Patronat medialny


 


12 grudnia w Londynie Mariusz Wach (36-6, 19 KO) stanie do walki z Hughiem Fury (24-3, 14 KO). Trener "Wikinga" Piotr Wilczewski chciałby, aby jego podopieczny w starciu z kuzynem czempiona WBC wagi ciężkiej pokazał aktywny boks.

- Hughie jest ruchliwy. Jeśli Wach stanie w miejscu, Fury będzie wokół niego biegał i obskoczy go w ciągu dziesięciu rund - prognozuje Wilczewski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". - Trzeba więc go przycisnąć, zamykać w narożniku lub przy linach i próbować zadać nokautujące uderzenie. Najpierw należy spowolnić rywala, męczyć klinczami, a nawet wieszać się na nim.

- Gdy szybkość Fury’ego spadnie i nie będzie już taka jak w pierwszych rundach, wtedy powinna być szansa, aby zamknąć go w narożniku i zakończyć walkę przed czasem - kreśli swój plan na pojedynek szkoleniowiec Wacha.

Treść całego artykułu na stronie "Przeglądu Sportowego" >>