onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



W sobotę na gali KnockOut Boxing Night drugi tegoroczny pojedynek stoczy były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO). Walka z mocno bijącym Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO) będzie także drugim w zawodowej karierze występem, który Głowacki zaliczy w Wałczu, swoim rodzinnym mieście. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

- Trenuję w Warszawie, ale Wałcz niezmiennie jest miastem numer jeden w moim sercu. Pamiętam swój pierwszy pojedynek w Wałczu w 2013 roku. Doping był niesamowity, hala była aż przepełniona, atmosfera była po prostu wspaniała. Bardzo się cieszę, że ponownie będzie mi dane to przeżyć, bo Wałcz to dla mnie szczególne miejsce - mówi Głowacki.

31-letni zawodnik grupy KnockOut Promotions to jeden z czterech polskich pięściarzy, którzy sięgali po mistrzostwo świata. Popularny "Główka" wywalczył pas mistrzowski w limicie do 90,7 kg, nokautując legendę tej kategorii wagowej Marco Hucka, a stracił go po przegranej z mistrzem olimpijskim Oleksandrem Usykiem. W Wałczu Głowacki stoczy czwartą walkę od momentu jedynej porażki na zawodowych ringach. Niewykluczone, że będzie to jego ostatnia próba przed kolejną mistrzowską szansą.

- Krzysztof jest najwyżej klasyfikowanym polskim pięściarzem w rankingu niemal wszystkich światowych bokserskich organizacji. Robimy wszystko, co możemy, żeby ta kolejna mistrzowska walka przyszła jak najszybciej - przekonuje Andrzej Wasilewski, jeden z właścicieli grupy KnockOut Promotions.

Głowacki w tym roku stoczył już jeden pojedynek. W lutym na gali w Nysie wygrał na punkty z Sergiejem Radczenko, ale nie był to jego najlepszy występ. Fiodor Łapin, trener pięściarza, zapowiada, że były mistrz świata ma podwójną motywację przed sobotnią galą.

- Po pierwsze Krzysiek boksuje w Wałczu, swoim rodzinnym mieście, które kocha. Jemu bardzo zależy, żeby w Wałczu, mieście, w którym wszyscy go znają, ludzie po prostu go szanowali za to, jakim jest pięściarzem i byli z niego dumni. Po drugie Krzysiek będzie chciał pokazać, że jest dużo lepszym pięściarzem, niż pokazała to ostatnia walka. On chce coś udowodnić - zapowiada głównym szkoleniowiec największej polskiej grupy bokserskiej.

W Wałczu swoje kolejne zawodowe walki stoczą również utalentowani i niepokonani na zawodowych ringach Paweł Stępień, Fiodor Czerkaszyn oraz Przemysław Runowski. Na ring po dłuższej przerwie powróci także Marek Matyja. 

Transmisja z gali KnockOut Boxing Night w Wałczu zostanie przeprowadzona przez kanały Telewizji Polskiej - TVP 1 oraz TVP Sport. Gala będzie także dostępna za darmo na stronie Sport.tvp.pl. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night w Wałczu >> 

 

Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zakończył sparingi przed walką z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Pojedynek będzie główną atrakcją gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu.

- Nie mogę się już doczekać tego pojedynku! - mówi były mistrz świata WBO kategorii junior ciężkiej, który po raz ostatni boksował w rodzinnym mieście w grudniu 2013 roku.

- Po słabej walce w Nysie mam wielką motywację, żeby pokazać, na co mnie stać. Wierzę, że odzyskam mistrzowski pas - dodaje ostatni polski czempion w boksie zawodowym. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Na gali w Wałczu dojdzie także do walki o międzynarodowe mistrzostwo Polski wagi półciężkiej pomiędzy Pawłem Stępniem (8-0, 7 KO) i Michałem Ludwiczakiem (15-7, 7 KO). Wystąpią ponadto niepokonany Przemysław Runowski (16-0, 3 KO), waleczny Marek Matyja (13-1-1, 5 KO) i debiutujący w barwach KnockOut Promotions Fiodor Czerkaszyn (8-0, 5 KO). Transmisja z imprezy w TVP Sport, TVP 1 i na sport.tvp.pl.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

Już 12 maja pierwsza gala organizowana przez TVP i KnockOut Promotions. W walce wieczoru KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu były mistrz świata Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) skrzyżuje rękawice z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). - Ciężko pracuję, by wrócić na tron - zaznaczył Polak w rozmowie ze SPORT.TVP.PL. Transmisja pojedynku w TVP1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej TVP Sport. Gala KnockOut Boxing Night #1 jest współorganizowana przez gminę Wałcz.

