onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z boksującym w wadze super półśredniej Patrykiem Szymańskim (13-0, 8 KO), który na ring powróci 11 lipca pojedynkiem na gali Premier Boxing Champions w Tampie.

http://www.youtube.com/watch?v=sWGmKmIRxI4

Add a comment

Dobrze zapowiadający się pięściarz wagi super półśredniej Patryk Szymański (13-0, 8 KO) rozpoczął sesje sparingowe przed zaplanowanym na 11 lipca występem na gali Premier Boxing Champions w Tampie na Florydzie. 22-latek z Konina po raz kolejny do walki przygotowuje się na terenie Stanów Zjednoczonych pod okiem Chico Rivasa. Nazwisko lipcowego przeciwnika Szymańskiego nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone. Podczas tej samej gali ma również zaboksować Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO).

Add a comment

11 lipca pojedynkami na gali ESPN organizowanej na Florydzie powrócą między liny Patryk Szymański (13-0, 8 KO) i Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO) - poinformował za pośrednictwem Twittera promotor pięściarzy Mariusz Kołodziej.

- Rozpatrujemy potencjalnego przeciwnika dla Kamila, którym może być Juan Carlos Payano. Patryk od zeszłego tygodnia przebywa na obozie w USA, natomiast Kamil przyjedzie do Global Boxing w najbliższych dniach i tu odbędzie resztę sparingów i przygotowań.  

Zarówno Szymański jak i Łaszczyk po raz ostatni boksowali w marcu, notując na swoim koncie zwycięstwa przed czasem. Głównymi wydarzeniami lipcowej gali będą walki Keitha Thurmana (25-0, 21 KO) z Luizem Collazo (36-6, 19 KO) i Tony'ego Harrisona (21-0, 18 KO) z Williem Nelsonem (23-2-1, 13 KO).

Add a comment

Patryk Szymański (13-0, 8 KO) i Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO) powrócą na ring pojedynkami w USA w lipcu - poinformował na Twitterze Przemek Garczarczyk. Więcej szczegółów odnośnie występów polskich pięściarzy powinno pojawić się na przestrzeni dwóch tygodni.

Zarówno Szymański jak i Łaszczyk po raz ostatni boksowali w marcu, notując zwycięstwa przed czasem na gali na Florydzie.

Add a comment

Najprawdopodobniej pod koniec czerwca na gali organizowanej w USA na ring wróci boksujący w kategorii super półśredniej Patryk Szymański (13-0, 8 KO). 21-letni pięściarz z Konina jeszcze w tym tygodniu wyleci za Ocean, gdzie wkrótce pozna konkrety dotyczące kolejnego zawodowego występu.

Przed twoim ostatnim występem zapowiadałeś, że kolejną walkę możesz stoczyć bardzo szybko, tymczasem nie słychać nic o kolejnych terminach.
Patryk Szymański: Teraz trenuję w Polsce, ale w tym tygodniu wylatuję do USA. Walkę stoczę najprawdopodobniej pod koniec czerwca.

Na razie żadnych konkretów?
Być może w tym tygodniu będą już jakieś konkrety w tej sprawie.

Na razie nie planujesz walk w Polsce?
Byłem otwarty na walkę w Polsce w czerwcu, ale moi promotorzy mieli inne plany. Wcześniej byłem przymierzany do gali w Nowym Jorku pod koniec maja, ale ten pojedynek nie doszedł do skutku. Na razie mam boksować głównie w Stanach Zjednoczonych.

Pieniądze tam chyba są trochę lepsze?
To nie jest dla mnie najważniejsze. Najpierw chcę coś osiągnąć, a dopiero później można wymagać dużych pieniędzy.

We wrześniu będzie kolejna gala Polsat Boxing Night. Co byś powiedział na walkę z Kamilem Szeremetą?
Nie ma problemu, ale w limicie 69,8 kg.

