onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

SzpilkaZespół szkół im. prof. Stefana Bryły na warszawskim Bemowie - warto zapamiętać nazwę tej placówki, bo wkrótce może się stać kuźnią pięściarskich talentów. Na wtorkowej konferencji prasowej współwłaściciel grupy Knockout Promotions - Andrzej Wasilewski, dyrektor zespołu szkół Teresa Lesiak, a także sponsor projektu prezes Hetman Eko - Marcin Gil, przedstawili nowatorski projekt.

Na Bemowie od stycznia 2013 roku działalność rozpocznie Uczniowski Klub Sportowy o profilu pięściarskim. Sekcja ma być otwarta dla wszystkich dziewcząt i chłopców, dobrze wyposażona, nastawiona zarówno na wyczyn jak i rekreację. I co bardzo ważne - darmowa. Wsparcie szkoleniowe zapewni trener związany z Knockout Promotions Łukasz Malinowski. Okazjonalnie w zajęciach udział wezmą zawodowi pięściarze. Na konferencji prasowej pojawili się Przemysław Saleta, Krzysztof "Diablo" Włodarczyk i Artur Szpilka. Wśród uczniów popularnością cieszył się zwłaszcza ten ostatni.

- W każdej szkole jest grupa urwisów, a dla takich chłopaków najlepszy jest boks. Wiem, bo sam byłem nieprzeciętnym urwisem. Dziś za dużo chłopaków gra w piłkę nożną. Powstają orliki, ale nie ma gdzie wyładować energii - opowiadał "Szpila".

Pięściarz z Wieliczki przytoczył historię o tym, jak wypatrzył go pierwszy trener boksu (dzięki bójkom), ale podkreślił też, że dziś dojrzał do bycia zawodowym sportowcem. - My nie mieliśmy takich warunków. Były dwa worki, dwadzieścia chętnych osób i jeden trener. Dyrekcja robi wam takie warunki, że nic tylko trenować. Mniej piwa, więcej odżywek, czy tam kanapek. Życzę powodzenia - zachęcał Szpilka.

Inne aspekty szkoły pięściarskiej przedstawił Przemysław Saleta. - Na świecie boks w wydaniu rekreacyjnym robi oszałamiającą karierę. Wśród pań często uprawiany jest w formie fitnessu. Boks buduje wytrzymałość i pewność siebie. Wystarczy poznać techniki, by już poczuć się pewniej na ulicy. Badania pokazują, że ofiarami przemocy najczęściej są osoby zbyt mało pewne siebie, z tak zwanym syndromem ofiary - tłumaczył Saleta.

Prowadzący konferencję Mateusz Borek podkreślił, że szkoła jest otwarta zarówno na urwisów, o których mówił Szpilka, jak i osób szukających rekreacji. Uczniów nie trzeba było długo namawiać. Po spotkaniu chłopcy z klasy 1 TB (technikum budowlane) przyznali, że na boks będą chodzić wszyscy. Zwłaszcza, jeśli nie trzeba za treningi płacić.

- Zajęcia są jak najbardziej za darmo, całość finansuje firma Hetman Eko, właściciel marki Ulrich. Wiemy, że w boksie wyniki ma najczęściej młodzież, która miała w życiu pod górkę. Dlatego żadne składki nie są wymagane. Zmierzamy do tego, żeby na Bemowie powstał mocny ośrodek bokserski. Nie każdy z tych chłopaków będzie zawodowcem, ale myślę, że jakieś perełki uda nam się wydobyć. Dla pozostałych osób nasza szkoła będzie fajną formą rekreacji ruchowej - przedstawił zarys projektu trener-koordynator Łukasz Malinowski.{jcomments on}

Add a comment

PZBInterwencją policji zakończyły się wymiany zdań, do których doszło podczas niedzielnego walnego zgromadzenia Warszawsko-Mazowieckiego Okręgowego Związku Bokserskiego. Zgromadzenie miało na celu wybór prezesa OZB na kolejną kadencję. Został nim ostatecznie Tadeusz Wieszczyk, który zdecydowaną większością głosów pokonał Huberta Migaczewa.

Jak poinformował ringpolska.pl anonimowy informator, zanim jednak uczestnicy zgromadzenia przeszli do porządku obrad, o opuszczenie zebrania poproszone zostały osoby nieuprawnione do uczestniczenia  w nim, w tym Janusz Stabno, Józef Baryła i Leszek Dąbrowski.