Sport.tvp.pl, Rafał Mandes: - 3 października 2008 roku. Kojarzy pan tę datę?
Krzysztof Głowacki: Oczywiście, to mój debiut. Walczyłem wtedy w hotelu i nawet nie marzyłem, że kiedyś wyjadę do USA, stoczę tam pojedynek w wielkiej sportowej hali i zostanę mistrzem świata. Strasznie szybko ten czas leci, nawet nie wiem kiedy te dziesięć lat minęło. Za młodego oglądałem walki Tysona i po cichu liczyłem, że kiedyś pojadę za ocean. Udało się, ale po debiutanckiej wygranej nawet o tym nie myślałem. Ta pierwsza walka była ciężka, nie trenowałem wtedy jeszcze z Fiodorem Łapinem, przygotowywałem się z bratem. Nie byłem też przestawiony na boks zawodowy, szybko "pykałem" jak na amatorstwie, ale do niczego to nie prowadziło.

Chciałby pan coś zmienić z tych ostatnich dziesięciu lat?
Nie, wszystko się fajnie potoczyło i teraz jest tak, jak być powinno. Ja staram się nie narzekać na swoje życie, nie mam tak naprawdę na co.

Huck i walka o tytuł. Często wraca pan do tej walki?
Nie oglądam swoich walk. Jak mam gorsze chwile, to odpalam sobie w internecie pojedynki lub treningi Tysona. To mnie motywuje i nakręca jak nic innego. On wychodził i niszczył rywali, to było najlepsze. Szybki, dynamiczny, zwinny, fajny balans ciałem, po prostu ewenement. Takiego drugiego może w wadze ciężkiej już nie być, teraz liczą się tylko atleci.

Gorsze chwile przeżywał pan po ostatniej walce. Co prawda wygranej (z Siergiejem Radczenką, Polak leżał na deskach - red.), ale krytyka była duża. Zasłużona?
Jak najbardziej. Nie zawsze ma się swój dzień, nie zawsze wszystko może przebiegać tak, jak byśmy tego chcieli. Nie byłem wtedy sobą, trafiłem na swoją słabszą dyspozycję, ale przede wszystkim to w głowie nie wszystko zadziało jak należy.

Każdy pięściarz powtarza, że jak w głowie jest ok, to i w ringu też. Co w takim razie było nie tak?
Jak ma się problemy w życiu osobistym, to potem siedzi to w głowie i trudno skupić się na sali i treningach. Kilka dni przed ostatnią walką dostałem telefon od adwokata, że po pojedynku czeka mnie sprawa rozwodowa. Nie mogłem się na niczym skoncentrować, zamiast wszystkie myśli skierować na ring i rywala, to tylko zastanawiałem się co powiem w sądzie. Ale nie ma się co w ten temat zagłębiać, było minęło, nie chcę się tym tłumaczyć. Po prostu jak w głowie nie jest poukładane na sto procent, to jest naprawdę kiepsko.

Teraz w tej kwestii już wszystko jest ok?
Tak, jest elegancko, układa się dobrze, mogę skupić się tylko na boksie i najbliższej walce. Po raz drugi w karierze stoczę pojedynek w rodzinnym Wałczu, kocham to miasto i tamtych ludzi. Przyjaciele, znajomi oraz rodzina dzwonią co chwilę i wypytują. Oni nie mogą się doczekać, ja także. Mam coś do udowodnienia, chcę pokazać ładny i mądry boks, boks jak na byłego mistrza świata przystało. To ma być boks z zimną głową, nie chcę wyjść jak na ulicę i rzucać cepami.

