onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Carl FrochPółfinałowy pojedynek turnieju "Super Six" pomiędzy mistrzem świata WBC wagi super średniej Carlem Frochem (27-1, 20 KO) oraz weteranem zawodowych ringów Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO)  zostanie przełożony o kilka tygodni. Początkowo walka miała odbyć się 21 maja.

Organizująca rozgrywki "Super Six" telewizja Showtime nie chce tego rywalizować z HBO o widownię. Home Box Office na swojej antenie pokaże 21 maja rewanż Bernarda Hopkinsa z Jeanem Pascalem oraz walkę Chada Dawsona z Adrianem Diaconu. Prawdopodobny nowy termin pojedynku Froch-Johnson to 4 czerwiec. {jcomments on}

Add a comment

Andre WardPółfinałowy pojedynek turnieju "Super Six" pomiędzy mistrzem świata WBA wagi super średniej Andre Wardem (23-0, 12 KO) oraz Arthurem Abrahamem (31-2, 25 KO) zostanie rozegrany w kalifornijskim Carson, w hali Home Depot Center. Dla Amerykanina, który swój start w turnieju uzależnił od tego, że nie będzie musiał toczyć pojedynków poza ojczyzną, będzie to pierwszy start w imprezie poza rodzinnym Oakland. Do walki dojdzie 14 maja.

Drugi półfinał "Super Six" pomiędzy czempionem federacji WBC Carlem Frochem oraz Glenem Johnsonem także odbędzie się najprawdopodobniej na terenie USA. Możliwymi lokalizacjami są Las Vegas, Connecticut oraz Michigan. {jcomments on}

Add a comment

12 lutego na gali w Muelheim "rozgrzewkową" walkę przed półfinałem turnieju "Super Six" stoczy Arthur Abraham (31-2, 25 KO). Rywalem naturalizowanego w Niemczech Ormianina będzie Stjepan Bozic (24-4, 15 KO). Do zbliżającego się pojedynku "Król Artur" przygotowuje się tradycyjnie pod okiem Uli Wegnera.

Artur Abraham - walka z cieniem
http://www.youtube.com/watch?v=nMuAYdfDNZw

Video. Artur Abraham - tarcza z Uli Wegnerem >>

Add a comment

Czytaj więcej...

Mikkel KesslerByły mistrz świata wagi super średniej Mikkel Kessler (43-2, 32 KO) wyleczył kontuzję oka, która zmusiła go wcześniej do rezygnacji z udziału w turnieju "Super Six" i podjęcia decyzji o zawieszeniu rękawic na kołku, i myśli o jak najszybszym powrocie na pięściarski szczyt.

- Mam nadzieję wrócić na ring w czerwcu, a gdy turniej "Super Six" się zakończy, chcę być pierwszym w kolejce do walki z jego zwycięzcą - mówi popularny "Wiking", nie ukrywając, że z niepokojem czyta informacje o tym, że w wyścigu do pojedynku z najlepszym pięściarzem "Super Szóstki" ubiec go może czempion IBF Lucian Bute (27-0, 22 KO).

- Bute nie powinien zapominać, że to mi zagwarantowano pierwszeństwo w tej materii, po prostu zrobiłem sobie drobną przerwę ze względu na kontuzję - tłumaczy swoje stanowisko Kessler.{jcomments on}

Add a comment

Carl Froch21 maja to prawdopodobna data półfinałowej walki turnieju "Super Six" z udziałem Carla Frocha (27-1, 20 KO) i Glena Johnsona (51-14-2, 35 KO). Anglik, który dzięki listopadowemu zwycięstwu nad Arturem Abrahamem odzyskał pas WBC kategorii super średniej, chciałby z amerykańskim "Gentelmanem" zmierzyć się na Wyspach.

- Z moich ostatnich czterech walk tylko jedną rozgrywałem u siebie i to w dodatku o trzeciej w nocy! - przypomina Froch. - Chcę tego pojedynku w Wielkiej Brytanii, by moi kibice mogli zobaczyć mnie w akcji. To jest jednak światowy boks i czasem trzeba wybrać się do Stanów - mówi "Kobra" z Nottingham.

W drugiej półfinałowej parze "Super Szóstki" Arthur Abraham spotka się z Andre Wardem.{jcomments on}

Add a comment

Andre Ward (31-2, 25 KO) jest przekonany, że Artur Abraham (23-0, 13 KO) nie zaprezentuje w walce z nim niczego nowego. Amerykanin spodziewa się, że zmierzy się z tym samym Abrahamem, który walczył z Carlem Frochem, bo taki jest styl boksowania Niemca. 

