Patronat medialny


 

Marco Huck (33-1, 24 KO) podczas wczorajszej konferencji prasowej po wygranej walce z Hugo Hernanem Garayem, nie krył zadowolenia ze swojego występu. Niemieckiego pięściarza czeka niebawem ślub, jednak zawodnik grupy Sauerland Event już wybiega myślami w przyszłość i snuje rozważania odnośnie swojej dalszej sportowej kariery. Co ciekawe Huck zdradził wczoraj, iż chętnie stanąłby do walki o mistrzostwo świata wagi ciężkiej.

- Wiedziałem, że rywal ma twardą głowę. Nieważne kogo przede mną postawicie w ringu. I tak znokautuje każdego - powiedział niemiecki pięściarz, dodając: - Słyszałem, że regularny tytuł WBA w wadze ciężkiej jest obecnie wakujący...

Huck już od pewnego czasu daje jasno do zrozumienia, iż marzy mu się podbój "królewskiej" dywizji. Zapędy te, stopuje jednak jego promotor, Wilfried Sauerland:

- Spokojnie, spokojnie, na wszystko przyjdzie pora. Teraz nadchodzi czas na unifikację tytułów w kategorii cruiser - powiedział Sauerland, przyznając jednocześnie, iż prowadzone są negocjacje z obozem obecnego czempiona federacji WBC, Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (45-2-1, 32 KO). Gdyby doszło do tego pojedynku i Huck uporałby się z Polakiem, to według niemieckiego promotora, w kolejnej walce mógłby spotkać się ze swoim jedynym pogromcą, Stevem Cunninghamem, bądź zwycięzcą starcia pomiędzy Yoanem Pablo Hernandezem a Guillermo Jonesem.