onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Remis ogłoszony w walce o pas WBC wagi ciężkiej pomiędzy Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO) i Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) wywołał mieszane uczucia wśród pięściarskich ekspertów korzystających z Twittera. Zdecydowana większość fachowców uważa, że w przekroju dwunastu rund lepszy był Brytyjczyk. Wybrane opinie z Twittera poniżej.

Lennox Lewis: Właśnie zobaczyłem, jak Tyson Fury wraca po kłopotach z narkotykami, depresji, dwóch latach przerwy, potężnym odchudzaniu i wyboksowuje mistrza WBC, któremu dano w prezencie remis! Wyobrażam sobie, że Fury w rewanżu będzie jeszcze lepiej przygotowany.

Boxingscene.com: Mieliśmy 115-111 dla Tysona (tak jak Showtime). Walka wydawała się już skończona w dwunastej rundzie. Większość sędziów by to przerwała. Jack Reiss jest jednym z najlepszych.

Steve Kim: Ja miałem 115-112 dla Fury'ego. Poza dwoma trudno mi było przyznać jakieś rundy Wilderowi. Komentarz od Eddiego Hearna: Punktowałem jak większość dla Fury'ego. 115-111 dla Wildera to szok. Z naszego punktu widzenia chcemy walki o bezdyskusyjne mistrzostwo z Wilderem 13 kwietnia na Wembley.

Dan Rafael: U mnie 114-112 wygrał Wilder.

Eddie Hearn: Wielki szacunek dla Fury'ego, że wstał z desek, dla mnie on wygrał ten pojedynek.

‏George Foreman: To Wilder całą walkę atakował, Fury zrobił dobrą robotę, dał show, ale dziś nie wygrał. Skończcie z tą indoktrynacją, widzieliśmy, co się działo.

Eddie Chambers: Dla mnie wyraźnie wygrał to Tyson Fury, nawet z dwoma nokdaunami. Nie ma mowy, by wypunktować to 115-111 dla Wildera... Fury go zabrał do szkoły.

Andre Ward: Remis jeszcze mogę zrozumieć (choć punktowałem dwoma-trzema rundami dla Fury'ego). Były dwa nokdauny i jakieś tam rundy dla Wildera i niektórzy mogli widzieć remis. Ale 115-111 dla Wildera to coś okropnego, po prostu okropnego. To jest właśnie nie tak z boksem. Akcje Fury'ego wzrosły.

Add a comment

Tyson Fury (27-0-1, 19 KO) zremisował z Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO) w walce wieczoru gali organizowanej w Los Angeles. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali 115-111 dla Wildera, 114-110 dla Fury'ego i 113-113.

Obaj pięściarze boksowali w pierwszych rundach bardzo ostrożnie. Wilder od początku polował na mocne ciosy z prawej ręki, z kolei Fury punktował rywala szybkim lewym prostym. Amerykanin był nieskuteczny, a Brytyjczyk świetnie kontrolował tempo walki.

Z każdą rundą Fury zyskiwał coraz większą pewność siebie. Pomimo rozbitego nosa Anglik trafiał kombinacjami ciosów prostych. Ataki Wildera były czytelny i chociaż sporadycznie doprowadzał mocne uderzenie do celu, to nie potrafił złapać właściwego rytmu.

Pojedynek zaczął się odwracać w dziewiątej rundzie, kiedy Wilder trafił robiącego niski unik rywala prawym sierpowym. Fury padł na deski, jednak wstał i jeszcze w tej rundzie kilka razy udanie skontrował. Kolejne dwa starcia upłynęły pod znakiem przewagi Anglika, ale w dwunastej odsłonie Fury znowu był liczony.

Tym razem Wilder trafił potężnym prawym prostym, a upadającego rywala skarcił jeszcze lewym sierpowym. Anglik ciężko padł na deski, ale wstał tuż przed wyliczeniem do dziesięciu. Pomimo kolejnych ataków Wildera, Fury przetrwał kryzys i dotrwał do końcowego gongu.

