Patronat medialny


 


Władimir KliczkoSobotnia porażka z Jeanem Pascalem kosztowała Chada Dawsona (29-1, 17 KO) utratę miejsca w Top-10 rankingu P4P magazynu "The Ring". Zamiast "Złego Chada" członkowie panelu rankingowego "Biblii Boksu" na liście dziesięciu najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe postanowili umieścić czempiona IBF i WBO "królewskiej" dywizji Władimira Kliczko (54-3, 48 KO).

- Pomimo swojego niewątpliwego talentu i widowiskowych walk w przeszłości, Chad Dawson przeciwko Jeanowi Pascalowi po prostu nie zaboksował jak zawodnik czołowej dziesiątki świata - argumentuje zmiany w rankingu P4P Nigel Collins z magazynu "The Ring". - O tym, że ostatecznie Władimir Kliczko zajął zwolnione przez Dawsona miejsce, zadecydował fakt, że zdominował kategorię ciężką, ale również jego pięściarskie umiejętności i zdolność do nokautowania swoich oponentów.

Aktualnie zestawieniu P4P "Biblii Boksu" przewodzi Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO).

Add a comment

Już w tą sobotę w Erfurcie czwartą obronę tytułu WBO wagi junior ciężkiej zanotuje Marco Huck (29-1, 22 KO). Niemiec zmierzy się z Mattem Godfrey'em (20-1, 10 KO), zdaniem fachowców będąc zdecydowanym faworytem. 26-letni pięściarz przekonany jest o swojej wyższości i twierdzi, iż Godfrey nie upora się z wywieraną przez niego presją:

- Moi fani kochają moją agresję i eksplozywność, a ja jestem przekonany o tym, że Matt Godrey posmakuje tego. Jestem zbyt agresywny dla niego. Pas zostanie w Niemczech. Chcę pokazać spektakularny boks i pokonać Godfrey'a w odpowiednim stylu - powiedział Huck. 

Add a comment

Jeden z bardziej znanych i cenionych trenerów na świecie - Freddie Roach, trenuje ostatnimi czasy bardzo wielu czołowych pięściarzy i nie zawsze jest w stanie poświęcić wszystkim odpowiednią ilość czasu. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że duża część przygotowań jego największej gwiazdy - Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) odbywa się na Filipinach. By nie zaniedbywać innych swoich pięściarzy, którzy mają także zaplanowane na jesieni walki, Roach postanowił, że Vanes Martirosjan (28-0, 17 KO), Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO), a także prawdopodobnie Amir Khan (23-1, 17 KO) polecą na Filipiny razem z nim, gdzie będą przygotowywać się do swoich walk u boku "Pacmana". Roach planuje rozpoczęcie przygotowań na 15 września.

Add a comment

Erik MoralesFederacja WBC postanowiła, że stawką najbliższej walki byłego mistrza świata trzech kategorii wagowych Erika Moralesa (49-6, 34 KO) będzie specjalny diamentowy pas mistrzowski wagi lekko półśredniej. Rywalem Meksykanina będzie 31-letni pięściarz z Glasgow Willie Limond (33-2, 8 KO). Pojedynek odbędzie się 11 września w Mexico City.

Pełnoprawnym czempionem federacji WBC w przedziale wagowym do 140 funtów jest Devon Alexander. Nie jest sprecyzowane czy diamentowy pas ma być prezentem koronującym wspaniałą karierę Moralesa czy też gwarantować Meksykaninowi w niedalekiej przyszłości pewną walkę właśnie z Alexandrem.

Add a comment

Po zwycięstwie Jeana Pascala (26-1, 16 KO) nad Chadem Dawsonem, pojawił się temat walki rewanżowej Kanadyjczyka z Carlem Frochem (26-1, 20 KO). Niespełna dwa lata temu Froch po bardzo zaciętym i emocjonującym pojedynku pokonał Pascala na punkty i wywalczył wakujący pas WBC kategorii super średniej. Brytyjczyk do dzisiejszego dnia jest jedynym pogromcą Pascala na zawodowych ringach i nic dziwnego, że ten zaraz po największym sukcesie w swojej karierze wyraził chęć zrewanżowania się Frochowi. Wypowiedź Pascala nie została z resztą pozostawiona bez odpowiedzi. Froch jest zainteresowany tym pojedynkiem, ale zaznacza, że mógłby się on odbyć dopiero po tym jak zakończy swój udział w turnieju Super Six.

