onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Yuriorkis GamboaMistrz świata WBA wagi piórkowej Yuriorkis Gamboa (18-0, 15 KO) po raz kolejny z powodu kontuzji stracił rywala na następną zawodową walkę. Czempion federacji WBC Elio Rojas, który 11 września miał być przeciwnikiem Kubańczyka w pojedynku unifikacyjnym nabawił się urazu ramienia i jego występ w ustalonym wcześniej terminie będzie niemożliwy. Rojas w roli oponenta dla Gamboy wcześniej zastąpił posiadacza pasa IBF Orlando Salido, który z kolei nie zaleczył do końca kontuzji jakiej nabawił się w swojej majowej walce.

Lou DiBella gdy tylko dowiedział się o kontuzji Rojasa, natychmiast rozpoczął naciski, aby Kubańczyk we wrześniu skrzyżował rękawice z promowanym przez niego byłym zunifikowanym czempionem wagi super koguciej Celestino Caballero (34-2, 23 KO). Ten pojedynek był już negocjowany, jednak przedstawiciele obu pięściarzy nie potrafili się porozumieć w sprawie podziału pieniędzy. {jcomments on}

Add a comment

Zwerbowanie do swojej grupy wysokiej klasy zawodnika jest dla każdego promotora sporym sukcesem. Powody są raczej oczywiste – dobrzy zawodnicy podnoszą prestiż, dają możliwość zdobywania tytułów, generowania odpowiednich pieniędzy. Jak ocenić jednak sytuację w której wyżej wymienione czynniki schodzą na dalszy plan, a priorytetem przeprowadzenia takiego werbunku jest.... prewencja? Genialne posunięcie szanującego się stratega czy może jednak zwyczajne wyrachowanie? Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, oczywistym wydaje się, iż wciągnięcie przez grupę Golden Boy Promotion do swoich szeregów argentyńskiego pięściarza Marcosa Rene Maidany, było ruchem stricte profilaktycznym.


Add a comment

Czytaj więcej...

18 września najważniejszą walkę w karierze stoczy Juan Manuel Lopez (29-0, 26 KO). Portorykańczyk na gali w Las Vegas zmierzy się ze słynnym Rafaelem Marquezem (39-5, 35 KO) w obronie pasa WBO kategorii piórkowej. 27-letni Lopez sam przyznaje, iż walka z Meksykaninem jest dla niego szczególnym wydarzeniem oraz nie lekceważy rywala, komplementując go.

- To walka mojego życia, spełnienie marzeń. Zawsze chciałem się zmierzyć z Rafaelem Marquezem czy Ivanem Vasquezem, nie ważne z którym spośród nich. Wszystko odbędzie się w MGM Grand, w dwusetną rocznicę walk o uzyskanie niepodległości przez Meksyk, w dzień, w którym 11 lat temu Felix Trinidad pokonał Oscara de la Hoyę.  Wszystko to ekscytuje mnie i sprawa, że nie mogę doczekać się daty 18 września. Sam Tito pojawi się na walce - powiedział Lopez, dodając: Rafa jest świetnym bokserem, jednak znamy go doskonale, bo od dawna śledziliśmy jego boks. Nie mam wątpliwości, że wszystko zmierza do szczęśliwego zakończenia. To jest mój moment. Czuję się zainspirowany w ten sam sposób, jak w momencie, gdy miałem walczyć z Danielem Ponce de Leonem. 

Add a comment

Miguel CottoPortorykańska gwiazda Miguel Cotto (35-2, 28 KO) nie jest zainteresowany proponowanym przez Lou DiBellę pojedynkiem z czempionem WBC wagi półśredniej Andre Berto (26-0, 20 KO). Obaj pięściarze stoczyli w tym roku po jednej walce i wciąż nie mają zaplanowanych żadnych występów na najbliższe miesiące.

