Patronat medialny


 


Były mistrz świata wagi półśredniej Wiaczesław Senczenko będzie trenerem Artema Karpeca (21-0, 5 KO) z czasie przygotowań do walki z Kamilem Szeremetą (12-0, 1 KO). Pięściarze zmierzą się na dystansie ośmiu rund 20 lutego na gali w Legionowie.

Senczenko, który ma na koncie wygraną z Rickym Hattonem, wciąż jest aktywnym pięściarzem, a ostatni raz boksował w sierpniu. Niewykluczone, że Szeremeta do tego pojedynku będzie trenował w Londynie.

Głównym wydarzeniem gali w Legionowie będzie pojedynek w kategorii ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem i Mikem Mollo. Swój zawodowy debiut podczas tej imprezy zaliczy również Jordan Kuliński.

Add a comment

20 lutego na gali w Legionowie mający za sobą bardzo udany poprzedni rok Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) skrzyżuje rękawice z Artemem Karpecem (21-0, 6 KO). Pięściarze już kilka tygodni temu wyrazili za pośrednictwem mediów chęć sprawdzenia się.

Długo zastanawiałeś się nad przyjęciem walki z Karpecem?
Kamil Szeremeta: Nie, to była dosyć szybka decyzja. Wiedziałem, że taka walka się odbędzie się już w połowie grudnia, ale czekałem aż wszystko potwierdzi mój promotor Tomasz Babiloński.

Znacie się ze sparingów, więc powinieneś wiedzieć, czego się spodziewać po Ukraińcu.
Tak, sparowaliśmy kilka razy. To dobry zawodnik, potrafi się ruszać, jest szybki, myśli w ringu, ale siłowo czuję się dużo mocniejszy. Generalnie uważam się w tej walce za faworyta.

Pomimo problemów z plecami?
Myślałem, że będzie z nimi dużo gorzej, bo jesienią łapały mnie straszne bóle, ale od kilku tygodni pracuję z Grzegorzem Koziołem, który pomaga mi wzmacniać mięśnie pleców i brzucha. Takiej typowej siłowni nie robię w ogóle.

Jak będą wyglądały przygotowania do walki?
Chciałbym wyjechać przed tą walką na kilka tygodni do Anglii. Myślałem o obozie w USA, jak przed walką z Rafałem Jackiewiczem, ale już nie będzie na to czasu. Wiem, że mój promotor pracuje nad tym, żebym dołączył do Krzysztofa Zimnocha i jego trenera CJ Husseina, więc mam nadzieję, że już niedługo spędzę kilka tygodni w Londynie.

Wszędzie lepiej niż w Polsce?
Finansowo łatwiej jest wysłać jednego zawodnika na kilka tygodni do Londynu, niż ściągnąć kilku zagranicznych sparingpartnerów do Polski. Nie wiem jeszcze jak tam będą wyglądały treningi w Anglii, ale jestem pewny, że wartościowych sparingów tam nie zabraknie. To też pozwoli mi trochę poznać brytyjską szkołę boksu, co na pewno przyda się w przyszłości.

Nie boisz się nowego trenera i dużych obciążeń, pamiętając o problemach z kręgosłupem?
Jestem przekonany, że trenerzy opiekujący się Zimnochem to profesjonaliści i kiedy pokażę im wyniki moich badań, to będą wiedzieli jak ze mną pracować, żeby niczego nie przeciążyć. Mam już trochę doświadczenia z ringów amatorskich i zawodowych. Wiem jak boksowałem, kiedy na dzień przed walką trenerzy w kadrze Polski kazali robić nam po 24 sprinty po 400 metrów. Kiedy będę zajechany, to zawsze o tym powiem trenerowi.

To prawda, że Karpec wolał walczyć na dystansie 10 rund, ale ty nie zgadzałeś się na więcej niż 8 rund?
Tak, ponieważ nie jestem pewny, jak zachowa się mój kręgosłup w trakcie walki. Najpierw chcę go sprawdzić na takim dystansie, a jeśli wszystko pójdzie dobrze, to przejdziemy do jeszcze dłuższych walk. Nic na siłę, choć mój promotor Tomasz Babiloński zdradził, że szykuje dla mnie naprawdę ciekawe pojdynki. Najpierw muszę jednak wygrać w Legionowie.

Add a comment

20 lutego na gali w Legionowie dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki z udziałem Kamila Szeremety (12-0, 1 KO) i Artiomem Karpecem (21-0, 6 KO) - poinformował na Twitterze promotor pięściarzy Tomasz Babiloński. 

