onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Karolina MichalczukKarolina Michalczuk z Klubu Sportowego Paco, jedyna reprezentantka Polski w bokserskim turnieju olimpijskim w Londynie, podczas pobytu w stolicy Anglii ma za sobą już pierwszy sparing. W niedzielę podopieczna trenera Władysława Maciejewskiego zmierzyła się z Koreanką Kim Hye Song. Pierwotnie nasza pięściarka miała sparować z Brazylijką Eriką Matos, z którą podobnie jak z Koreanką może spotkać się dopiero w finale turnieju olimpijskiego (obie są w górnej połówce drabinki). Do walki z zawodniczką z Ameryki Południowej jednak nie doszło.

- Matos chyba przestraszyła się Karoli, bo w ostatniej chwili odwołała sparing. W tej sytuacji znowu trzeba było szukać sparingpartnerki. Na walkę zgodziła się jedynie Koreanka, która w 1/8 finału zmierzy się z Rosjanką Eleną Sawlewą - mówi Władysław Maciejewski, trener Karoliny Michalczuk. Sparing od początku toczył się pod dyktando zawodniczki Paco.

- Karola była bardzo zadowolona po walce. Nic więcej nie powiedziała. Znam ją na tyle dobrze, że mogę przypuszczać, że mocno zlała rywalkę. Ona nigdy nie chwali się taką sytuacją  - wyznaje trener Maciejewski, który do swojej podopiecznej dołączy w Londynie dopiero 3 sierpnia. Jutro Michalczuk i Hye Song mają sparować po raz kolejny. {jcomments on}