Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

Włodarczyk - Green

Pełen optymizmu jest Dawid Kostecki przed jutrzejszą walką swojego kolegi z grupy 12 round KnockOut Promotions Krzysztofa Włodarczyka (45-2-1, 32 KO) z Danny Greenem (31-4, 27 KO) o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji WBC.

- Krzysiek powinien go rozjechać, dosłownie rozjechać! - typuje popularny "Cygan". - Dla mnie w ogóle promotorzy Greena zrobili duży błąd, dopuszczając do tej walki. Mogli szukać każdej innej walki, ale nie z Krzyśkiem. Green ma na pewno w głowie niedawną porażkę przed czasem z Antonio Tarverem, jest zawodnikiem z niższych wag, a Krzysiek bije silniej niż Tarver. Podejrzewam, że jak tylko Green poczuje pierwszy mocny cios Krzyśka, będzie chciał walkę już tylko ładnie przegrać i zacznie boksować na wstecznym.

- U Krzyśka cieszy mnie mega-koncentracja, jest mega-dobrze przygotowany i to nie tylko fizycznie ale i mentalnie. Wszystkie sprawy pozabokserskie wróciły u niego na super-tor i to po nim widać. Byłem z nim dwa tygodnie na zgrupowaniu w Wiśle i jestem przed tym pojedynkiem pozytywnie nastawiony - tłumaczy pięściarz z Rzeszowa, dodając, że fakt iż do walki dojdzie na ringu w Australii, może przemawiać na korzyść Włodarczyka.

- Krzysiek bardzo dobrze spisuje się na wyjazdach, jest wtedy bardzo mocny psychicznie i to mu dodaje skrzydeł. Dla mnie Krzysiek jest zdecydowanym faworytem i nie rozumiem kursów bukmacherów na tę walkę. Ja u Greena nie widzę żadnych szans. Podejrzewam, że jeśli Green postawi wszystko na jedną kartę, zaciśnie zęby i ruszy do ataku, to przegra tę walkę przed czasem - twierdzi Kostecki.

Dodatkowo w opinii "Cygana" sztab Australijczyka nie postąpił słusznie, wybierając na sparingpartnerów bokserów o dużo mniejszej sile ciosu niż ta, jaką dysponuje "Diablo". - Myślę, że ich troszeczkę poniosło, nie tędy droga! Mi się wydaje, że to może być dla Greena spotkanie ze ścianą. Ja tam nie widziałem żadnego zawodnika, który biłby choć porównywalnie do Krzyśka, co jest błędem, bo jeśli między sparingami a walką masz taki przeskok w sile ciosu, a dodatkowo nie masz kasku, są mniejsze rękawice, to naprawdę w głowie Greena mogą dziać się różne rzeczy, zwłaszcza po takiej porażce jak z Tarverem - kończy Dawid Kostecki.