Patronat medialny


 

Dimitrij Biwoł (19-0, 11 KO), który jutro w Las Vegas zmierzy się z liderem rankingów P4P Saulem Alvarezem (57-1-2, 39 KO), odniósł się do krytyki pod swoim adresem ze strony Władimira Kliczki.

"Dr Stalowy Młot" długo nalegał, by obóz "Canelo" zrezygnował z walki z reprezentującym Rosję Biwołem na znak protestu przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę.

- Wspierałem Kliczkę przez całą jego karierę, podobał mi si ę jego styl i cieszyły mnie jego zwycięstwa. On był sportowcem, więc powinien oddzielać politykę od sportu. Ale teraz jest politykiem. To smutne że chce mieszać sport i politykę - oświadczył Biwoł, który do ringu przeciw Alvarezowi wyjdzie pod flagą neutralną.