onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mariusz Wach (23-0, 11 KO) wraz ze swoim trenerem - byłym mistrzem wagi ciężkiej Michaelem Moorerem byli ostatnio gośćmi telewizji News Channel 3 z Memphis. Polaka w sobotę na gali organizowanej przez Global Boxing Promotions i Prize Fight Boxing czeka starcie z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO) o pas WBC Baltic. - W Mariuszu Wachu podoba mi się to, że potrafi słuchać. Często zanim zaczynam trenować zawodnika, on już jest nauczony pewnych technik, niektórych niekoniecznie poprawnie. Ja dążę do perfekcji. Sam byłem w tym długo i znam się na tym. Z Mariuszem jest tak, że gdy wszystko mu wszystko wytłumaczę, on od razu pojmuje, co i jak powinien robić - chwalił swojego nowego podopiecznego "Double M". - Gdy sam boksowałem starałem się przewidywać ruchy rywala, być dwa kroki przed nim. Chciałbym, by Mariusz zachowywał się teraz podbnie, by czytał myśli swojego przeciwnika, by był w stanie szybko zareagować na jego poczynania. Mariusz Wach zapytany o początki swojej przygody z boksem odparł: - Zacząłem bardzo późno, w wieku 19 lat, od razu od seniorów. (...) Boks to to bardzo uczciwa walka - do klatki wychodzi dóch facetów i walczą ze sobą. Lepszy i cwańszy wygrywa, bo umiejętności mają podobne.

http://www.youtube.com/watch?v=g00IY_J1I0s

Podczas sobotniej gali w Newark oprócz "Polskiego Olbrzyma" wystąpią również Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako zawodowiec Kamil Łaszczyk.{jcomments on}

Add a comment

Mariusz WachJuż w najbliższą sobotę na gali organizowanej w Newark przez Global Boxing Promotions i Prize Fight Boxing swój pierwszy pojedynek od czasu rozpoczęcia trenerskiej współpracy z byłym mistrzem świata wagi ciężkiej Michaelem Moorerem stoczy najwyższy polski pięściarz "królewskiej" dywizji Mariusz Wach (23-0, 11 KO). Rywalem mieszkającego od niedawna za Oceanem krakowianina będzie Jonathan Haggler (23-3, 18 KO), a stawką potyczki pas WBC Baltic.

Zdaniem Moorera sobotni występ będzie pierwszym z wielu, jakie stopniowo mają doprowadzić mierzącego 202 cm "Polskiego Olbrzyma" na szczyt światowych rankingów. - Nie będziemy się spieszyć. Chcę na razie nauczyć Mariusza amerykańskiego stylu boksowania, by nie walczył według europejskiej szkoły, do której przywykł - mówi szkoleniowiec Wacha, dodając, że póki co jest zadowolony z postępów, jakie czyni jego podopieczny: - Uczy się bardzo dobrze, ale (...) myślę, że potrzeba mu jeszcze jakichś dwóch lat, może półtora roku, jeśli będzie miał właściwe walki.

- Trzeba go prowadzić stopniowo do dużych pojedynków, by był na nie gotowy mentalnie i fizycznie - wyjaśnia swoją strategię Michael Moorer.

Podczas gali w Newark wystąpi jeszcze dwóch innych polskich pięściarzy - Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako zawodowiec Kamil Łaszczyk.{jcomments on}

Add a comment

Mariusz Wach- W sobotę cały świat ujrzy nowego Mariusza, ludzie będą w szoku - zapowiada Michael Moorer, trener najwyższego pięściarza wagi ciężkiej znad Wisły Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) przed sobotnią potyczką krakowianina z Jonathanem Haglerem (23-3, 18 KO) na gali w amerykańskim Newark. Dla "Polskiego Olbrzyma" będzie to pierwszy zawodowy występ od czasu rozpoczęcia współpracy z byłym mistrzem świata „królewskiej” dywizji.