Po dwunastu rundach sędziowie wypunktowali remis, dzięki czemu Deontay Wilder zachował tytuł mistrza świata WBC wagi ciężkiej. W przyszłym roku kibice mogą spodziewać się rewanżowej walki Amerykanina z Brytyjczykiem.

Add a comment

Kalifornijska komisja sportowa podała oficjalne gaże pięściarzy za galę w Los Angeles. Główną atrakcją tej imprezy będzie pojedynek mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO).

Gwarantowana gaża Amerykanina wynosi 4 miliony dolarów, zaś Anglika - 3 miliony dolarów. Obaj pięściarze zarobią jednak znacznie więcej po podziale zysków z organizacji gali oraz wpływów ze sprzedaży transmisji w systemie Pay-Per-View. Wypłata Wildera ma ostatecznnie wynieść 14 mln dolarów, zaś Fury zainkasuje 10 mln dolarów.

Na gali w Los Angeles dojdzie także do kilku innych ciekawie zapowiadających się pojedynków. Wypłaty pięściarzy poniżej:
Luis Ortiz (375 tys. dolarów) - Travis Kauffman (125 tys.)
Jarrett Hurd (1 milion dolarów) - Jason Welborn (30 tys.)
Joe Joyce (40 tys.) - Joe Hanks (50 tys.)
Julian Williams (30 tys.) - Javier Castro (2,5 tys.)

Add a comment

 

Dwa lata temu Tyson Fury nie chciał żyć, o powrocie do boksu nawet nie myślał. Wygrana z Władimirem Kliczką, zamiast napędzić jego karierę, wpędziła go w głęboką depresję. Brytyjczyk jednak wrócił i w niedzielę znów może zostać mistrzem świata.

Kiedy wieczorem 28 listopada 2015 roku Michael Buffer oznajmił, że bokserska waga ciężka doczekała się nowego mistrza, dotychczasowy czempion - Władimir Kliczko - tylko opuścił podniesione w górę ręce. Ukrainiec, chociaż walczył na "swoim", niemieckim terenie, przegrał wyraźnie na punkty. Przegrał po raz pierwszy od ponad 11 lat. Jego pogromcą oraz nowym mistrzem świata czterech federacji królewskiej kategorii wagowej został Tyson Fury (25-0, 18 KO).

27-letni wówczas Brytyjczyk znalazł się na szczycie, z którego spadł bardzo szybko i boleśnie. Wygrana z Kliczką była jedną z największych sensacji ostatnich lat w boksie i jednocześnie stała się punktem zwrotnym w karierze Fury'ego. Karierze, która zamiast rozkwitać, znalazła się na potężnym zakręcie.

W niedzielę nad ranem polskiego czasu Brytyjczyk może wrócić na szczyt. Po wygraniu najtrudniejszej walki w życiu z depresją i uzależnieniami, Fury zmierzy się z amerykańskim czempionem - Deontay'em Wilderem. Stawką pojedynku będzie mistrzostwo świata federacji WBC. Z pokonania Kliczki Fury w pełni mógł cieszyć się niewiele ponad tydzień. 10 dni po walce z Ukraińcem Brytyjczykowi odebrano pas federacji IBF. Wszystko przez odmowę pojedynku z Wiaczesławem Głazkowem, czyli obowiązkowym pretendentem do tytułu. Fury wolał ponownie walczyć z Kliczką, który ewentualny rewanż zapewnił sobie w kontrakcie przed pierwszym starciem.

Pełna treść artykułu na Sport.pl >> 

 

Add a comment

W sobotę w Los Angeles mistrz świata wagi ciężkiej Deontay Wilder stanie przed największym wyzwaniem w karierze. Jego umiejętności sprawdzi powracający do formy Tyson Fury. Poza umiejętnościami obu zawodników łączy niewyparzony język i łatwość do pakowania się w kłopoty.

