onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W wieku 69 lat zmarł Enzo Calzaghe - ojciec i trener legendarnego Joe Calzaghe - niepokonanego mistrza świata kategorii super średniej. Calzaghe trenował także innych czempionów - Enzo Maccarinelliego i Gavina Reesa, ale to ze swoim synem odnosił największe sukcesy. 

Joe Calzaghe dzierżył tytuł mistrzowski WBO w limicie 168 funtów w latach 1997 - 2007. Pod koniec kariery zdobył także tytuły WBA, WBC i IBF. Przed zawieszeniem rękawic na kołku w 2008 roku pokonał dwie wielkie amerykańskie sławy - Roya Jonesa Jr i Bernarda Hopkinsa. 

David Haye, który w swoich dwóch ostatnich występach był stopowany przez Tony'ego Bellew (30-2-1, 20 KO), twierdzi, że jego pogromca jest w stanie pokonać króla kategorii junior ciężkiej Oleksandra Usyka (15-0, 11 KO). 

- Wielu ludzi dwukrotnie skreślało go przed walkami ze mną, a jednak mu się udało - przypomina "Hayemaker". - Podobnie było z pasem w cruiser - nikt nie dawał mu szans, a on go zdobył.

- Jeśli ktokolwiek jest w stanie sprawić sensację, będąc spisywany na straty, to na pewno może tego dokonać gość, któremu już wcześniej to się udawało - przekonuje David Haye.

Pojedynek Oleksandra Usyka z Tonym Bellew odbędzie się 10 listopada w Manchesterze. Zdaniem bukmacherów dużym faworytem starcia będzie Ukrainiec - kursy wynoszą odpowiednio 1,2 i 6,5.

Saul Alvarez (50-1-1, 34 KO) po zwycięskim rewanżu z Giennadijem Gołowkinem (38-1-1, 34 KO) zadeklarował, że jest gotów po raz trzeci skrzyżować rękawice z Kazachem, któremu w sobotnią noc odebrał pasy WBA i WBC kategorii średniej. 

- Jeśli ludzie będą chcieli kolejnej rundy, zawalczę jeszcze raz - stwierdził "Canelo" przekonany, że swoją postawą w ringu zapracował sobie na wygraną. 

- Jestem świetnym pięściarzem i dziś to pokazałem. Jestem zadowolony, bo dałem znakomitą walkę. To było pewne zwycięstwo - oświadczył 28-letni Meksykanin.

W sobotę dojdzie do rewanżowej walki Saula Alvareza (49-1-2, 34 KO) z Giennadijem Gołowkinem (38-0-1, 34 KO). Amerykańscy kibice zobaczą ten pojedynek za pośrednictwem telewizji HBO, która będzie go transmitować w systemie Pay-Per-View.

Obaj pięściarze w ostatnich latach współpracowali ze stacją HBO na wyłączność, a sobotnia walka będzie dla "Canelo" i "GGG" ostatnią w ramach uzgodnionych wcześniej kontraktów. Meksykanin i Kazach będą mogli negocjować z innymi partnerami telewizyjnymi. Na rynku amerykańskim w ostatnim czasie najaktywniejsze są ESPN oraz wchodząca na rynek platforma internetowa DAZN. W przyszłym roku każda z nich planuje pokazać kilkadziesiąt gal bokserskich.

Stawką walki Alvarez - Gołowkin będą tytuły mistrza świata WBA i WBC wagi średniej. Pierwszy, rozegrany przed rokiem pojedynek tych pięściarzy, zakończył się remisem. Polscy kibice zobaczą sobotnie starcie na żywo w TVP 1, TVP Sport oraz na Sport.tvp.pl.

Tony Bellew (30-2-1, 20 KO) chce udowodnić wszystkim sceptykom, że są w błędzie, nie dając mu szans w konfrontacji z Oleksandrem Usykiem (15-0, 11 KO) w planowanej na 10 listopada walce o cztery mistrzowskie pasy kategorii junior ciężkiej.

- Nie słyszałem dotąd ani jednego dziennikarza, który twierdziłby, że mogę pokonać Usyka, ale mnie od zawsze stawiano na straconej pozycji - mówi Wyspiarz, który w ostatnich dwóch występach nokautował Davida Haye'a.

- Ja jednak wiem, że mogę go pobić. Nie wiem jeszcze jak, ale wiem, że go dopadnę. Oczywiście Usyk w moim boksie znajdzie więcej luk niż ja w jego, ale ja mam ten pojedynczy mocny cios, a on go nie ma. Mogę złożyć tego faceta tym jednym uderzeniem. Potrzebuję tylko tej jednej chwili, jednego jego błędu i znokautuję go! - zapowiada pewny siebie "Bombardier" z Liverpoolu.

