Patronat medialny


 


14 stycznia na gali w Nowym Jorku kolejną walkę stoczy boksujący w wadze ciężkiej Adam Kownacki (14-0, 11 KO). Rywalem Polaka będzie Amerykanin Joshua Tufte (19-1, 9 KO). Popularny "Babyface" zapowiada w rozmowie z portalem boxingtalk.com, że zwycięstwo w zbliżającym się pojedynku ma otworzyć przed nim drogę do mistrzowskiej szansy.

- Kategoria ciężka zrobiła się teraz bardzo interesująca - ocenia Kownacki. - Jest czterech mistrzów świata, mam nadzieję w tym roku zaboksować z jakimiś dużymi nazwiskami i dostać walkę o tytuł na przełomie 2017 i 2018 roku. 

Pytany o wymarzonego rywala na kolejne starty Kownacki odpowiada: - Chciałbym Chrisa Arreolę. On walczył z Deontayem Wilderem, więc zwycięstwo nad nim ustawi mnie w kolejce do pojedynku o pas. 

Mieszkający od lat w Stanach Zjednoczonych Polak nie ma wątpliwości, że starcie z legitymującym się Tufte zakończy się jego wygraną. -  Wiem, że go pokonam, ale jak? Postaram się o nokaut, chociaż wiem, że jest twardy. Nie będę robił nic na siłę - zapowiada "Babyface". 

Add a comment

Po raz ostatni walczyłeś 25 czerwca w Nowym Jorku. Wówczas pokonałeś przez TKO w trzeciej rundzie Jesse’go Barbozę. Wcześniej pokazałeś się również na gali Wilder – Szpilka, gdzie pokonałeś po bardzo dobrej walce jednogłośnie na punkty Danny’ego Kelly. 2016 rok zakończysz z właśnie tymi dwoma występami na koncie. Jakbyś ocenił tenże dobiegający końca rok w swoim wykonaniu?
Adam Kownacki: Ten rok był dla mnie dobry. Jednak szkoda, że tylko stoczyłem dwie walki.

Kolejną zawodową walkę stoczysz 14 stycznia na gali James DeGale - Badou Jack. Jak idą przygotowania do kolejnej zawodowej walki?
Przygotowania przebiegają dobrze – sparuje, biegam i chodzę na siłownię.

Bardzo byłeś zły, kiedy dowiedziałeś się, że nie dojdzie ostatecznie do twojej walki z Marcinem Siwym na gali Polsat Boxing Night w listopadzie? 
Szkoda, że do tej gali nie doszło. Rodzina, przyjaciele oraz kibice czekali, żeby mnie zobaczyć w Polsce. Niestety taki jest boks.

Twoje mocne strony w ringu to przede wszystkim świetne, szybkie kombinację i ciosy w rożnych płaszczyznach. Trenujesz jakoś specjalnie nad tym elementem, czy po prostu w boksie , albo to się ma, albo nie?
Lubie tak walczyć. Zdarza się na sparingu, że pracuje bardziej na nogach, ale wolę zadawać kombinacje i iść po nokaut. Musze tylko wytrenować parę elementów, żeby zadawać dynamiczniejsze ciosy.

Pełna treść artykułu na blogu "Wokół Ringu" >>

Add a comment

29-letni Amerykanin Joshua Tufte (19-1, 9 KO) ma być rywalem boksującego w wadze ciężkiej Adama Kownackiego (14-0, 11 KO) podczas gali telewizji Showtime, która odbędzie się 14 stycznia w Nowym Jorku.

W tym roku 27-letni Polak zanotował dwie wygrane na zawodowych ringach, a ostatni raz boksował w czerwcu. Tufte nie walczył od września ubiegłego roku.

Głównym wydarzeniem nowojorskiej imprezy będzie pojedynek unifikacyjny w kategorii super średniej pomiędzy Jamesem DeGalem i Badou Jackiem. Brytyjczyk i Szwed zaboksują o pasy mistrzowskie federacji WBC i IBF.

Add a comment

Prawdopodobnie 14 stycznia na gali telewizji Showtime w nowojorskiej hali Barclays Center kolejny zawodowy pojedynek stoczy Adam Kownacki (14-0, 11 KO) - poinformował portal Boxing.pl.