- Niezależnie od tego czy miałaby to być walka o mistrzostwo świata czy też walka w umownym limicie, to jest to opcja godna rozważenia, po tym gdy Super Six zostanie już rozstrzygnięte - powiedział Froch. - Bell Centre wyglądało bardzo imponująco i jeżeli sędzią nie byłby Marlon Wright to walka mogłaby być zorganizowana w Montrealu. Dobrym rozwiązaniem byłby też pojedynek w Wielkiej Brytanii, gdzie Pascal zyskał wielu fanów po naszej pierwszej walce, która z resztą została wybrana na walkę roku 2008. Mogę też walczyć Las Vegas albo w Nowym Jorku. Gdziekolwiek, byle nie w Niemczech.

Add a comment

Już 18 września swoją kolejną zawodową walkę stoczy jeden z najzdolniejszych brytyjskich prospektów, mistrz olimpijski z Pekinu, James DeGale (7-0, 5 KO). W roli jego przeciwnika wystąpi Carl Dilks (14-2, 5 KO), a stawką tego pojedynku będzie pas WBA International w kat. super średniej. 24-letni DeGale już wybiega myślami w przyszłość, dosyć dokładnie precyzując swoje plany na najbliższe lata:

- W Wielkiej Brytanii jest sporo dobrych zawodników w mojej kategorii wagowej. Jednak wierzę, że to ja jestem najlepszy i zamierzam to udowodnić. W tym roku chciałbym zdobyć tytuł mistrza Wielkiej Brytanii, w przyszłym - kilka razy go obronić - by w końcu, w roku 2012  zawalczyć o ten prawdziwy, mistrzowski pas. 

W swoim ostatnim pojedynku, w maju tego roku, DeGale pokonał przed czasem swojego rodaka Sama Hortona. 

Add a comment

PascalJean Pascal (26-1, 16  KO) w sobotę sprawił jedną z największych niespodzianek ostatnich miesięcy, pokonując Chada Dawsona. Sporo swego czasu mówiło się o pojedynku między Kanadyjczykiem a Lucianem Bute (26-0, 21 KO), jednak jak stwierdził Pascal, obecnie to on jest jedną z gwiazd i to jemu powinno się składać propozycję takich pojedynków: 

- Nie potrzebuję gonić za Bute. Jestem jednym z najlepszych na świecie. Jeśli on chce pokazać światu, że należy do ścisłej czołówki, niech złoży propozycję walki ze mną. Obecnie nie muszę nikomu cokolwiek oferować.

Pascal odniósł się również do ewentualnej możliwości rewanżu z Dawsonem.

- Dawson wie teraz więcej o Pascalu. Jestem szybki, silny i sprytny. Co najwazniejsze, mam najlepszych fanów na świecie. Bardzo ciężko będzie mu wygrać w Montrealu,  gdyż mam fantastycznych kibiców i jestem jednym z najlepszych - powiedział 28-letni Pascal.

Add a comment

Wszystko wskazuje na to, iż dojdzie do drugi edycji organizowanego przez telewizję Showtime turnieju Super Six - tym razem w kategorii koguciej. Niejasna jak do tej pory jest jednak obsada. O ile pewny wydaje się udział Abnera Maresa, Vica Darchinyana, Josepha Agbeko i Yhonny'ego Pereza, o tyle dwa miejsca pozostają wolne.

Spekuluje się, iż jedno z nich zająć miałby Anselmo Moreno (30-1, 10 KO), który w sobotę po raz kolejny skutecznie obronił mistrzowski pas WBA koguciej. Panamczyk wydaje się oczywistą kandydaturą - od ponad dwóch lat jest mistrzem kategorii do 118 funtów, po drodze dwukrotnie pokonując czołowych jej pięściarzy tj. Nehomar Cermeno oraz Władimir Sidorenko.

Add a comment

Freddie Roach, po obejrzeniu ostatnich pojedynków Tima Bradleya i Devona Alexandra, jest pełne optymizmu przed potencjalnymi walkami "na szczycie" w wadze lekko półśredniej. Roach jest przekonany, że to jego podopieczny - Amir Khan (23-1, 17 KO) jest numerem jeden w kategorii do 140 funtów.

- Wydaje mi się, że Khan byłby w stanie pokonać Alexandra, Maidanę i Bradleya nawet jednej nocy - powiedział Roach. - Oni po prostu nie są najlepsi. Najlepszy jest Amir Khan.

Add a comment

Tavoris Cloud (21-0, 18 KO), który po niedawnym zwycięstwie nad Glennem Johnsonem przymierzał się już do walki ze zwycięzcą pojedynku Dawson - Pascal, nie jest zaskoczony porażką faworyzowanego Amerykanina i liczy na to, że to on będzie kolejnym rywalem Pascala.

