Patronat medialny


 


Patryk Szymański (11-0, 6 KO) okazał się minimalnie lżejszy od Gundricka Kinga (18-13, 11 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą w Chicago. Zakontraktowany na osiem rund pojedynek zostanie rozegrany w kategorii średniej. Dla Szymańskiego będzie to pierwszy występ od czasu rozpoczęcia współpracy z nowym trenerem Chico Rivasem.

Add a comment

W piątek na gali w Chicago kolejną walkę stoczy dobrze zapowiadający się pięściarz wagi junior średniej Patryk Szymański (11-0, 6 KO), który zmierzy się z Gundrickiem Kingiem (18-13, 11 KO). Dla pięściarza z Konina będzie to także pierwszy występ pod skrzydłami nowego trenera Chico Rivasa.

Jak przebiegły przygotowania?
Patryk Szymański: Przygotowania przebiegły bardzo dobrze. To mój pierwszy obóz z nowym trenerem. Dużo się podczas niego nauczyłem. Obecnie zakończyliśmy już sparingi. Ostatni tydzień to już dopracowanie taktyki i łapanie świeżości po ciężkich przygotowaniach.

Co wiesz o swoim rywalu?
Jest to doświadczony zawodnik, stoczył dużo pojedynków z dobrymi rywalami, ale po takim obozie jestem spokojny o swoją dyspozycję.

Jak układa się współpraca z nowym trenerem Rivasem?
Ze współpracy z trenerem jestem bardzo zadowolony. Oczywiście zostały wprowadzone pewne zmiany w wielu elementach.

W jakim limicie będziesz walczył w najbliższych walkach?
Walka odbędzie się w limicie kategorii junior średniej i na tym limicie się skupiam. Czuję się w nim komfortowo.

Czy jest jakiś polski zawodnik, z którym chętnie byś zmierzył się?
Nie ma obecnie zawodnika w Polsce z którym walka cokolwiek sportowo by wnosiła do mojej kariery. Wspólnie z moim promotorem Mariuszem Kołodziejem mamy inne plany na prowadzenie mojej kariery.

Domyślam się, że na święta wracasz do Polski. A kiedy z powrotem wylot do Stanów?
Konkretna data będzie ustalona po mojej najbliższej walce. Wtedy usiądę do rozmowy z moimi promotorami, managerem oraz trenerem.

Jakbyś podsumował mijający właśnie rok i jakie masz plany na ten nadchodzący?
Jestem zadowolony z tego jak rozwija się moja kariera i tutaj chciałbym podziękować mojemu promotorowi Mariuszowi Kołodziejowi. W tym roku podpisałem dwa ważne kontrakty,  które mam nadzieje już w 2015 roku zaczną przynosić korzyści. Co do planów na przyszły rok, tak jak wspominałem, po walce wspólnie z teamem ustalimy co dalej.

Add a comment

- Nigdy nie miałem do czynienia z pięściarzem z taką determinacją, żeby być lepszym, żeby się uczyć od innych, jaką ma Patryk. To trochę znaczy, biorąc pod uwagę, że jestem w tym biznesie od ponad trzydziestu lat - mówi Leon Margules, wpółpromotor Patryka Szymańskiego (11-0, 6 KO). Polak powróci na ring 12 grudnia na gali Warriors Boxing w Chicago.

- Ilu pięściarzy bierze po ciężkich sparingach swoich trenerów na kolację? Nikt - oni wszyscy chcą, żebyś za nich zapłacił. A Patryk mnie zaprosił - mówi trener Chico Rivas, przygotowujący zaledwie 21-letniego Polaka w Contenders Gym w Ft. Lauderdale na Florydzie.

Margules, który Szymańskiego promuje wspólnie z Mariuszem Kołodziejem z Global Boxing, o Szymańskim zawsze mówi ze sporymi emocjami. - Na początku nie byłem do niego specjalnie przekonany, ale po tym, co zobaczyłem na gali w Chicago (Patryk znokautował Daniela Hicksa - przyp. PG), po rozmowie z tym chłopakiem, z moim trenerem, decyzja polecenia go Alowi Haymonowi była bardzo łatwa - mówi Margules. - Pytasz mnie, czym mi Szymański przede wszystkim zaimponował, ale na to nie ma jednozdaniowej odpowiedzi. Wieloma rzeczami. Tym, że jest bardzo twardy w ringu. Że wszystko podporządkowuje boksowi, że się bardzo szybko uczy i, że naprawdę w każdego sparingu wyciąga to, co najlepsze. I bardzo mocno bije, choć nad jego prawą ręką dopiero pracujemy.