27-letni "Baby Face" miał w listopadzie skrzyżować rękawice z Marcinem Siwym na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, jednak kolejną imprezę z tej serii przeniosiono na przyszły rok. Nazwisko najbliższego ringowego rywala Kownackiego nie zostało jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Pięściarz urodzony w Łomży ostatni raz boksował w czerwcu. Głównym wydarzeniem nowojorskiej gali będzie pojedynek unifikacyjny w kategorii super średniej pomiędzy Jamesem DeGalem i Badou Jackiem.

Add a comment

- Chciałbym zaboksować w Polsce na dużej gali - zdradza w rozmowie z Boxing.pl boksujący w kategorii ciężkiej Adam Kownacki (14-0, 11 KO), który ma nadzieję, że pod koniec roku uda mu się stoczyć pierwszy na zawodowych ringach pojedynek na polskiej ziemi. "Baby Face" ostatni raz boksował w czerwcu, wygrywając z Jesse Barbozą.

Jak wyglądała Twoja walka z Jesse Barbozą?
Adam Kownacki: Walkę zakończyłem na początku trzeciej rundy. Byłem agresorem, a mój rywal nie wytrzymał tej presji. Zaczęło się od dobrego strzału na korpus, później wiele ciosów i sędzia go poddał.

W swojej karierze ważyłeś już od 229 do 261 funtów, które zanotowałeś właśnie przed swoją ostatnią walką. Duża różnica. Z którą masą ciała czułeś się w ringu najlepiej?
Z tą wagą 230 funtów, ale trzeba zaznaczyć, że miałem wtedy z 20 lat. Wiadomo, człowiek robi się starszy i nabiera tych mięśni. 260 funtów to jest zdecydowanie za dużo. Dzisiaj tyle ważę i mam nadzieję, że przed kolejną walką wniosę na skalę 245. Ciężko trenuję i chcę, żeby moja forma była najlepsza z możliwych.

To jest Twoja docelowa waga, z którą nie chciałbyś się rozstawać przy okazji kolejnych występów? Czy chcesz jeszcze więcej zrzucić?
Uważam, że 245 funtów jest odpowiednią wagą, muszę tyle ważyć. Mistrzowie wagi ciężkiej to naprawdę duże chłopy - mają dwa metry i te 240 funtów. Myślę, że jak na swoją dywizję jestem dość szybkim zawodnikiem i gdy będę ważył 245 funtów, to zostanie ze mną siła, ale poprawi się szybkość. Zdecydowaliśmy z trenerem, że to najlepsza waga.

Ceniony dziennikarz Pan Janusz Pindera powiedział o Tobie, że masz to, co w boksie najważniejsze, czyli serce do walki, potrafisz przyjąć i oddać, że potrafisz od razu wyjść z trudnej sytuacji.
Pan Janusz Pindera to bokserski ekspert od wielu lat i z pewnością widział dużo zawodników. Cieszę się, że tak o mnie sądzi. Ale wiadomo - serce jest ważne, lecz umiejętności są ważniejsze, więc nad tym ciężko pracuję. Muszę jeszcze dużo rzeczy poprawić, żeby walczyć z najlepszymi. Trzeba mieć też dobre warunki do tego, a na razie pieniążki za walki nie są takie dobre, dużych sponsorów też nie ma. Wszystko robię na własny koszt, więc trudno jest wszystko dopiąć w taki sposób, w jaki by się chciało. Myślę jednak, że z walki na walkę będzie coraz lepiej i w końcu się uda.

Pełna treść artykułu na Boxing.pl >>

Add a comment

- Dziś kupiłem bilety z Nowego Jorku do Marsylii. Lecę z żoną, planujemy zostać i dopingować biało-czerwonych we Francji aż do finału w Paryżu - mówi pięściarz wagi ciężkiej Adam Kownacki (14-0, 11 KO), który po sobotnim zwycięstwie na gali Premier Boxing Champions w hali Barclays Center na Brooklynie, na dwa tygodnie chce zapomnieć o boksie, zamieniając się w piłkarskiego kibica.

