onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

PZBMateusz Tryc (81kg) pokonał przed czasem broniącego tytułu mistrza Europy Irlandczyka Joe Warda podczas 40. Mistrzostw Europy Seniorów, które odbywają się w Mińsku. Polak jest już o krok od zdobycia upragnionego medalu. Przypomnijmy, że ostatni medal wywalczył w 2009 roku w Liverpoolu Marcin Łęgowski.

Dwie pierwsze rundy pojedynku naszego półciężkiego z młodym Irlandczykiem Joe Wardem, padły łupem broniącego tytułu mistrza Europy boksera. W trzeciej do szalonego ataku ruszył Mateusz Tryc, który przyniósł znakomity efekt w postaci zwycięstwa przed czasem. To oznacza, że od medalu dzieli go już tylko jedna wygrana. Jak wspominał Hubert Migaczew walkę z młodzieżowym mistrzem świata Wardem, Tryc może wygrać tylko dzięki ambicji i woli walki, gdyż umiejętnościami technicznymi sporo odstawał od rywala. Tryc, który ma za sobą doświadczenie z walk w lidze WSB pokazał serce do walki i sprawił ogromną niespodziankę!

W pierwszej rundzie Polak pokonał Niemca Kevina Kuenzela 2:1, a w pojedynku o medal spotka się z Holendrem Peterem Mullenbergiem.{jcomments on}

Add a comment

PZBW drugiej serii niedzielnych walk eliminacyjnych 40. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie w ringu zaprezentowała się dwójka podopiecznych Huberta Migaczewa: Mateusz Mazik (56kg) i Tomasz Kot (69kg). Przed mistrzostwami tych zawodników stawiano w gronie faworytów do walki nawet o medale. Niestety, nasi bokserzy przegrali swoje eliminacyjne z zawodnikami znajdującymi się absolutnie w ich zasięgu.

Mateusz Mazik uległ niejednogłośnie na punkty Szkotowi Joe Hamowi 1:2, a Tomasz Kot przegrał z Irlandczykiem Adamem Nolanem 0:3, który rok temu w Trabzonie pozbawił go nadziei na awans olimpijski. Nasi pięściarze wygrali tylko po jednej rundzie w swoich walkach. Sędziowie zgodnie orzekli, że Mazik wygrał pierwsze starcie i zdaniem dwóch z nich był słabszy w kolejnych odsłonach walki. Z kolei Kot według kart punktowych skuteczniejszy był w trzeciej rundzie, którą zapisało mu dwóch arbitrów.
W mistrzostwach pozostała trzech naszych bokserów: Dawid Jagodziński (49kg) zadebiutuje we wtorek, a jego rywalem będzie Węgier Istvan Ungvari, Mateusz Polski w 1/8 finału skrzyżuje rękawice również we wtorek z rodakiem Ungvariego, Miklosem Vargą. W poniedziałek Mateusz Tryc (81kg) stanie do walki z Iralndczykiem Joe Wardem. {jcomments on}

Add a comment

PZBW pierwszej sesji drugiego dnia mistrzostw Europy w boksie, które od soboty trwają w Mińsku w ringu zaprezentowała się dwójka podopiecznych Huberta Migaczewa. Efektowne zwycięstwo zanotował Mateusz Polski (60kg), który zwyciężył przez techniczny nokaut ze Słowakiem Michalem Zatorskym, a Ireneusz Zakrzewski (75kg) przegrał ze Szkotem Astonem Brownem 0:3. W sesji wieczornej w ringu zaprezentują się Mateusz Mazik (56kg) i Tomasz Kot (69kg).

Po sobotnim inauguracyjnym zwycięstwie Mateusza Tryca (81kg) nad Niemcem Kevinem Kuenzelem 2:1, w niedziele w sesji popołudniowej zaprezentowała się dwójka naszych bokserów. Równocześnie na ringu pierwszym i drugim walczyli Mateusz Polski (60kg) i Ireneusz Zakrzewski (75kg). Jako pierwszy walkę zakończył Polski, który w drugiej rundzie przez techniczny nokaut pokonał Słowaka Michala Zatorskiego. W 1/8 finału nasz 20-latek z Karlina spotka się z Węgrem Miklosem Vargą.

