Patronat medialny


 


Głowacki- Warto przyjść do hotelu "Hilton" na galę "Wojak Boxing Night", bo spodziewam się tu lepszego boksu niż w starciu Kliczki z Wachem - kiedy takie zaproszenie wystosowuje Dariusz Michalczewski, warto potraktować je poważnie. W sobotę o 18.30 odbędzie się gala "Wojak Boxing Night", z dwoma walkami o pasy WBO Inter-Continental.

W wadze piórkowej Kamil Łaszczyk (10-0, 6 KO) zmierzy się z Włochem Antonio Cossu (12-0-1, 6 KO). Na piątkowym ważeniu Polak okazał się zbyt ciężki o trzysta gramów i do soboty musi zbić wagę. Z kolei w walce wieczoru w kategorii junior ciężkiej Krzysztof Głowacki  (17-0, 11 KO) będzie bronił pasa WBO Inter-Continental, a odebrać go postara mu się Anglik Matty Askin (14-1, 9 KO).

- To będzie ostra walka. Prawdziwa wojna. Do ringu wejdzie dwóch wojowników. Pas należy oczywiście do mojego rywala, on występuje w roli faworyta. Ale ja zrobię wszystko, żeby mu go odebrać - zapowiada mierzący aż 193 centymetry wzrostu Askin.

Pochodzący z Wałcza Głowacki zdobył pas w sierpniu, gdy znokautował Meksykanina Felipe Romero. Dzięki temu zyskał prawa pretendenta do tytułu mistrza świata posiadanego przez Marco Hucka. - Bardzo zależy mi, żeby obronić ten pas. Spodziewam się trudnej walki, Anglik jest szybki i dobrze ucieka na nogach. Moją mocną stroną jest nokautujący cios, ale nie nastawiam się na kończenie walki przed czasem. Jestem gotowy na pełen dystans, choć jeśli trafi się okazja, postaram się o nokaut - zapowiada z Głowacki.

- Znam rekordy i historię tych zawodników i spodziewam się, że walki w Hiltonie będą stały na wysokim poziomie. Na pewno na lepszym, niż starcie Wacha z Kilczką, które oglądały miliony widzów. To nie był wysoki poziom, takie jednostronne obijanie worka. Warto przyjść na sobotnią galę i zerknąć na trochę ciekawego bosku - zachęca nasz były wieloletni mistrz świata Dariusz Michalczewski.