- Obóz treningowy przebiegł znakomicie. Na razie skupiamy się na sobotnim pojedynku, nie myślimy o tym co będzie dalej. Jeśli Mariusz wygra, to usiądziemy do rozmów z jego promotorami i zastanowimy się nad przyszłością - mówi Moorer.

- Chciałbym, żeby Mariusz walczył jak najczęściej, nawet co miesiąc. W ten sposób on sobie wyrobi nazwisko, a jak już to się uda, to będziemy wspinać się krok po kroku do, aż wejdziemy na sam szczyt. Mariusz tyle się nauczył w ciągu tych siedmiu tygodni, które spędziliśmy razem! Jestem bardzo zadowolony z jego postawy, lubię pracować z pięściarzami, którzy chcą się uczyć - opowiada Amerykanin, który nie tak dawno był jeszcze członkiem sztabu szkoleniowego uważanego za najlepszego pięściarza na świecie Manny'ego Pacquiao.

Podczas gali w Newark wystąpi jeszcze dwóch innych polskich pięściarzy - Rafał Jastrzębski (3-6-1, 1 KO) i debiutujący jako profi Kamil Łaszczyk.{jcomments on}

Add a comment

Mariusz Wach19 lutego w Essex County College w Newarku Mariusz "Polski Olbrzym" Wach (23-0, 11 KO) stoczy jedną ze swoich najtrudniejszych walk w karierze, a  czego nauczył się pod okiem byłego mistrza świata wagi ciężkiej Michaela Moorera, sprawdzi leworęczny Jonathan Haggler (23-3, 18 KO). - Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować w Stanach swojego białego olbrzyma... czy jak on się tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu - mówi Haggler, zapowiadający, że wygra walkę przez nokaut.

- Jak udało ci się znaleźć sparingpartnera takiego wzrostu jak Wach?
Jonathan Haggler:
Było trudno, trafił mi się taki jeden, ale po kilku tygodniach zniknął, gdzieś uciekł, więc resztę treningów robiłem z mniejszymi. Powinno wystarczyć. Sparingi może nie były najlepsze, ale reszta obozu wyszła bardzo dobrze, więc jestem zadowolony. Podczas walki powinienem mieć około 240 funtów, to waga w której przy moim wzprzy moim wzroście 193 centymetrów  najlepiej się czuję.

- Nie siedziałeś nocami przed telewizorem oglądając walki Mariusza Wacha?
JH:
Nie, widziałem chyba jedną  na YouTube. To wszystko. Wiem, że to niezły bokser, ale nie ma się czym zachwycać, bo tak naprawdę z nikim nie walczył. Na pewno z nikim mającym taki cios jak ja. Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować swojego białego olbrzyma... czy jak on sie tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu. Zobaczymy komu się uda.

- W najtrudniejszej twojej  walce z Chazzem Withersponem radziłeś sobie  w miarę dobrze dopóki wyraźnie zabrakło ci kondycji i skończyło się nokautem...
JH:
Tak było, nie ma co ukrywać, nie miałem już siły walczyć. Zresztą popatrz na moje walki, wszystkie takie są i teraz  ja nie mam zamiaru spędzić z Wachem 10 rund na ringu. Mam zamiar znokautować go znacznie szybciej. Trzy, cztery rundy i po Wachu. Im są więksi, tym ciężej padają. Add a comment

Czytaj więcej...

Mariusz Wach19 lutego na gali w Newark Mariusz Wach (23-0, 11 KO) zmierzy się z Jonathanem Hagglerem (23-3, 18 KO) w pojedynku o wakujący pas WBC Baltic kategorii ciężkiej. Dla "Polskiego Olbrzyma" będzie to debiut pod trenerskim okiem byłego mistrza świata "królewskiej" dywizji Michaela Moorera, który po przepracowaniu z Wachem kilku tygodni chwali go jako pojętnego studenta.