Ale ostatni pojedynek toczyłeś w wyższym limicie. Może spotkacie się w połowie drogi, np. 70,8 kg?
Jeśli będzie konkretna propozycja to będziemy na ten temat rozmawiać. Jeśli nie będę miał żadnej ciekawszej propozycji w USA, to czemu nie. Powiem więcej, jestem nawet za taką walką.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Mariuszem Kołodziejem, właścicielem grupy Global Boxing, która promuje Kamila Łaszczyka (20-0, 8 KO) i Patryka Szymańskiego (13-0, 8 KO). Obaj pięściarze wczoraj na gali na Florydzie odnieśli swoje pierwsze tegoroczne zwycięstwa.

http://www.youtube.com/watch?v=Ae4TE4cICX8

Add a comment

Patryk Szymański (13-0, 8 KO) oraz Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO) zapisali cenne zwycięstwa w swoich rekordach podczas gali Friday Night Fights na Florydzie, ale łatwo nie było. - Na początku walki przyjąłem mocny cios, ale kibice lubią takie zwroty akcji. Zacząłem trochę nonszalancko i ospale, ale rywal szybko mnie sprowadził na ziemię - powiedział Patryk Szymański. 21-letni reprezentant Polski pokonał Yoriy Estrellę (11-10-2, 8 KO). Do walki Szymański przystępował zdecydowanie lżejszy od swojego rywala, który nie wypełnił wymaganego limitu o dobrych kilka kilogramów. Polak do ringu wyszedł i szybko poczuł parę funtów więcej u swojego przeciwnika.

- Na początku walki przyjąłem mocny cios, ale kibice lubią takie zwroty akcji. Zacząłem trochę nonszalancko i ospale, ale rywal szybko mnie sprowadził na ziemię. Przed walką było sporo zamieszania. On nie zrobił wagi i był prawie dziesięć funtów cięższy ode mnie, ale chcę się rozwijać i nie mogłem odpuścić tej walki - powiedział Szymański.

Polski pięściarz szybko wyciągnął wnioski z pierwszej rundy pojedynku. Szymański kontrolował ringowe poczynania w kolejnym starciu, a do trzeciej rundy już nie doszło. - Wiedziałem, że będzie miał przewagę siły i masy. W pierwszej rundzie mnie zaskoczył, ale później kontrolowałem pojedynek. Wszystkie pozostałe ciosy przyjmowałem na odchyleniu i je amortyzowałem - skwitował 21-latek.

Na Florydzie zwycięstwo zanotował również Kamil Łaszczyk. Polak przeżywał ciężkie chwile w drugim starciu pojedynku, kiedy dwukrotnie był liczony przez sędziego. - W drugiej rundzie rywal złapał mnie chyba prawym sierpowym i mną zachwiało. Potem dostałem kolejny cios i musiałem uklęknąć. Najważniejsze, że wygrałem, ale to nie był mój dzień. Muszę odpocząć i wyciągnąć wnioski z tej rywalizacji - ocenił Łaszczyk.

Kamil Łaszczyk musiał zakończyć swoją walkę przed czasem, bo na punkty zwyciężyć byłoby niezwykle ciężko. Pięściarz zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji, ale zachował chłodną głowę i jego rywal nie wyszedł do siódmego starcia. - Bardzo możliwe, że przegrywałem. Trener kazał mi przyspieszyć, a z tym było ciężko, bo wszystko mi się rozmazywało przed oczami. Nie mogłem przesadzać, aby uniknąć kolejnego głupiego ciosu - powiedział nadal niepokonany Łaszczyk.

Cała rozmowa z Szymańskim i Łaszczykiem do obejrzenia na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Patryk Szymański (13-0, 8 KO) pokonał przez techniczny nokaut po drugiej rundzie Yoriy Estrellę (11-10-2, 8 KO) na gali Friday Night Fights na Florydzie, notując pierwszą tegoroczną wygraną. Po pierwszej spokojniejszej rundzie, w drugiej obaj pięściarze mocno ruszyli do przodu, a do trzeciego starcia pięściarz z Dominikany już nie wyszedł.