Porażki doznał drugi z podopiecznych Huberta Migaczewa, Irek Zakrzewski. Nasz 20-letni pięściarz, który ostatnio prezentował wysoką formę w ringu nie przegrał na kartach wszystkich trzech sędziów ze Szkotem Astonem Brownem 0:3. Polak w tegorocznym turnieju im. Felixa Stamma dotarł do finału, po drodze pokonując Tomasza Jabłońskiego, a w lidze WSB pokonał solidnego Włocha Valtera Fiorucci. Niestety, przygoda z mistrzostwami Starego Kontynentu dla naszego boksera w stolicy Białorusi już się zakończyła.{jcomments on}

Add a comment

PZBUdanie rozpoczęły się dla polskiej reprezentacji mistrzostwa Europy w Mińsku. Mateusz Tryc, który jako jedyny rozgrywał swój pojedynek w sobotę, pokonał niejednogłośnie na punkty Niemca Kevina Kuenzela i awansował do drugiej rundy.

O awans do ćwierćfinału Tryc będzie walczył z Irlandczykiem Josephem Wardem. Jutro do rywalizacji przystąpią pozostali podopieczni Huberta Migaczewa - Dawid Jagodziński, Mateusz Mazik, Mateusz Polski, Tomasz Kot i Ireneusz Zakrzewski. {jcomments on}

Add a comment

W sobotę 27 kwietnia odbyło się uroczyste otwarcie klubu Łysko Team przy Alei Majowej w Gliwicach. Uroczystość uświetnili znakomity zawodnik boksu zawodowego, ulubieniec śląskiej publiczności Damian Jonak wraz z trenerem panem Markiem Okroskowiczem. Spotkanie otworzył pomysłodawca, prezes i trener klubu - Wojciech Łysko. Po przywitaniu, goście opowiedzieli trochę o boksie zawodowym, treningu, diecie itp. Następnie odbył się krótki pokaz umiejętności młodych zawodników klubu. Po pokazie zebrana publiczność mogła zadawać gościom pytania. Na koniec wykonano kilka pamiątkowych zdjęć, a Mistrz obiecał, że nie była to jego ostatnia wizyta w tym klubie. Więcej zdjęć na stronie www.lyskoteam.pl.{jcomments on}

Add a comment

StammZakończyła się seria walk półfinałowych, w piątek nastąpią ostateczne rozstrzygnięcia. Do decydującej rozgrywki przystąpi trójka biało-czerwonych: Lidia Fidura, Tomasz Kot i sprawca największej niespodzianki Ireneusz Zakrzewski. 21- letni pięściarz Janik Boks Jelenia Góra wysoko 13:6 wypunktował będącego w tym spotkaniu zdecydowanym faworytem Tomasza Jabłońskiego. Półfinałowe spotkanie pomiędzy Polakami oglądał wicemistrz olimpijski wagi lekkośredniej z Monachium, Wiesław Rudkowski: - Zakrzewski popełnia jeszcze błędy, ale jest z pewnością zawodnikiem utalentowanym, perspektywicznym. Uważam, że warto w tego chłopaka inwestować, stworzyć mu warunki i obserwować rozwój - powiedział jeden z najlepszych pięściarzy teamu "Papy" Stamma. W finale kategorii do 75 kg Zakrzewski spotka się z Anglikiem Anthony Fowlerem, który w czwartek minimalnie 13:12 pokonał Francuza Hamani.

Do finału awansował również 22- letni Tomasz Kot (69 kg) zwyciężając doświadczonego Turka Abdulkadira Koroglu 18:17. W piątek kielczanin spotka się z Francuzem Souleymanem Cissokho. Tę walkę również gorąco polecamy pięściarskim kibicom.

W ostatnim dniu turnieju wystąpi jedna Polka, Lidia Fidura. Pięściarka Carbo Gliwice zwyciężyła 15:11 Białorusinkę Wiktorię Kabikawę, a w finale czeka ją rywalizacja z silną zawodniczką Kazachstanu, Mariną Wolnową. W wadze powyżej 91 kg wystąpi reprezentant warszawskiej Legii Siergiej Werwejko, który w piątkowy wieczór skrzyżuje rękawice z Anglikiem Fraserem Clarke.

