Patronat medialny


 


LandowskiW dniach 30 czerwca - 7 lipca w nadmorskim Darłówku Landowski Boxing organizuje kolejny obóz bokserski dla wszystkich osób pragnących rozpocząć swoją przygodę z boksem lub rozwijać pięściarską pasję i umiejętności. Treningi prowadzić będą trenerzy warszawskiej Legii - Łukasz i Karol Landowscy. W obozie wezmą udział także pięściarze zawodowi, między innymi szykujący się do sierpniowego startu na gali w Międzyzdrojach - Ismail Tebojew.

- Zapraszamy wszystkich serdecznie! Nie ma u nas praktycznie żadnych ograniczeń wiekowych, nie jest ważne, czy już kiedyś boksowałeś czy dopiero chcesz po raz pierwszy założyć rękawice na dłonie. Spróbujcie z nami posmakować treningu bokserskiego, to będzie dla Was z pewnością niezapomniany czas! - zachęca Łukasz Landowski.

Więcej informacji na temat obozu pod numerami telefonów: 602 808 070 i 510 615 515.


http://www.youtube.com/watch?v=zDILONEo1X4

Zobacz zdjęcia z zeszłorocznego obozu Landowski Boxing w Darłówku >>{jcomments on}

Add a comment

Startująca w kategorii 51 kg Karolina Michalczuk będzie jako jedyna bronić honoru polskiego boksu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Zawodniczka Paco Lublin awans wywalczyła na Mistrzostwach Świata w Chinach, gdzie zdobyła brązowy medal.

http://www.youtube.com/watch?v=iezPLkAgiw0{jcomments on}

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania wywiadów z Sandrą Kruk (57 kg) i Magdaleną Wichrowską (64 kg) - świeżo upieczonymi srebrnymi medalistkami Mistrzostw Świata.

http://www.youtube.com/watch?v=OvFDgwHydAI
http://www.youtube.com/watch?v=ZCfnGCw3X1k{jcomments on}

Add a comment

Dziś o godzinie 14.30 samolotem z Kijowa do Warszawy powrócić miała kadra polskich pięściarek, która na Mistrzostwach Świata w Chinach zdobyła 3 medale (brąz - Karolina Michalczuk, srebro - Magdalena Wichrowska i Sandra Kruk). Niestety ze względu na awarię maszyna została zawrócona do Kijowa. Przylot polskich zawodniczek przełożono na godziny wieczorne. Tymczasem prezentujemy wywiad z Władysławem Maciejewskim - klubowym trenerem Karoliny Michalczuk, jedynej reprezentantki naszego boksu na zbliżających się Igrzyskach Olimpijskich w Londynie. Zawodniczka Paco Lublin olimpijski awans wywalczyła w trakcie czempionatu w Chinach.

http://www.youtube.com/watch?v=S5HzSExsMl8{jcomments on}

Add a comment

PZBZe srebrnymi medalami wrócą z Mistrzostw Świata w Chinach Magdalena Wichrowska (64 kg) i Sandra Kruk (57 kg). Polki niestety przegrały swoje dzisiejsze walki finałowe - Wichrowska uległa Pak Kyong Ok z Korei Północnej 5-10 (w rundach 1-3, 1-2, 1-3, 2-2), zaś Kruk Amerykańce Tiarze Brown w stosunku 21-24 (3-5, 2-5, 8-6, 8-8).

Wcześniej brązowy medal, dający zarazem kwalifikację olimpijską, wywalczyła na chińskim czempionacie Karolina Michalczuk (51 kg).{jcomments on}

Add a comment

MichalczukSandra Kruk i Magdalena Wichrowska awansowały do finałów Mistrzostw Świata rozgrywanych w Chinach. Z brązem do kraju powróci natomiast Karolina Michalczuk.

Kruk (57 kg) w dzisiejszym półfinale pokonała 26-16 (w rundach 5-5, 8-4, 7-3, 6-4) Angielkę Lisę Whiteside. Wichrowska (64 kg) zwyciężyła 14-10 (2-2, 4-3, 3-2, 5-3) Rosjankę Darię Abramową.

Niestety na półfinale przygodę z mistrzostwami zakończyła Michalczuk (51 kg), która po dobrej w swoim wykonaniu walce uległa 18-27 (3-5, 4-8, 7-8, 4-6) reprezentantce gospodarzy Cancan Ren. Zawodniczka Paco Lublin już wcześniej zapewniła sobie jednak awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.{jcomments on}

Add a comment

Michalczuk

Karolina Michalczuk (51 kg), Sandra Kruk (57 kg) i Magdalena Wichrowska (64 kg) awansowały do fazy półfinałowej odbywających się w chińskim Qinhuangdao 7. Mistrzostw Świata, zapewniając sobie co najmniej brązowe medale.