Cała rozmowa z Krzysztofem Głowackim na sport.tvp.pl >>

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>  

Nazwiska czterech polskich pięściarzy znalazły się w najnowszych rankingach federacji World Boxing Association. Najwyżej stoją akcję byłego mistrza świata Krzysztofa Głowackiego, który jest piąty w kategorii junior ciężkiej.

Z list World Boxing Association zniknął Michał Syrowatka, który w marcu przegrał z Robbiem Daviesem Jr. Awans na dziesiątą pozycję w kategorii średniej zanotował z kolei mistrz Europy Kamil Szeremeta.

Polacy w rankingach WBA: waga junior ciężka - 5. Krzysztof Głowacki, 7. Mateusz Masternak; waga średnia: 8. Maciej Sulęcki, 10. Kamil Szeremeta.

Były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) rozpoczął ostatni tydzień sparingów przed walką z Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Pojedynek "Główki" z byłym pretendentem do mistrzowskiego pasa będzie główną atrakcją organizowanej 12 maja w Wałczu gali KnockOut Boxing Night.

- Cieszę się, że wracam do swojego rodzinnego miasta. W Wałczu zawsze czuję się jak w domu, ludzie tam są wspaniali i jestem przekonany, że całe miasto oszaleje w dniu gali - mówi Głowacki.

Dla 31-latka, który jest jednym z czterech polskich mistrzów świata w historii boksu zawodowego, będzie to drugi tegoroczny występ. W lutym Głowacki pokonał Sergieja Radczenkę.

- Widać dużą motywację w treningach Krzyśka. Po pierwsze to jego miasta, a po drugie on chce pokazać, że walka z Radczenko, która mu nie wyszła, była tylko przypadkiem - komentuje Fiodor Łapin, trener pięściarza.

W Wałczu poza Głowackim wystąpią także m.in. Paweł Stępień, Przemysław Runowski, Marek Matyja oraz debiutujący pod banderą grupy KnockOut Promotions Fiodor Czerkaszyn. Transmisja gali w TVP 1 oraz TVP Sport.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>  

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zmierzy się z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Galę na żywo pokażą TVP Sport i TVP 1. 

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

Wraz ze startem nowego cyklu gal bokserskich grupa KnockOut Promotions wznawia działanie kanału Youtube, na którym ukazywać się będą materiały zza kulis i spoty promujące zbliżające się imprezy.

Subskrybuj kanał KnockOut Promotions na Youtube >>

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zmierzy się z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Dla byłego mistrza świata wagi junior ciężkiej majowy występ będzie powrotem na ring po niezbyt udanej walce w Nysie z Siergiejem Radczenką.

- Po pojedynku w Nysie spadło na mnie wiele krytyki, ale była ona dla mnie tylko dodatkową motywacją. Wiem, że teraz ma coś do udowodnienia, to mnie bardzo nakręca! - deklaruje popularny "Główka".

- Silgado będzie na pewno niebezpieczny, lubi się bić, ale stylowo mi tacy zawodnicy bardzo mi pasują i na pewno kibice obejrzą emocjonującą walkę, będzie się działo! - zapowiada zawodnik KnockOut Promotions i dodaje: - Ja nie che za dużo mówić, bo gadać można wiele, trzeba teraz ostro zasuwać na sali i potem pokazać formę w ringu!

W Wałczu oprócz Krzysztofa Głowackiego między linami zaprezentują się między innymi Paweł Stępień, Przemysław Runowski, Marek Matyja i Fiodor Czerkaszyn. Transmisja z imprezy w TVP Sport i TVP 1.

Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >> 

12 maja na gali KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) zmierzy się z Kolumbijczykiem Santanderem Silgado (28-4, 22 KO). Trener Fiodor Łapin w wywiadzie dla ringpolska.pl przyznaje, że po ostatnim, niezbyt udanym występie, musiał odbyć ze swoim podopiecznym poważną rozmowę. - Ja w niego wierzę - podkreśla szkoleniowiec KnockOut Promotions.

 Kup bilety na galę KnockOut Boxing Night #1 w Wałczu >>

Najnowsze komentarze