Pojedynki finałowe odbędą się w piątek na warszawskim Torwarze przy ul. Łazienkowskiej. Początek turnieju o godz. 20 - wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy, natomiast tych z Państwa, którzy z rożnych względów nie będą mogli obejrzeć zawodów na żywo, zapraszamy do Polsatu Sport - początek transmisji już o godz. 19.30.{jcomments on}

Add a comment

StammW środowych ćwierćfinałach ośmioro biało – czerwonych zanotowało zwycięstwa: Sandra Drabik (51 kg) pokonała wysoko notowaną Ukrainkę Tatianę Kob, Karolina Graczyk (60 kg) wygrała przez tko w 2.rundzie z Białorusinką Olgą Tukacz, a Lidia Fidura (75 kg) nie dała szans Uyandze Erdenesoyol z Mongolii.

Do półfinałów awansowało również pięciu mężczyzn: Mateusz Mazik (56 kg), wygrywając z Mongołem Nunlanem Askharem, Mateusz Polski (60 kg) po zwycięstwie odniesionym nad Katarczykiem Mehmedem Slimane, Tomasz Kot (69 kg) pokonując Youbę Sissocko Ndiaye z Hiszpanii, Ireneusz Zakrzewski (75 kg), wygrywając z Erolem Ozkalem (Turcja) oraz Tomasz Jabłoński (również 75 kg), który zwyciężył Wocha Rafaelle Munno. Niestety, los sprawił, że dwaj ostatni zmierzą się w półfinałach w walce bratobójczej. Tracimy szansę na finał między Polakami, ale bez względu na wynik tego pojedynku w kieszeni mamy jednego pewniaka na finał, a więc co najmniej srebrny medal.

Podczas serii walk eliminacyjnych zwróciliśmy uwagę na duże umiejętności Walijczyka Andrew Selby; w środowym występie mistrz Europy z Ankary (2011 r) potwierdził swoją klasę wygrywając zdecydowanie z Anglikiem Charlie Edwardsem. Walczy niezwykle widowiskowo, agresywnie i dynamicznie, posiada duże umiejętności techniczne. Polecamy Państwa uwadze, ale zachęcamy przede wszystkim do kibicowania naszym reprezentantom. Niech doping własnej publiczności doda im skrzydeł- będzie bardzo pożądany.

Pierwsza seria półfinałowa rozpoczyna się w czwartek o godz. 11, druga – o 17. Zapraszamy do Hotelu Gromada, ul. 17 Stycznia 32 - wstęp wolny! {jcomments on}

Add a comment

PZBNajbardziej utytułowany w ostatnich latach w boksie amatorskim klub PKB Poznań z powodu kłopotów finansowych zdecydował się zawiesić działalność. Funkcjonowanie poznańskiej ekipy zostało zawieszone na co najmniej dwanaście miesięcy.

W barwach PKB Poznań w czasach amatorskich walczyli w ostatnich latach m.in. Michał Chudecki, Patryk Szymański czy Włodzimierz Letr. {jcomments on}

Add a comment

W sobotę 27 kwietnia zostanie uroczyście otwarty nowy klub bokserski w Gliwicach o nazwie Łysko Team. Na sali treningowej przy ulicy Alei Majowej 16 będzie mogła trenować młodzież oraz dorośli obojga płci. Uroczyste otwarcie sali treningowej uświetni swoją osobą znakomity zawodnik ze Śląska - Damian Jonak. Zapraszamy wszystkich chętnych na spotkanie w najbliższą sobotę o godzinie 10.00. Będzie można porozmawiać z zawodnikiem oraz poznać szczegółową ofertę klubu. W programie także pokaz umiejętności członków klubu Łysko Team. Szczegóły na lyskoteam.pl >>{jcomments on}