Łącznie mają 67 wygranych walk i ani jednej porażki. Jeden od prawie czterech lat jest mistrzem wagi ciężkiej uważanej za najbardziej prestiżową organizacji WBC. Drugi trzy lata temu zdobył pasy WBA, WBO, IBF i IBO po tym, jak wypunktował niepokonanego przez ponad dekadę Władimira Kliczkę. Starcie Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO) zapowiada się na największą walkę ostatnich lat. Nie tylko dlatego, że Amerykanin mierzy 201 cm, a Anglik jest o pięć cm wyższy. 

Żeby do sobotniej walki doszło, Fury musiał pokonać wiele przeszkód. Pięściarz otwarcie mówi o swoich problemach psychicznych i wspomnianej depresji. Przyznaje, że w najgorszym dla niego okresie pił codziennie, a alkohol łączył z kokainą. - Miałem gdzieś boks. Chciałem tylko umrzeć i po drodze dobrze się bawić - opowiada. Przyznaje też, że dwa lata temu w ostatniej chwili zdjął nogę z gazu, gdy w nowym Ferrari pędził ponad 300 km/h w stronę zderzenia z betonowym mostem. 

Poza własnymi demonami walczył też z Brytyjską Komisją ds. Boksu, która na prawie 1,5 roku odebrała mu licencję czy agencją antydopingową (UKAD) oskarżającą go o stosowanie nandrolonu. W pewnym momencie groziło mu nawet 14 lat (!) zawieszenia. Zażywania sterydów mu jednak nie udowodniono. Zawodnik stanowczo się tego wypierał, w przeciwieństwie do kokainy, na której przyłapano go dwa razy. 

Pełna treść artykułu na Polskatimes.pl >> 

 

Add a comment

96,5 kg zanotował mistrz świata WBC kategorii ciężkiej Deontay Wilder (40-0, 39 KO) podczas ceremonii ważenia przed jutrzejszą walką z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Challenger wniósł na wagę 116,3 kg. Bezpośrednia transmisja z pojedynku, który będzie główną atrakcją gali w Los Angeles w Canal+ Sport w nocy z soboty na niedzielę.

Add a comment

Joe Joyce (6-0, 6 KO) twierdzi, że Tyson Fury (27-0, 19 KO) do sobotniej walki o pas WBC wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) wyjdzie w dobrej dyspozycji, Srebrny medalista olimpijski z Londynu, który był jednym ze sparingpartnerów olbrzyma z Wilmslow podczas obozu w Big Bear, zaprzecza plotkom, jakoby podczas treningowych bojów Fury padał na deski.

- To były światowej klasy sparingi, na zmianę z Guido Vianello zrobiliśmy kilka dobrych rund - relacjonuje dwumetrowy Brytyjczyk. - On faktycznie nie używa kasku na sparingach. Tak dobrze rusza głową, ma tak dobrą pracę nóg, bije w takich płaszczyznach, że od razu czujesz, że to najwyższy poziom.

- To były zacięte sesje sparingowe, ani on nie leżał, ani ja nie leżałem. On potem przeniósł się do Wild Card Boxing Club, gdzie sparował z Johnnym Ricem i Lawrencem Okolie. Fury według mnie miał świetne przygotowania i zobaczymy go w najwyższej formie - ocenia Joyce, który podczas gali Wilder - Fury zmierzy się z Joe Hanksem (23-2, 15 KO).

Add a comment

Frank Warren jest przekonany, że jeśli Tyson Fury (27-0, 19 KO) zdołał zbudować w ostatnich miesiącach formę zbliżoną do tej, w jakiej w 2015 roku pokonał Władimira Kliczkę, to w sobotę w Las Vegas może poradzić sobie z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) i sięgnąć po pas WBC kategorii ciężkiej. 

Promotor Brytyjczyka podkreśla jednak, że jego podopieczny i tak wykonał tytaniczną pracę i pokazał charakter, wracając o czołówki królewskiej dywizji po załamaniu nerwowym i dwuletnim rozbracie z boksem.