Ponieważ Stabno, jako jedyny, miał stwierdzić, że pozostanie na sali obrad, wezwano policję. Stabno, dopiero w asyście stróżów prawa , miał  ostatecznie wyjść z sali. Po jego wyproszeniu zgromadzenie opuścił także obecny prezes PZB Jerzy Rybicki, pozbawiając się prawdopodobnie tym samym szansy na start w zbliżających się w krajowych wyborach; a te już 27 października. Czy atmosfera na sali będzie równie gorąca co w niedzielę?...{jcomments on}

Add a comment

W piątek 24 sierpnia około godz. 22.00 w tragicznym wypadku zginął Mateusz Kotoński - młody i utalentowany zawodnik Fenixa Warszawa. Rodzinie, przyjaciołom i kolegom klubowym Mateusza redakcja ringpolska.pl składa wyrazy współczucia. {jcomments on}

Add a comment

PiotrowskiPoniżej publikujemy nadesłany na adres Polskiego Związku Bokserskiego list otwarty ws. trenera kadry kobiet Leszka Piotrowskiego, reprezentacyjnego opiekuna jedynej przedstawicielki naszego boksu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie - Karoliny Michalczuk.

Do : Prezes Polskiego Związku Bokserskiego, Jerzy Rybicki
List otwarty Safara Aliyewa w obronie pracy trenerskiej Leszka Piotrowskiego

Postanowiłem napisać list otwarty wspierający trenera Leszka Piotrowskiego - list zawierający obiektywną i profesjonalną ocenę . Związany jestem z boksem od 40 lat - jako trener bokserski oraz sędzia międzynarodowy klasy AIBA.

Trener Leszek Piotrowski jest doskonałym fachowcem znanym w kraju i za granicą. Zrobił przez ostatnie lata bardzo wiele dla polskiego boksu, a w szczególności dla reprezentacji Polski kobiet, której jest trenerem. Zawodniczki reprezentacji polski pod jego kierownictwem odnoszą wiele sukcesów na arenach Mistrzostw Europy  i Mistrzostw Świata . Wiele zdobytych medali ME I MŚ przez zawodniczki prowadzone przez trenera Piotrowskiego to ogromny sukces polskiego boksu. Człowieka, który osiągał tak ogromne sukcesy na przestrzeni ostatnich lat trzeba wspierać, pomagać mu we wszystkich jego działaniach .

Według mojej opinii (a także według opinii wyrażonej po walce przez trenera bokserki hinduskiej) walka stoczona przez  Karolinę Michalczuk  w Londynie 2012 była wyrównaną - remisową. Ten pojedynek  mógłby  być walka finałową w tej kategorii wagowej . Add a comment

Czytaj więcej...

W Londynie rozdano dziś pierwsze w historii Igrzysk Olimpijskich złote medale w kobiecym boksie. Mistrzyniami zostały: Brytyjka Nicola Adams (51 kg), Irlandka Katie Taylor (60 kg) oraz Amerykanka Claressa Shields (75 kg).

Adams w pojedynku finałowym pokonała 16-7 Ren Cancan z Chin, Taylor wygrała 10-8 z Rosjanką Sofią Oczigawą, zaś Shields zwyciężyła 19-12 Nadieżdę Torłopową. {jcomments on}

Add a comment

FonfaraWedług prezydenta AIBA czyli federacji boksu amatorskiego, ponad 50 profesjonalistów zawalczy o medale na igrzyskach w Rio de Janeiro. Pan Wu Ching-Kuo jest przekonany, że to dobry pomysł bo według niego sprawdziła się formuła rozgrywek drużynowych Worlds Series of Boxing i sprawdzi się w przyszłym roku turniej indywidualny zawodowców AIBA Professional Boxing (APB) w którym brać udział może każdy, który zarabia na życie boksem. Czyli na przykład Polska, która nie miała medalu od brązu Wojtka Bartnika 20 lat temu, mogłaby zgłosić do turnieju tych, którzy w Rio nie będą za starzy  i na razie nie mają  zagwarantowanych walk o tytuły o czyli, wymieniając tylko niektórych,  Andrzeja Fonfarę,  Mateusza Masternaka, Andrzeja Wawrzyka, Dariusza Sęka, Artura Szpilkę, Macieja Sulęckiego czy Kamila Łaszczyka. Mogłoby być ciekawie, ale pewnie nie będzie bo turniej to przecież wymysł AIBA czyli organizacji od której należy się  trzymać z daleka.

