Patronat medialny


 


Były mistrz Europy w boksie zawodowym, Mateusz Masternak, w środę w ramach akcji "Lot do domu" wrócił do kraju i został poddany obowiązkowej dwutygodniowej kwarantannie. "Master" brał udział w kwalifikacjach olimpijskich w Londynie, ale turniej w popłochu został przerwany przez MKOl ze względu na epidemię koronawirusa.

W ubiegłym roku Masternak podjął sensacyjną decyzję: zawiesił karierę zawodową i powrócił do boksu olimpijskiego, by rozpocząć zmagania o bilet do Tokio. W Londynie stoczył jednak tylko jeden pojedynek, stopując w pierwszej rundzie Słowaka Davida Michalka.

- W Londynie czuliśmy się bardzo dobrze, w zachowaniu kogokolwiek nie było widać, by działo się coś złego. Na ulicach wszystko toczyło się normalnie, otwarte kawiarnie, pełne restauracje. Były oczywiście wzmożone środki ostrożności, płyny dezynfekujące na każdym kroku. Jednak zdawaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji – powiedział.

- Patrząc na to, co się dzieje, termin lipcowy igrzysk olimpijskich kompletnie nie wchodzi w grę. Nawet gdyby wszystko się unormowało do lipca, to wciąż wielu zawodników z różnych dyscyplin nie ma kwalifikacji - zauważa Masternak.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>