onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mariusza Wacha (33-4, 17 KO) czekają na Wyspach Brytyjskich kolejne ciekawe sesje spraingowe. Popularny "Wiking" dopiero co miał okazję sprawdzić się w treningowych bojach z Danielem Dubois (9-0, 8 KO), a teraz będzie krzyżował rękawice z Dillianem Whytem (25-1, 18 KO). Wach na ring powróci 6 kwietnia w Katowicach.

Add a comment

Mariusz Wach (33-4, 17 KO) ma na swoim koncie walki i sparingi z niemal całą światową czołówką wagi ciężkiej. Aktualnie polski "Wiking" ma okazję testować Daniela Dubois (9-0, 8 KO) - brytyjską nadzieję królewskiej dywizji. Dubois kolejny pojedynek stoczy 8 marca, krzyżując rękawice z Razvanem Cojanu (16-5, 9 KO). Wach zaboksuje 6 kwietnia w Katowicach.

Add a comment

6 kwietnia podczas gali MB Promotions organizowanej w Katowicach kolejny pojedynek stoczy były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusz Wach (33-4, 17 KO). Dla "Wikinga" będzie to pierwszy występ od porażki z Arturem Szpilką.

Na razie nie wiadomo, kto będzie przeciwnikiem pięściarza z Krakowa. W tym roku Wach planuje stoczyć co najmniej trzy zawodowe walki.

W Katowicach kibice zobaczą w ringu także pojedynki z udziałem Adama Balskiego, Roberta Parzęczewskiego oraz Damiana Jonaka. Rywalem zawodnika ze Śląska będzie prawdopodobnie Anglik Andrew Robinson, z którym Jonak miał zaboksować w grudniu. Walka nie odbyła się z powodu problemów ze zdrowiem Polaka.

Na plakacie reklamującym imprezę pojawił się także były czempion dwóch kategorii wagowych Tomasz Adamek. Na razie nie wiadomo, czy "Góral" w Katowicach stoczy pożegnalną walkę. Niewykluczone, że będzie jedynie gościem na trybunach i pożegna się z kibicami.

Add a comment

Co najmniej trzy walki zamierza stoczyć w tym roku były pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Mariusz Wach (33-4, 17 KO). Pięściarz z Krakowa nie ukrywa, że w najbliższych miesiącem priorytetem dla niego będzie rewanż z Arturem Szpilką (22-3, 15 KO).

Pierwszy pojedynek tych pięściarzy odbył się w listopadzie ubiegłego roku. Po zaciętych dziesięciu rundach Szpilka wygrał na punkty.

- Ten rewanż jest dla mnie priorytetem. Jemu podporządkowuję wszystko i to jest dla mnie teraz najważniejsza walka. Zobaczymy, kiedy druga walka ze Szpilką będzie mogła się odbyć. Oprócz niej planuję wystąpić na dwóch galach organizowanych przez Marcina Najmana. Pierwsza odbędzie się 15 czerwca, zaś druga pod koniec roku - powiedział Wach.

Szpilka przygotowania do powrotu na ring już rozpoczął, jednak konkretów w tej sprawie jeszcze oficjalnie nie potwierdzono. Wkrótce pięściarz z Wieliczki rozpocznie współpracę z nowym szkoleniowcem - Rosjaninem Romanem Anuczinem.

 

Add a comment

Mariusz Wach (34-3, 17 KO) wydał oświadczenie, w którym proponuje Arturowi Szpilce (22-3, 15 KO) walkę rewanżową. "Wiking" deklaruje, że jeśli przegra, nie będzie chciał za pojedynek żadnego wynagrodzenia.

"10 listopada 2018 roku w Gliwicach daliśmy z Arturem Szpilka dobrą, równa walkę. Sędziowie orzekli o niejednogłośnym zwycięstwie Szpilki. Ja, moi trenerzy, przyjaciele, a także wielu postronnych kibiców w Polsce i zagranicą widziało werdykt inaczej. Szpilka obiecał mi rewanż. Jego promotor także. Minęły 2 miesiące i nie ma żadnych konkretów. Wcześniej Artur tłumaczył się brakiem trenera do rewanżu ze mną. Tymczasem czytam o nowym pomyśle walki Szpilka vs Diablo. Promotor Artura mówił o mniejszych gażach, podobno telewizja też naciska. Coś tu nie gra. Mam uczciwą propozycję. Walczmy wiosną. Kasę niech zgarnie zwycięzca, a przegrany niech boksuje za darmo. Kasy na organizacje wtedy na pewno wystarczy. Jeżeli Artur i jego Promotor nie doprowadzą do tego rewanżu to kibice w Polsce i zagranicą niech sami wyciągną wnioski dlaczego. Ja ze swojej strony dałem najlepszą propozycje by rewanż się odbył. Czekam do końca stycznia na odpowiedź." - napisał Wach na Facebooku.

Artur Szpilka, który niebawem ma rozpocząć zajęcia z nowym szkoleniowcem, oznajmił, że jest otwarty na bój na zaproponowanych przez Wacha warunkach. "Jestem za!!!" - napisał na Twitterze "Szpila".

Add a comment

Mariusz Wach (34-3, 17 KO) przyznał w rozmowie z boks24.com.pl, że choć początkowo bardzo chciał rewanżu za niesłusznie, jego zdaniem, przegraną walkę Arturem Szpilką (22-3, 15 KO), to teraz na brak innych interesujących opcji nie może narzekać.

