onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) wróci na ring we wrześniu lub w październiku. "Nice Super G" nie zamierza także przedłużyć wygasających kontraktów z Krzysztofem Zbraskim oraz grupą Matchroom Boxing - poinformował na Twitterze Bartłomiej Kawalec, dziennikarz portalu bielsko.biala.pl.

Proksa współpracował ze Zbarskim od początku swojej zawodowej kariery. Pięściarz z Węgierskiej Górki większość pojedynków w ostatnich latach toczył na galach organizowanych przez stajnię Matchroom na Wyspach Brytyjskich. Na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym promotorem Proksy, który ostatni raz boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając z Sergio Morą.

Proksa na ring miał wrócić już w kwietniu walką z Matthew Hallem, jednak brak porozumienia z partnerem telewizyjnym zmusił pięściarza do zmiany planów. 

Add a comment

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, nie dojdzie do planowanej na 19 kwietnia walki pomiędzy byłym mistrzem Europy wagi średniej Grzegorzem Proksą (29-3, 21 KO) i Matthew Hallem (25-7, 16 KO). Pojedynek miał być jedną z głównych atrakcji gali grupy Matchroom w Manchesterze.

- Z powodu wycofania się partnera telewizyjnego, zostaliśmy zmuszeni do odwołania walki - skomentował Krzysztof Zbarski, menadżer pięściarza z Węgierskiej Górki.

Dla "Nice Super G" byłby to powrót na ring po operacji lewej ręki i ubiegłorocznej porażce z Sergio Morą, byłym mistrzem świata kategorii junior średniej.

Add a comment

19 kwietnia na gali w Manchesterze na ring po dziesięciomiesięcznej przerwie powróci Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO). Rywalem "Nice Super G" będzie faworyt miejscowej publiczności Matthew Hall (25-7, 16 KO). - To doświadczony zawodnik, ma ponad 30 pojedynków na koncie, trenuje już od dłuższego czasu do tego starcia i będzie na nie gotowy - mówi Proksa.

http://www.youtube.com/watch?v=D8yCDoaqsIw

Add a comment

19 kwietnia na gali w Manchesterze na ring po dziesięciomiesięcznej przerwie powróci Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO). Rywalem "Nice Super G" będzie faworyt miejscowej publiczności Matthew Hall (25-7, 16 KO).

- To doświadczony zawodnik, ma ponad 30 pojedynków na koncie, trenuje już od dłuższego czasu do tego starcia i będzie na nie gotowy - mówi Proksa.

Były czempion Europy wagi średniej, który w ostatnim występie przegrał na punkty z Sergio Morą, wierzy że kwietniowa wygrana pozwoli mu odbudować karierę, w której w ostatnich latach zwycięstwa zaczęły przeplatać się z porażkami.

- Oczekuję świetnego pojedynku i liczę, że Hall nawet w momentach kryzysu będzie chciał dać z siebie wszystko, nawet kosztem nokautu. On będzie boksował w swoim rodzinnym mieście. To będzie walka w "jaskini lwa", ale ja lubię takie wyzwania. Liczę, że dzięki zwycięstwu moja kariera wróci na właściwy tor - przyznaje Grzegorz Proksa.

Add a comment

Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) poznał datę powrotu na ring po ubiegłorocznej porażce na punkty z Sergio Morą. 19 kwietnia dwukrotny mistrz Europy w wadze średniej wystąpi w Manchesterze, a rękawice skrzyżuje z 29-letnim Matthew Hallem (25-7, 16 KO).

- Jestem zadowolony, bo to odpowiedni przeciwnik na powrót. Znowu lecę do jaskini lwa. Będę walczył w Manchesterze, a Hall właśnie stamtąd pochodzi. Lubię to! - cieszy się Proksa, rówieśnik swojego najbliższego rywala. Polak i Anglik dobrze pamiętają walijskiego wojownika Kerryego Hopea. W marcu 2012 roku Walijczyk sensacyjnie odebrał Proksie tytuł mistrza Europy (wygrał na punkty po 12 rundach). Super G zrewanżował się po czterech miesiącach, zwyciężając przez techniczny nokaut w 8. rundzie. Identycznie wyglądał rezultat potyczki Hopea z Hallem. Doszło do niej sześć lat temu.

- Jeszcze nie widziałem tej walki, ale Hall rzeczywiście nie jest przypadkowym zawodnikiem. Ma na koncie sukcesy (w 2009 roku był mistrzem Wspólnoty Brytyjskiej wagi junior średniej, rok później walczył o mistrzostwo Europy – przyp. red.), a ostatnio wytrzymał dwanaście rund z Billym Joe Saundersem, olimpijczykiem z Pekinu. Decyzje o przyszłości jeszcze nie zapadły, ale jedno wiem na pewno. Dzięki zwycięstwu powinienem wrócić do gry o poważną stawkę w wadze średniej - ocenia Proksa.

