Patronat medialny


 


Mistrz Polski wagi ciężkiej Marcin Rekowski (15-1, 12 KO) spędził trzy ostatnie tygodnie w Anglii, sparując z Tysonem Furym (23-0, 17 KO), który przygotowuje się do sobotniego pojedynku z Christianem Hammerem (17-3, 10 KO). Popularny "Rex" rozpoczął w ten sposób przygotowania do planowanego na kwiecień powrotu na ring.

- Jakim pięściarzem jest Tyson Fury?
Marcin Rekowski: Jeszcze lepszym niż myślałem. Nie sądziłem, że jest tak ruchliwy i mobilny.

- Niektórzy kibice myślą, że to po prostu silna kupa mięsa.
Bardzo szybka kupa mięsa. Oglądając jego walki w telewizji nie spodziewałem się, że będzie w ringu aż tak dobry. Świetnie potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne. Ma bardzo dobrą obronę, jest bardzo szybki, ma świetną technikę. Spotkanie z nim w ringu to prawdziwe przeżycie.

- A jaki jest prywatnie?
Wszystko co pokazuje na konferencjach prasowych to gra z mediami. Jest bardzo sympatyczny. On i cała jego rodzina rewelacyjnie opiekowali się mną. Mogę o nich mówić tylko w samych superlatywach.

- To prawda, że ich treningi są bardzo ciężkie?
Prawda, oni sparują każdego dnia. Tyson jest świetnie przygotowany do sobotniej walki z Hammerem. Bez względu na to co mówi w telewizji, to w przygotowaniach dawał z siebie wszystko.

- Wcześniej sparowałeś także z Hammerem. Kto ma więcej atutów w tej walce?
Na pewno więcej atutów ma Fury, ale nie chcę prognozować, kto wygra walkę.

- A jak wyglądały twoje sparingi z Tysonem Furym?
Bardzo dobrze. Jestem z nich bardzo zadowolony. Cały pobyt w Anglii był świetną decyzją. Nie wiedziałem w jakiej będę dyspozycji po takiej przerwie, ale ruszyłem z kopyta i już doszedłem do niezłej formy. Fury też był zadowolony i zapowiedział, że na pewno zaprosi mnie na sparingi przed jego kolejną walką.

- Kiedy wykorzystasz tę formę w ringu?
W Rzeszowie albo Legionowie. Pod koniec tygodnia powinno się wszystko rozstrzygnąć.