Patronat medialny


 

Shane MosleyBilety na walkę pomiędzy Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO) oraz Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO) sprzedały się w zaledwie kilka godzin. Amerykanin wyjawił, że tak duże zainteresowanie jego pojedynkiem z Filipińczykiem daje mu jeszcze większą motywację do ciężkiej pracy. Mosley jest pewny swojej wygranej w starciu z "Pac Manem".

- Pacquiao jest bardzo łatwy do trafienia. To jego problem, ja potrafię to wykorzystać i posłać go do snu. Ludzie mogą mówić, że jestem stary, ale moja siła uderzenia wcale nie spadła. Jestem co najmniej trzy razy szybszy od Margarito, a nawet on trafiał Pacquiao. Mayweather wie jak mocno biję. On nigdy nie poczuł wcześniej takiego ciosu jaki zainkasował ode mnie - powiedział Mosley.

Do walki byłego amerykańskiego mistrza świata w trzech wagach z filipińskim czempionem ośmiu przedziałów wagowych dojdzie 7 maja w Las Vegas.

Add a comment

PacquiaoJest wysoce prawdopodobne, że swoją kolejną walkę po majowej konfrontacji z Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO) król zestawień P4P Manny Pacquiao (55-3-2, 38 KO) stoczy w Singapurze. Dokładny termin pojedynku nie jest jeszcze znany, bo uzależniony jest od tego, jaki przebieg będzie miało starcie "Pac Mana" ze "Słodkim" Shanem.

- Jeśli to będzie trudna walka, Manny zaboksuje raczej w listopadzie, jednak jeśli walka będzie krótka i Manny zwycięży przez szybki nokaut, do pojedynku może dojść dużo wcześniej.

Gdyby faktycznie udało się sprowadzić Filipińczyka na singapurski ring, byłby to jego pierwszy występ ma kontynencie azjatyckim od lipca 2006 roku.

Add a comment

Manny PacquiaoZaledwie kilka godzin wystarczyło, by sprzedać komplet niemal 17 tysięcy biletów na zaplanowany na 7 maja w MGM Grand w Las Vegas kolejny pojedynek króla liderów P4P Manny'ego Pacquiao (55-3-2, 38 KO). Dla "Pac Mana" majowa konfrontacja z mającym w swoim dorobku mistrzowskie tytuły w trzech klasach wagowych Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO) będzie powrotem do "stolicy hazardu" po półtorarocznej nieobecności; Filipińczyk swoje dwie ostatnie walki stoczył na stadionie futbolowym w teksańskim Arlington.

- To niewiarygodne, po prostu niewiarygodne! - komentuje znakomite wyniki sprzedaży biletów promotor Pacquiao Bob Arum. - Jeszcze nigdy nie promowałem walki, na którą wejściówki rozchodziłyby się tak szybko. Manny nie przestaje zadziwiać świata swoimi osiągnięciami.

Stawką potyczki Manny'ego Pacquiao z Shanem Mosleyem będzie pas czempiona kategorii półśredniej federacji WBO.

Add a comment

Manny PacquiaoBob Arum, szef jednej z największych na świecie stajni bokserskich Top Rank wyznał, że jego zdaniem Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) będzie odnosił na scenie politycznej podobne skckesy jak na bokserskim ringu. Filipińczyk w zeszłym roku dostał się do kongresu swojego kraju, ale Arum przewiduje, że "Pac Man" w konsekwencji zostanie prezydentem Filipin.

- Manny wdraża się bardzo szybko w świat polityki. Moim zdaniem w ciągu 10 lat zostanie prezydentem swojego kraju. On tam jest najpopularniejszym człowiekiem w kraju - stwierdził Arum.

Sam Pacquiao pytany o prezydenckie aspiracje ucina dyskusje twierdząc, że za wcześnie na takie plany. Najbliższy profesjonalny pojedynek Filipińczyk stoczy 7 maja przeciwko Shane'owi Mosleyowi.

Add a comment

Manny PacquiaoJack Mosley, ojciec mistrza świata w trzech kategoriach wagowych Shane'a Mosleya (46-6-1, 39 KO) oraz jednocześnie jego były trener uważa, że najbliższy rywal jego syna - Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) z pewnością nie jest najlepszym pięściarzem ostatnich lat. Amerykanin twierdzi, że Filipińczyk ma tak dobieranych przeciwników, by wydawał się lepszy niż jest w rzeczywistości.

- On nie jest najlepszy, po prostu miał dobrze dobieranych rywali. Muszę przyznać jego promotorowi Bobowi Arumowi, że załatwia mu takie walki, w których nic nie może mu się stać. Publika tego nie rozumie, ale z Shanem będzie inaczej. Po pierwszym przyjętym ciosie Pacquiao zacznie się cofać i jego cały plan rozsypie się - powiedział Jack Mosley.

Do walki Shane'a Mosleya z Mannym Pacquiao dojdzie 7 maja w Las Vegas.

Add a comment

Manny PacquiaoJedyny w historii boksu czempion ośmiu kategorii wagowych Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) odpowie w sądzie na zarzuty o niewywiązanie się z kontraktu jaki zawarł w zeszłym z jednym z lokalnych biznesmenów w Teksasie. Filipińczyk zgodził się na występ na organizowanym w tym miejscu festiwalu w dniach 17-18 września ubiegłego roku, ale potem nie wywiązał się ze swojej obietnicy. "Pacman" zażyczył sobie za przybycie na festiwal 200 tysięcy dolarów i całą sumę otrzymał już 3 września.