Add a comment

StammPierwszego dnia turnieju, we wtorek odbyło się 29 walk mężczyzn, panie wchodziły do ringu 22- krotnie. Ogromne zainteresowanie imprezą zmusiło organizatora - PZB - do przeprowadzenia eliminacyjnych pojedynków na dwóch ringach. Doskonale zaprezentował się lider polskiego zespołu Tomasz Jabłoński, pokonując wysoko 18:8 Ukraińca Andrzeja Bykowa. W tej samej kategorii - 75 kg - zwycięstwa odnieśli Adrian Plichta i Ireneusz Zakrzewski oraz występujący w polskich barwach Gruzin Adil Asłanow. Nie obyło się, niestety, bez porażek; z turniejem pożegnali się Grzegorz Brynda (52 kg), Damian Wrzesiński i Radomir Obruśniak (obaj po 60 kg), Roman Szymański (69 kg), Jordan Kuliński i Piotr Gredke (po 81 kg). Oprócz zwycięzców walk eliminacyjnych w rywalizacji pozostają więc Dawid Jagodziński i Wojciech Peryt (po 49 kg), Grzegorz Kozłowski (52 kg), Mateusz Mazik i Sylwester Kozłowski (56 kg), Mateusz Polski (60 kg), Mateusz Kostecki (64 kg), Kamil Gardzielik (75 kg), Marek Matyja (81 kg).

Świetnie spisały się nasze reprezentacyjne panie; zwycięstwa odniosły Sandra Drabik (51 kg), Karolina Graczyk i Sandra Kruk (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg). Z turnieju odpadała jedynie Wioletta Michalska (75 kg), a więc do dalszej rywalizacji przystąpią pięściarki utytułowane, medalistki mistrzostw Europy, wicemistrzynie świata.

Z bokserów zagranicznych najlepsze wrażenie pozostawił Andrew Selby. Walijczyk imponował agresywnym, dynamicznym stylem walki, doskonałym przeglądem sytuacji, świetną pracą nóg i bogatym repertuarem ciosów.

W środę odbędą się dwie serie pojedynków, pierwsza rozpocznie się już o godz. 11.00 - w warszawskim Hotelu Gromada, przy ul. 17 stycznia 32. Wstęp wolny.{jcomments on}

Add a comment

Stamm- Mobilizacja jest bardzo duża; uświadomiłem chłopaków, że zwycięstwo w turnieju będzie przepustką na mistrzostwa Europy, które odbędą się już w maju - zapewnia trener polskiej kadry Hubert Migaczew przed rozpoczynającym się 23 kwietnia XXX turniejem im. Feliksa Stamma.

- Mam nadzieję, że w finale znajdzie się kilku moich zawodników. Szczególnie interesująco zapowiada się rywalizacja pomiędzy polskimi pięściarzami- w wadze do 75 kg: mającym świetne recenzje po światowej lidze WSB Tomaszem Jabłońskim, a aktualnym mistrzem Polski Kamilem Gardzielikiem. Wielki apetyt na zwycięstwo w warszawskiej imprezie mają Dawid Jagodziński czy Mateusz Mazik - kończy krótką wypowiedź Migaczew śpiesząc na wieczorny trening w legendarnej kuźni mistrzów- w nadmorskim Cetniewie.

Rekordzistą pod względem ilości wygranych turniejów im. Feliksa Stamma jest Wojciech Bartnik, brązowy medalista olimpijski z Barcelony - 1992 r. Na najwyższym podium prestiżowych zawodów stawał aż pięciokrotnie. - Mój pierwszy turniej- w 1990 roku- był początkiem drogi do bogatej kariery. Zresztą nie tylko dla mnie. Warto wiedzieć, że zwycięzcą był przecież sam Lennox Lewis, późniejszy mistrz świata wszechwag w boksie zawodowym. Niemal w każdym turnieju pojawiała się jakaś "perełka", która święciła triumfy w największych zawodach, mistrzostwach Europy, świata… Zwykle w roku poolimpijskim następuje "zmiana warty", pojawiają się nowi, utalentowani pięściarze, wielu z wielkimi ambicjami i nadziejami. Z pewnością nie zabraknie takich i w tegorocznej imprezie. Mam nadzieję, że i nasi bokserzy pokażą się z dobrej strony. Najwyższy czas, aby polskie pięści znowu odgrywały czołową rolę w światowych imprezach - mówi Wojciech Bartnik, obecnie przewodniczący Wydziału Wyszkolenia PZB. {jcomments on}

Add a comment