- Nie ma dla niego ograniczeń, może zajść tak daleko, jak tylko będzie chciał - mówi o Wachu jego amerykański szkoleniowiec. - Mariusz ma długie ręce, dobrze porusza się po ringu, jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką do tej pory wykonaliśmy.

- Przede wszytskim mierzy 203 cm, ma dużą "ramę", dobry zasięg ramion, tacy zawodnicy to raczej technicy, trzymający rywala na dystans i stamtąd punktujący mocnymi ciosami - charakteryzuje Polaka Moorer. - Z tego co mówił, nie miał nigdy regularnych treningów. Teraz pracuje ze mną i rozwija się.

Zapytany o to, czy Wach może w przyszłości zagrozić pozycji braci Kliczko, "Double M" odpowiada: - Wszyscy teraz mówią o celowaniu w Kliczków, ale ja nie mówię mu o tym, radzę mu, żeby był tak dobry, jak to możliwe. Dopiero potem, jeśli jego rekord i występy na ringu zaczną przemawiać, będzie można pomyśleć o Kliczkach.{jcomments on}

Add a comment

Mariusz WachMariusz Wach (23-0, 11 KO), nazywany "Polskim Olbrzymem" podpisał dwuletni kontrakt na walki w Stanach Zjedonczonych. Pierwszym przeciwnikiem naszego boksera za wielką wodą będzie Jonathan Haggler (23-3, 18 KO). Do starcia dojdzie 19 lutego w Essez County College w Newark, a stawką będzie pas WBC Baltic w kategorii ciężkiej.

- Święta i Sylwestra spędzał pan daleko od domu. Nie czuł się pan samotny?
Mariusz Wach:
Na pewno było mi ciężko, bo były to pierwsze święta bez mojej rodziny, a na dodatek były to dla mojego synka pierwsze święta w życiu i musiał je spędzić bez taty. Musiałem być jednak w tym czasie w Stanach Zjednoczonych, by podpisać kontrakt na moją lutową walkę.

- Czy pana żona nie ma już tego dosyć, że znowu musiał pan wyjechać do Stanów?
MW:
Nie. Jest bardzo wyrozumiała i doskonale rozumie, że robię to wszystko dla nich, by było im lepiej.

- Na ile walk ma pan kontrakt z amerykańskim promotorem czyli Global Boxing Mariusza Kołodzieja i Prize Fight Promotions LLC reprezentowaną przez Briana Younga?
MW:
Kontrakt mam podpisany na dwa lata, stoczę pewnie w tym czasie około sześciu walk. Wszystko będzie zależało od tego, jakie to będą walki i czy stoczę też jakieś poważne pojedynki. Aktualnie trenuje w Memphis, gdyż tutaj znajduje się Prize Fight Promotions, z którą mam podpisany kontrakt. Dla nich też pracuje trener Michael Moorer i tutaj będę się przygotowywał do wszystkich walk. Jak na razie moje treningi bardziej przypominają testy. Sprawdzamy na jak ciężką pracę jest przygotowany mój organizm. Te treningi są bardzo męczące. Robię bardzo dużo ćwiczeń na nogi, dużo wyskoków, biegania po schodach. Wszystkie te ćwiczenia wykonuje bardzo dynamicznie. Add a comment

Czytaj więcej...

Mariusz WachJak poinformował Mariusz Kołodziej, szef grupy promocyjnej Global Boxing, zmianie uległ rywala Mariusza Wacha (23-0, 11 KO) w zapowiadanym na 19 lutego  w Newark pojedynku o pas WBC Baltic wagi ciężkiej. Miejsce Dominique Alexandra zajął znacznie bardziej wymagający leworęczny Jonathan Haggler (23-3, 18 KO).

