Patronat medialny


 


Andrzej Fonfara

Już dziś Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO) stoczy kolejną walkę w zawodowym ringu. W UIC Pavilion w Chicago jego przeciwnikiem będzie Amerykanin Jose Spearman (28-17-5, 11 KO).

Karierę bokserską Fonfara zaczynał w warszawskiej Gwardii, gdzie trenował pod okiem m.in. Jacka Kucharczyka i Jerzego Rybickiego. Później przeniósł się do Legii, gdzie jego treningów doglądał Krzysztof Kosedowski. W zawodowym ringu pierwszą walkę stoczył w Ostrołęce, wygrywając na punkty ze Słowakiem Miroslavem Kubikiem. Po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych trafił pod skrzydła  trenera Andrzeja Gołoty, Sama Colonny. Fonfara odniósł do tej pory 18 zwycięstw, poniósł dwie porażki, wygrywając sześć ostatnich walk przez nokaut.

- Przed najbliższą walką aż dwukrotnie zmieniał się Twój przeciwnik. Powiedz czy nie zakłóciło to przygotowań?
Na tym etapie nie ma to większego znaczenia, choć dwukrotnie musieliśmy zmieniać taktykę. Najpierw miałem boksować z przeciwnikiem, który był równy wzrostem ze mną, później dostałem przeciwnika, który był troszkę niższy i musieliśmy odpowiednio dostosować strategię do jego stylu boksowania. Teraz znów okazało się, że ten rywal, z którym się ostatecznie zmierzę jest mi równy. Wróciliśmy więc do taktyki z samego początku, ale nie ma to większego znaczenia, jestem dobrze przygotowany na każdego.

- Ostatnimi czasy przyzwyczaiłeś kibiców do szybkich nokautów… Nastawiasz się tak, by jak najszybciej zakończyć walkę?
Raz wychodzi to szybciej, raz wolniej, ale staram się boksować konsekwentnie i kiedy nadarzy się okazja - po prostu nokautować. To jest boks, wszystko w ringu może się zdarzyć. Ja daję z siebie wszystko i za każdym razem staram się pokazać dobry boks. Tak też będzie w ten piątek. 

- Hala UIC Pavilion stała się dla Ciebie niczym Prudential Center w Newark dla Tomasza Adamka…
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim kibicującym mi fanom. Nie walczę tylko dla siebie, walczę także dla tych wszystkich, którzy przychodzą na moje walki i chcą zobaczyć dobre widowisko. Chcę im to widowisko zagwarantować.

Add a comment

Czytaj więcej...

Andrzej FonfaraDoświadczony Jose Spreaman (28-17-5, 11 KO) będzie ostatecznie rywalem Andrzeja Fonfary (18-2, 9 KO) podczas piątkowej gali w Chicago. Pojedynek został zakontraktowany na osiem rund. To już trzecia zmiana rywala polskiego pięściarza.

Spearman przegrał trzy z czterech ostatnich zawodowych walk, a w tym roku zaliczył tylko jeden występ. Fonfara będzie chciał zanotować swoje czwarte profesjonalne zwycięstwo od stycznia.

Add a comment

Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO) kolejny występ na zawodowych ringach odnotuje 23 września w Chicago. Jego rywalem nie będzie jednak anonsowany wcześniej Pierre Karam. Zastąpi go jego rodak - Phil Williams (11-4-1, 10 KO).

Największym sukcesem w karierze 34 letniego Amerykanina było zwycięstwo przed czasem z byłym pretendentem do mistrzowski tytułów - Antwunem Echolesem. Williams nie wygrał jednak żadnej z czterech ostatnich walk i to Polak będzie bardzo wyraźnym faworytem tego starcia.

Add a comment

Andrzej Fonfara

Pochodzący z Detroit Pierre Karam (18-4-1, 6 KO) będzie najbliższym rywalem posiadacza pasa WBO NABO wagi półciężkiej Andrzeja Fonfary (18-2, 9 KO). Do starcia pięściarzy dojdzie 23 września na gali w Chicago.

Karam ostatnie dwie zawodowe walki stoczył w kategorii ciężkiej. W październiku przegrał przed czasem z Brianem Minto. Dla Fonfary będzie to czwarty tegoroczny profesjonalny start.

Add a comment

Andrzej FonfaraKroczący w ostatnich miesiącach od nokautu do nokautu Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO) stoczy swoją kolejną zawodową walkę 23 września na gali w Chicago. Pojedynek urodzonego w Warszawie 23-latka odbędzie się na dystansie 10 rund.

Rywal polskiego pięściarza nie jest jeszcze znany. Poprzedni zawodowy pojedynek Fonfara stoczył w maju, zdobywając tytuł WBO NABO wagi półciężkiej.

Add a comment

W miniony piątek, mający ostatnio świetną passę polski "półciężki" Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO), odniósł swoje osiemnaste zwycięstwo na zawodowych ringach, pokonując przed czasem podczas gali w Chicago Kanadyjczyka, Anthony Russella.

- Chcę teraz odpocząć, stoczyłem już w tym roku trzy pojedynki. Nie myślę póki co o kolejnej potyczce, przyjdzie jeszcze na to czas - powiedział po wygranej Fonfara.

Choć polski pięściarz nie snuje póki co planów odnośnie najbliższej przyszłości, to jego szkoleniowiec, Sam Colonna, ma już pomysł, gdzie i kiedy jego podopieczny mógłby stoczyć następną walkę.

- Myślę, że byłoby świetnie, gdybyśmy mogli zawalczyć we wrześniu we Wrocławiu, podczas gali gdzie Tomasz Adamek spotka się w ringu z Witalijem Kliczko - powiedział Colonna.

Znany polskim kibicom przede wszystkim ze współpracy z Andrzejem Gołotą i Tomaszem Adamkiem trener, nie krył zadowolenia z piątkowego występu Fonfary.

- On ma dopiero 23 lata, a walczy jak weteran - nie próbuje desperackich akcji, tylko wyczekuje odpowiedniego momentu do ataku i skończenia rywala - skomplementował Colonna.

Add a comment

FonfaraW piątek swoje najważniejsze zwycięstwo w zawodowej karierze odniósł boksujący w kategorii półciężkiej Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO). Mieszkający na stałe w Chicago Polak pokonał przez nokaut w siódmej rundzie Anthony Russella (16-3-1, 5 KO), zdobywając pas WBO NABO wagi półciężkiej.

- Miałem delikatny kryzys w czwartej rundzie, ale potem wrócił mi oddech. W pierwszych rundach nie mogłem się trochę odnaleźć. Później zacząłem już dobrze boksować, dochodziły mocne ciosy i było OK - powiedział po zejściu z ringu "Polski Książę", który dzięki nowemu trofeum być może już niebawem zagości w pierwszej piętnastce rankingu World Boxing Organization.

Add a comment

Andrzej FonfaraW głównym wydarzeniu wieczoru gali rozegranej w Chicago, Andrzej Fonfara (18-2, 9 KO) pokonał przez nokaut w siódmej rundzie Anthony Russella (16-3-1, 5 KO) i zdobył pas WBO NABO wagi półciężkiej. Poza młodzieżowym mistrzostwem świata WBC, dla mieszkającego od wielu lat za Oceanem Polaka jest to największe osiągnięcie w zawodowej karierze.

Fonfara zakończył na swoją korzyść przed czasem już szósty pojedynek z rzędu. Gala w Chicago była dla pięściarza urodzonego w Warszawie trzecim tegorocznym występem.

Add a comment