Powrót na ring Cotto, który w czerwcu wywalczył pas w swojej trzeciej kategorii wagowej planowany jest wstępnie na 4 grudnia, jednak nie wiadomo kto miałby być rywalem Portorykańczyka. Ostatnio mówi się, że są naciski, aby kolejnym przeciwnikiem Cotto był Vanes Martirosjan. Berto z kolei ogłosił w internecie konkurs, w którym jego fani mają nadsyłać propozycję oponentów na następną walkę, a on postara się zakontraktować najbardziej pożądany przez kibiców pojedynek. {jcomments on}

Add a comment

Podczas gali Szumenow - Użełkow, po 14-miesięcznej przerwie na ringi powrócił Shawn Estrada (7-0, 7 KO). 25-letni prospekt kategorii super średniej w przeciągu 54 sekund zdemolował Eddie'go Huntera (3-4-1, 1 KO). Wspomnianą przerwę Estrady spowodował przewlekły uraz kciuka. Pierwotnie Amerykanin do boksu powrócić miał już 8 kwietnia, jednak wówczas w występie uniemożliwiły mu zdrowotne komplikacje.

Estrada to amerykański olimpijczyk z 2008 roku. W Pekinie pochodzący z Kalifornii bokser sukcesów nie odniósł, przegrywając w drugiej rundzie 5 do 11-stu z późniejszym mistrzem, Brytyjczykiem Jamesem DeGale.

Add a comment

W ubiegłą niedzielę, po porażce z Pongsaklekiem Wonjongkamem, na zawodowe ringi udanie powrócił Koki Kameda (23-1, 15 KO). Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych w czwartej rundzie znokautował wielokrotnego pretendenta do mistrzowskich tytułów różnych dywizji Cecilio Santosa (24-15-3, 14 KO).

Podczas gali w Osace swoje umiejętności zaprezentował również młodszy brat Kokiego, Daiki Kameda (17-2, 11 KO). Daiki z łatwością wypunktował Rosendo Vege (16-5, 11 KO) na dystansie 10 rund. Dla Japończyka była to rozgrzewkowa walka przed pierwszą obroną zdobytego na początku roku pasa WBA wagi muszej. 21-latek na 29 września zaplanowaną ma walkę z rodakiem Takefumim Sakatą.

Add a comment

Juan Manuel MarquezMistrz świata w trzech kategoriach wagowych Juan Manuel Marquez (50-5-1, 37 KO), który w sobotę po blisko rocznej przerwie powróci na zawodowe ringi twierdzi, że jeśli dojdzie do wyczekiwanej przez całe bokserskie środowisko walki wszech czasów pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr i Mannym Pacquiao, to Amerykanin wyjdzie z tej konfrontacji zwycięsko.

- Mayweather ma bardzo trudny styl do walki i dzięki temu, by wygrał. Jego głównym atutem jest to, że bardzo trudno go trafić. Jest bardzo trudnym pięściarzem do walki - twierdzi Meksykanin, który cały czas zgłasza chęci do trzeciej walki z Mannym Pacquiao. W dwóch poprzednich starciach z Filipińczykiem Marquez zanotował remis oraz niejednogłośną porażkę na punkty.

- Pacquiao sie mnie boi. Jeśli kiedyś dojdzie do mojej walki z Pacquiao to zdobędę pas w czwartej kategorii wagowej. On nie chce ze mną walczyć ponieważ po prostu się boi - mówi pięściarz o pseudonimie "Dinamita".

W sobotę Marquez stoczy rewanżowy pojedynek z Juanem Diazem (35-2, 23 KO), którego stawką będą pasy mistrzowskie federacji WBO oraz WBA wagi lekkiej.{jcomments on}

Add a comment

Dmitry PirogCeniony na europejskim rynku Dmitry Pirog (16-0, 13 KO), który długo czekał w kolejce na bój o prymat na Starym Kontynencie w sobotę będzie starał się wywalczyć wakujący pas mistrza świata WBO wagi średniej  wchodząc do ringu z mocno promowanym za Oceanem Danielem Jacobsem (20-0, 17 KO). Pojedynek odbędzie się w Mandalay Bay w Las Vegas, a dla Rosjanina będzie to debiut za Oceanem. Pirog cieszy się, że walka odbędzie się w USA ponieważ wierzy, że tamtejsi kibice znają się na boksie najlepiej na świecie.