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji WBA i IBF Murat Gasijew (26-1, 19 KO) przeszedł operację kontuzjowanego ramienia. Rosjanin pełne treningi będzie mógł wznowić za sześć miesięcy.

- Czuję się świetnie, jestem też w świetnym nastroju - mówi "Iron".  - Operacja poszła dobrze, teraz dochodzę do zdrowia. Niedługo zacznę ćwiczyć. O terminach ciężko mówić, bo to zależy od tego, jak przebiegała będzie rehabilitacja. 

- Kilka dni temu zdjęto mi szwy, za trzy miesiące zdejmą usztywnienie i będę mógł zacząć biegać. Treningi bokserskie będą możliwe za jakieś pół roku - dodaje Gasijew, który w swoim ostatnim występie, w finale turnieju WBSS, przegrał na punkty z Oleksandrem Usykiem. 

Na przełomie grudnia i stycznia chce powrócić na ring "mistrz w zawieszeniu" federacji WBA wagi junior ciężkiej Denis Lebiediew (31-2, 23 KO), który w piątek szybko znokautował Hizni Altunkayę.

- Na razie nic jeszcze nie jest zaplanowane, ale ponieważ Denis zadeklarował, że chce kontynuować karierę, będziemy rozmawiać o grudniu lub styczniu, jeśli chodzi o kolejną walkę. Chcielibyśmy, aby rywalem był Oleksandr Usyk, Murat Gasijew lub Beibut Szumenow - powiedział menadżer Gasijewa Wadim Korniłow.

Z trzech pięściarzy wymienionych przez Korniłowa w najbliższych miesiącach "dostępny" będzie tylko Szumenow, bo Usyk 10 listopada boksować ma z Tonym Bellew, a Gasijew chwilowo odpoczywa ze względu na kontuzję.

W rozgrywanym w limicie kategorii półśredniej pojedynku wieczoru gali Matchroom Boxing w Birmingham Amir Khan (33-4, 20 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Samuela Vargasa (29-4, 14 KO).

Brytyjczyk kontrolował przebieg walki od pierwszego gongu i już w drugiej odsłonie posłał rywala na deski. Chwilę później jednak sam był liczony. Vargas padł na matę jeszcze w trzecim starciu. Khan dominował do końca pojedynku, ale nie rozstrzygnął go przed czasem. Po dwunastu odsłonach sędziowie punktowali 119-108, 119-109, 118-110.

Amir Khan po walce zadeklarował, że w kolejnym występie chętnie skrzyżowałby rękawice z Mannym Pacquiao lub Kellem Brookiem. Podczas tej samej gali sensacyjnej porażki doznał boksujący w kategorii półśredniej Sam Eggington, który przegrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Hassanem Mwakinyo. Tym samym planowana na 22 września walka Eggingtona z Brandonem Riosem nie odbędzie się.

Znalezione obrazy dla zapytania USYK RINGPOLSKA.PL

Aleksander Krasiuk, menadżer króla wagi junior ciężkiej Oleksandra Usyka (15-0, 11 KO), nie przejął się szczególnie rezolucją federacji WBA nakazującą Ukraińcowi obronę tytułu z Denisem Lebiediewem (30-2, 22 KO). Szef wschodnioeuropejskiego oddziału grupy K2 przekonuje, że nic nie stoi na przeszkodzie, by 10 listopada doszło do starcia Usyka z Tonym Bellew (30-2-1, 20 KO).

- WBA zarządziła negocjacje, ale ponieważ Usyk ma zaplanowaną walkę z Bellew, a Lebiediew też ma w planach pojedynek [dziś boksuje z Hizni Altunkayą - red.], to możliwe, że negocjacje przesuniemy - stwierdził Krasiuk w rozmowie z dziennikiem "Sjewodnia".

- W końcu WBA powinno nakazywać negocjacje mistrzowi i pretendentowi, a nie jakimś osobom, a kto posiada dany status, to kwestia czasu, dziś jest to jedna osoba, jutro inna. Rezolucja odnosi się do posiadacza pasa, a nie konkretnego zawodnika. czy pas WBA będzie stawką walki z Bellew? Tak, wszystkie cztery pasy będą - oznajmił opiekun Oleksandra Usyka.

Stanowisko Krasiuka różni się od stanowiska promującego Bellew Eddiego Hearna, który kilka dni temu powiedział, że skłonny jest poczekać z pojedynkiem z Usykiem do przyszłego roku, aż Ukrainiec rozstrzygnie sprawę z WBA i Lebiediewem.

Najnowsze komentarze