Patronat medialny


 


Mariusz Wach19 lutego w Essex County College w Newarku Mariusz "Polski Olbrzym" Wach (23-0, 11 KO) stoczy jedną ze swoich najtrudniejszych walk w karierze, a  czego nauczył się pod okiem byłego mistrza świata wagi ciężkiej Michaela Moorera, sprawdzi leworęczny Jonathan Haggler (23-3, 18 KO). - Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować w Stanach swojego białego olbrzyma... czy jak on się tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu - mówi Haggler, zapowiadający, że wygra walkę przez nokaut.

- Jak udało ci się znaleźć sparingpartnera takiego wzrostu jak Wach?
Jonathan Haggler:
Było trudno, trafił mi się taki jeden, ale po kilku tygodniach zniknął, gdzieś uciekł, więc resztę treningów robiłem z mniejszymi. Powinno wystarczyć. Sparingi może nie były najlepsze, ale reszta obozu wyszła bardzo dobrze, więc jestem zadowolony. Podczas walki powinienem mieć około 240 funtów, to waga w której przy moim wzprzy moim wzroście 193 centymetrów  najlepiej się czuję.

- Nie siedziałeś nocami przed telewizorem oglądając walki Mariusza Wacha?
JH:
Nie, widziałem chyba jedną  na YouTube. To wszystko. Wiem, że to niezły bokser, ale nie ma się czym zachwycać, bo tak naprawdę z nikim nie walczył. Na pewno z nikim mającym taki cios jak ja. Ja wiem, że jego promotorzy chcą na tym zwycięstwie wypromować swojego białego olbrzyma... czy jak on sie tam nazywa. Nie ma problemu, to kawałek biznesu, nie wściekam się na takie rzeczy. Tylko, że ja mam takie same plany - wypromować się na Wachu. Zobaczymy komu się uda.

- W najtrudniejszej twojej  walce z Chazzem Withersponem radziłeś sobie  w miarę dobrze dopóki wyraźnie zabrakło ci kondycji i skończyło się nokautem...
JH:
Tak było, nie ma co ukrywać, nie miałem już siły walczyć. Zresztą popatrz na moje walki, wszystkie takie są i teraz  ja nie mam zamiaru spędzić z Wachem 10 rund na ringu. Mam zamiar znokautować go znacznie szybciej. Trzy, cztery rundy i po Wachu. Im są więksi, tym ciężej padają.

- Trenerzy Wacha wiedzą, że lubisz szybko rozstrzygać walki - ostatnie pięć wygrałeś przez nokaut, żadna z nich nie trwała dłużej niż pięć rund, a dziesięciu na ringu  nie spędziłeś w całej karierze.
JH:
Oni będą chcieli zwalniać walkę, ale ja Wachowi na to nie pozwolę. Nie jest szybki, nie może przy tym wzroście dobrze poruszać się po ringu. Szybko zrobię test jego szczęki. Jak tylko zobaczę co potrafi w obronie, zaczynam atakować.   

- Masz 38 lat czyli nie masz czasu na robienie długofalowych planów..
JH:
Dokładnie tak jest. Jak wygram przez nokaut z niepokonanym Wachem, to WBC będzie mnie musiało wstawić do pierwszej piętnastki rankingu. A pierwsza piętnastka to szansa na dobrą walkę za dobre pieniądze. Wach to moja przepustka.

- Przepustka do kasy?
JH:
To też, ale i do pokazania mojego nazwiska. Przy okazji, mam pytanie - co to jest WBC Baltic? O WBC oczywiście słyszałem, ale nie wiem co to jest Baltic.

- Baltic to Bałtyk czyli morze, graniczące między innymi z Polską...
JH:
W porządku,  teraz już wiem o co walczę.

Rozmawiał: Przemek Garczarczyk{jcomments on}