O boksie przeczytasz także na stronach "Przeglądu Sportowego" >>

Add a comment

29-letni Matthew Hall (25-7, 16 KO) ma być rywalem byłego mistrza Europy wagi średniej Grzegorza Proksy (29-3, 21 KO) podczas gali, która odbędzie się 19 kwietnia w Manchesterze - informuje oficjalna strona organizatorów imprezy Matchroomboxing.com.

Hall to były mistrz Wspólnoty Brytyjskiej kategorii junior średniej, ostatnią walkę stoczył w marcu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z olimpijczykiem Billym Joe Saundersem.

Dla Proksy będzie to powrót na ring po ubiegłorocznej porażce z Sergio Morą. W ostatnich miesiącach pięściarz z Węgierskiej Górki przeszedł także kolejną w swojej karierze operację lewej dłoni.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Grzegorzem "Nice Super G"Proksą (29-3, 21 KO), który szykuje się do planowanego na 19 kwietnia powrotu na ring. Rywalem byłego mistrza Europy wagi średniej ma być zawodnik z czołówki brytyjskiej.

http://www.youtube.com/watch?v=aFi43GLLJvw

Add a comment

Najprawdopodobniej 19 kwietnia w Wielkiej Brytanii swój kolejny zawodowy pojedynek stoczy były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO). Rywal "Nice Super G" nie jest jeszcze znany, ale mówi się w tym kontekście o zawodniku z Wysp.

- Troszeczkę nam się zmieniały terminy. Na początku był to marzec, ale stwierdziłem, że wówczas nie będę jeszcze gotowy - zdradził Proksa w rozmowie z ringpolska.pl. - Treningi zacząłem już od zgrupowania w Zakopanem w zeszłym roku i od tamtej pory robię cały czas wszystko, by wrócić do optymalnej formy.

29-letni pięściarz z Węgierskiej Górki po raz ostatni boksował w czerwcu ubiegłego roku, przegrywając na punkty z Sergio Morą.

Add a comment

W kwietniu lub w maju pierwszą walkę po ubiegłorocznej przegranej na punkty z Sergio Morą chce stoczyć Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO), dwukrotny mistrz Europy wagi średniej w boksie zawodowym. 29-latek przebywa obecnie w rodzinnej Węgierskiej Górce, gdzie regularnie ćwiczy podtrzymując formę. Za kilkanaście dni planuje przyjechać do Warszawy, aby rozpocząć treningi pod okiem Fiodora Łapina.

– Czekam na powrót trenera z USA. Czuję się dobrze, nic mi nie dolega. Na ring chciałbym wyjść w kwietniu lub w maju, ale nie interesuje mnie walka na przetarcie ze słabym rywalem. Możliwe, że w wyjazdowym pojedynku od razu przyjdzie mi się zmierzyć z jednym z lokalnych bohaterów. Po wygraniu takiej walki szybko wróciłbym do gry o wysokie cele w wadze średniej – mówi „ Nice Super G”.

Add a comment

Proksa

Były mistrz Europy wagi średniej Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO) stwierdził w studio Polsat Sport, że pod względem czysto sportowym nie widzi większych przeszkód, by na lutowej gali "Polsat Boxing Night" zmierzyć się z Maciejem Sulęckim (15-0, 3 KO). "Super G" przyznał jednocześnie, że "Striczu" jeszcze do niedawna był dla niego zawodnikiem anonimowym.

- Maćka Sulęckiego nie znam w ogóle, usłyszałem, że jest taki pięściarz w mojej kategorii, gdy wymienił moje nazwisko jako potencjalnego rywala i rozdzwoniły się telefony - powiedział Proksa, nawiązując do wywiadu warszawianina po gali w Ostródzie, w którym ten oświadczył, że "Proksa boksuje jak przedszkolak".

- Ja nie mam z tym problemu, tym bardziej jeśli ktoś rzuca wyzwanie. Ja bardzo chętnie je przyjmę - odparł Proksa zapytany wprost, czy wyszedłby między liny ze "Striczem".

Warto zaznaczyć, że Proksa w sierpniu przeszedł poważną operację prawej dłoni i nie ma jeszcze pewności, kiedy znów będzie mógł boksować.

Maciej Sulęcki kolejny pojedynek stoczy 9 listopada w Ełku, gdzie zmierzy się z Łukaszem Wawrzyczkiem (18-1-2, 2 KO). Stawką tej konfrontacji będzie pas Rzeczpospolitej Polskiej.

Add a comment