Patronat medialny


 


- Jestem ekstremalnie zmotywowany! - mówi Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO), który 25 lutego na gali boksu w miejscowości Birmingham w stanie Alabama zmierzy się z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) w pojedynku o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. 

- Walka o mistrzowski pas zawsze była moim marzeniem. Starcie z takim świetnym atletą jak Wilder to na pewno trudne wyzwanie, ale jestem na to gotów - zapewnia pięściarz z Krakowa i dodaje: - Do tej walki szykowałem się od czasów, gdy byłem nastolatkiem. 25 lutego wyjdę na ring i będę gotów pokonać najgroźniejszego pięściarza na świecie!

Dla mieszkającego w Alabamie Wildera lutowa konfrontacja z Wawrzykiem będzie powrotem na ring po skomplikowanej kontuzji prawej ręki, jakiej doznał w lipcu w walce z Chrisem Arreolą. Amerykanin zapewnia jednak, że po urazie nie ma już śladu. 

- Jestem podekscytowany piątą obroną tytułu, w dodatku przed własną publicznością w Birmingham! Uwielbiam pokazywać swoje możliwości kibicom z moich rodzinnych stron. Nie mogę się już doczekać kolejnej okazji ku temu, bo zawsze w takich przypadkach pokazuję, co we mnie najlepsze. Jestem już w pełni zdrowy i gotowy na show! - deklaruje "Bronze Bomber", który w styczniu tego roku znokautował w Nowym Jorku innego Polaka - Artura Szpilkę.