Dużo ciężej na wygraną musiał zapracować Kamil Łaszczyk (20-0, 8 KO), który pokonał Jose Luisa Araizę (31-10-1, 22 KO) przez techniczny nokaut po szóstej rundzie, ale w drugim starciu był dwukrotnie liczony. W kolejnych odsłonach Polak pozbierał się i zaczął zyskiwać coraz większą przewagę nad doświadczonym przeciwnikiem. Meksykanin nie wyszedł do siódmej rundy.

W głównym wydarzeniu tej gali Fredrick Lawson (24-0, 20 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty po świetnym pojedynku Breidisa Prescotta (27-7, 20 KO). Po dziesięciu bardzo emocjonujących rundach dwóch sędziów punktowało dla pięściarza z Ghany 95-94, z kolei trzeci arbiter wskazał na przewagę Kolumbijczyka 96-93. Prescott w trzecim starciu był liczony.

http://www.youtube.com/watch?v=JkTk-GaAJAg
http://www.youtube.com/watch?v=R0VzZ6LccI0
http://www.youtube.com/watch?v=aVLOjfwRTgY
http://www.youtube.com/watch?v=yBlzOuLRD-4

Add a comment

Dzisiaj na gali z cyklu Friday Night Fights na Florydzie swoje pierwsze tegoroczne walki stoczą Patryk Szymański (12-0, 7 KO) i Kamil Łaszczyk (19-0, 7 KO). W przeddzień pojedynków polscy pięściarze wzięli udział w ceremonii ważenia, mieszcząc się w wymaganych limitach wagowych. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka Fredricka Lawsona (23-0, 20 KO) z Breidisem Prescottem (27-6, 20 KO). Transmisja gali w telewizji Fightklub w nocy w czwartku na piątek od godz. 02.00.

http://www.youtube.com/watch?v=EujVOAbO9HU

Add a comment

- Już jestem gotowy na największe wyzwania. Niech to starcie będzie kolejnym etapem do pojedynków z najlepszymi - mówi Patryk Szymański (12-0, 7 KO). Polak już w czwartek stoczy kolejną walkę. W Miami jego rywalem będzie reprezentant Dominikany Yoryi Estrella (11-9-2, 8 KO).

Przemysław Garczarczyk: Oczekiwania związane z Twoją osobą są ogromne. Również trener Chico Rivas stawia Ci wysoko poprzeczkę. Lubisz tę presję?
Patryk Szymański: Oczywiście to bardzo miłe, kiedy trener docenia moją ciężką pracę i twierdzi, że mogę wygrać z każdym. Te oczekiwania tylko motywują mnie do jeszcze cięższej pracy. Na każdym treningu o tym pamiętam i daję z siebie 150 procent.

Masz dopiero 21 lat, a Twój trener chce, abyś już w przyszłym roku walczył z zawodnikami z pierwszej piętnastki.
Ja już jestem gotowy na takie wyzwanie. Jako zawodnik mam często większe ambicje, niż możliwości. Oddałem jednak karierę w ręce trenera i to on ma decydujący głos.

Mówi się, że kolejna Twoja walka może być już pokazana w telewizji. Jesteś na to gotowy?
Zacząłem trenować boks w wieku 9 lat, więc w wieku 13 miałem już na koncie jakieś 150 walk amatorskich. Od dziecka oczekiwania wobec mojej osoby były ogromne. Na imprezach wszyscy mnie obserwowali i zapewne z lekką zazdrością wyczekiwali na to, aż powinie mi się noga. To mnie jednak motywowało i przy telewizyjnej walce pewnie byłoby to samo.

Wywiad wideo z Patrykiem Szymańskim do obejrzenia na Polsatsport.pl >>

Add a comment