Kiedy zapytałem Leona Margulesa, jak bardzo śledzi to, co dzieje się z Patrykiem w Contenders Gym w Ft. Lauderdale, bo ma przecież na głowie kilkudziesięciu pięściarzy i kilkanaście imprez pieściarskich, promotor odparł: - Poświęcam temu, co się dzieje z Patrykiem sporo czasu - czy chcę, czy nie chcę, bo pracujący z nim trenerzy ciągle do mnie dzwonią i go chwalą. Każdy promotor chce mieć pięściarza, w którego zaczął inwestować czas i pieniądze wtedy, kiedy jeszcze nikt o nim nie słyszał i, który później zostanie gwiazdą. Ja wierzę w to, że tak stanie się z Szymańskim - każdy może przeczytać twoje słowa, niczego nie ukrywam. Ale jak może być inaczej, kiedy słyszę opis jego sparingów z Edem Paredesem, który jest osiem lat starszy od Patryka, ma rekord 35-4, a Patryk radzi sobie z nim bardzo, bardzo dobrze? Jak mogę nie mogę być optymistą? Teraz tylko chciałbym, żeby przekonali się do niego polscy kibice. Najbliższa okazja już 12 grudnia w UIC. Gala tylko dla kibiców, z tanimi biletami, bez transmisji w telewizji. Trzeba przyjść i zobaczyć Patryka na żywo.

Główny trener (do dyspozycji 21-latek ma trzech szkoleniowców) chłopaka z Konina, Chico Rivas, który wie coś o talencie i sile ciosów, pracując z dwukrotnym mistrzem świata Randallem Baileyem, też tylko chwali Szymańskiego. - Ten dzieciak to coś specjalnego. Nie tylko świetnie się go ogląda, bo jest takim połączeniem punchera z klasycznym pięściarzem, ale jest bardzo dobrze ułożony technicznie. Trochę potrafi uderzyć - jak trafi, to ciebie nie ma... - mówi Rivas. Do tego, jest poza ringiem bardzo dobrze ułożony chłopak z szacunkiem dlatych, którzy wiedzą więcej od niego. Klasa.

Add a comment

36-letni Amerykanin Gundrick King (18-13, 11 KO) może być rywalem Patryka Szymańskiego (11-0, 6 KO) na gali w Chicago, która odbędzie się 12 grudnia. Występujący w kategorii junior średniej pięściarz z Konina do ostatniego tegorocznego startu trenuje na Florydzie, gdzie sparuje m.in. z Edem Paredesem (35-4-1, 23 KO).

Szymański w tym roku zanotował już dwie wygrane. King ma na koncie pojedynki m.in. z Yurim Foremanem z Mikaelem Zewskim. Niewykluczone, że w Chicago wystąpi także boksujący w wadze piórkowej Kamil Łaszczyk.

Add a comment

Walczący w kategorii junior średniej Patryk Szymański (11-0, 6 KO) rozpoczął na Florydzie współpracę z nowym trenerem Chico Rivasem. Pięściarz z Konina przygotowuje się do kolejnego tegorocznego startu, który planowany jest na grudzień.

Szymański ma wystąpić na gali w Chicago, jednak informacji o jego możliwym rywalu jeszcze nie ujawniono. Zawodnik grupy Global Boxing ostatni raz boksował w maju, zdobywając tytuł międzynarodowego mistrza Polski wagi junior średniej. Wcześniej Szymański trenował głównie pod okiem Piotra Wilczewskiego.

Add a comment

Boksujący w kategorii junior średniej Patryk Szymański (11-0, 6 KO) postanowił definitywnie zakończyć współpracę z byłym mistrzem Europy wagi super średniej Piotrem Wilczewskim. Kilka tygodni temu 21-letni pięściarz z Konina przebywał na obozie w kalifornijskim Big Bear, gdzie trenował z Abelem Sanchezem. Niewykluczone, że ta współpraca będzie kontynuowana.

- Moim nowym trenerem będzie ktoś z USA, na dzisiaj nie jest jeszcze przesądzone kto - skomentował Szymański, który ostatni raz walczył w maju. Na ring zawodnik grupy Global Boxing wróci najprawdopodobniej 12 grudnia w Chicago. Podczas tej samej imprezy ma wystąpić m.in. Kamil Łaszczyk.

Obaj pięściarze niedawno podpisali kontrakty menadżerskie z Alem Haymonem, który reprezentuje interesy wielu bokserskich gwiazd za Oceanem.

Add a comment

Patryk Szymański (11-0, 6 KO) i Kamil Łaszczyk (17-0, 7 KO) podpisali kontrakt z Alem Haymonem, menadżerem największych gwiazd światowego boksu - poinformował Mariusz Kołodziej, właściciel promującej obu polskich pięściarzy grupy Global Boxing.

W ostatnim czasie Haymon podpisał także kontrakty menadżerskie z Andrzejem Fonfarą i Adamem Kownackim. Haymon współpracuje m.in. Floydem Mayweatherem Jr, Amirem Khanem czy Dannym Garcią.