Karolina Michalczuk, która już wcześniej zagwarantowała sobie kwalifikację olimpijską, pokonała w ćwierćfinale Bułgarkę Stojkę Petrową 27-14. W piątkowym półfinale reprezentantka Paco Lublin zmierzy się z obrończynią mistrzowskiego tytułu Chinką Ren Cancan.

Sandra Kruk w walce o medal zwyciężyła 33-22 Francuzkę Malvę Hammadouche i w boju o finał skrzyżuje rękawice z Angielką Lisą Jane Whiteside.

Rywalką Magdaleny Wichrowskiej w dzisiejszym ćwierćfinale była Mongołkę Uyangę Erdenesoyol. Polka wygrała 17-10. W półfinale stanie w ringu z Rosjanką Darią Abramową.{jcomments on}

Add a comment

MichalczukKarolina Michalczuk (Paco Lublin) pokonała przez RSC w 2. rundzie w 1/8 finału kategorii do 51 kg 7. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie w Qinhuangdao 20-letnią Irlandkę Ceire Smith. Dzięki wygranej podopieczna trenera Władysława Maciejewskiego awansowała nie tylko do ćwierćfinału, ale przede wszystkim zapewniła sobie udział w tegorocznych igrzyskach olimpijskich w Londynie! W imprezie, która za 73 dni rozpocznie się w stolicy Anglii wystąpi w trzech kategoriach wagowych 51, 60 i 75 kg po 12 zawodniczek (osiem najlepszych z MŚ 2012 oraz cztery z dzikimi kartami od organizatorów).

Pojedynek Michalczuk z Smith od początku przebiegał pod dyktando naszej mistrzyni. Karolina pierwszą rundę z młodszą o 13 lat rywalką wygrała aż 12:1. W drugiej do momentu zakończenia walki prowadziła 11:6 (w sumie 23:7)! W ćwierćfinale Karolina Michalczuk zmierzy się w środę w wieczornej serii z Bułgarką Stojką Petrową, która w 1/8 finału pokonała Francuzkę Sarę Ourahmoune 21:15 (4:2, 5:3, 5:4,7:6). {jcomments on}

Add a comment

KulejJerzy Kulej dla "Przeglądu Sportowego": Czuję się tak, jakbym uzyskał nowe życie. A wszystko dzięki łańcuchowi ludzi dobrej woli.

Przegląd Sportowy: Wróciłeś z dalekiej podróży. Twoje nagłe zasłabnięcie podczas grudniowej uroczystości 50-lecia pracy scenicznej Daniela Olbrychskiego i późniejsza wielodniowa śpiączka były szokiem dla środowiska sportowego.
Jerzy Kulej:
Pamiętam ten moment doskonale. Wyszedłem właśnie na scenę warszawskiego Teatru 6. Piętra w towarzystwie Leszka Drogosza, żeby wręczyć Danielowi kopię mojego złotego medalu z igrzysk olimpijskich w Meksyku. Byłem bardzo wzruszony, bo wśród gości zaproszonych na jubileusz byli prezydent Rzeczypospolitej Bronisław Komorowski i premier Donald Tusk. Padliśmy sobie z Danielem w objęcia i wtedy zaczęło się dziać ze mną coś dziwnego. Poczułem się tak, jakby ktoś nagle próbował mnie podtapiać. Traciłem oddech, chociaż cały czas widziałem zgromadzone wokół mnie osoby. Aż wreszcie nabrałem przekonania, że umieram. Zapadła ciemność... Gdy po 10 dniach odzyskałem przytomność w szpitalu na Banacha, nie wierzyłem, że żyję. Dotykałem stojących obok lekarzy, żeby się upewnić, że mam znowu czucie w rękach. To cud, że zasłabłem w takiej chwili, gdy obok mnie znajdowało się tyle życzliwych osób i pomoc mogła być udzielona natychmiast. Okazało się, że trafił mnie najpierw zawał serca, a zaraz potem udar mózgu. Sam już nie wiem, co było wcześniej. Zbieg tych dwu przypadłości w zasadzie człowieka uśmierca. Mnie jednak udało się przeżyć. Może dlatego, że przez całe życie uprawiam sport i mam w związku z tym wyjątkowo odporny organizm.

