onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Nathan Cleverly18 września na gali w Birmingham Nathan Cleverly (19-0, 9 KO) stanie do walki o tymczasowy pas WBO wagi półciężkiej, krzyżując rękawice z Karo Muratem (22-0, 13 KO). 23-letni Walijczyk, dla którego będzie to pierwsza mistrzowska próba, zapowiada pięściarski rewanż za mundialową porażkę drużyny Anglii z Niemcami.

- Jestem walijskim patriotą, ale zawsze kibicuję także Szkotom, Anglikom i Irlandczykom - zapewnia Cleverly. - Gdy uczestniczyłem w konferencji prasowej anonsującej galę, wszyscy mówili o piłce nożnej. Chyba jeszcze nigdy nie widziałem tak załamanych Jamesa Degale'a, Frankie Gavina, Kella Brooka i Sama Sextona, jak po porażce Anglii z Niemcami. Kiedy spotkałem ich w zesłzym tygodniu, obiecałem im, że wezmę rewanż na Niemcach, nokautując Murata.

- Może i Niemcy są dobrzy w futbolu, ale w boksie zazwyczaj muszą liczyć na pomoc swoich sędziów. Szanuję Murata, że zdecydował się na przyjazd do Birmingham, ale do Niemiec z tytułem nie wróci - zakończył aktualny wciąż mistrz Europy.{jcomments on}

Add a comment

Cory SpinksByły niekwestionowany mistrz świata wagi półśredniej, a obecnie posiadacz pasa federacji IBF kategorii junior średniej Cory Spinks (37-5, 11 KO) został ukarany 12-miesięcznym dozorem kuratora za jazdę pod wpływem alkoholu i spowodowanie wypadku. Oprócz tego Spinks musi także zrealizować 200 godzin prac społecznych, zapłacić 500 dolarów grzywny oraz ponad cztery tysiące dolarów kosztów procesu sądowego.

Do całego zdarzenia doszło na terenie miasta St. Louis w kwietniu, kiedy pięściarz o pseudonimie "Next Generation" wjechał swoim autem w zaparkowany samochód. Amerykanin ostatni raz walczył w kwietniu wywalczając pas IBF limitu wagowego 69 kilogramów. Jego pierwsza obrona prawdopodobnie odbędzie się 7 sierpnia.

Add a comment

Arslan- Liczę, że uda mi się doprowadzić do rewanżu z Hereliusem. - mówi załamany Firat Arslan (29-5-1, 18 KO) po niespodziewanej sobotniej porażce z leworęcznym Francuzem Stevem Hereliusem (20-1-1, 12 KO). Dla byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej była to druga z rzędu przegrana przed czasem. Tym razem po pojedynku Arslan dodatkowo stracił przytomność i został od razu zabrany do szpitala.

- Teraz już czuję się lepiej, ale i tak spędziłem całą noc w szpitalu na obserwacji. Mój upadek był spowodowany kompletnym odwodnieniem. Nie potrafię wytłumaczyć jak do tego doszło, czułem się świetnie, uważam że byłem znakomicie przygotowany. Porażka w taki sposób bardzo boli, wiem że zmierzałem po wygraną na punkty, ale nie udało mi się tego osiągnąć. Teraz pozostaje mi wrócić na salę treningową i mieć nadzieję na rewanż ze Setvem. - mówi Arslan.

Add a comment

MargaritoWśród osób, które oczekują na ostateczne wieści na temat zakończenia negocjacji w sprawie walki pomiędzy Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO) i Floydem Mayweatherem Jr (41-0, 25 KO), jednym z najbardziej zniecierpliwionych przedłużającymi się rozmowami jest Antonio Margarito (38-6, 27 KO). Były trzykrotny mistrz świata wagi półśredniej cały czas zajmuje pierwsze miejsce na liście pięściarzy, którzy są brani pod uwagę do walki z Filipińczykiem w razie fiaska negocjacji "walki stulecia". Meksykanin i cały jego sztab szkoleniowy głęboko wierzą, że pojedynek z "Pacmanem" zakończy się ich wygraną.

- Antonio bardzo chciałby walczyć z Pacquiao w listopadzie. Ten pojedynek już był z nami konsultowany i cały czas go chcemy. Antonio od zawsze powtarzał, że wie jak pokonać Pacquiao i cały czas to podtrzymuje. - mówi członek sztabu Meksykanina.

Jeśli Pacquiao ostatecznie osiągnie porozumienie z Floydem Mayweatherem, to Margarito w grudniu skrzyżuje rękawice w rewanżowym starciu z Miguelem Cotto.

Add a comment

Demetrius HopkinsW piątek były pretendent do mistrzowskiego tytułu wagi junior półśredniej Demetrius Hopkins (30-1-1, 11 KO) odniósł drugie zwycięstwo w tym roku pokonując jednogłośnie na punkty Mike'a Arnaoutisa. Dla 29-letniego pięściarza z Filadelfii była to zarazem druga wygrana po przejściu do kategorii półśredniej. Teraz bratanek słynnego "Kata" chciałby po raz kolejny spróbować swoich sił na mistrzowskim poziomie i ma nadzieję, że uda mu się doprowadzić do starcia z czempionem WBC Andre Berto (26-0, 20 KO).

- Czuję się gotowy na walkę o mistrzostwo świata w wadze półśredniej. Wiem, że Berto szuka rywala na jesień więc chciałbym mu powiedzieć, że ja jestem gotowy na pojedynek i poszukiwanie może zostać zakończone. On jest bardzo dobry pięściarzem, ale jestem pewny, że mam wystarczająco duże umiejętności, żeby go pokonać. - deklaruje Hopkins.