Przemek Garczarczyk: Ostatnie trzy walki - przyzwoici rywale, niekoniecznie w każdej z nich byłeś faworytem. Oceń swój ostatni rok w boksie.
Adam Kownacki: Zacznę od tego, że pracuję nad błędami, ale jestem wkurzony, bo ciągle je popełniam. Jestem zły...ale jest też dużo pozytywów. Jestem zawsze bardzo agresywny, idę do przodu, chcę nokautować, a nie wygrywać na punkty. Chcę, żeby kibice lubili mnie na ringu.

Rozpocząłeś od samokrytyki. Największy błąd?
Zamiast "siedzieć" na tych ciosach, to się wychylam, wszystko zostaje z tyłu. Nie ma siły ciosu idącego z tułowia. Ale niekoniecznie chcę zadawać mniej ciosów - chcę, żeby były ich tak samo dużo, ale znacznie silniejsze. Bite bardziej technicznie. Energii mi nie brakuje, na ringu jej też nie zabraknie. Na treningach wszystko wychodzi.

Znając ciebie, brak siły ciosu nie wynika ze stresu. Wychodzisz na ring bez obciążenia psychicznego, nie pękasz.
Nigdy nie pękałem. Wygrałem Złote Rękawice w Nowym Jorku jak miałem 16 lat. Też niby miała być presja, ale jej nie czułem. Nauczyłem się boksować zawsze tak samo. Nie wychodzi mi zawsze na ringu to nad czym pracuję, bo wracam do starych przyzwyczajeń. To trzeba zmienić.

Twoja najlepsza walka?
Ta przedostatnia, kiedy podobno nie miałem szans na wygraną. Z Danny Kelly, w styczniu tego roku. Tam na razie wszystko najbardziej pasowało.

Jeszcze jedno - kiedy będziesz wyglądał jak Anthony Joshua?
Dobre! Ale to nie jest śmieszne, ja wiem. Nie mam wymówek, boks to wszystko, co teraz robię. Nie mogę tyle ważyć, jeśli chcę być kimś więcej niż tylko pięściarzem bijącym się po głównych walkach wieczoru. Mam większe marzenia. Uważam, że mam talent, że jest ten potencjał. Ludzie, kibice mają absolutnie rację, pytając dlaczego jestem taki gruby. Też chcę wiedzieć, o ile lepiej będę walczył ważąc około 111 kilogramów, mając tylko dziesięć procent tłuszczu. Wiem, że byłbym bardziej dynamiczny, łatwiej byłoby bić i unikać ciosów. Muszę to zrobić. Teraz, nawet jak będzie trzeba dłużej poczekać na walkę. Teraz mam zwykle 6 tygodni na przygotowania. Dzwoni Al Haymon, mówi z kim i gdzie będę się bił. Trzeba pracować cały czas.

Często powtarzasz, że czekasz na walkę z dobrym polskim rywalem. Każdym, łącznie z Arturem Szpilką.
Oczywiście - a czego tu się bać? Po to jesteśmy profesjonalistami, żeby się testować. Na takich rywali muszę mieć te 110-111 kilogramów. Taki jest cel do końca roku.

Walka w Barclays Center - z przygodami?
Jakimi... Miałem walczyć tuż przed telewizyjną częścią gali, około 20.30 wieczorem, więc kazali mi przyjść o 14.30. Coś wyczułem i mówię, że nie ma takiej możliwości i przyszedłem o siódmej. Półtorej godziny póżniej byłem już rozgrzany, w rękawicach, bo był sygnał, że wyjdę przed walką Porter - Thurman. Nie wyszedłem, znowu wszystko od początku, a na ringu byłem dopiero o 23.30, przed północą. Wyobraź sobie, jakbym się czuł przychodząc po południu. Czasami taki jest boks.

Zapowiadałeś, że po wygranej w sobotę w Barclays Center, lecisz dopingować polską reprezentację we Francji? Zdążysz na Portugalię?
Zdążę, dziś kupiłem bilety lotnicze do Marsylii. Lecę z żoną, planujemy zostać i dopingować biało-czerwonych aż do finału w Paryżu. To jest mój ostatni odpoczynek w tym roku. Później ciężka praca nad umiejętnościami i... kilogramami.

