Patronat medialny


 



Jakubowski: biję się z każdym, kogo mi zakontraktują

Były Wicemistrz Europy i Olimpijczyk z Rio de Janeiro Igor Jakubowski (2-0, 1 KO) zmierzy się z 6-krotnym Mistrzem Słowacji Michalem Plesnikiem (7-4, 6 KO) w walce wieczoru piątkowej gali Rocky Boxing Night 7 im. Jana Biangi w Wielkim Klinczu. Transmisja w sportowych kanałach Polsatu.

11 grudnia planowane było hitowe starcie Nikodema Jeżewskiego (19-0-1, 9 KO) z Youri Kalengą (25-6, 18 KO), byłym tymczasowym Mistrzem Świata WBA, ale jak to w świecie boksu bywa doszło do rewolucyjnych zmian. - Nikodem Jeżewski spełnia w sobotę wielkie marzenia i będzie walczył w Londynie z Lawrence Okolie (14-0, 11 KO) o wakujący tytuł Mistrza Świata WBO wagi cruiser. Dzień wcześniej w Wielkim Klinczu koło Kościerzyny w walce wieczoru wystąpi Igor Jakubowski. To znakomity zawodnik, odnoszący wielkie sukcesy w boksie olimpijskim, po przerwie spowodowanej kontuzją wrócił na zawodowe ringi i jest w półfinale Turnieju Wagi Junior Ciężkiej - mówi szef Rocky Boxing Promotion.

Był pomysł konfrontacji Igora Jakubowskiego z Youri Kalengą, ale oferty nie przyjął promotor reprezentanta Francji. Kalenga przyjedzie jednak na galę na zaproszenie jej organizatora Krystiana Każyszki i być może dojdzie nawet do pokazowego "face to face" z Igorem Jakubowskim.W ringu Polak skrzyżuje rękawice z Michalem Plesnikiem, byłym 6-krotnym amatorskim Mistrzem Słowacji, który walczył w karierze m.in. z Clemente Russo. - Promotor Youri Kalengi nie zdecydował się na przyjęcie oferty walki dla swojego zawodnika z Igorem Jakubowskim, tłumacząc, że nie chcą podejmować ryzyka, bowiem Igor na razie jest nisko w rankingu boxrec, a istnieje ryzyko niepowodzenia z mocnym Polakiem. W tej sytuacji na przyszłość odkładamy rozmowy ws. walk Kalengi z Jeżewskim czy Jakubowskim. Na razie koncentrujemy się na najbliższych wyzwaniach, czyli walce Nikodema z Okolie o Mistrzostwo Świata oraz pojedynku Igora z Plesnikiem w walce wieczoru w Wielkim Klinczu. Youri Kalengę zaprosiłem na galę i w piątek pojawi się w Wielkim Klinczu. Na własne oczy przekona się, w jakiej formie jest Igor Jakubowski, a następnego dnia - jak przyznał - będzie śledził wydarzenia z Londynu - powiedział Krystian Każyszka, organizator gali.

Bardzo pozytywnie na wiadomość o walce wieczoru 11 grudnia zareagował Igor Jakubowski. - Zgodziłem się wejść do ringu z Kalengą, mimo że mam stoczone 2 zawodowe walki, a on ponad 30, do tego ze świetnymi pięściarzami. Ale pamiętajmy, że i ja w boksie olimpijskim walczyłem jak równy z równym z najlepszymi na świecie. Nie odrzucałem żadnych wyzwań i to się nie zmieni. Ale rozumiem decyzję Youri Kalengi, dla którego dziś jestem zawodnikiem z odległej pozycji rankingu. Porażka ze mną pokrzyżowałaby jego plany sportowe, a zwycięstwo - nie ma co się oszukiwać - niewiele by mu dało - mówi Igor Jakubowski.

Pierwotnie 11 grudnia w Wielkim Klinczu Nikodem Jeżewski, Międzynarodowy Mistrz Polski, miał stoczyć najważniejszy pojedynek w karierze z Youri Kalengą. Z tej klasy rywalem nigdy nie rywalizował. Zakażenie koronawirusem Krzysztofa Głowackiego (31-2, 19 KO) sprawiło, że Brytyjczycy szukali nowego przeciwnika dla Lawrence Okolie i ostatecznie wybór padł na Nikodema Jeżewskiego, którego karierę prowadzą Krystian Każyszka i Tomasz Turkowski. Już w niedzielę wieczorem Nikodem wraz z trenerem Rafałem Kałużnym udali się do Londynu. - Wszystkie negocjacje kosztowały nas dużo pracy, ale udało się osiągnąć porozumienie z Eddie Hearnem i mocno trzymamy kciuki za powodzeniem Nikodema - dodał Tomasz Turkowski, który od dłuższego czasu współpracuje z Krystianem Każyszką.

11 grudnia na Rocky Boxing Night 7 im. Jana Biangi Igor Jakubowski miał zaś walczyć z doświadczonym Czechem Jirzim Svaciną (14-44, 3 KO), niedawnym rywalem Michała Olasia (11-0, 10 KO). Dziś wiadomo, że zmierzy się z Michalem Plesnikiem, który boksował m.in. we Francji i Anglii. - Zawsze będę przygotowany na 100 proc i nie ma dla mnie różnicy, czy boksuję ze Svaciną, Plesnikiem, Kalengą, Okolie czy kimś innym. Wiem na czym polega boks, wiem jak ciężko może się walczyć z zawodnikami teoretycznie dużo słabszymi, ale i mocniejszymi na papierze. Jirzi Svacina jest niewygodny, dużo klinczuje, boksuje na odchyleniu, więc trzeba popracować by go przycelować. Ale mam za sobą bardzo dobre treningi pod okiem Jordana Kulińskiego, jak również sparingi z Nikodemem Jeżewskim i Michałem Cieślakiem. Byłem także na treningach w Rocky Fight Club w Kościerzynie u trenera Makhmutali Rakhmankulau - przyznał Igor Jakubowski.

Druga gala, poprzednia odbyła się 2 października, organizowana we współpracy z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, będzie wyjątkowym wydarzeniem. Oprócz Igora Jakubowskiego, na polskim ringu zadebiutuje trzech znakomitych Kubańczyków. - Dla mnie ważne, że będę boksował z kimś z wyższej pozycji na boxrec, a zwycięstwo pozwoli mi znacząco awansować w rankingu. A co do Kubańczyków, słyszałem bardzo dobre opinie o nich, zresztą każdy interesujący się boksem wie, że boks jest sportem narodowym Kuby i ten kraj wychował wielu mistrzów. Cieszę się, że są tacy promotorzy jak Krystian Każyszka, którzy dają szansę ambitnym sportowcom, i Polakom, i zagranicznym bokserom. Warto inwestować w charakternych zawodników i to widać po karierze Nikodema Jeżewskiego, który ciężko pracował i dostał szansę walki o Mistrzostwo Świata. Trzymam za niego kciuki. Łatwo mu nie będzie, znam Okolie, bo z nim boksowałem w Rio de Janeiro, ale w życiu sportowca wszystko się może zdarzyć - mówi Igor Jakubowski.