Patronat medialny


 


Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) i Anthony Joshua (18-0, 18 KO) mają już za sobą kilka spotkań twarzą w twarz przy okazji imprez promujących ich walkę o pasy WBA i IBF wagi ciężkiej. Jak do tej pory pięściarze ani razu nie wdali się w ostrzejszą wymianę zdań. Kliczko, który w 13 lat młodszym Brytyjczyku widzi swoją "młodszą kopię", zapewnia jednak, że przyjazna atmosfera na konferencjach prasowych nie jest prognozą nudnego pojedynku. 

- To tylko cisza przed burzą - mówi "Dr Stalowy Młot". - Pięści jednak pójdą w ruch i przez dwanaście rund czy ile tam walka będzie trwała będą latały. To nie jest nic osobistego, po prostu biznes. 

- Dla mnie taka atmosfera to nobilitacja dla boksu, to jest dla niego dobre. Pitagoras, Platon, Jack London i Nelson Mandela uczyli, że w boksie chodzi o szacunek i inteligencję, a nie po prostu o brudny język - tłumaczy swój punkt widzenia ukraiński czempion. 

Władimir Kliczko do czasu porażki z Tysonem Furym w listopadzie 2015 roku pozostawał niepokonany przez blisko 11 lat, przez ponad 9 lat dzierżąc mistrzowskie pasy wszech wag.