Add a comment

Adam "Baby Face" Kownacki (14-0, 11 KO) w sobotni wieczór na gali Premier Boxing Champions w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie zanotował kolejny sukces w swej bokserskiej karierze. Pokonał przez nokaut techniczny Jesse Barbozę (11-2-1, 7 KO). Sędzia zatrzymał ich pojedynek w trzeciej rundzie.

Było to drugie ringowe zwycięstwo Polaka w tym roku. Adam jest zagorzałym kibicem piłkarskim.- Oglądałem sobotni mecz polskiej reprezentacji ze Szwajcarią. Ich zwycięstwo bardzo mnie zmotywowało. Wiedziałem, że też muszę wygrać. Tą walkę dedykuję polskim piłkarzom. Za kilka dni lecę do Francji kibicować im na żywo. - powiedział Kownacki.

'Babyface" dodał także, że po powrocie z Euro wraca na salę treningową. Już wkrótce czekają go nowe wyzwania bokserskie, do których będzie się pilnie przygotowywał.

Add a comment

Boksujący w kategorii ciężkiej Adam Kownacki (14-0, 11 KO) pokonał przez techniczny nokaut Jesse Barbozę (11-2-1, 7 KO) na gali Premier Boxing Champions w Nowym Jorku. 

Dla 27-latka urodzonego w Łomży było to drugie tegoroczne zwycięstwo. Mający od początku jednostronny przebieg pojedynek zakończył się po niecałej minucie trzeciego starcia.

W styczniu Kownacki wygrał jednogłośnie na punkty z Dannym Kellym. "Baby Face" jest jednym z polskich pięściarzy współpracujących z Alem Haymonem.

Add a comment

119,9 kg wniósł Adam Kownacki (13-0, 10 KO) podczas oficjalnej ceremonii ważenia przed galą PBC w Nowym Jorku. Rywalem Polaka będzie Jesse Barboza (11-1-1, 7 KO), który wniósł 110,1 kg. Pojedynek pięściarzy zakontraktowano na osiem rund. Transmisja gali w Canal+ Sport.

Add a comment

Już za kilka dni w sobotę 25 czerwca Adam Kownacki (13-0, 10 KO), 27-letni pięściarz z Nowego Jorku, zmierzy się z 29-letnim Jessem Barbozą (11-1-1, 7KO). Pojedynek odbędzie się w bokserskim domu Adama - hali Barclays Center na nowojorskim Brooklynie. Na kilka dni przed tym starciem Adam jest pełen optymizmu. - Ostatnie chwile wykorzystuję na relaks i lekkie treningi. Chcę już wyjść do ringu i walczyć. Wiem, że ten pojedynek nie będzie dla mnie lekkim spacerkiem i jestem przygotowany w 100 procentach. Nie zawiodę swoich fanów i dam z siebie wszystko - powiedział nam polski pięściarz, który relaksował się na masażu u pana Rafała.

Add a comment

Niecały tydzień pozostał do walki Adama Kownackiego (13-0, 10 KO) z Jessem Barbozą (11-1-1, 7 KO) 29 L. Pięściarze zmierzą się w sobotę 25 czerwca w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie. Kownacki na treningach daje z siebie wszystko i jest pewny swego zwycięstwa, jednocześnie myśli już o kolejnych walkach.

- Oczywiście koncentruję się tylko teraz na moim pojedynku z Barbozą, ale nie ukrywam, że myślę już o dalszych walkach. Moim marzeniem jest by zaboksować w Polsce. Myślę, że odpowiednim kandydatem do takiego starcia byłby Albert Sosnowski ma ogromne doświadczenie w ringu. Jest byłym mistrzem świata organizacji WBF oraz mistrzem Europy EBU a także był pretendentem do tytułu mistrza świata organizacji WBC. To byłby bardzo ciekawy pojedynek - ocenił "Babyface". 

Kownacki może przed walką liczyć na wsparcie swoich kolegów po fachu w gronie jego kibiców jest między innymi były challenger do mistrzowskich pasów królewskiej dywizji Mariusz Wach.

Add a comment