Według ostatnich doniesień prasowych najbliżej zakontraktowania walki z Wolakiem był Delvin Rodriguez, jednak Carl Moretti ze stajni Top Rank poinformował, że Dominikańczyk jest zaledwie jednym z kilku kandydatów.

Trout posiada regularny tytuł WBA w kategorii do 154 funtów. Amerykanin wywalczył pas w lutym i obronił go po raz pierwszy w czerwcu. W przypadku osiągnięcia porozumienia przez obozy obu pięściarzy, "Wściekły Byk" stanąłby przed pierwszą w zawodowej karierze okazję na zdobycie mistrzostwa świata.

Jak informuje Ryan Burton z portalu boxinscene.com, na 99% to Delvin Rodriguez (25-5-3, 14 KO) będzie rywalem Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) na gali w Nowym Jorku, która odbędzie się 3 grudnia.

W lipcu po znakomitym pojedynku, polski pięściarz zremisował z Rodriguezem. Wolak miał nadzieję na konfrontacje z mistrzem świata IBF - Corneliusem Bundragem, Saulem Alvarezem lub Julio Cesarem Chavezem, ale nie ma szans na doprowadzenie do tych pojedynków i jego rywalem prawie na pewno będzie Rodriguez.

Bardzo możliwe, że zwycięzca tej walki zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku pomiędzy Miguelem Cotto i Antonio Margarito, który jest główną atrakcją gali w Nowym Jorku. Jeżeli drugie starcie Wolaka z Rodriguezem będzie równie emocjonujące jak pierwsza walka, to niewykluczone, że dojdzie jeszcze do trzeciego pojedynku pomiędzy tymi pięściarzami.

Paweł WolakZaplanowana na 3 grudnia kolejna zawodowa walka Pawła Wolaka (29-1-1, 19 KO) nie będzie transmitowana w amerykańskiej telewizji. Pojedynek z udziałem "Wściekłego Byka" będzie częścią nowojorskiej gali, którą na terenie USA pokazywać będzie telewizja HBO w systemie Pay-Per-View.

- Negocjacje z Corneliusem Bundragem nie wyszły i mogliśmy jeszcze czekać z Pawłem, ale woleliśmy pozostawić go aktywnym i zorganizować mu 8-rundowy pojedynek na tej gali - powiedział promujący polskiego pięściarza Bob Arum, szef grupy Top Rank.

Walka Wolaka będzie w zamian możliwa do obejrzenia za darmo przez internet. Rywal pięściarza mieszkającego od wielu lat za Oceanem nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.


Najnowsze komentarze