Hagler, który trenuje w Północnej Karolinie, wygrał pięć swoich ostatnich walk przez nokaut. Ostatnią porażkę poniósł w kwietniu 2008 roku w nowozelandzkim Auckland w starciu z Shane Cameronem.{jcomments on}

Add a comment

Mariusz Wach19 lutego na gali w Newark swoją pierwszą zawodową walkę od czasu podpisania kontraktu z Global Boxing stoczy Mariusz Wach (23-0, 11 KO). Polak skrzyżuje rękawice z Dominque Alexandrem (19-9-1, 9 KO) w pojedynku, którego stawką będzie pas WBC Baltic wagi ciężkiej. "Polski Olbrzym" zadebiutuje w ten sposób jako pięściarz trenowany przez Michaela Moorera, byłego mistrza świata wszechwag.

Alexander znany jest polskim kibicom z pojedynku przeciwko Krzysztofowi Włodarczykowi z października 2007 roku. Amerykanin nie wytrzymał w ringu z "Diablo" nawet jednej rundy. Podczas gali w Newark swój profesjonalny debiut zaliczy Kamil Łaszczyk, a polonijnej widowni przypomni się także Adam Kownacki (4-0, 4 KO). {jcomments on}

Add a comment

Mariusz WachJak poinformował w oficjalnym komunikacie  Mariusz Kołodziej, prezydent Global Boxing Promotions, 31-letni Mariusz Wach (23-0, 11 KO) podpisał umowę promocyjną z  jego firmą.

- Wach nie boi się ciężkiej pracy, jeste zdeterminowanym pięściarzem i jestem przekonany, że ma szansę zostać mistrzem świata wagi ciężkiej. On bardzo tego chce, a zarówno ja jak i reszta naszego zespołu zrobimy wszystko, by mu w tym pomóc – powiedział Kołodziej. Oprócz Global Boxing Promotions, współpromotorem „Polskiego Olbrzyma” będzie Prize Fight Promotions, a jego trenerem były trzykrotny  mistrz świata wagi ciężkiej -  Michael Moorer. Mariusz po świetach uda się z nim na wspólne treningi do Memphis.

- Nie mam wątpliwości, że Wach to solidny pięściarz – powiedział prezydent Prize Fight Promotions, Brian Young. Postaramy się przygotować go we właściwy sposób, by przybliżyć mu szansę walki o tytuł.

- Wach powiedział mi, że tak naprawdę nigdy nie miał trenera, że wszystko robił samemu – dodał Moorer, który  zakończył kariere z dorobkiem 54 zwycięstw (40 przez KO) i czterema porażkami. Posiadanie u boku kogoś, kto wskaże mu  dobre i złe strony walki pięściarskiej, kogoś, kto bedzie kultywował jego siłę ciosu, polepszy jego obronę i atak, może bardzo pomóc w uczynieniu z Mariusza liczącej się siły w wadze ciężkiej. Jeśli Mariusz będzie chciał ciężko trenować – a ma przed sobą sporo pracy – to może być następnym mistrzem świata wagi ciężkie - stwierdził Amerykanin.

- Zostawiłem rodzinę i mój kraj przed świętami Bożego Narodzenia bo chce trenować, bo zawsze marzyłem, żeby zostać polskim mistrzem świata wagi ciężkiej – mówi w komunikacie Mariusz Wach. Dokonałem tego poświecvenia ponieważ walcze dla mojej zony, mojego dziecka i dla mojego kraju. Chcę, żeby ojczyzna była ze mnie dumna. Mając w swoim narożniku Michaela Moorera, 2011 rok będzie rokiem realizacji moich marzeń – stwierdza dwukrotny mistrz Polski i brązowy medalista mistrzostw Unii Europejskiej. {jcomments on}

Add a comment

- Jestem realistą, zdaję sobie sprawę z tego, że jemu walka z Mariuszem Wachem akurat teraz nie jest do niczego potrzebna. Przed Sosnowskim, dobrze płatny pojedynek o pas mistrza Europy. Nawet jeżeli ma świadomość tego, że przegra, to i tak mu się to bardziej opłaca niż konfrontacja ze mną - mówi w rozmowie z Ringpolska.pl, Mariusz Wach (23-0, 11 KO). Polak wyleciał wczoraj do USA, by tam przygotować się do zaplanowanej na 19 lutego, swojej kolejnej walki. 


