Patronat medialny


 


Fiodor Czerkaszyn kończy urlop w Dubaju i w niedzielę rano wylądował w Kijowie. Pięściarz Knockout Promotions nie wie jednak czego spodziewać się po powrocie na Ukrainę. – Sytuacja jest tam bardzo poważna – powiedział Tvpsport.pl.

Czerkaszyn ruszył na urlop tuż przed tym, gdy m.in. w Polsce czy na Ukrainie koronawirus "zaatakował" ze zdwojoną siłą. W Polsce każdy wracający do kraju musi przejść 14-dniową obowiązkową kwarantannę, ale na Ukrainie odgórnego przepisu w tej kwestii nie ma.

- Na wstępie chciałbym powiedzieć, że podchodzę do całej sytuacji bardzo poważnie. Nie jest tak, że poleciałem na urlop wiedząc, że jest tak źle. Dopiero dwa dni po naszym wylocie biuro podróży odwołało resztę wyjazdów - mówi niepokonany pięściarz wagi średniej.

-mSłyszałem, że sala Knockoutu jest z wiadomych powodów zamknięta, więc może zostanę u rodziny i przeczekam ten czas. Mamy działkę, możemy na nią pojechać – będę biegać, będzie rower, o formę zadbam jak należ - powiedział Czerkaszyn.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>