onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



W sobotę na gali w Providence dojdzie do walki o mistrzostwo świata WBO wagi średniej pomiędzy Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO) i Maciejem Sulęckim (28-1, 11 KO). Kibice będą mogli śledzić to wydarzenie na antenie TVP Sport.

Transmisja z Providence rozpocznie się o godz. 2.00 w nocy z soboty na niedzielę. W telewizyjnym studiu TVP zasiądą mistrz Europy Kamil Szeremeta, mistrzyni świata WBC wagi super półśredniej Ewa Piątkowska oraz były czempion Europy kategorii ciężkiej Albert Sosnowski.

Telewizja Polska pokaże na żywo trzy pojedynki z Providence. Poza walką wieczoru, kibice zobaczą walkę byłego mistrza świata wagi ciężkiej Josepha Parkera z Alexem Leapaiem oraz starcie mistrza świata WBA wagi super muszej Khalifa Yafaia z Norbelto Jimenezem.

Impreza odbędzie się w mogącej pomieścić ponad 14 tysięcy kibiców hali Dunkin Donuts Center. W Stanach Zjednoczonych gala będzie pokazywana przez platformę DAZN.

Add a comment

Trener Piotr Wilczewski wierzy, że w sobotę w amerykańskim Providence Maciej Sulęcki odbierze Demetriusowi Andrade pas mistrza świata WBO wagi średniej.

Trener nie obawia się przesadnie o odporność Sulęckiego. Docenia siłę drzemiącą w rękach 31-letniego mańkuta Andrade, ale wie, jak ją zneutralizować.

- Sam bilans jego walk świadczy o tym, że ma młotek w ręku. Maciek nie może stać w miejscu, musi utrudniać rywalowi zadawanie ciosów, blokować je. Potrzebne są balans tułowia i przemieszczanie się, a więc dobra praca nóg. Ręce zaś mają być wysoko. Nawet nie na wysokości brody, ale ucha - zaznacza 40-letni szkoleniowiec.

- Andrade będzie ciągle szedł do przodu. Można przeczekać jego pierwszy atak i odpowiadać swoimi ciosami albo też wchodzić w tempo w momencie, gdy będzie wyprowadzał uderzenie i wyprzedzać go, kontrować. W ten sposób możemy przejść do ofensywy, boksując na pressingu. Chcemy, by to Demetrius walczył pod nasze dyktando. Ale to jest boks, dopiero okaże się, jak ten pojedynek będzie wyglądać. W każdym razie Maciek nie może być bierny, bo wówczas stanie się dla rywala łatwym celem - analizuje Wilczewski.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

Add a comment

Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) i Demetrius Andrade (27-0, 17 KO) spotkali się na finałowej konferencji prasowej przed sobotnią galą w Providence. Pięściarze zaboksują o należący do Amerykanina tytuł mistrza świata WBO wagi średniej. Transmisja w TVP Sport.

Add a comment

Demetrius Andrade (27-0, 17 KO) nie ma wątpliwości, że wyjdzie zwycięsko z drugiej obrony pasa WBO wagi średniej, w której skrzyżuje rękawice z Maciejem Sulęckim (28-1, 11 KO). Amerykanin nie ukrywa, że dla niego starcie ze "Striczem" to tylko kolejny krok na drodze do konfrontacji z największymi gwiazdami w limicie 160 funtów - Saulem Alvarezem i Gienadijem Gołowkinem. 

-  Sulęcki to twardy gość, z czołowej dziesiątki, to nie żart, ale nie będzie w stanie mnie pokonać. Moim przeznaczeniem jest coś więcej niż ta walka - przekonuje Amerykanin w rozmowie z TVP Sport.

Andrade'a w roli faworyta sobotniej potyczki widzą także bukmacherzy. Za każdego dolara postawionego na wiktorię Sulęckiego można otrzymać aż 5,5. Jurs na rywala "Stricza" wynosi 1,22.

Add a comment

W nocy z soboty na niedzielę Maciej Sulęcki skrzyżuje rękawice z Demetriusem Andrade, a stawką będzie należący do Amerykanina pas mistrza świata federacji WBO w wadze średniej. – Denerwuje mnie jego styl bycia i te ciągłe gadki. Niech już będzie 29 czerwca, wtedy przemówią pięści – zaznaczył "Striczu". Transmisja od 2:00 w TVP Sport.

Andrade po raz pierwszy walczyć będzie przed własnymi kibicami, ale nie wszyscy przepadają za mistrzem świata. Na tradycyjnej porannej kawie do Sulęckiego podszedł mieszkaniec Providence, życzył mu powodzenia i kilka razy zaznaczył, że trzyma kciuki, by nasz reprezentant skopał tyłek Amerykaninowi. Podobne sceny miały miejsce w hotelu, czy na zakupach.

Pięściarz z Warszawy nie ukrywa, że Amerykanin go irytuje. Takie wrażenie towarzyszy mu od pierwszego spotkania w Providence jeszcze w maju.

– Bardzo dużo mówi, do tego są to same głupoty. Tak jak już pisałem w Internecie, niech lepiej zachowa siły na sobotę, bo czeka go najtrudniejsza walka w karierze. Jego głos, styl bycia, jakieś głupie zagrywki – wszystko mnie w nim denerwuje. W poniedziałek, jak się spotkaliśmy face to face, zaczął śpiewać. Tak reaguje na stres, a ja tylko go podjudzałem. Oczywiście z klasą.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Teddy Atlas docenia umiejętności Macieja Sulęckiego (28-1, 11 KO) i chwali go za serce do walki, jednak uważa, że Polak przegra sobotnią walkę o pas WBO wagi średniej z Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO). Pięściarski ekspert ESPN przeanalizował polsko-amerykańskie starcie w internetowym programie "The Fight".