Notowany wysoko w rankingu WBO wagi piórkowej Łaszczyk na ring wróci 17 października na gali w Dzierżoniowie. Występujący w kategorii junior średniej Szymański w tym roku zanotował już dwie wygrane, data jego kolejnej walki nie jest jeszcze znana.

Add a comment

Boksujący w kategorii junior średniej Patryk Szymański (11-0, 6 KO) od poniedziałku ponownie będzie trenował pod okiem Piotra Wilczewskiego. W ostatnim czasie 21-letni pięściarz z Konina przebywał na obozie w kalifornijskim Big Bear, gdzie trenował z Abelem Sanchezem.

Jeszcze niedawno Szymański zapowiadał, że wkrótce ponownie wyjedzie na kilka tygodni, aby pracować ze szkoleniowcem Giennadija Gołowkina, jednak plany uległy zmianie.

- Od poniedziałku Patryk dołącza do nas do Dzierżoniowa i rozpoczynamy pracę na sali. Nie powiem, że nie było między nami jakiś zgrzytów, ale nawet między mną i żoną czasami coś się pojawia. Czeka nas rozmowa, a potem wspólna praca - zdradził w rozmowie z ringpolska.pl Wilczewski.

Szymański w tym roku stoczył dwa pojedynki. Ostatni raz boksował w maju, pokonując przed czasem Białorusina Andreia Abramienkę.

Add a comment

Wygląda na to, że nie ma zbyt dużych szans, aby Patryk Szymański (11-0, 6 KO) wystąpił na listopadowej gali Polsat Boxing Night w Krakowie, gdzie pięściarz z Konina był wstępnie przymierzany do walki z boksującym w kategorii średniej Kamilem Szeremetą (7-0, 1 KO). Obaj zawodnicy upierają się przy pojedynku w swoim przedziale wagowym. a innych potencjalnych rywali w limicie wagi junior średniej na krajowym podwórku Szymański na razie nie widzi.

- Jeśli Kamil Szeremeta zgodzi się na walkę w limicie do 69 kg, to nie widzę problemu. Inni możliwi rywale na Polsat Boxing Night? W mojej wadze aktualnie ich nie widzę. Jest Damian Jonak, ale na niego jeszcze dla mnie za wcześnie. Wiem, że są Krzysztof Kopytek czy Sasun Karapetyan, ale powiem szczerze, że zawsze patrzę przed siebie, a walki z nimi to dla mnie krok w tył - mówi pięściarz grupy Global Boxing.

Szymański w tym roku zanotował już dwie zawodowe wygrane, a na ring być może wróci pod koniec lata na terenie USA. Ostatnie tygodnie 21-letni pięściarz spędził na obozie w kalifornijskim Big Bear, gdzie trenował u boku mistrza świata wagi średniej Giennadija Gołowkina.

Add a comment

- Trenujemy dwa razy dziennie i są to naprawdę ciężkiej treningi, różnią się dużo od moich poprzednich przygotowań do walk - mówi o obozie treningowym w Big Bear Patryk Szymański (11-0, 6 KO), który od dwóch tygodni ma okazję ćwiczyć ramię w ramię w Kalifornii z mistrzem świata WBA wagi średniej Giennadijem Gołowkinem. 21-letni pięściarz z Konina rozpoczął w ten sposób przygotowania do swojego następnego zawodowego startu.

- Szykuję się obecnie do kolejnej walki, która odbędzie się pod koniec lata. Mam nadzieję, że po mojej postawie w ringu, będzie widać jak ciężko się tutaj trenuje. Wspólnie z moim promotorem Mariuszem Kołodziejem stwierdziliśmy, że taki obóz dużo mi da. W zależności od dnia, pracujemy nad techniką i siłą - opowiada pięściarz grupy Global Boxing, który w Kalifornii szlifuje formę pod okiem Abela Sancheza, szkoleniowca Gołowkina. Kilka ostatnich obozów przygotowawczych Szymański spędził w dolnośląskim Dzierżoniowie, trenując z Piotrem Wilczewskim.

- Czy Sanchez znajdzie się w moim narożniku przy kolejnych walkach? Nie chce jeszcze na ten temat nic mówić, bo tak naprawdę nic nie wiadomo. Szczegółów dotyczących mojego najbliższego pojedynku jeszcze nie mogę podawać, ale raczej będzie to występ na terenie USA - mówi zawodnik dzierżący tytuł międzynarodowego mistrza Polski w wadze junior średniej.

Add a comment

Boksujący w kategorii junior średniej Patryk Szymański (11-0, 6 KO) przebywa w kalifornijskim Big Bear, gdzie trenuje ramię w ramię z mistrzem świata WBA wagi średniej Giennadijem Gołowkinem. Nad bokserskim rozwojem Polaka czuwa tam Abel Sanchez, który jest także trenerem Kazacha.

Add a comment