Boksujący w wadze średniej Szeremeta w ubiegły roku stoczył trzy zwycięskie pojedynki, pokonując Rafała Jackiewicza, Arthura Hermanna i Patricka Mendy'ego. Karpec wychodził do ringu dwukrotnie, wygrywając z Mariuszem Biskupskim i Łukaszem Janikiem.

Głównym wydarzeniem gali w Legionowie będzie starcie w kategorii ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Zimnochem (18-0, 12 KO) i  Mikem Mollo (20-5, 12 KO).

Add a comment

Boksujący w kategorii średniej Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) bardzo szybko odpowiedział na zaproszenie do walki rzucone prze Artema Karpeca (21-0, 6 KO). 26-latek z Białegostoku zadeklarował chęć sprawdzenia się w ringu z niepokonanym Ukraińcem, który w tym roku zanotował dwa występy na galach organizowanych w Polsce.

- Zdrowie coraz lepsze, można powoli wchodzić w sparingi. Słyszałem, ze Karpec chce ze mną walki...Jestem jak najbardziej za. Jest On wysoko w rankingu i zwycięstwo będzie tym bardziej smakowało - stwierdził Szeremeta, który przez ranking Boxrec.com uznawany jest za jednego z najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.

W tym roku Kamil Szeremeta stoczył trzy zwycięskie walki, pokonując m.in. byłego mistrza Europy Rafała Jackiewicza. W ostatnim czasie białostoczanin miał problemy z kręgosłupem, ale wrócił już do treningów.

Add a comment

W sobotę na gali w Ełku były mistrz Europy Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) niespodziewanie wygrał z niepokonanym wcześniej Michałem Syrowatką, przerywając serię trzech kolejnych porażek. W najbliższych miesiącach Jackiewicz chciałby się zrewanżować Kamilowi Szeremecie (12-0, 1 KO) za przegraną poniesioną na kwietniowej gali w Legionowie.

- O żadnych rozmowach w tej sprawie nie wiem, o wszystkim dowiedziałem się z mediów, ale jeśli jest taki pomysł, to ja jestem na tak. Mam jednak swoje wymagania - zaznacza 26-letni Szeremeta, który w tym roku zanotował trzy zawodowe wygrane.

Pierwsza walka pięściarzy rozgrywana była na dystansie dziesięciu rund w umownym limicie wagowym do 71 kg. Na razie nie wiadomo, jakie będą warunki ewentualnego rewanżu, do którego mogłoby dojść wiosną przyszłego roku.

Add a comment

Boksujący w kategorii średniej Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) powoli wznawia treningi po tym jak niedawno doznał przeciążenia kręgosłupa. 26-latek wciąż czeka jednak na rezonans magnetyczny, który pozwoli określić jego datę możliwego powrotu na ring.

- Rezonans będę miał zrobiony dopiero 22 grudnia, ale już zacząłem się rehabilitować i powoli się ruszam - zdradził Szeremeta, który we wrześniu pokonał na punkty Patricka Mendy'ego.

- Na temat moich kolejnych walk trzeba rozmawiać z moim promotorem. Niedługo powinniśmy ustalić jakiś plan na przyszły rok. Żałuję, że przez kłopoty ze zdrowiem nie mogłem skorzystać z szansy walki o pas WBO Inter-Continental z Tomem Langfordem. Wiem, że w moje miejsce z tej propozycji skorzystał Robert Świerzbiński, chociaż nie ma co ukrywać, że będzie mu bardzo trudno wygrać w Anglii - powiedział białostoczanin, który w tym roku zanotował w sumie trzy zwycięstwa.

Add a comment

Mający za sobą bardzo udany rok Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) otrzymał w ostatnim czasie kilka ciekawych ofert, ale na razie musi skupić się na jak najszybszym powrocie do zdrowia. Notowany coraz wyżej w rankingach wagi średniej pięściarz coraz częściej otrzymuje zapytania dotyczące występów na dużych zagranicznych galach.

- W ostatnim czasie pojawiło się dużo ciekawych propozycji. Była oferta walki z Ryotą Muratą, propozycja pojedynku o mistrzostwo Europy z Hadillahem Mohoumadim czy starcie o pas WBO Inter-Continental z Tommym Langfordem. Ta ostatnia opcja była przeze mnie nawet bardzo poważnie rozważana, ale pojawiły się komplikacje - mówi 26-letni białostoczanin.

- Tydzień temu miałem angingę, byłem na antybiotyku i miałem zacząć ruszać się na spokojnie w tym tygodniu. Ambicje wzięły jednak górę, zrobiłem ostry trening i przeciążyłem kręgosłup po środowych zajęciach. Dostałem przepukliny w dwóch kręgach. Z plecami mam problemy od czasów juniorskich, ale wiadomo, że wtedy nie miałem takich obciążeń treningowych jak teraz - tłumaczy Szeremeta, który w tym roku pokonał m.in. byłego mistrza Europy Rafała Jackiewicza.

- Na razie muszę odpoczywać dwa tygodnie, czeka mnie jeszcze rezonans i wtedy będę wiedział dokładnie co się dzieje z tkankami miękkimi między kręgami. Nie zamierzam jednak sie załamywać, tylko będę musiał zwracać teraz więcej uwagi na kręgosłup. Czeka mnie rehablitacja, do której będę musiał się przyłożyć, żeby szybko wrócić na salę - podsumowuje pięściarz grupy Konspol Babilon Promotion, który ostatni raz boksował we wrześniu, wygrywając z Patrickiem Mendym.

Add a comment

Dopiero za kilka miesięcy na ring wróci mający za sobą bardzo udany rok Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO). Boksujący w kategorii średniej 26-latek ostatni raz boksował we wrześniu, a na początku roku pokonał byłego mistrza Europy i pretendenta do tytułu mistrza świata Rafała Jackiewicza.

- W tym roku kibice nie zobaczą już mnie w ringu, ale wiem, że w pierwszej połowie przyszłego roku mam zaboksować o swój pierwszy pas. Czeka mnie pierwsza walka 12-rundowa z jeszcze bardziej wymagającymi rywalami, niż dotychczas, więc zapowiada się ciekawie - mówi Szeremeta.

- Chciałbym przed takim pojedynkiem stoczyć jeszcze jedną walkę na podtrzymanie aktywności. Obecnie ruszam się, trenuję raz dziennie, nie wchodzę na duże obroty, żeby nie eksploatować organizmu ,ale ruszać się muszę. żeby waga nie szła do góry. Zacząłem także prowadzić treningi indywidualne w klubie Golden Boxing w Białymstoku, więc zapraszam wszystkich, którzy chcieliby się poruszać i spróbować swoich sił - opowiada pięściarz grupy Konspol Babilon Promotion.

Add a comment

Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) ostatecznie nie przyjął oferty walki ze złotym medalistą olimpijskim Ryotą Muratą (7-0, 5 KO), który na ring wróci 7 listopada podczas gali w Las Vegas. Białostoczanin w tym roku stoczył już trzy pojedynki, w tym dwa na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy.

- Faktycznie była taka propozycja i przemyślałem ją. To był wybór pomiędzy zdrowiem i zarobieniem pieniędzy. Wybrałem zdrowie, bo ono jest tylko jedno - skomentował Szeremeta, który niedawno na gali Polsat Boxing Night pokonał na punkty Patricka Mendy'ego.

- Nie doszedłem jeszcze do siebie po dwóch ciężkich walkach, przeboksowałem 18 rund w ciągu miesiąca. Oferty jeszcze będą, trzeba się zregenerować i dopiero wtedy wrócić na salę w pełni sił. Wtedy jak będą takie oferty, to trzeba je brać i wykorzystywać - podsumował 25-latek, który w tym roku pokonał m.in. Rafała Jackiewicza.

Add a comment

Boksujący w kategorii średniej Kamil Szeremeta (12-0, 1 KO) dostał ofertę walki z mistrzem olimpijskim Ryotą Muratą (7-0, 5 KO). Do pojedynku miałoby dojść 7 listopada na gali telewizji HBO w Las Vegas.

Polak najprawdopodobniej nie skorzysta z tej propozycji, ponieważ w ciągu ostatnich dwóch miesięcy stoczył dwa pojedynki, po których narzeka na uraz nadgarstka. Dodatkowo białostoczanin w ostatnim zawodowym występie doznał rozcięcia łuku brwiowego, a na przygotowania do starcia z jednym z najbardziej perspektywicznych zawodników kategorii do 72,5 kg miałby zaledwie cztery tygodnie.

Głównym wydarzeniem tej gali będzie pojedynek mistrza świata dwóch kategorii wagowych Timothy'ego Bradleya z Brandonem Riosem. Szeremeta po trzech tegorocznych wygranych jest klasyfikowany przez portal statystyczny Boxrec.com na szóstym miejscu w rankingu najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe.

Add a comment