Nie wiadomo co na temat tej propozycji sądzi obóz Andre Berto, jednak w ostatnich dniach zaczęło się mówić o możliwości skonfrontowania tego pięściarza w kolejnej obronie tytułu WBC z Kermitem Cintronem.

Add a comment

Julio Cesar Chavez Jr25 września, prawdopodobniej na gali w Meksyku, po raz kolejny wyjdzie do ringu posiadacz srebrnego pasa WBC wagi średniej Julio Cesar Chavez Jr (41-0-1, 30 KO).

W kontekście wrześniowego występu promotor Meksykanina Bob Arum mówi o jego starciu ze swoim innym podopiecznym - czempionem WBA kategorii junior średniej Miguelem Cotto (35-2, 28 KO). Chavez Jr wie, że jako syn bokserskiej legendy musi być gotowy na każde wyzwanie.

- Zdaję sobie sprawę, że nazywam się Chavez i zawsze w stosunku do  mnie oczekiwania będą duże. Czuję tę presję, bo po ostatniej walce wielu ludzi uwierzyło we mnie - przyznaje pięściarz z Meksyku, który tydzień temu rozbił w dziesięciu rundach Johna Duddy.{jcomments on}

Add a comment

Lucian Bute15 października to według boxingscene.com pewna już data kolejnej obrony pasa IBF wagi super średniej w wykonaniu Luciana Bute (26-0, 21 KO). Tym razem rywalem Rumuna, tradycyjnie na gali w Montrealu, będzie Jesse Brinkley (35-5, 22 KO).

Najprawdopodobniej podczas tej samej imprezy w ringu zaprezentuje się niedawny przeciwnik Bute - Librado Andrade (29-3, 22 KO).

Czynione są również starania, by w Montrealu zaboksował Kelly Pavlik (36-2, 32 KO), co miałoby pomóc "zbudować" walkę "Ducha" z Bute, ale wysokie wymagania finansowe Amerykanina czynią jego występ w Kanadzie mało realnym. {jcomments on}

Add a comment

Dokładnie we wczorajsze południe, ze sporym politowaniem odebrałem informację, która mówiła, iż największa nadzieja skryzysowanej amerykańskiej wagi ciężkiej, Deontay Wilder (11-0, 11 KO) swój kolejny, jedenasty pojedynek stoczy z kolejnym, równie słabym, jak dziesięciu poprzednich, przeciwnikiem.

"Obóz Deontaya Wildera wybiera mu bardzo starannie rywali, jednak oni są za słabi. Rozumiem, że on dopiero zapoczątkował swoją karierę, ale poprzez dobór takiej klasy przeciwników, Wilder niczego się nie nauczy. Jeśli chce robić postępy, powinien mieć już lepszych przeciwników" - grzmiał równo rok temu znany trener, ekspert stacji ESPN, Teddy Atlas. Wilder, wówczas o bilansie sześciu pojedynków i sześciu zwycięstw przed czasem, rzeczywiście, mierzył się z przeciwnikami słabymi. Łączny rekord jego oponentów wynosił 14-25-4, co samo przez siebie sugeruję ich klasę, a raczej jej brak. Obóz młodego prospekta, a więc trenujący go bardzo znany niegdyś profi Mark Breland oraz promujący Richard Schafer kontrargumentowali w postaci małego doświadczenia Deontaya, poprzez które niewymagający przeciwnicy są koniecznością w jego nabieraniu. I rzeczywiście, podobne stwierdzenie ma rację bytu. Deontay przygodę z boksem rozpoczął relatywnie późno, w wieku 20 lat, pięściarstwo początkowo traktując jako możliwość zarobku ku ewentualnej niezbędnej pomocy chorej na rozszczep kręgosłupa córce. Brązowy medalista olimpijski na amatorstwie stoczył zaledwie 17 pojedynków, w tym jedną przegraną, z Krzysztofem Zimnochem. Wspomniany Schaefer z kolei obiecał, iż wraz z postępem czasu, przeciwnicy jego podopiecznego będą coraz lepsi.

12 miesięcy po tych słowach przyszedł czas na ich weryfikację i dla dyrektora Golden Boy Promotions nie jest ona pozytywna. W przeciągu roku Wilder stoczył 5 pojedynków, każdy z nich z równie słabym, niewymagającym przeciwnikiem. Zbiorczy bilans rywali wprawdzie pozytywnie wzrosną (20-14-6) jednak sam poziom sportowy już nie - żaden z ostatnich przeciwników Wildera nie miał prawa mu w jakikolwiek sposób zagrozić. Tylko jeden z nich, a mianowicie obrzydliwie otyły Alvaro Morales wytrzymał z nim dłużej niż jedną rundę. Najlepszy oponent 25-letniego prospekta, przynajmniej według bilansu, Ty Cobb (8-2) wprawdzie ma niezłą statystykę zwycięstw, jednak tylko jedno z nich zostało osiągnięte z zawodnikiem o pozytywnym (1-0, 0 KO) bilansie. I gdzie tu poprawa, panie Richardzie?

Add a comment

Czytaj więcej...

W pojedynku w kategorii junior ciężkiej rozegranym na gali w Stuttgarcie Łukasz Rusiewicz (8-9, 1 KO) uległ jednogłośnie na punkty (60-64, 60-54, 60-55) Rachimowi Czakijewowi (6-0, 5 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=0di8M32A5JA

Cała walka Czakijew - Rusiewicz >> Add a comment

Czytaj więcej...