- To że doszedł tu, gdzie jest dziś, to wielkie osiągnięcie tego faceta, wrócił z samego dna do pozycji nie zwykłego challengera, ale linearnego mistrza - mówi Warren.

- Tyson już do tej pory dał odpowiedź na kilka pytań na swój temat, a teraz odpowie na najważniejsze. Jeśli to będzie 90% dawnego Fury'ego, to on pokona tego gościa - przekonuje opiekun olbrzyma z Wilmslow.

Add a comment

Nie wcześniej niż o godz. 5.30 czasu polskiego odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę pojedynek mistrza świata WBC wagi cieżkiej Deontaya Wildera (40-0, 39 KO) z Tysonem Furym (27-0, 19 KO). Walka będzie głównym wydarzeniem gali organizowanej w Los Angeles.

Polscy kibice imprezę zobaczą za pośrednictwem Canal+ Sport. Sobotnia noc będzie długa, ponieważ transmisja rozpocznie się już o godz. 0.30 od walki mistrza świata WBC wagi półciężkiej Adonisa Stevensona z Oleksandrem Gwozdykiem. Ten pojedynek odbędzie się w Quebecu.

Potem kamery przeniosą się do Los Angeles, gdzie w czasie telewizyjnym zostaną pokazane walki m.in. Luisa Ortiza z Travisem Kauffmanem, Joe Joyce'a z Joe Hanksem oraz mistrza świata WBA i IBF wagi super półśredniej Jarretta Hurda z Jasonem Welbornem. Obie gale w Canal+ Sport skomentują Edward Durda i Dariusz Michalczewski.

Add a comment

Nokaut Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO) na Deontayu Wilderze (40-0, 39 KO) to zdaniem bukmacherów najmniej realny sposób rozstrzygnięcia sobotniej walki o pas WBC wagi ciężkiej. Zdaniem współpracującego od niedawna z olbrzymem z Wilmslow Freddiego Roacha takiego scenariusza nie można jednak wykluczyć.

- Fury [po środowej konferencji prasowej] zapytał mnie: mogę go znokautować w pierwszej rundzie? - zdradził słynny trener w rozmowie z boxingscene.com. - Odparłem: To raczej nie jest najlepszy pomysł, ale mógłbyś to zrobić.

- Wtedy on zapytał: Dlaczego nie jest? Odpowiedziałem: A może najpierw trochę go wyboksujemy, rozbijemy go odrobinę i potem znokautujemy? On na to: To trochę zajmie, już się niecierpliwię - relacjonował Roach dodając: - Nie twierdzę, że on jest w błędzie, [nokaut w pierwszej to nie mój pomysł, ale wierzę, że mógłby to zrobić, gdyby chciał.

 

Add a comment

Deontay Wilder zmierzy się 1 grudnia w Los Angeles z Tysonem Furym w obronie mistrza świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Tego samego dnia w Montrealu dojdzie do pojedynku Adonisa Stevensona z Oleksandrem Gwozdykiem o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze półciężkiej. Obie walki będzie transmitował Canal+ Sport.

Pojedynek Deontay Wilder – Tyson Fury elektryzuje cały bokserski świat. Na ringu w Staples Center w Los Angeles Wilder stanie do ósmej obrony mistrzowskiego tytułu. Po raz pierwszy pas zdobył w 2015 roku pokonując Bermane’a Stiverne’a. Od tamtej pory kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, a w pokonanym polu zostawił między innymi Erica Molinę, Artura Szpilkę, Chrisa Arreolę, czy Luisa Ortiza. Do tej pory Amerykanin wygrał wszystkie walki w zawodowej karierze, a z 40 aż 39 przez nokaut. Równie imponująco wygląda bilans Fury’ego, który także nie zaznał jeszcze goryczy porażki, a z 27 pojedynków 18 kończył przed czasem. W 2015 roku Brytyjczyk niespodziewanie pokonał Władimira Kliczkę odbierając Ukraińcowi mistrzowskie pasy. Potem jednak popadł w depresję a z powodu problemów z używkami odebrano mu licencję bokserską. Walka z Wilderem ma być dla niego szansą powrotu na szczyt. Początek transmisji z gali w Los Angeles w Canal+ Sport o 02:45 w nocy soboty na niedzielę 1 grudnia.

