Patronat medialny


 


WłodarczykMichael Simms w swojej karierze krzyżował rękawice z niemal całą światową czołówką wagi junior ciężkiej. Teraz w Warszawie toczy treningowe pojedynki z Krzysztofem "Diablo" Włodarczykiem (44-2-1, 32 KO), który 2 kwietnia na gali "Wojak Boxing Night" w Bydgoszczy bronił będzie pasa WBC w starciu z niepokonanym Francisco Palaciosem (20-0, 13 KO). Amerykanin jest pod dużym wrażeniem umiejętności polskiego pięściarza: - Jeśli Palacios nie ma mocnej szczęki, ta walka nie potrwa długo - prognozuje.

- Michael, jak do tej pory idą sparingi z "Diablo"?
Michael Simms:
Całkiem dobrze. To walka taktyczna, raz do przodu, raz do tyłu. "Diablo" jest bardzo silny, dobrze porusza się w ringu.

- Sądzisz, że twój styl walki dobrze odwzorowuje styl Palaciosa?
MS:
Myślę, że mój jest lepszy [śmiech]... Sądzę, że daję "Diablo" to, czego potrzebuje, by być gotowym na tę walkę. Będzie dobrze przygotowany.

- Jakie zauważyłeś do tej pory mocne a jakie słabe strony w boksie "Diablo"?
MS:
Póki co nie widzę słabości. Jeśli chodzi o atuty, to on jest naturalnie silny. Nie musi bić "na siłę", po prostu uderza naturalnie mocno, jest też szybki i ma dobry lewy prosty. Naprawdę nie widzę słabości. Być może ich w ogóle nie ma...

- Sparowałeś z Nikołajem Wałujewem, walczyłeś z Aleksandrem Frenklem i Marco Huckiem. Kto z nich ma najmocniejszy cios?
MS:
Ciężko powiedzieć, bo inne są rękawice sparingowe, a inne w walce. Naturalną siłę największą ma "Diablo".

- Nie mówisz tak, bo teraz jesteś w Polsce?
MS:
Nie. Jestem tutaj dobrym sędzią. Jeśli on bije tak mocno w 18-uncjowych rękawicach, mogę sobie wyobrazić, że w 10-uncjowych podczas walki bije jeszcze mocniej. Walcząc z nim, byłbym ciągle w odwrocie, starałbym się trzymać z dala od niego.

- Jak widzisz walkę Włodarczyka z Palaciosem?
MS:
Widziałem Palaciosa tylko w jednej walce, przeciwko Louisowi Azille, który też jest całkiem silny. Na początku pojedynku Palacios dużo "biegał" po ringu i myślę, że początek walki z "Diablo" też tak będzie wyglądał. Ale nie można w ten sposób uciekać za długo, w końcu trzeba się zatrzymać i pójść na wymianę ciosów. Mam nadzieję, że Palacios ma mocną szczękę, bo jeśli nie, walka nie potrwa długo.

- Ale Palacios też bije mocno...
MS: J
ego cios jest OK, ale nie widzę w nim pewności siebie, gdy uderza, takiej jaką miał Mike Tyson, uważany przez wielu za najmocniej bijącego boksera. Gdy uderza, to jest coś w rodzaju "mam nadzieję, że trafię, mam nadzieję, że coś mu zrobię". Bardziej liczy na coś niż jest pewny siebie. "Diablo" natomiast wie, że mocno bije i wie, jak ustawić swój atak. Taka jest różnica.

- Sądzisz, że nie można porównywać siły "Diablo" z siłą Palaciosa, który twierdzi, że bije najmocniej w wadze junior ciężkiej?
MS:
Każdy mówi to samo o sile swojego ciosu do momentu, aż wyjdzie do ringu. Uwierzyłbym mu, gdyby miał na koncie 20 nokautów w 20 wygranych walkach. Według mnie takie rzeczy mógłby mówić o sobie tylko Mike Tyson.

Rozmawiał: Piotr Momot{jcomments on}