Patronat medialny


 



Były pretendent do tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej, 29-letni Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) w ekskluzywnej rozmowie z Interia.pl wyzywa na pojedynek Tomasza Adamka (50-5, 30 KO). Pięściarz jest przekonany, że takie starcie pretenduje do rangi walki wieczoru, podczas przełożonej na przyszły rok gali "Polsat Boxing Night" w Tauron Arenie Kraków.

- Oficjalnie rzucam wyzwanie Tomaszowi Adamkowi. Kiedyś Andrzej Gołota dał szansę Tomkowi, więc dlaczego w 2017 roku Tomek nie miałby dać mi szansy? Jestem dużo młodszy, znacznie mniej doświadczony, ale z dużymi ambicjami. Na dzisiaj plasuję się w pierwszej "15" rankingów, więc wydaje mi się, że pretenduję do takiego pojedynku. Zwłaszcza, że gala odbędzie się w Krakowie, przed moją rodzimą publicznością - argumentuje pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions.

W tym roku Wawrzyk stoczył dwie walki, pokonując przed czasem Marcina Rekowskiego oraz byłego mistrza Europy Alberta Sosnowskiego. W listopadzie 29-latek miał boksować z Mariuszem Wachem, ale do pojedynku nie doszło z powodu kontuzji.

- Widać, że pewne osoby są bardzo zżyte z Tomkiem i nie chcą, by żegnał się z ringiem, jako przegrany. Ale skoro Tomek mówi, że ma jeszcze sportowe ambicje, moja pozycja w rankingach na pewno mu nie zaszkodzi. Jeśli ktoś sądzi, że jest ode mnie lepszy, to walka ze mną da mu bardzo dużo. Ja jestem gotowy na takie wyzwanie - przekonuje w rozmowie z Interia.pl Wawrzyk.

Adamek niedawno potwierdził, że zamierza wiosną przyszłego roku wrócić na ring. Pojedynek z udziałem "Górala" ma być główną atrakcją planowanej na marzec kolejnej gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

Pełna treść artykułu na Interia.pl >>