Wcześniej, bo o 00:30 Canal+ Sport zaprasza na galę boksu zawodowego w Montrealu. Walką wieczoru będzie pojedynek Adonisa Stevensona (29-1-1, 24 KO) z Oleksandrem Gwozdykiem (15-0, 12 KO). Stevenson jest aktualnym mistrzem świata federacji WBC w wadze półciężkiej. Pas mistrzowski posiada od 2013 roku i zwycięskiej walki z Chadem Dawsonem. Z kolei Gwozdyk po wygranej z Mehdi Amarem wywalczył tymczasową wersję pasa WBC w wadze półciężkiej.

Plan transmisji:
Noc z soboty na niedzielę (1/2 grudnia)
godz. 00:30 Gala boksu w Montrealu, Adonis Stevenson - Oleksandr Gwozdyk
Komentarz: Edward Durda, D. Michalczewski

godz. 2:45 Gala boksu w Los Angeles, Deontay Wilder - Tyson Fury
Komentarz: Edward Durda, D. Michalczewski
Studio: Paulina Czarnota-Bojarska
Goście: Dariusz Michalczewski, Krzysztof Kosedowski, Janusz Pindera 

 

Add a comment

Już w sobotę w Los Angeles Tyson Fury (27-0, 19 KO) zmierzy się z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Amerykanin ma w kontrakcie zagwarantowane prawo do rewanżu w przypadku porażki. Fury uważa jednak, że "Bronze Bomberowi" nie będzie spieszno do egzekwowania klauzuli rewanżowej. 

- Nie sądzę, by Fury wziął rewanż - mówi pewny siebie olbrzym z Wilmslow. - Dam mu tak potworną lekcję boksu, tak go zleję, że on nie będzie chciał rewanżu.

- Myślę, że nawet po przegranej Wilder zdecyduje się na walkę z Anthonym Joshuą. Nic innego mu już wtedy nie pozostanie - twierdzi Tyson Fury.

 

Add a comment

Tyson Fury (27-0, 19 KO) wypowiedział się na temat szans Oleksandra Usyka (16-0, 12 KO) w starciu z aktualną czołówką światowej wagi ciężkiej. Ukrainiec, który zdobył wszystkie najważniejsze mistrzowskie pasy w kategorii junior ciężkiej, w przyszłym roku ma zadebiutować w "królewskiej" dywizji.

- Jest dobry, ale nie nadaje się do rywalizacji z wielkimi ciężkimi. Będzie radził sobie w walkach z pięściarzami podobnymi wzrostem do siebie, ale z tymi największymi ciężkimi nie da sobie rady - twierdzi Anglik.

- Jestem pewien, że ja, Deontay Wilder czy Anthony Joshua wygralibyśmy z nim przez nokaut. Każdy kto jest wysoki i potrafi się ruszać wygra z nim - mówi Fury.

W sobotę Tyson Fury stanie przed szansą na ponowne wywalczenie mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej. Na gali w Los Angeles jego przeciwnikiem będzie mistrz świata federacji WBC Deontay Wilder (40-0, 39 KO).

Add a comment

Dziś mijają dokładnie trzy lata od dnia, w którym Tyson Fury (27-0, 19 KO) zszkował bokserski świat, detronizując legendarnego Władimira Kliczkę. W sobotę Brytyjczyk będzie mógł powrócić na tron wagi ciężkiej, o ile pokona faworyzowanego czempiona WBC Deontaya Wildera (40-0, 39 KO). Czy olbrzym z Wilmslow przejdzie do historii?

Sonda ringpolska.pl
Czy Fury zdetronizuje Wildera?

Tak
Nie
Add a comment

1 grudnia na gali w Los Angeles Tyson Fury (27-0, 19 KO), krzyżując rękawice z czempionem WBC Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO), spróbuje po trzech latach powrócić na mistrzowski tron wagi ciężkiej.

