Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

Włodarczyk Green- Krzysiek przypomniał swoje najlepsze czasy, kiedy nie zawsze walki układały się po jego myśli, a on wygrywał je przed czasem - mówił Dawid Kostecki po zwycięstwie Krzysztofa Włodarczyka (46-2-1, 33 KO) nad Dannym Greenem (31-5, 27 KO). Kolega z grupy podkreślał, że Polak w końcowej fazie walki potrzebował wygranej przez nokaut.

- Krzysiek przegrywał tę walkę, do jedenastej rundy moim zdaniem wygrał jakieś dwa starcia. Cały czas jednak powtarzałem, że kwestią czasu jest, aby Krzysiek go trafił. Dziesiąta runda była przełomowa, ale taki jest boks. Trafne i celne ciosy Krzyśka zrobiły spustoszenie z głową Greena - powiedział popularny "Cygan".

- Diablo nie spalił się, pojechał, wygrał i jest pięknie. Porażka z Tarverem miała tutaj znaczenie, taki puncher jak Krzysiek w ciągu dwunastu rund musi trafić swojego rywala. Green w dziesiątej rundzie miał kryzys, z którego nie dostał już szansy wyjścia - zakończył pięściarz grupy 12 Round KnockOut Promotions, który już w sobotę na gali w Warszawie spotka się z Byronem Mitchellem.