- Abraham jest bardzo silnym bokserem, które nie wyprowadza zbyt wiele ciosów. Nie wiem czy to przypadkiem nie z powodu jego kondycji. On mówi, że daje z siebie wszystko i w walce z Frochem też dał z siebie wszystko - mówi Ward. - Ja na pewno będę przygotowany do tego pojedynku. Należy spodziewać się dobrej walki, bo ani ja ani on, nie chcemy kończyć przygody z tym turniejem. Pod względem stylu, zobaczycie jednak tego samego Abrahama.

Add a comment

Glen JohnsonPółfinalista turnieju "Super Six" Glen Johnson (51-14-2, 35 KO) zapowiada, że w planowanej wstępnie na kwiecień walce o finał imprezy przeciwko Carlowi Frochowi (27-1, 20 KO) będzie przygotowany na każde rozwiązanie ze strony Anglika. Jamajczyk uważa, że jego atutem będzie ringowe doświadczenie, które pozwoli mu pokonać "Kobrę".

- Nie wiem jaki będzie jego plan na ten pojedynek, ale niczym mnie nie zaskoczy. Jeśli będzie chciał walczyć na dystans, nie widzę problemu. Jeśli pójdzie na wymianę ciosów, to też przyjmę to ze spokojem. Boksuję od 21 lat i wiem, że tylko wychodząc do ringu można przekonać się o realnych umiejętnościach pięściarza. Nie wiesz jak będzie funkcjonował lewy prosty dopóki nie wyprowadzisz go w ringu - powiedział Johnson.

W drugim półfinale turnieju "Super Six" Arthur Abraham skrzyżuje rękawice z Andre Wardem. {jcomments on}

Add a comment

Carl Froch (27-1, 20 KO) nie lekceważy ani swojego najbliższego rywala - Glena Johnsona, ani Andre Warda, z którym spodziewa się zmierzyć w finale turnieju Super Six. Wierzy jednak, ze będzie w stanie pokonać obydwu, a po wygraniu turnieju chciałby się po raz drugi zmierzyć z Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO), którego pokonał dwa lata temu w walce eliminacyjnej do tytułu mistrza świata WBC kategorii super średniej.

- Nie lekceważę Johnsona i Warda, ale jak już wygram turniej, to możecie się spodziewać mnie w kategorii półciężkiej w wielkiej walce z Jeanem Pascalem jeśli ten poradzi sobie z Bernardem Hopkisem - powiedział Froch. - Jestem sprawcą jedynej rysy na rekordzie Pascala, a on jest najlepszym pięściarzem kategorii półciężkiej na świecie.

Add a comment

Carl Froch (27-1, 20 KO) po świetnym występie w walce z Arturem Abrahamem, planuje teraz kilka tygodni odpoczynku i nie chce jeszcze myśleć o pojedynku z Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO), z którym zmierzy się w półfinale turnieju Super Six.  Brytyjczyk wypowiada się jednak o rywalu z dużym szacunkiem i zapewnia, że na pewno go nie zlekceważy.

- Teraz czas na "Ulicznego wojownika" Glena Johnsona, faceta, który znokautował Roya Jonesa Jr. Przez kilka lat Johnson walczył w kategorii półciężkiej mierząc się z całą światową czołówką. Johnson to twardy, trudny przeciwnik. Na pewno go nie zlekceważę - powiedział Froch. - Teraz jednak nie myślę jeszcze o kolejnej walce, ale o świętach, które spędzę z moją rodziną.

Add a comment

Froch boksW boksie zawodowym rzadko zdarzają się tak spektakularne wygrane jak ta, która w sobotę stała się udziałem Carla Frocha  (27-1, 20 KO) w rozgrywanym w ramach turnieju "Super Six" pojedynku z Arthurem Abrahamem (31-2, 25 KO). Konfrontacja, która zapowiadała się jako zacięte starcie dwóch znakomitych zawodników, od pierwszego do ostatniego gongu była teatrem tylko jednego aktora i po dwunastu rundach jednostronnej walki sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości, komu należy się zwycięstwo, punktując 119-109, 120-108, 120-108 na korzyść Anglika - od tej pory nowego mistrza świata WBC w kategorii 168 funtów.

Pod wrażeniem występu swojego rodaka był czempion WBA wagi ciężkiej David Haye, który na żywo w Helsinkach oklaskiwał popis boksu w wykonaniu "Kobry" z Nottingham. Po walce "Hayemaker" w samych superlatywach wypowiadał się o Frochu, porównując go nawet do wielkiej legendy brytyjskiego boksu - Joe Calzaghe.