- Sulęcki wie, że może rywalizować na tym poziomie. Dał dobrą walkę z Jacobsem, choć nie udało mu się wygrać, jednak pokazał, że na tym poziomie może walczyć - stwierdził Atlas. - Sulęcki jak większość polskich pięściarzy ma dobry do oglądania styl dla kibiców, agresywny. Ja lubię oglądać Sulęckiego. Ale on jednocześnie wie co robi, to nie jest tak, że po prostu przyjmuje cztery ciosy i oddaje dwa. Sulęcki dobrze pokazał się Jacobsem, ale Jacobs ma bardziej konwencjonalny styl boksowania. Andrade jest nieszablonowy, nietuzinkowy.

- Andrade był w drużynie olimpijskiej w 2008 roku, komentowałem jego walki i z tego co pamiętam, uważany był za największy talent w całej drużynie  - wspominał słynny trener. - Ostatecznie zawiódł tak jak cała ekipa. On ma talent, po pierwsze ma dobre warunki fizyczne, jest wysoki, ma długie ręce, może cie trafić lewym prostym z drugiej strony ulicy, ręce ma długie jak Wilder. Ma doświadczenie amatorskie, talent fizyczny, a do tego jest niewygodny w boksowaniu, niekonwencjonalny. On może nie daje dobrych walk, ale to część tego jego talentu. O co mi chodzi... On po prostu walczy swoje, nie pozwala ci toczyć walki według twojego planu, odbiera ci twoje atuty - na tym polega jego talent. On jest trochę jak Mayweather, który nie pozwalał ci robić tego, co zwykle robisz. To ogromna umiejętność. Andrde to może nie ten poziom, nie potrafi być tak efektowny, ale ma tę umiejętność.

Zapytany wprost o swój typ na walkę wieczoru gali w Providence Atlas odparł: - Andrade będzie walczył z Sulęckim po swojemu, na dystans, będzie czasem klinczował, nie pozwoli Sulęckiemu boksować tam, gdzie ten będzie mógł rozwinąć skrzydła, nie da się Sulęckiemu zbliżyć. Nie wiem, czy Sulęcki, który daje efektowne walki, tym razem da taką walkę, bo Andrade potrafi sprawić, że pojedynek jest brzydki. Myślę, że to się skończy na punkty. Andrade ma siłę, ale nie potrafi "usiąść" na ciosie. Andrade jest silny, jednak jego psychika nakazuje mu być ostrożnym. Myślę, że Andrade może posłać Sulęckiego na deski, łapiąc go uderzeniami przy próbie skrócenia dystansu, gdy Polak będzie ryzykował. Potrafię sobie wyobrazić Sulęckiego na deskach, ale on ma serce do walki i wstanie. Stawiam, że to nie będzie najładniejsza walka, ale Andrade zdominuje Sulęckiego i wygra jednogłośnie na punkty, może zastopuje Sulęckiego pod koniec, może go trochę porozcina. W każdym razie myślę że wygra dość łatwo.

Add a comment

W sobotę w amerykańskim Providence Maciej Sulęcki stoczy najważniejszą walkę życia. W przeciwnym narożniku stanie niepokonany Demetrius Andrade, a stawką pojedynku będzie tytuł mistrza świata WBO wagi średniej (72,6 kg).

Na początek konkurs bez nagród: doszedł pan do walki o mistrzostwo świata już koło trzydziestki dlatego, że ma taki charakter, czy dotarł pan do tego momentu dopiero teraz, bo ma taki charakter?
Maciej Sulęcki: To dobre pytanie, jestem zaskoczony i nie wiem, co powiedzieć! Spróbuję więc inaczej: ciągle słyszę, że dostałem tę walkę, a to nie jest prawda. Zapracowałem sobie na to, po prostu. A wracając do pytania, to nie znam odpowiedzi. Może tak mi było pisane? Wydaje mi się, że jestem w tym miejscu ze względu na swój charakter. Umiałem tupnąć nogą i upomnieć się o swoje. Mam 30 lat i przede mną starcie o mistrzowski pas. Jestem dorosłym mężczyzną, w stu procentach gotowym na krok, który przede mną.

Za Andrade zarobi pan tak, że będzie zadowolony?
Jestem wiecznie głodny i ambitny. Teraz zarobię dobrze, w jakiś sposób mnie to zabezpiecza, ale ja chcę więcej, więc odpowiadając: nie jestem usatysfakcjonowany. To wszystko dopiero początek. Dzisiaj nie jestem bogatym człowiekiem od strony finansowej, ale moim bogactwem jest wspaniała rodzina. Chcę jednak zabezpieczyć córkę, żeby miała lepsze życie ode mnie. Moja Magda powiedziała pewnego razu mądrą rzecz, a mianowicie, że życie może być dobre nawet w kawalerce. Czasem nie chodzi o to ile, a co dają od siebie rodzice swojemu dziecku.

Jaka będzie walka z Andrade?
Idę na ring dobrze się bawić i biorę to, co moje, czyli pas mistrza świata. Długo na to pracowałem. Przede mną trudna walka, Andrade jest niewygodny. Mańkut, który ma długie ręce i potrafi bić z różnych płaszczyzn. Jest jednak nierówny. Mówimy sobie z trenerem Piotrkiem Wilczewskim, że musimy być dla niego tak samo niewygodni, jak on dla nas. Chcę sprawić, żeby mój europejski styl mu nie pasował. Szykujemy różne warianty i mamy kilka asów w rękawie.

Pełna treść artykułu w "Przeglądzie Sportowym" >>

 

Add a comment