Brytyjczyk, który w 2015 roku pobił legendarnego Władimira Kliczkę 2015, sięgając po pasy WBA, WBO i IBF, stracił wszystkie swoje trofea bez walki, popadł w depresję i, jak sam twierdzi, był bliski odebrania sobie życia. Zdaniem słynnego Lennoxa Lewisa, gdyby jego rodakowi udało się wygrać z Wilderem, napisałby w ten sposób wspaniały rozdział w dziejach boksu.

- To byłby jeden z największych powrotów, to przeszłoby do historii. Ludzie go już skreślili, nie wierzyli, że wróci i chyba to go zmotywowało - ocenia były król wszech wag, który uważa, że jeśli sobotnia walka potrwa pełen dystans, Fury może wyjść z niej zwycięsko.

- On chce znów chce być mistrzem i okoliczności są do tego idealne. To będzie historyczna sprawa, jeżeli Fury udowodni wszystkim, że byli w błędzie - dodaje Lennox Lewis.

Add a comment

W sobotę Tyson Fury stanie przed szansą na ponownie zdobycie tytułu mistrza świata wagi ciężkiej. Brytyjczyk, który uwielbia prowokacje i nieszablonowe zachowanie, postanowił przejść się ulicami Los Angeles, gdzie odbędzie się jego pojedynek z Deontayem Wilderem i zapytać mieszkańców, czy znają jego amerykańskiego rywala. 

 

Add a comment

W sobotę w Los Angeles Tyson Fury (27-0, 19 KO) spróbuje odebrać pas WBC wagi ciężkiej Deontayowi Wilderowi (27-10, 19 KO). Jedną z najmocniejszych broni Brytyjczyka jest niezwykle skuteczny w rozmontowywaniu defensywy (ale i ataku) rywala cios prosty bity przednią ręką (tzw. jab). Fury potrafi używać tego uderzenia równie swobodnie, boksując z normalnej i odwrotnej pozycji. Czy zatrzyma tą akcją Wildera?

Add a comment

Tyson Fury (27-0, 19 KO) jest przekonany, że dobrze rozpracował Deontya Wildera (40-0, 39 KO) i wychodząc 1 grudnia do walki o pas WBC wagi ciężkiej, będzie znał doskonale wszystkie wady i zalety swojego rywala.

- Jeśli porównać Wildera z Kliczką, to Kliczko był lepszy boksersko, bardziej niebezpieczny i wyrachowany. Deontay bardziej ryzykuje i wystawia się nokaut, zadając swoje potężne ciosy. Wszyscy wielcy puncherzy, zadając swoje silne uderzenia, wkładają w nie całą moc. Jeśli chybiają, można ich trafić nawet czymś mocniejszym - analizuje olbrzym z Wilmslow. - Dlatego właśnie 99 procent puncherów nie potrafi przyjąć, bo wpadają na cios. Nie chodzi o to, że mają słabe szczęki, tylko jak bijesz z całą siłą i dostajesz kontrę to efekt jest taki, jakbyś dostał z podwójną siłą. 

- Praca nóg Wildera jest fatalna! Kucharki się lepiej od niego ruszają. Ma jednak inny atut w postaci siły. To rekompensuje jego wady. Uderzenie ma potężne i każdy wie, co może zrobić, od pierwszej do dwunastej rundy, ale jeśli będę cały czas skoncentrowany, to nie widzę możliwości, by trafił mnie czymś mocnym - prognozuje Tyson Fury.

Zdaniem bukmacherów faworytem sobotniej walki będzie Deontay Wilder, na którego kurs wynosi 1,6. Na Tysona Fury'ego stawiać można przy przeliczniku 2,6.

Add a comment

Freddie Roach, który ma służyć radą w narożniku Tysonowi Fury'emu (27-0, 19 KO) podczas sobotniej walki o pas WBC wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO), wysoko ocenia szansę na zwycięstwo Brytyjczyka.

