onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



- Cios Briedisa łokciem bardziej boli mnie mentalnie, niż fizycznie - powiedział dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO) przy okazji wizyty na sobotniej gali Knockout Boxing Night 7 w Rzeszowie. Wkrótce może zapaść decyzja dotycząca przyszłości pięściarza z Wałcza.

Promotorzy Polaka złożyli protest w sprawie rozstrzygnięcia czerwcowej walki z Mairisem Briedisem, która oficjalne zakończyła się wygraną przez techniczny nokaut Łotysza. Federacja WBO, której pas mistrzowski był stawką pojedynku, oznajmiła, że będzie mocno rekomendować zarządzenie walki pomiędzy Głowackim, a zwycięzcą turnieju World Boxing Super Series w kategorii cruier. W finale tej rywalizacji Briedis zmierzy się z Yunierem Dorticosem.

- Cały czas ciężko mi poradzić sobie z tą sytuacją. Bardziej zamykam się w sobie. Czekam na rewanż. Jeśli zostanie zarządzony rewanż, to będę bardzo zmotywowany do takiej walki - stwierdził Głowacki.

Decyzję o tym, że triumfator WBSS będzie musiał zmierzyć się z Głowackim, muszą jeszcze zaakceptować organizatorzy turnieju. Wkrótce minie czas, w którym właściciele WBSS powinni zareagować na oświadczenie WBO. Jeśli reakcji nie będzie, WBO zapowiedziało kolejne kroki.