Organizator festiwalu jest oburzony postępowaniem Pacquiao i domaga się w sądzie odszkodowania w wysokości 1,1 miliona dolarów. Ta suma to koszt zorganizowania całego przedsięwzięcia, które zdaniem organizatora nie spełniło swojej roli bez długo zapowiadanej głównej atrakcji w postaci obecności Filipińczyka.

Add a comment

Pacquiao

Filipińczyk Manny  Pacquaio jeszcze nie wyskakuje z amerykańskich lodówek, ale przeciętnemu Amerykaninowi będzie coraz trudniej powiedzieć, że nie wie kim jest "Pacman".

Zwłaszcza, że ostatnio trafił na okładkę bezpłatnego magazynu, który ma tuż przed sobą każdy latający liniami American Airlines.

W 2010 roku takich pasażerów było ponad 105 milionów, więc nie jest trudno zrozumieć dlaczego pokazywanie każdej walki mistrza świata w  siedmiu kategoriach wagowych jest zawsze wielkim biznesem. I dlaczego 43 tysiące ludzi na Arlington Stadium Teksasie, na jego ostatniej walce z Antonio Margarito,  oceniono jako "małe rozczarowanie"...

Przewodzący rankingom Pond 4 Pound pięściarz z Filipin na ring powróci 7 maja pojedynkiem na gali w Las Vegas. Jego rywalem będzie mistrz świata trzech kategorii wagowych Shane Mosley.

Add a comment

7 maja w Las Vegas dojdzie do pojedynku pomiędzy Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO). Wybór 39-letniego Amerykanina na rywala PacMana spotkał się ze sporą krytyką ze strony mediów i kibiców. Mimo to oczekiwania co do zysków i zainteresowania tym wydarzeniem są bardzo duże. Jak zdradził Frankie Gacal - adwokat Filipińczyka, Pacquiao ma otrzymać za ten pojedynek nie mniej niż 15 milionów dolarów, a liczba sprzedanych pakietów w systemie PPV jest szacowana na ok. 1 mln.

W swoich ostatnich 5 walkach Pacquiao w sumie zarobił 68 milionów dolarów. 15 mln za walki z De La Hoyą i Margarito, 13 mln za pojedynki z Ricky Hattonem i Antonio Margarito oraz 12 mln za walkę z Joshuą Clottey. Natomiast jeżeli chodzi o sprzedaż PPV, liczby prezentują się następująco: 1.25 mln - De La Hoya i Cotto, 1,15 mln - Margarito, 850,000 - Hatton i 700,000 - Clottey.

Add a comment

Freddie Roach, trener Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO), ostrzega swojego podopiecznego, żeby nie lekceważył Shane'a Mosleya (46-6-1, 39 KO). "PacMan" zmierzy się z Amerykaninem 7 maja w Las Vegas, a pomysł tego pojedyku był od samego początkowany krytykowany przez dziennikarzy i kibiców. Roach boi się, że przez to, że wszyscy nazywają Mosleya słabym rywalem, Pacquiao go zlekceważy .

- Muszę coś zrobić, żeby Manny przestał słuchać tych wszystkich ludzi, którzy mówią, że to będzie dla niego łatwy rywal. To jest najgorsza rzecz, którą można mu teraz powiedzieć - mówi Roach. - Jesteś najlepszym pięściarzem na świecie. Jeśli przegrasz z Mosley'em, stracisz szanse na te dwie wielkie walki [z Sergio Martinezem i Floydem Mayweatherem].

Add a comment

Shane MosleyShane Mosley (46-6-1, 39 KO) zdradził, że planuje boksować na dystans w walce z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO) i nie będzie chciał wchodzić w otwarte wymiany z Filipińczykiem. Amerykanin twierdzi, że jego zasięg ramion oraz szybkość będą wystarczające do odniesienia zwycięstwa. Do pojedynku tych pięściarzy dojdzie 7 maja w Las Vegas.

- Mayweathera było ciężko kontrować, bo jego obrona jest bardzo dobra. Pacquiao będzie chciał mnie znokautować, ale on jest dużo gorszy w defensywie. Będę cierpliwy i wykorzystam jego błędy. Tak samo go pokonał Erik Morales i podobnym stylem kłopoty sprawił mu Marquez. To jest sposób na Pacquiao - twierdzi Mosley.

Add a comment

MargaritoPostępującą destrukcję twarzy Antonio Margarito (38-7, 27 KO) w starciu z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO) oglądało na gigantycznym monitorze na stadionie w Arlington ponad 40 tysięcy widzów. Meksykanin 12-rundową konfrontację z liderem list P4P przypłacił rozbitym oczodołem - uraz, jak twierdzi menadżer Margarito Francisco Espinosa, powstał już w czwartej odsłonie i od tego momentu "Tony" boksował już niewiele widząc.

- Przed zakończeniem czwartego starcia Antonio powiedział nam, że widzi na raz dwóch Pacquiao. Pytał przy tym, żartując, czy ma trafiać ich obu - opowiada Espinosa, dodając: - Tony to wspaniały gość z wielkim sercem do walki, wytrzymał do końca w ringu dla swoich fanów.

Zapytany o to, czy narożnik Margarito, który w walce z "Pacmanem" zainkasował łącznie 474 uderzenia, nie powinien  był wcześniej poddać swojego zawodnika, menadżer meksykańskiego wojownika odparł: - Mieliśmy przez walką rozmowę z Tonym na ten temat i powiedział: "Zastopujcie pojedynek dopiero jak padnę na deski trzy-cztery razy. Franciso, nie zatrzymuj mojej walki!"

Add a comment