Miałeś Jerzy naprawdę dużo szczęścia, bo z widowni pospieszyła na ratunek dwójka obecnych tam lekarzy - kardiolog Adam Torbicki i - o czym zapewne nie wiesz - moja siostra Krystyna Iwaszkiewicz, która jest anestezjologiem.
O tym, że ratowała mnie również twoja siostra, rzeczywiście nie wiedziałem. Jestem zarówno jej, jak i doktorowi Torbickiemu niezmiernie wdzięczny. Gdyby nie ich błyskawiczna interwencja, pewnie nie mielibyśmy okazji teraz rozmawiać w Michałowicach – w tym wspaniałym ośrodku rehabilitacyjnym dla olimpijczyków. Oczywiście, moja przypadłość nie wzięła się z niczego. To rozwijało się w organizmie od dłuższego czasu, nim wreszcie wystrzeliło. Znalazłem się prawdopodobnie w takim samym stanie jak znokautowany bokser. Walcząc na ringu, nigdy nie przegrałem przez nokaut, więc muszę to zdarzenie z Teatru 6. Piętra potraktować jako pierwsze k.o. w karierze. No cóż, nie da się ukryć, że ponad 20 lat boksowania zrobiło swoje. Mój mózg był wielokrotnie narażany na mikrowstrząsy. Teraz objawiają się tego skutki. Kiedy przewieziono mnie z Teatru 6. Piętra do szpitala na Banacha, okazało się, że w mózgu jest siedmiomilimetrowy wylew. Na szczęście wszystko się znakomicie wchłonęło, jakkolwiek nie pozostało bez śladu. Ten uraz mózgu spowodował bowiem, że moja lewa ręka nie jest całkiem sprawna, mówię trochę niewyraźnie i mam lekkie zaburzenia wzroku. Muszę już raczej zapomnieć o prowadzeniu samochodu. Ale i tak wyszedłem z całej opresji obronną ręką. Pamięć mi dopisuje, jestem w stanie godzinami czytać i oglądać telewizję, a rehabilitacja sprawia, że moja sprawność fizyczna poprawia się z dnia na dzień. Tym bardziej że cały czas czuwa nade mną ukochana żona Ala, która załatwiła nawet, że specjalnie dla mnie przyjechał przedstawiciel jednego z banków, żebym mógł, nie ruszając się z Michałowic, założyć konto osobiste. Najważniejsze zaś, że mogę normalnie chodzić i jeść. Nie stałem się osobnikiem uwstecznionym. Pewne zaburzenia w organizmie są do wyleczenia. Codziennie korzystam na przykład z pomocy logopedy i moja wymowa staje się coraz wyraźniejsza. Ćwiczę nawet odpowiednią intonację, a także mówienie bez dźwięku poprzez samo poruszanie ustami. Wszystkie te ćwiczenia są dla mnie bardzo ważne, bo bardzo chciałbym powrócić do komentowania boksu w Polsacie. Niewykluczone, że będzie to możliwe już pod koniec tego roku. Lekarze doradzają mi tylko, żeby na początek były to wypowiedzi w studio - przed walką i po walce. Komentowanie w trakcie pojedynków byłoby dla mnie niebezpieczne, bo wiąże się ze zbyt dużymi emocjami.

Add a comment

Czytaj więcej...

Zarząd Polskiego Związku Bokserskiego odebrał tytułu mistrza kraju w kategorii 64 kg Michałowi Syrowatce z Hetmana Białystok. Kontrola antydopingowa przeprowadzona po marcowych 83. mistrzostwach Polski w Poznaniu wykazała obecność w organizmie zawodnika zabronionego środka - metyloheksanaminy. Syrowatka został zdyskwalifikowany na pół roku.

W półfinale zawodnik Hetmana pokonała Rafała Perczyńskiego z Gwardii Warszawa, a w finale Sylwestra Stempniewskiego z Lechmy PKB Poznań.
PZB zadecydowało, że w tej sytuacji nikt nie otrzyma tytułu mistrzowskiego, a Stempniewski pozostanie ze srebrnym medalem.

Add a comment

Jak już wiadomo, zarząd PZB po nieudanym występie polskich pięściarzy na turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk w Londynie postanowił zakończyć współpracę z trenerami Wiesławem Rudkowskim i Czesławem Ptakiem. Przy okazji piątkowej wizyty w Zabrzu o bardzo trudną sytuację, w jakiej znalazł się boks amatorski nad Wisłą, zapytaliśmy byłego szkoleniowca kadry narodowej Ludwika Buczyńskiego, który w latach 2000-2008 zdobył z polskimi bokserami brąz na mistrzostwach świata (Aleksy Kuziemski), cztery medale mistrzostw Europy, 24 medale mistrzostw Unii Europejskiej i pięć kwalifikacji olimpijskich.

http://www.youtube.com/watch?v=vjbhqHK3W-Y

Kolejna część rozmowy z trenerem Buczyński, w której m.in. o jego dawnych podopiecznych Arturze Szpilce i Mariuszu Wachu, wkrótce na ringpolska.pl.{jcomments on}

Add a comment