- Według mnie Tyson powinien być postrzegany jako faworyt - mówi legendarny szkoleniowiec. - Skoro ograł Kliczkę, to może ograć i Wildera, który nie jest tak dobry jak Władimir. 

- Wilder ma mocną prawą rękę, ale Tyson widzi nadchodzące ciosy i wie, co zrobić, gdy zauważy, że Deontay składa się, by zadać swój najlepszy cios. Fury jest bardzo mobilny jak na kogoś o takich gabarytach. Jego nogi nie ucierpiały na szybkim zbijaniu wagi. Bez problemów kilka razy przesparował dwanaście rund - zapewnia amerykański trener, który w sobotę będzie asystował Benowi Davisonowi. 

- To Ben pojawi się w ringu między rundami w Staples Center. Głos powinien być jeden, bez zamieszania. Jeśli jednak coś dostrzegę w trakcie walki, to powiem o tym Benowi poza narożnikiem, jemu pozostawiając decyzję, czy przekazać tę informację Tysonowi - wyjaśnia Freddie Roach.

Add a comment

- Nie możesz znokautować kogoś, kogo nie potrafisz trafić - przekonuje pewny siebie Tyson Fury (27-0, 19 KO) przed sobotnią walką o pas WBC wagi ciężkiej z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Czy olbrzym z Wilmslow zdoła uniknąć mocnych ciosów "Bronze Bombera"?

Add a comment

Tyson Fury (25-0, 18 KO) zapewnia, że Deontay Wilder (40-0, 39 KO) przeżyje szok, gdy stanie z nim w ringu 1 grudnia. Brytyjczyk zapewnia, że zaskoczy mistrza WBC wagi ciężkiej swoją znakomitą formą.

- Oni wzięli na siebie więcej niż mogą udźwignąć - twierdzi olbrzym z Wilmslow. - Wydaje im się, że ja przyleciałem zarobić tylko trochę grosza, ale ja nie dbam o pieniądze. Zapamiętajcie to sobie - to ja wybrałem Deontaya Wildera a nie on mnie. 

- Podpisałem kontrakt z Frankiem Warrenem na pięć pojedynków i mogłem wziąć sobie pięciu kelnerów, ale wybrałem Wildera. Powiedziałem Frankowi, żeby im przekazał, że chcę po prostu zarobić - tak doszło do tej walki. Nabrałem ich i naciągnąłem na tę walkę - mówi pewny siebie Fury i dodaje: - Oni sądzą, że walczą z jakimś grubym angielskim kretynem. Nie zdają sobie sprawy, w co się wpakowali. Wilder popełnił największy błąd w swoim życiu pozwalając mi wkręcić go w ten pojedynek!

Add a comment

Deontay Wilder (40-0, 39 KO) i Tyson Fury (27-0, 19 KO) są poddawani częstym kontrolom dopingowym przed walką, która odbędzie się w sobotę w Los Angeles. Tom Brown, który jest oficjalnie organiztorem tego pojedynku, dokonał dodatkowych opłat, żeby pięściarze zostali szczegółowo przebadani przed walką roku w światowej wadze ciężkiej.

- Wilder i Fury uczestniczą w Clean Boxing Program, ale Tom Brown wydał naprawdę sporą ilość pieniędzy na dodatkowe testy przed wą walką. Myślę, że organizatorom należą się brawa, ponieważ chcą się upewnić, że nikt nikogo w tej walce nie oszuka - powiedział Andy Foster z kalifornijskiej komisji sportowej.

W przeszłości przeciwnicy Wildera byli przyłapywani na stosowaniu niedozwolonych środków dopingujących. To m.in. dlatego nie doszło do pojedynku Amerykanina z Aleksandrem Powietkinem.

"Bronze Bomber" będzie w tym pojedynku bronił tytułu mistrza świata WBC wagi ciężkiej. Transmisja gali w nocy z soboty na niedzielę od godz. 2.45 w Canal+ Sport. 

