onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 



Zaliczany do światowej czołówki wagi średniej Maciej Sulęcki (26-1, 10 KO) poinformował w mediach społecznościowych, że kolejny pojedynek stoczy prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.

- Był pewien temat, ale upadł z niewiadomych mi przyczyn - skomentował 29-letni pięściarz z Warszawy.

Sulęcki ostatni raz boksował w kwietniu, kiedy to skrzyżował rękawice z byłym mistrzem świata wagi średniej Danielem Jacobsem. Polak przegrał na punkty i była to jego pierwsza porażka na zawodowych ringach.

W ostatnich miesiącach w mediach informowano o toczących się wstępnych rozmowach w sprawie walk Sulęckiego z m.in. Gabrielem Rosado, Demetriusem Andrade czy Robem Brantem, jednak ostatecznie do żadnego z tych pojedynków nie doszło.

Komentarze   

-3 #1 Bąk 2018-10-09 18:16
Maciek powinien iść do półcieżkiej bo teraz nikt nie chce z nim normalnie boksować , takiego stivensa może pokonać bo jest stary albo bawoła np.
+4 #2 marcinpmarcin 2018-10-09 18:43
Wirtualny bąk :cry:
-2 #3 wirtualny bak 2018-10-09 18:46
Dżekobs był w tamtej walce bezradny jak dziecko we mgle. Sulęcki, który miał być underdogiem zaskoczył go szybkością, techniką i rozumowaniem w obraniu taktyki na walkę. Walka miała prawo pójść na konto Dżekobsa ze względu na nogdaun w 12 rundzie, ale punktacja była stanowczo za wysoka. I ja myślę sobie teraz, że Sulęcki będzie jednym z poważnych kandydatów do walki z Gołowkinem. Po utracie pasów większość będzie teraz unikała Canelo i tutaj widzę szansę Maćka.
-3 #4 Bąk 2018-10-09 19:05
Jakobs nie zrobił na Maćku żadnego wrażenia w rewanżu dostaje KO po kumulacji ciosów z obu rąk . W tej chwili Daniel może odpłynąć nawet z Szermetą bo kompletnie się posypał psychicznie po walce z Maćkiem .
+2 #5 MrCrowley 2018-10-09 21:30
Sulęcki w pięknym stylu przepuszcza swój prime przez palce.
#6 wirtualny bak 2018-10-09 22:51
Patrząc z zatroskaniem na sytuację w polskim boksie muszę podnieść pewną kwestię, z której jedni zdają sobie sprawę a inni nie. Nie ma polskiego boksu bez Andrzeja Wasilewskiego. Nie ma polskiego boksu bez człowieka, który tylum młodym chłopakom przetarł szlaki i umożliwił łatwiejszy start. Człowieka, który organizował lub załatwił wielum polskim pięściarzom walki o pasy mistrza świata i dzięki któremu mieliśmy dwóch mistrzów świata i kilku mistrzów Europy. Marzeniem hejtersów i konkurencji (zwłaszcza Borka i Polsatu) jest zapewnie upadek grupy Sferis. Ale co dalej? Konkurenci na tym zyskają finansowo, ale kibice? Czy Borek i inni byliby w stanie bez doświadczenia promotorskiego i zaplecza finansowego przejąć tylu pięściarzy? Przecież to dzięki grupie Pana Andrzeja pokazywanie przez tyle lat boksu w Polsacie było w ogóle możliwe a użyczenie zawodników Borkowi na jego galę pomogło mu się wybić. Pozdrowienia dla Pana Andrzeja.
+1 #7 lukaszbiszczu 2018-10-10 00:03
Zamiast promować dobrego zawodnika to wolą tego co lepiej wypada medialnie.
+1 #8 thales 2018-10-10 01:33
A miało być tak cudownie po Jacobsie
#9 Cesash 2018-10-10 09:38
Marnowanie czasu i potencjału... Szkoda.
#10 lukaszbiszczu 2018-10-10 22:39
Cytuję MrCrowley:
Sulęcki w pięknym stylu przepuszcza swój prime przez palce.

Byc może powinien zmienić podejście bo jest zbyt grzeczny.
#11 I Polski Mistrz Świata Wagi Słomkowej 2018-10-10 23:00
Niestety tak jak czułem został złożony na ołtarzu anglosasa Hearna. Oskalpowany zrabowany rozbrojony opuszczony odsunięty na boczny tor . Tak oto w blasku supremacji poczatkujacego ukrainca , dogorywa nam nasz środkowo europejski diament po spotkaniu z brytolem.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze