Patronat medialny


 


Deontay Wilder uważa, że po przegranej przez techniczny nokaut w sobotniej walce Anthonym Joshuą Władimir Kliczko (64-5, 53 KO) powinien zakończyć sportową karierę. Amerykański czempion jest zdania, że znakomity Ukrainiec, który przez dekadę rządził wagą ciężką, nie powinien w wieku 41-lat podejmować kolejnych wielkich wyzwań. 

- Kliczko musi sobie wszystko teraz przemyśleć, rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". Powinien zastanowić się, czy musi jeszcze cokolwiek udowadniać w tym sporcie - tłumaczy swoje stanowisko "Bronze Bomber". - Ja, że on powinien już odejść, zrozumiałem, gdy nie był w stanie dokończyć walki [z Joshuą] w szóstej rundzie. Kobe Bryant powiedział, że zdał sobie sprawę, że czas kończyć, gdy nie mógł już na boisku wykonać swoich ulubionych zagrań. Jeśli nie możesz zrobić już swoich ulubionych sztuczek, to lepiej odejdź, bo może ci się stać krzywda. 

- Nie niszcz swojego wizerunku, Władimir. Już teraz masz zagwarantowane miejsce w Galerii Sław i status legendy - nie psuj tego! - apeluje Wilder i dodaje: - Żal mi jest wszystkich mistrzów, którzy zepsuli swój dorobek. Nie mogę patrzeć jak dalej boksują i są nokautowani.

Przegrana z Anthonym Joshuą była drugą z rzędu porażką niepokonanego wcześniej przez ponad 11 lat Władimira Kliczki. W listopadzie 2015 roku Ukrainiec uległ na punkty Tysonowi Fury'emu.