Patronat medialny


 


Dzięki piątkowemu zwycięstwu nad Jean-Markiem Mormeckiem Mateusz Masternak (34-2, 24 KO) powrócił do gry o mistrzowskie pasy wagi junior ciężkiej. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" popularny "Master" przyznał, że jest zadowolony ze swojego występu, w którym wyeliminował błędy, jakie popełnił w przegranym boju o tytuł WBA Interim z Yourum Kalengą. 

- Jeśli mam być szczery, to uważam Mormecka za lepszego niż Youri Kalenga. Miałem do niego zbyt wiele respektu. Za bardzo wziąłem sobie do serca, że mocno bije i każdy jego cios może zakończyć walkę. To był mój największy błąd - ocenił Masternak, deklarując także, że jest gotowy po raz drugi stanąć w ringu ze swoim pogromcą: - Podczas konferencji prasowej powiedziałem Francuzom, że chętnie wrócę do Paryża na rewanż z Kalengą. Dałbym sobie z nim radę, ale do tematu podchodzę z rezerwą. Wiem, że teraz Kalenga stara się o walkę z Denisem Lebiediewem, pełnoprawnym czempionem WBA.

- Wiem, że przy dobrych przygotowaniach i odpowiedniej taktyce mogę rywalizować z każdym pięściarzem naszej kategorii wagowej. Byli specjaliści, którzy pięć lat temu mianowali mnie przyszłym mistrzem, a potem tych słów się wypierali. Wielu mówiło, że jestem skończony i cofam się. Wewnętrznie czułem, że to nieprawda - dodał "Master", który najwcześniej powróci między liny w marcu przyszłego roku.

Czytaj cały wywiad z Mateuszem Masternakiem na przegladsportowy.pl >>