onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) wchodzi w finałową fazę przygotowań przed walką z Taylorem Mabiką (19-4-1, 10 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali Knockout Boxing Night 9, która odbędzie się 30 listopada w kompleksie Nosalowy Dwór w Zakopanem.

- Początek przygotowań nie był najłatwiejszy. Przez 4 miesiące nic nie mogłem robić po zabiegach kolana i ręki, dlatego wejście na właściwe obroty tym razem było dużo trudniejsze. Kolano jeszcze niestety odczuwam, ale z ręką jest w porządku. Nie czuję bólu, chociaż zauważam, że nie jest ona tak silna jak przed tą przerwą - zdradza w rozmowie z Interia.pl Włodarczyk.

W tym roku "Diablo" stoczył tylko jeden pojedynek. W marcu wygrał na punkty z Alexandru Jurem, jednak do tej walki pięściarz grupy KnockOut Promotions przystępował już z kilkoma kontuzjami.

- Z więkiem trzeba trenować mądrzej, a nie ciężej, dlatego tak staram się pracować. Mam nadzieję, że lewy sierpowy znów będzie siał spustoszenie. Będę chciał w najbliższym czasie dopracować lewą rękę do perfekcji, żeby strzelała jak z karabinu maszynowego - przekonuje podopieczny trenera Fiodora Łapina.

Włodarczyk zajmuje piąte miejsce w najnowszym rankingu federacji WBC. Tytuł mistrzowski World Boxing Council jest obecnie wakujący, a do walki o to trofeum zostali wyznaczeni Ilunga Makabu oraz Krzysztof Głowacki.

Niewykluczone jednak, że Głowacki bardziej zainteresowany będzie pojedynkiem o pas WBO, a to może otworzyć "Diablo" drogę do walki o tytuł WBC. Wcześniej Włodarczyk musi jednak wygrać z Mabiką.