Nie wpisałem na listę tych Polaków, którzy  walczą o tytuły albo będą za starzy na Brazylię, bo olimpijska granica wieku ma być utrzymana na obecnym poziomie czyli 34 lat. Udział w turnieju indywidualnym  AIBA nie miałby też żadnego sensu dla pierwszej piątki światowych rankingów bo oni walczą za prawdziwe pieniądze i  bicie się na olimpiadzie większego sensu by nie miało. "W Rio będzie 56 pięściarzy wyłonionych z turnieju APB oraz 10 finalistów z turnieju WBP" - mówi koreański prezes  AIBA, który jest również przekonany o tym, że APB może bardzo szybko stać się rywalem dla tak uznanych w boksie zawodowym firm jak WBA, WBC czy IBF. Nie bardzo wiem jakim sposobem, ale jakoś trzeba ściągnąć na siebie zainteresowanie...

Na papierze to brzmi dobrze, bo jak wiedzą ci, którzy  boks znają od strony innej niż tylko tego, co wyczytają na blogach, na palcach jednej ręki (po wypadku) można policzyć tych, którzy walczą za miliony, na placach drugiej tych, którzy walczą za setki tysięcy. Reszta - w tym wielu pięściarzy z pierwszych dziesiątek światowych rankingów - zarabia w ciągu roku 50 tysięcy dolarów... albo mniej.  Jeśli więc pięściarz miałby siedzieć rok nie robiąc na ringu nic, a tylko pracując na pół etatu albo cały - to NA PEWNO woleliby się pokazać w turnieju licząc na to, że jeśli wygrają to ktoś ich zauważy, weźmie  pod skrzydła, da zarobić i się pokazać. Nie trzeba daleko szukać przykładów na to, że można być w czołówce na świecie i pracować na cały etat, żeby  zarobić na jako takie życie - tak na przykład robi najbliższy rywal Krzysztofa Włodarczyka w walce o pas WBC wagi junior ciężkiej, Francisco Palacios. 

Idea Koreańczyka, szefa jedynej na olimpiadzie  w Londynie dyscypliny, gdzie ciągle walczą amatorzy i gdzie mnie mieli nawet wstępu trenerzy pracujący z zawodowcami, ma oczywiście na celu zakończenie ucieczki najlepszych do boksu zawodowego. Trochę się spóźnił, bo na przykład w boksie amerykańskim nikt nie ucieka po igrzyskach do grona zawodowców tylko ucieka wcześniej, na igrzyska po prostu nie jadąc. Liczba pięściarzy USA biorących udział w klasyfikacyjnych turniejach do olimpiad spadła w ostatniej dekadzie o 50 procent. Z osiągnięć kraju, który dał kibicom takie gwiazdy jak Floyd Patterson, Muhammad Ali, Joe Frazier, George Foreman, Ray Leonard, Leon i Michael Spinks, Evander Holyfield, Pernell Whitaker, Oscar De La Hoya, Riddick Bowe, Andre Ward czy Floyd Mayweather nie zostało już nic i nie wierzę w jakikolwiek zmiany. Przede wszytskim dlatego, że takie zmiany jak pozbycie się ochronnych kasków nie zmieni super negatywnej opinii na temat wszystkiego, co dzieje się w AIBA.

Add a comment

Czytaj więcej...

W sierpniu 2010 roku, jeden z największych talentów polskiego boksu amatorskiego ostatnich lat Dawid Michelus sięgnął po brązowy medal organizowanych w Baku młodzieżowych mistrzostw świata. W ćwierćfinale tamtego turnieju, Polak pokonał Mongoła Tugstsogta Nyambayara by następnie w półfinale minimalnie ulec - po wyrównanej  walce - Kubańczykowi Robeisy Ramirezowi.

Dwa lata po tym wydarzeniu, Michelus może co najwyżej w telewizji śledzić zmagania pięściarzy rywalizujących właśnie na Igrzyskach Olimpijskich. Wspomniani wcześniej Ramirez oraz Nyambayar wygrali wczoraj swoje ćwierćfinałowe walki londyńskiego turnieju i zapewnili sobie tym samym co najmniej brązowe medale w kategorii do 52kg.

Wielka szkoda, że potencjał Polaka został gdzieś przez te 24 miesiące zagubiony. Zwłaszcza, że młody Kubańczyk i Mongoł to nie jedyni bohaterowie młodzieżowych mistrzostw świata z 2010 roku, którzy odnoszą dziś sukcesy na igrzyskach. O właściwy rozwój swojego utalentowanego pięściarza potrafili zadbać nawet Litwini. Ich reprezentant, wicemistrz świata młodzieżowców z Baku w kategorii lekkiej Evaldas Petrauskas, sprawił wczoraj ogromną niespodziankę pokonując faworyzowanego Włocha Domenico Valentino, zdobywając tym samym pierwszy historyczny olimpijski medal w boksie dla naszych północnych sąsiadów.