-To był z jego strony perfekcyjny pojedynek - ocenił Haye. - Rzadko widzi się pięściarza z Wielkiej Brytanii tak walczącego na obcej ziemi. Nie mógłbym przyznać Abrahamowi nawet jednej zwycięskiej rundy, Carl wygrał ten mecz do zera. Ta walka pokazała, jak dobry jest Carl Froch. Arthur Abraham z reguły przytłaczał rywali swoją siłą, ale ludzie nie zdają sobie sprawy, jak duży w tej kategorii wagowej jest Froch. Byłem z niego bardzo dumny. Kluczem do zwycięstwa okazała się ringowa dyscyplina. Tak jak ja w swojej walce z Wałujewem nie mogłem dążyć do bezpośredniej konfrontacji, tak on nie potrzebował robić tego przeciw Abrahamowi.

Froch dla ringpolska.pl: "Polskie geny dają mi siłę!" >>

- Carl to bez wątpienia jeden z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe i najlepszy "super średni" od czasów Joe Calzaghe - dodał podekscytowany "Hayemaker".{jcomments on}

Add a comment

Super SixTelewizja Showtime ogłosiła jak będą wyglądać pary półfinałowe turnieju "Super Six" organizowanego w kategorii  super średniej. W fazie grupowej najlepszy był mistrz świata WBA Andre Ward (21-0, 13 KO), który w pojedynku jednej-drugiej imprezy skrzyżuje rękawice z byłym czempionem wagi średniej Arthurem Abrahamem (31-2, 25 KO). W drugiej parze półfinałowej, świeżo upieczony posiadacz pasa mistrzowskiego federacji WBC Carl Froch (27-1, 20 KO) zmierzy się z weteranem zawodowych ringów Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO).

Półfinały odbędą się najprawdopodobniej w marcu przyszłego roku, a finał zawodów oraz mecz o trzecie miejsce zostanie rozegrany jesienią. Dwa ostatnie pojedynki całej rywalizacji na pewno będą miały miejsce na terenie Stanów Zjednoczonych. {jcomments on}

Add a comment

Abraham FrochCarl Froch (27-1, 20 KO) pokonał przez jednogłośną decyzję sędziów Arthura Abrahama (31-2, 25 KO) w głównym wydarzeniu wieczoru gali w Helsinkach i wywalczył tym samym wakujący pas WBC wagi super średniej. Po zakończeniu dwunastu rund sędziowie nie mieli problemów ze wskazaniem dużo bardziej aktywnego w tej rywalizacji Anglika punktując 119-109, 120-108 oraz 120-108 na jego korzyść.

Od pierwszego gongu obraz rywalizacji układał się zgodnie z przewidywaniami. Abraham tradycyjnie skrył się głęboko za podwójną gardą, a Froch wykorzystując swój lepszy zasięg ramion powstrzymywał Niemca przed schodzeniem do półdystansu. Ormianin cały czas szedł do przodu, ale niemal każdy jego krok w tym kierunku oznaczał przyjęcie lewego prostego Anglika. Co prawda zdecydowana większość tych ciosów lądowała na gardzie "Króla Artura", ale pięściarz grupy Sauerland Event wykazywał za małą aktywność, by móc liczyć na przychylność sędziów.

Przebieg wydarzeń między linami delikatnie zmienił się jedynie w drugiej i trzeciej rundzie, kiedy to Abraham był dużo bardziej precyzyjny od Frocha, ale począwszy od czwartego starcia, jego aktywność cały czas malała. Niemiec czekał aż pięściarz z Nottingham wystrzela się, ale taki moment przez pełne dwanaście rund nie nastąpił. Abraham jedynie od czasu do czasu próbował rzucać się do kontrataku wystrzeliwując potężne ciosy sierpowe, ale były one sygnalizowane i tym samym łatwe do obrony dla Anglika. Froch kontrolował tempo rozgrywania zawodów i dbał o to, aby walka toczyła się w środku ringu, gdzie Brytyjczyk miał miejsce do cofania się bez wpadania na liny.

Dla Abrahama była to druga z rzędu zawodowa porażka, a Froch z kolei odzyskał tytuł mistrzowski, który utracił w kwietniu tego roku na rzecz Mikkela Kesslera. Starcie Anglika z Niemcem zakończyło fazę zmagań grupowych turnieju "Super Six". Obaj pięściarze już wcześniej zapewnili sobie awans do półfinałów imprezy. {jcomments on}

Add a comment