- W tej chwili nie jest to dla mnie priorytet - mówi "Wiking" pytany o ewentualny drugi bój ze "Szpilą". - Mam kilka ciekawych propozycji z Polski i zagranicy. Muszę usiąść ze swoim sztabem i na spokojnie zaplanować najbliższą walkę. 

- Nie wykluczam oczywiście ponownej konfrontacji z Arturem, tym bardziej, że ta walka była dla mnie wyjątkowa. Obaj pochodzimy z Krakowa, więc nasze starcie można było potraktować jak małe derby z dodatkowym ładunkiem ambicjonalnym, każdej ze stron - dodaje Wach.

Cały wywiad z Mariuszem Wachem >>

Add a comment

- Tym razem nie będę mógł pozostawić werdyktu do ostatniego gongu - mówi Mariusz Wach (34-3, 17 KO) pytany o ewentualny rewanż z Arturem Szpilką (22-3, 15 KO).

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Mariuszem Wachem (34-3, 17 KO), w której "Wiking" podsumowuje "na chłodno" sobotnią walkę z Arturem Szpilką (22-3, 15 KO) i wyjaśnia, jak wygląda na chwilę obecną kwestia jego występu na gali w Gdańsku 8 grudnia.

Add a comment

- Na zewnątrz tego nie pokazuję, ale w środku są emocje. Jest adrenalina, nóżki mi chodzą - mówi Mariusz Wach (33-3, 17 KO) przed walką z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją sobotniej gali Knockout Boxing Night #5 w Gliwicach.

 

Add a comment

 

- Będę w ringu w stu procentach skoncentrowany i pewny siebie. Nic nie będzie robione na wariata, nie rzucę się na niego jak szalony, żeby nogi zostawały z tyłu, a ręce i głowa były z przodu. Wszystko będzie przemyślane, bo walka jest zakontraktowana na 10 rund, choć jego sztab nie zgodził się na dwunastkę - mówi pięściarz wagi ciężkiej Mariusz Wach, który dzisiaj (godz. 23 na antenie TVP) zmierzy się z Arturem Szpilką w walce wieczoru na gali "Knockout Boxing Night" w Arenie Gliwice.

Kibice i osoby ze środowiska zwracały uwagę na pana nową osobowość medialną przed pojedynkiem z Arturem Szpilką. Na ile, w kontekście z Arturem, był to element przemyślanej taktyki?
Mariusz Wach: Gdy mówiłem, że zamierzam go znokautować szybciej niż Adam Kownackim, to taką przybrałem taktykę. Wiedziałem, że Artur to odsłucha i skoczy mu ciśnienie, bo on się podnieca takimi pierdołami. Co tu dużo mówić, po prostu takimi wypowiedziami chciałem od czasu do czasu wyprowadzać go z równowagi. Teraz, na godziny przed walką, mogę o tym oficjalnie powiedzieć. Z mojej strony to były tylko i wyłącznie żarty.

Widział pan, że to działało i przynosiło zamierzony efekt?
Na pewno. Artur pracuje z psychologiem i domyślam się, na co kładą nacisk, żeby moje zachowania nie wyprowadzały go z równowagi. Jednak od pierwszej konferencji widziałem po Arturze, że tego nie da się zakryć za dobrą miną. Momentami widziałem, że aż zaczynał się pocić. Czułem, że chciałby coś powiedzieć lub coś zrobić w moim kierunku, ale psycholog lub inne osoby wyraźnie go hamowały. Ciągle widziałem w nim temperament, który inni starali się trzymać w ryzach.

W pana głosie słyszę spokój.
Ja nigdy nie udawałem kogoś, kim nie jestem i nigdy nie przybierałem innych postaw. A w przypadku Artura widać zmianę o 180 stopni. Teraz pojawiły się garniturki, jakieś "ble ble ble" i inne pierdzielenie. On próbuje być raz tak, raz tak, a innym razem jeszcze inaczej. Czuję, że w pewnym momencie Artur się w tym wszystkim pogubił. On naprawdę ma w głowie mętlik i taki kocioł, że szkoda gadać. Stare demony zawsze będą powracać.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>

 

Add a comment

Rośnie temperatura na nieco ponad dobę przed sobotnią walką Mariusza Wacha z Arturem Szpilką, tymczasem ten pierwszy sprawia wrażenie, jakby stawka pojedynku w ogóle nie zaprzątała mu głowy. W piątek, w drodze na ceremonię ważenia, "Wiking" złożył wizytę w Środowiskowym Domu Samopomocy w Mysłowicach.

To zachowanie tylko pokazuje, że 38-letni Wach nie rzuca słów na wiatr, gdy przed starciem emanuje spokojem i na każdym kroku powtarza, że czuje się wyluzowany oraz nie odczuwa szczególnej presji.

Dowodem na zupełny spokój może być zachowanie pięściarza z dzisiaj, gdy razem ze swoim sztabem, na czele z trenerami Piotrem Wilczewskim i Karolem Da Costą, wybrał się do specjalistycznej placówki w Mysłowicach. Miejscem wizyty był Środowiskowy Dom Samopomocy, a celem wzięcie udziału w specjalnie stworzonym panelu dyskusyjnym dla wychowanków.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>  

 

Add a comment