Add a comment

W nawiązaniu do wcześniejszej polemiki z trenerem olimpijskiej kadry kobiet Leszkiem Piotrowskim klub Paco Lublin, którego barwy reprezentuje jedyna polska olimpijka Karolina Michalczuk, przesłał zapis video z konferencji prasowej zorganizowanej po zdobyciu przez lubelską pięściarkę brązowego medalu Mistrzostw Świata w maju tego roku. -  Już wtedy Karolina Michalczuk i trener Władysław Maciejewski zwrócili uwagę na niedopuszczalne sytuacje, które miały miejsce w kadrze narodowej - czytamy w komunikacie prasowym Paco Lublin.

http://www.youtube.com/watch?v=e38jZKfyr7g{jcomments on}

Add a comment

Witam serdecznie, Wysyłam Państwu pisma do Zarządu Polskiego Związku Bokserskiego z dnia 28 maja 2012 roku, na które do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. To pismo wyjaśnia i wiele mówi o całej sytuacji związanej z boksem amatorskim i sytuacją w kadrze kobiet, a także pozwala poznać przyczyny klęski jedynej reprezentantki polski w boksie na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.

Przykro słyszeć słowa trenera kadry kobiet, Pana Leszka Piotrowskiego mówiącego, że trener zapragnął sekundować swojej zawodniczce dopiero, gdy ogłoszono nagrody finansowe dla trenerów. Kolejną bzdurą jest fakt, że nie mógł być w narożniku, bo trenuje zawodowców. Przecież był na Międzynarodowym Turnieju w Kowlu, a także na przełomie lutego i marca w rosyjskim Krasnoarmejsku (gdzie bagatela została najlepszą zawodniczką turnieju), oraz na Memoriale Feliksa Stamma i w każdym turnieju sekundował jej w narożniku.

Do tej pory nikomu nie przeszkadzało, że trener Maciejewski trenuje zarówno jedynego zawodowca w klubie, Łukasza Maćca oraz Karolinę Michalczuk. Towarzyszył także w przygotowaniach kadry mężczyzn i pomagał trenerowi Rutkowskiemu. Pan Piotrowski jest członkiem zarządu AIBA, a nie wiedział kiedy Karolina ma stawić się w Londynie na wagę. Tylko i wyłącznie przez przypadek Karolina stawiła się w ostatniej chwili w Londynie, tydzień przed planowanym przylotem. Przecież takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. PKOl planował jej zaprzysiężenie na 1 sierpnia, a wylot na 2. Podczas gdy waga była 27 lipca! Przez tą nieuwagę działaczy byłby walkower.

Po drugie jako działacz powinien domagać się rozstawienia Karoliny, jako brązowej medalistki mistrzostw świata, które to były eliminacjami olimpijskimi. Według mnie powinny być rozstawione 4 najlepsze zawodniczki mistrzostw świata, a nie oprócz złotej i srebrnej medalistki Tunezyjka i Amerykanka, które są daleko w rankingach.

Do samej olimpiady głównie przygotowywał ją trener Władysław Maciejewski, który pracuje z nią na co dzień. Niestety z powodu wcześniejszego wylotu nie został zakończony cykl treningowy. Został on w Lublinie, aż do 3 sierpnia także nie uczestniczył w jej dalszych przygotowaniach.

Nikt nie ujmuje zasług Panu Piotrowskiemu w sukcesach boksu kobiet, ale prawda jest taka że zawsze dobierał sobie trenerów klubowych zawodniczek z kadry na wszystkie zgrupowania i to oni robili czarną robotę, natomiast Pan Piotrowski słynął z tego, że jest dobrym organizatorem i menadżerem.

Add a comment

Czytaj więcej...

KomDobrze oceniła postawę Karoliny Michalczuk w 1/8 finału olimpijskiego turnieju w kategorii do 51 kg pogromczyni Polki Mary Kom.

- Dziewczyna z Polski jest bardzo silna, ale trochę słaba technicznie. Gdyby miała dobrą technikę, nikt by jej nie pokonał. Ja wygrałam dzięki doświadczeniu. Potrafię się cofać i unikać ciosów - powiedziała po zwycięstwie 19:14 nad Michalczuk pięciokrotna mistrzyni świata, która swoją wiktorię zadedykowała obchodzącym piąte urodziny dwóm synkom.{jcomments on}

Add a comment