 

Add a comment

W czerwcu były mistrz świata wagi ciężkiej Tyson Fury (27-0, 18 KO) wrócił na ring po 2,5-rocznej przerwie i stoczył dwie walki - w Anglii oraz Irlandii Północnej. Teraz Anglik zapowiada, że publiczność na Wyspach Brytyjskich może długo poczekać na jego kolejny występ.

- Po tym jak zdobędę pas WBC, zostaję w Stanach Zjednoczonych. Już nie zobaczycie mojej walki w Anglii - powiedział Fury.

- Wygram z Deontayem Wilderem i zostanę gwiazdą Pay-Per-View w Stanach Zjednoczonych. To kraj wielkich możliwości - stwierdził Brytyjczyk.

W sobotę Fury skrzyżuje rękawice z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Brytyjczyk stanie przed szansą na wywalczenie mistrzowskiego tytułu WBC, jedynego prestiżowego pasa, którego jeszcze nie udało mu się zdobyć.

 

Add a comment

Tyson Fury (27-0, 19 KO) nie jest faworytem bukmacherów w pojedynku z Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO). Brytyjczyk zapowiada jednak, że z potężnie bijącym "Bronze Bomberem" poradzi sobie łatwiej niż w 2015 roku z Władimirem Kliczką.

- Odbiorę Wilderowi serce do walki. Upokorzę go jeszcze bardziej niż Kliczkę! - odgraża się olbrzym z Wilmslow. - Wszyscy mówią, że nie wygram z takim puncherem, ale pokonałem Kliczkę, więc wygram i z Wilderem. To będzie niezła zabawa. 

- Dostrzegam u Wildera pewną rzecz, ale nie zdradzę, co to jest. W tej zbroi jest dziura. Moja szybkość i ruchliwość mogą rozbroić każdego, a mój zasięg jest bardzo niedoceniany. Wilder nigdy nie walczył z nikim wyższym od siebie i nie musiał zadawać ciosów do góry - przekonuje pewny siebie Fury i dodaje: - Wierzę, że mogę wszystko, jednak ring zweryfikuje, czy będę wystarczająco dobry w dniu walki. Już po 10 sekundach pojedynku będę widział, co się wydarzy - czy wygram czy przegram.

Add a comment

75 dolarów trzeba będzie zapłacić za transmisję walki Tysona Fury'ego (27-0, 19 KO) z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0, 39 KO) w Stanach Zjednoczonych. Za Oceanem pojedynek roku w wadze ciężkiej będzie pokazywany za pośrednictwem usługi Pay-Per-View przez telewizję Showtime.

Za obejrzenie starcia Fury'ego z Wilderem dodatkowo będą musieli także zapłacić kibice na Wyspach. Transmisją zajmie się kanał BT Sport, a cenę usługi ustalono na 20 funtów.

Polscy kibice pojedynek Amerykanina z Brytyjczykiem obejrzą w Canal+ Sport. Walka będzie główną atrakcją gali organizowanej 1 grudnia w Los Angeles.

Add a comment

Tyson Fury (27-0, 19 KO) jest całkowicie pewien, że 1 grudnia odbierze pas WBC wagi ciężkiej Deontayowi Wilderowi (40-0, 39 KO). Brytyjczyk uważa, że jego przewagą będzie nie tylko wyszkolenie techniczne ale i gabaryty.

- Pokonam tego cruisera - zapowiada olbrzym z Wilmslow. - Dla mnie on waży tylko trochę ponad limit junior ciężkiej i gdy poczuje na swojej szczęce 115-120 kilo, to prędzej czy później zobaczy efekt. Gdy złapię rytm, to na pewno go znokautuję. Jeśli on zacznie bić swoimi cepami, to witam w moim świecie!

- Na te jego cepy ja mam obronę jak Mayweather. Nikt mnie takim ciosem nie trafi, bo ja widzę wszystko. Jeżeli on nie wymyśli czegoś, czego już nie widziałem wcześniej, to nie wygra ze mną! - przekonuje Tyson Fury.

Add a comment