Sponsorzy grupy KnockOut

Patronat medialny


 


Kilkanaście dni po przykrej porażce poniesionej z rąk Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (46-2-1, 33 KO), były mistrz świata kategorii półciężkiej Danny Green (31-5, 27 KO) w długim oświadczeniu postanowił podziękować swoim kibicom za wsparcie jakie okazywali zarówno przez całą jego karierę jak i po ostatniej walce.

Australijczyk po raz kolejny z dużym szacunkiem wypowiedział się także o swoim ostatnim rywalu, doceniając jego sportową klasę.

-  Boks bywa okrutny. Nie inaczej było tym razem (...) Cios który odebrał mi tytuł nie był absolutnie przypadkowy. Ćwiczył go i wyprowadzał tysiące razy podczas całej swojej kariery. Był w stanie zadać go w odpowiednim momencie, pod ogromną presją, co świadczy o jego klasie. Najpierw złapał mnie mocnym prawym, który cofnął mnie na liny, następnie ruszył do ataku i wyprowadził morderczy lewy sierpowy, który trafił czysto w moją szczękę - skomentował Green.

- Jestem dumny, że mogę nazwać się prawdziwym wojownikiem. Dawałem z siebie wszystko, nie cofałem się, nie unikałem wyzwań. Nie mam się czego wstydzić, poszedłem na wojnę z czołowym pięściarzem kategorii cruiser i tylko sekundy dzieliły mnie od chwały - dodał ostatni rywal Krzysztofa Włodarczyka.