- Nie mogę się doczekać mojego występu w USA bo tam kibice potrafią docenić dobry boks niezależnie od tego czy pokazuje go ich faworyt czy jego rywal. Liczę na dobry pojedynek i chcę zapewnić fanom dobrą zabawę - mówi Pirog, którego początki ze światem sportu nie wskazywały na to, że będzie odnosił sukcesy bokserskie.

- Mój pierwszy kontakt ze sportem to były szachy. Bardzo je lubiłem, ale czułem, że mam energię, która mogłaby się lepiej spożytkować przy większej ilości ruchu. Chciałem zapisać się do sekcji piłki nożnej, ale przez przypadek trafiłem na salę bokserską. Jak już tam poszedłem, to pomyślałem sobie, że spróbuję jednego treningu, spodobało mi się i zostałem przy tej dyscyplinie, a teraz walczę o tytuł mistrza świata. Jacobs to bardzo dobry pięściarz, mam do niego dużo szacunku, a kto będzie lepszy pokaże ring - opowiada Rosjanin.{jcomments on}

Add a comment

Don GeorgeDobry znajomy Andrzeja Fonfary Donovan George (20-0-1, 17 KO) stanie w piątek przed szansą na wywalczenie pasa WBO NABO kategorii średniej krzyżując rękawice z mocno bijącym Francisco Sierrą (21-3, 20 KO). George początkowo miał w piątek zmierzyć się z Curtisem Stevensem, ale ten stwierdził, że po porażce z Jeseem Brinkleyem nie jest jeszcze gotowy na kolejnego wymagającego rywala. 22-letni Sierra ostatnią porażkę zaliczył w październiku zeszłego roku przegrywając przez nokaut w pierwszej rundzie z Edisonem Mirandą.

Na tej samej gali wystąpi także trenowany przez Emanuela Stewarda Andy Lee (21-1, 15 KO) , który w swoim drugim tegorocznym pojedynku podejmie Jamesa Cooka (11-3-1, 8 KO). {jcomments on}

Add a comment

TheophaneW najbliższy piątek Ashley Theophane (26-4-1, 7 KO) zmierzy się w głównej walce wieczoru gali w Oklahomie z Delvinem Rodriguezem (25-4-2, 14 KO). 29-letni Anglik upatruje w tej walce swojej szansy na odmienienie dotychczasowej kariery. Theophane wierzy, że pokonanie znanego polskim kibicom z walki przeciwko Rafałowi Jackiewiczowi pięściarza otworzy przed nim nowe możliwości.

- Trenuję tak ciężko jak nigdy, bo doskonale rozumiem, że teraz nadszedł mój czas na pokazanie się światu i mam świadomość okazji jaką mogę wykorzystać. Wiem, że Rodriguez ma wielkie serce do walki, ale on już w przeszłości miał swoje szanse. Teraz nadszedł mój czas i pokażę to pokonując Rodrigueza - mówi trenujący w słynnym Gleasons Gym Theophane. {jcomments on}


Add a comment

Vanes MartirosyanJak donosi boxingscene.com, powołując się na "dobrze poinformowane źródła", być może niebawem niepokonany na zawodowych ringach Vanes Martirosyan (28-0, 17 KO) otrzyma swoją pierwszą mistrzowską szansę.

Rywalem urodzonego w Armenii podopiecznego Freddie Roacha miałby być znajdujący się aktualnie w posiadaniu pasa WBA kategorii junior średniej Miguel Cotto (35-2, 28 KO).{jcomments on}

Add a comment