- Nie lubię kopać człowieka, który już leży na ziemi, ale ja zawsze powtarzałem, że jeżeli ja i Dawson wyjdziemy razem do ringu, to ja zejdę z niego jako zwycięzca. Wystarczy popatrzeć na jego résumé. Zamiast walczyć z Diaconu to zwakował swój pas WBC i zawalczył z Tarverem. Potem zamiast bronić pasa IBF ze mną, pozbył się go i walczył z kimś innym. On wakował pasy, żeby walczyć ze słabszymi rywalami. To się musiał kiedyś skończyć - powiedział Cloud. - Jeżeli Pascal chce zrobić kolejną walkę unifikacyjną to ja jestem gotowy. Możemy walczyć w Montrealu, możemy walczyć w USA. To nie ma żadnego znaczenia.

Add a comment

Dawson PascalW ostatnią sobotę doszło do bardzo dużej niespodzianki, Jean Pascal (26-1-0, 16 KO) uczciwie i dosyć wyraźnie na ringu w Montrealu pokonał faworyzowanego Chada Dawsona (29-1-0, 17 KO) uważanego powszechnie za numer jeden wagi półciężkiej. Tym samym Kanadyjczyk obronił dzierżony od czerwca zeszłego roku pas mistrzowski World Boxing Council. Dzięki zaś temu, że w rankingu prestiżowego magazynu branżowego "The Ring" okupował drugą pozycję, a jego przeciwnik był na samym szczycie owego zestawienia, Pascal wzbogacił się również o pas czempiona "Biblii Boksu".

Pascal wygrał ten pojedynek bardzo sprytną taktyką. W momentach gdy nie atakował, starał się pozostawać poza zasięgiem wyższego i dysponującego większym zasięgiem Dawsona i przy okazji krążył wokół niego, aby i przeciwnik co chwila musiał zmieniać swoje ustawienie. Ułatwiał mu to oczywiście wprost olbrzymiej wielkości ring, na jakim toczył się pojedynek. Swoją drogą rewanż zapewne odbędzie w USA i już otoczenie "Złego" Chada zapewne zadba o to, by tym razem arena rywalizacji nie była aż tak gargantuicznych rozmiarów. Wracając do taktyki sobotniej walki, podkreślić należy, że atak Pascala odbywał się przy pomocy krótkich spięć. Jean szybko doskakiwał do przeciwnika, zadawał kilka ciosów i po wydłużeniu dystansu dalej go okrążał, regenerując przy tym siły nadwątlone powtarzającymi się energochłonnymi, ofensywnymi eksplozjami. Przy pomocy bardzo podobnej taktyki w 2008 roku Carlos Quintana sprawił inną wielką sensację dosyć wyraźnie wygrywając na punkty z Paulem Williamsem, który wcześniej wydawał się w tej wadze być maszyną w ludzkiej skórze. Chad Dawson najbardziej lubi być atakowany, frontalnie , bo wówczas może wykorzystywać swoją bardzo dobrą szybkość i ogólnie rozumianą sprawność, by bezwzględnie kontrować nacierającego przeciwnika. Pascal jednak odwrócił role i to właśnie Dawson musiał ruszyć do ataku - widać było, że nie czuje się w tym najlepiej. Gdy Kanadyjczyk robił swoje ofensywne zrywy, Amerykanin wielokrotnie nie nadążał z wycofaniem się w linii prostej, a jeśli w ogóle stał wówczas w miejscu, to nienajlepiej radził sobie z blokowaniem ciosów. Bardzo dobrym posunięciem Pascala było bicie na korpus. Jego przeciwnik przy pomocy wysokiej gardy dobrze bronił głowy, jednak w czasie zrywów dawał się trafiać dużą ilością ciosów na dół. Warto w tym miejscu dodać, że suspensorium Chada bylo zbyt duże, zbyt wysoko osadzone, przez co chroniło go nie tylko przed nielegalnymi ciosami w podbrzusze, ale również przed częścią ciosów zgodnych z przepisami boksu profesjonalnego. Jeśli chodzi o Dawsona to on w przeszłości nie raz już udowodnił, że w biciu na dół jest zdecydowanie dobry, udowodnił że potrafi bić na korpus zarówno dynamiczne ciosy pojedyncze jak i szybkie kombinacje. Dziwi więc, że w ostatniej walce bardzo długo zaniedbywał ten właśnie element ofensywy. Pierwsze mocne ciosy na korpus w jego wykonaniu mogliśmy zobaczyć dopiero w piątym starciu. Wcześniej Dawson mając np. Pascala na linach, starał się go trafiać kombinacjami na głowę i skutkowało to tym, że zdecydowana większość jego aktywności kończyła swój żywot na wysokiej gardzie Jeana.

Add a comment

Czytaj więcej...