- Wydaje się, że w karierze Mariusza Wacha, wszystko powoli idzie w dobrym kierunku. Chciałbym się jednak jeszcze na chwilę cofnąć do walki z Christianem Hammerem. Był to dla Ciebie trudny czas, nieustabilizowana sytuacja promotorska, trenerska, pojedynek po kilkunastomiesięcznej przerwie w startach... Patrząc z perspektywy czasu, był to dla Ciebie swego rodzaju, moment zwrotny?

Mariusz Wach: Nie były to łatwe chwile, „dociskały” mnie wtedy problemy finansowe i musiałem podjąć to ryzyko, wyjść do ringu z zawodnikiem walczącym u siebie... Natomiast znałem tego pięściarza, widziałem go na sparingach i wiedziałem, że jest w moim zasięgu. Miałem nawet takie poczucie, że niekoniecznie muszę nastawiać się na nokaut, że będę w stanie pokonać go na punkty.

- A propos wspomnianej wcześniej sytuacji promotorskiej. Swego czasu na jednym z portali pojawił się wywiad z Tobą, w którym dosyć krytycznie wypowiadałeś się o swoich relacjach z grupą O'Chikara. Kilka dni później, ta sama grupa, wydała oświadczenie, w którym przedstawiła swoją – przeciwstawną do twoich słów – opinię nt. waszych dotychczasowych relacji. Sprawa po jakimś czasie ucichła. Uznałeś, że dalsza zabawa w przerzucanie się swoimi argumentami nie ma sensu czy może grupa, którą swoim nazwiskiem firmuje Andrzej Gmitruk, miała też swoje racje?

MW: Oni doskonale wiedzą jak wyglądała sytuacja, ja też wiem swoje... Dalsze rozwlekanie tego tematu, nie miało większego sensu, moglibyśmy tak odbijać piłeczkę w nieskończoność. Ja z O'Chikarą – o czym już chyba wszyscy wiedzą – nie byłem związany żadną umową. Miałem tylko kontrakt z trenerem Gmitrukiem. Wspominali coś o pomocy jakiej mi udzielili czy też chcieli udzielić. Wiadomo na czym to polegało, nie było to przecież bezinteresowne. Za tą pomoc oczekiwali tego, że będę boksował pod ich banderą.

Add a comment

Czytaj więcej...

Mariusz Wach boks- Mariusz już w poniedziałek będzie ponownie w USA. Jego pierwsze zadanie to  sparingi  z Aleksandrem  Powietkinem, a następnie przygotowania do kolejnych walk w Stanach Zjednoczonych  już w Global Boxing Gym - poinformował właściciel Global Boxing w North Bergen (stan New Jersey), Mariusz Kołodziej.

Z informacji otrzymanych przez szefa Global Boxing wynika, iż podpisana już została umowa na współpracę w trenowaniu "Polskiego Olbrzyma" z byłym mistrzem świata wagi półciężkiej i ciężkiej,  Michaelem Moorerem. - Dopinamy też w najbliższych dniach kwestię występów Wacha. Najprawdopodobniej - szczegóły będą znane w ciągu najblizszych dni - pierwszą walkę stoczy w Las Vegas, w serii wieczorów pięściarskich pokazywanych w USA pod wspólną nazwą Fox Sports Global.

Przypomnijmy, iż po zakończeniu kariery zawodniczej w 2008 roku, Moorer był ostatnio asystentem Freddie Roacha, pomagając między innymi w przygotowaniach Amira Khana przed walką z Marco Antonio Barrerą.{jcomments on}

Add a comment